Gość: hieronim
IP: *.lodz.msk.pl
23.12.08, 17:41
Ja tam nie narzekam. W moim fachu zawsze ktoś w święta musi wziąć dyżur.
Miły oddech od siedzenia z rodziną, rozmów o d... Maryni, przymusowego
obżarstwa i gapienia się po raz piąty na ten sam film w TV.
Polecam to rozwiązanie każdemu, komu święta wychodzą po kilku godzinach bokiem.