Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Przymuszanie do przyjęcia dodatkowych obowiązków

    IP: *.alcar.pl 07.01.09, 13:21
    Witam, pytanie moje kieruję do osób obeznanych z przepisami prawa pracy i prosze o porade prawna:
    Pracuje na stanowisku menedzerskim w dziale zakupow, od jesieni kolezanka z dzialu marketingu przebywa na dlugim zwolnieniu lekarskim. Szef pytal czy podejme sie jej zastepstwa na co nie wyrazilem do tej pory zgody. Obecnie szukuje sie zagraniczny wyjazd sluzbowy, na ktory ona nie pojedzie ze wzgledu na zwolnienie. Szef zlecil sekreterce rezerwacje biletu lotniczego na ten wyjazd dla mnie pomimo, ze nie wyrazilem zgody na wyjazd. Pytanie: co moge zrobic?
    Obserwuj wątek
      • b.bujak Re: Przymuszanie do przyjęcia dodatkowych obowiąz 07.01.09, 16:25
        jedyne rozsądne rozwiązanie to chyba tylko rozmowa jak człowiek z człowiekiem
        (Ty-szef) - oczywiscie zakładając, że masz rzeczowe argumenty przeciwko temu
        wyjazdowi a nie jest to twoja niechęć jedynie...
        jesli chodzi o strone formalną, to zazwyczaj w umowie bądź w obowiązkach
        pracownika stosuje się taki ogólny zapis typu "wykonywanie zajęć zleconych przez
        przełozonego", więc wtedy sytuacje , jak Twoja podpina się pod coś takiego -
        albo pod "sytuacje wyjątkowe/awaryjne" czy jak je tam zwał :)
        reasumując - możesz próbować się stawiać, ale masz wówczas spore szanse na
        pogorszenie swojej sytuacji;
        • Gość: Kadrowy Re: Przymuszanie do przyjęcia dodatkowych obowiąz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.09, 17:05
          Ma prawo cię zwolnić za niewykonanie polecenia służbowego a to
          dlatego że w prawie pracy jest zapis,że pracodawca ma prawo do
          zmiany/przesunięcia na inne stanowisko bądź innych obowiązków nie
          obniżając przy tym wynagrodzenia.
          Przykład (z mojej firmy) Kierowca poszedł na
          zwolnienie/urlop,konserwator zostaje przsunięty do pracy na w/w
          stanowisko i mimo że kierowca zarabia sporo więcej on dostaje swoją
          pensje.Powinno to się odbyć formalnie (pismo o zmianę/przesunięcie
          na inne stanowisko)Jednak koleżanka może ma podobne,wtedy na
          życzenie pracodawcy przejmujesz jej obowiązki ale przecież jak
          jesteś za nią na wyjeździe nie robisz swoich więc teoretycznie nie
          można mieć pretensji.Pozdrawiam.
        • Gość: Kadrowy Re: Przymuszanie do przyjęcia dodatkowych obowiąz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.09, 22:22
          Gość portalu: barney napisał(a):

          > Mam jeszcze taki pomysł że możesz odwiedzić tą 'chorą' pracownicę,
          tylko oczyw
          > iście to powinna być niezapowiedziana wizyta, np podaj się za
          kuriera że masz
          > przesyłkę , i że musi ona koniecznie podpisać tak żeby wyszła z
          domu, wtedy sz
          > ybko pstrykasz fotkę i mówisz że jak nie wróci do pracy to
          pokazujesz szefowi
          > i że może ją zwolnić dyscyplinarnie.

          Kolego jak nie znasz przepisów to nie wprowadzaj w błąd a
          tymbardziej nie proponuj robienia głupot.Nie każda choroba a wręcz
          niewiele jest obwarowanych obowiązkiem siedzenia wogóle w domu,a co
          dopiero wyjściem przed dom.Jakim problemem jest wyjście na spacer z
          ręką w gipsie (to tylko przykład)natomiast w pracy już to
          przeszkadza (czyt. uniemożliwia wiele czynności)
          Także fotki możesz robić ale najlepiej w lato z koleżankami w
          plenerze:) Pzdr.
            • Gość: Kadrowy Re: Przymuszanie do przyjęcia dodatkowych obowiąz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.09, 19:05
              monia420 napisała:

              > A dlaczego zwyczajnie nie porozmawiać i powiedzieć o co chodzi? Ja
              spodziewam
              > się, że chodzi o to, że trzeba wykonywać obowiązki za kogoś, "za
              darmo". Może
              > rozmowa rozwiąże problem?

              Znowu ktoś (tym razem moni nie czyta ze zrozumieniem)Skoro ona
              będzie wypełniać czyjeś obowiązki (wyjazd) to KTOŚ będzie wykonywał
              jej obowiązki albo nikt nie będzie ale jej czas pracy sie nie
              zmienia więc nie robi "za darmo"
              • monia420 Re: Przymuszanie do przyjęcia dodatkowych obowiąz 09.01.09, 13:11
                Do kadrowego!
                Obawiam się problem polega nie na tym, że dwie osoby się zamienią pracą (jedna
                osoba jest na zwolnieniu) tylko, że jedna osoba jednak będzie musiała zrobić
                swoją robotę i tego kogoś. Dalej upieram się, że problemem nie jest nieobecność
                drugiego pracownika, tylko niekorzystne rozwiązanie dla tego, który pracuje.
                Jeśli pracownik porozumie się z szefem, że owszem, może wykonywać zastępstwo,
                ale w tym czasie nie będzie wykonywał swojej pracy - to OK. Tutaj nie było mowy
                o próbie porozumienia, dlatego sytuacja jest niejasna dla autora wątku.
            • mojekontolalala Re: Przymuszanie do przyjęcia dodatkowych obowiąz 12.01.09, 13:04
              mijo81 napisał:

              > I wtedy ten szef musiałby robić za dwóch i siebie samego :)

              niee, szef by zwolnił cały świat a potem domagał sie refundacji
              jak widać podstawowy problem polskich szefów - zrozumienie że praca to umowa
              wykonania określonych czynności za kase, a nie niewolnictwo

              z wypowiedzi autora widać że to osoba odpowiedzialna , przejmująca sie
              zadaniami, on nie chce schrzanić coś na czym sie nie zna
              a szef.. no ja znam osobiście taki przykład
              kolega był zatrudniony jako inżynier ds. ruchu czy jakoś tak sie to nazywało w
              jednej fabryce
              miał kupować części zamienne i materiały eksploatacyjne do maszyn na produkcji ,
              miał to robić w biurze, pewnego dnia z powodu choroby kierowcy musiał wziąć swój
              samochód i pojechać po jeden olej do maszyny "w drodze wyjątku"
              jaki był finisz... a no potem musiał regularnie jeździć swoim autem i jeszcze
              szef miał pretensje, że panowie z warsztatu nie pilnowani, ale gdy kolega
              powiedział, że benzyne zużywa i amortyzacja auta kosztuje wywiązała sie
              awantura, bo szef uważał, że etat trzeciego kierowcy w zaopatrzeniu już nie jest
              potrzebny (dwaj pozostali oczywiście nieraz przekraczali czas pracy)
              może to przykład nie dotyczący negocjacji jak praca autora, ale... ale myśle, że
              takie dodatkowe zajęcia powinny się wiązać z dodatkową kasą, a nie tylko
              "większym stresem i większym czasem spędzonym poza domem"
              skoro praca to towar, to jak pan byznesman idzie do sklepu kupić cukierki, to
              chyba nie oczekuje, że po zważeniu stwierdzi "to pani jeszcze garść dorzuci" bez
              potrzeby dopłacenia
              kolega znalazł lepszą pracę a tamten koleś ponoć został wykupiony przez inne
              zakłady :]

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka