Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Savoir-vivre przy stole

    13.12.08, 10:12
    całość tekstu jest ok, a ostatnie zdania przydadzą się niektórym...
    często stołuję się w restauracjach i z żenadą patrzę na przedstawicieli różnych firm, którzy zapraszają kontrahentów na służbowy obiad po czym płacą kartą, biorą i fakturę i na tym koniec. Wychodzą pewnie z założenia, że kelner ma swoją pensję - A TO PRZECIEŻ NIE TAK (w artykule jest to jasno na szczęście określone).
    pozdrowienia dla wszystkich oszczędnych ;)
      • Gość: Midi Savoir-vivre przy stole IP: 89.108.222.* 13.12.08, 10:13
        Szanowna Pani Izo,
        Przecieram oczy z niedowierzaniem, czytając rady typu "Jeśli nie
        znamy go bezpośrednio, najlepiej wypytać o wszystko jego
        asystentkę. [...] Często bywa, że to właśnie asystentki obu stron
        wiszą na telefonach i zastanawiają się, jak najlepiej dogodzić
        swoim szefom".
        Jak być może Pani zauważyła, mamy XXI wiek i mieszkamy w Europie.
        Jeśli naprawdę wydaje się Pani, że życie tak właśnie wygląda (on -
        szef, któremu trzeba zapewnić smaczny posiłek na Bardzo Ważnym
        Biznesowym Spotkaniu, i ona - asystentka, "wisząca na telefonie i
        zastanawiająca się, jak najlepiej dogodzić swojemu Szefowi"), to
        chyba pora wrócić do szkoły i nadrobić zaległości z zakresu wiedzy
        o społeczeństwie, bo się Pani ośmiesza.
        • Gość: gość Re: Savoir-vivre przy stole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.08, 11:17
          Tak, "mamy XXI wiek i mieszkamy w Europie". A konkrteniej - w
          Polsce. Jeśli komuś się wydaje, że życie tak NIE wygląda, to znaczy,
          że nie był w Polsce szefem (albo jego asystentką).
          • Gość: szajka Re: Savoir-vivre przy stole IP: *.ip.telfort.nl 13.12.08, 14:07
            Artykul zenujaco banalny, a rady przydatne rzeczywiscie chyba tylko
            dla tych, w ktorych swiecie ´asystentka´ jest rodzaju zenskiego.
      • Gość: gosc z Kaliforni Savoir-vivre przy stole IP: *.socal.res.rr.com 13.12.08, 17:13
        tego rodzaju biznesowe lunche chyba sa wsrod szemranych grup
        biznesowych niezupelnie legalnego biznesu , w normalnym biznesie
        przynajmniej w Stanach, kontrakty na setki milionow dolarow zalatwia
        sie przez email, nie ma czasu ani przede wszystkim ochoty na te
        bizantyjskie spotkania, poza tym placa karta kredytowa zawsze mozesz
        dopisac napiwek poniewaz musiz podpisac wydruk kwoty do zaplacenia ,
        zawsze to robie 15% do 18% kwoty przed podatkiem.
      • Gość: taki jeden A ja nigdy napiwków nie daje! IP: *.multi-play.net.pl 13.12.08, 18:40
        A ja z żenadą patrze na buraków którzy dostaja rachunek np na 95 zł i z nonszalancją rzucając 100 zł, dodają "reszty nie trzeba" jednocześnie ukradkowo rozglądając się po sali i zaproszonych gościach, upewniając się czy wszyscy zauważyli że, "stać go".
        Zazwyczaj płacę duże rachunki w restauracjach, często powyżej 100 zł i nigdy nie daje napiwków!
        Może się to komuś nie podoba (kelnerom?), ale dokładnie właśnie tak uważam, że kelner zarabia tyle ile ma na liście płac. Jak mu to nie odpowiada to niech zmieni pracę.
        A jeśli kierownik restauracji chce mieć dobrych, profesjonalnych kelnerów, to niech im odpowiednio płaci a nie zamiata koszty wynagrodzenia pod dywan w postaci napiwków bez podatku.
        W żadnej innej branży napiwków się nie daje, skąd więc pomysł że należny dawać je kelnerom?
        • hachisch Daje zawsze napiwki. 13.12.08, 19:08

          Widuje takich jak ty, nieobytych burakow. Napiwki w uslugach
          daje caly cywilizowany swiat. I nie dorabia do tego filozofii.
          Jezeli bedziesz jadl po raz trzeci w tej samej restauracji
          to znajdziesz tampon w swoim soku. Smacznego :).
          • Gość: Mizia Nie daję napiwków IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.12.08, 21:24
            Ja też nie daję napiwków, bo w mojej branży (też usługi) napiwków
            nikt mi nie daje po wykonaniu zlecenia. I za każde zarobione
            pieniądze w firmie jednoosobowej grzecznie płacę PIT i VAT.
      • kleofas28 Daje napiwki. 14.12.08, 06:34

        Polacy sa znani w swiecie (razem z Niemcami) jako
        niedajacy napiwkow. Wiadomo, zubozali turysci.
      • Gość: Hugo Savoir-vivre przy stole Kelener ma swoją pensje IP: *.silesiamultimedia.com.pl 19.12.08, 00:02
        NIe mam zamiaru dawać kelnerowi dodatkowej kasy.
        Jego robota polega na obsługiwaniu ludzi. I szef mu za to płaci.
        Klient mojego szefa (jestem inżynierem) też nie widzi powodów żeby mnie ekstra
        wynagradzać
    Pełna wersja