Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Kompleksy a praca u mężczyzn?

    IP: 83.17.156.* 16.01.09, 09:11
    Jak to jest, że niektórzy mężczyźni traktują pracę jak misję
    życiową, bez której nic nie znaczą? Czemu muszą opowiadać o sobie
    niestworzone historie - jacy są niezastąpieni, jak ich szef chwali,
    jakie mają niesamowite warunki pracy. Potem okazuje się, że szef to
    chwali tylko czasami, że nie ma ludzi niezastąpionych a warunki
    pracy podobne dla wszystkich pracowników. No i oczywiście ile to on
    nie zarabia (a prawda bywa różna)Panowie!!! Co się z Wami stało???
    Widzę jak pracuje mój mąż - bardzo dużo i dużo go to kosztuje. Nie
    ma z tego tytułu super zarobków tylko przeciętne ale jakby go
    posłuchać to prawie prezes (taki wazny w firmie i tyle kasy zbiera)
    No po prosty życie usłane sukcesami a jak popatrzysz na człowieka to
    wrak bez uśmiechu. W którym miejscu Waszego życia powiedziano
    Wam ,że określa Was tylko praca, tylko stan konta, tylko opinie
    pracodawców? Na prawdę macie tak niskie poczucie własnej wartości?
    Zrobicie wszystko dla oklasków??? Wczoraj kolega z pracy nie poszedł
    na ważne badania bo bał się poprosić o urlop (wcześniej poważnie
    chorował przez 3 tygodnie)moja szefowa zapytała się go (jak już się
    dowiedziałą), czy jest szalony czy nieodpowiedzialny? Jak jest z
    Panami na forum? Mnie zaczyna to przerażać ROBOTY nie ludzie. Tylko
    nie mówcie, że ciężko o pracę, boicie się zwolnień, macie na
    utrzymaniu rodziny itp. Wiecie sami, że to wymówki.
      • monia420 Re: Kompleksy a praca u mężczyzn? 16.01.09, 09:24
        A ja wiem, że to nie wymówki - to presja i oczekiwania społeczne, wychowanie w
        określonym modelu i atawizm. U mnie wygląda to tak, że mąż zarabia dużo więcej
        ode mnie i utrzymujemy się głównie dzięki jego zarobkom. Gdyby ich zabrakło to
        byłoby ciężko, bo w tej chwili starcza nam na przeżycie od pierwszego do
        pierwszego (oczywiście w uproszczeniu, bo od czasu do czasu chodzimy do kina,
        kupujemy książki). Widać to szczególnie w okresie grypowym - jedno zwolnienie
        lekarskie i od razu widać znaczny ubytek pieniędzy. Mąż się na to nawet nie
        złości - oni chyba tak mają - pogodził się z tym, że jest tak jak jest. Druga
        rzecz, że mężczyznom trudniej przychodzą zmiany. I o ile ja zarabiam coraz to
        więcej, bo zmieniam prace (bo nie znalazłam jeszcze tej idealnej), o tyle mąż
        tkwi w znanym schemacie. Pracuje w zawodzie, robi to co umie i co nawet lubi - i
        to wystarcza. Bo faceci to także minimaliści.
        Konkluzja: wychowanie społeczne wymaga pracy na pełnych obrotach, potrzeby
        społeczne także się z tym wiążą (utrzymanie rodziny), minimalizm, niechęć do
        podejmowania zmian (ryzyka?), świadomość sytuacji na rynku pracy, podatność na
        korporacyjne pranie mózgu
        • Gość: facet Re: Kompleksy a praca u mężczyzn? IP: *.e-wro.net.pl 16.01.09, 09:39
          pewnie twój facet ma to nieszczeście , że ma za żonę kobietę bez
          emocji i po prostu w waszym związku jest brak miłości. Tylko praca
          zapewnia przeżywanie emocji, bo w domciu twój facet nie ma nic.
          • Gość: myszka Re: Kompleksy a praca u mężczyzn? IP: 83.17.156.* 16.01.09, 12:16
            "facet" ponoć wybiórcze czytanie świadczy o ignorancji a ta zawsze
            jest objawem jednego ....Hm.. Czytanie ze zrozumieniem to jednak
            trudna sztuka.
            Co do tematu: fakt, że presja społeczna robi swoje ale w tym tkwi
            siła jednostki żeby sie jej nie poddawać. Panowie sami sobie wiążą
            pętlę na szyji-poświęcają się tylko pracy, ta nie daje oczekiwanych
            rezultatów więc dają z sieie jeszcze więcej, potem nie mogą obniżyć
            lotów poniżej jakiegoś poziomu i w rezultacie żyją żeby pracować a
            nie na odwrót. Przeraża mnie to. Strach pomyśleć co się dzieje gdy
            stracą jedyną rzecz , która (jak im sie wydaje) ich określa-
            pracę.Panowie ! Więcej szacunku dla samych siebie!
            • alexanderson Re: 16.01.09, 12:27
              Gość portalu: myszka napisał(a):
              > Strach pomyśleć, co się dzieje, gdy stracą jedyną rzecz, która
              (jak im się wydaje) ich określa - pracę. Panowie! Więcej szacunku
              dla samych siebie!

              Trudno mi o szacunek do siebie, jak piąty miesiąc nie mogę znaleźć
              żadnej pracy i muszę całe życie mieszkać z rodzicami...
              • Gość: myszka Re: IP: 83.17.156.* 17.01.09, 17:06
                No właśnie - a dlaczego trudno Ci o szacunek do samego siebie? O co
                chodzi? Wytłumacz mi to? A gdybyś miał robotę za dobrą kasę i
                codziennie "prostytuował" się dla niej? Wtedy miał byś szacunek?
                Byłbyś lepszym człowiekiem?
            • lena575 Re: Kompleksy a praca u mężczyzn? 16.01.09, 12:41
              Coś w tym jest, masz rację. I to jeszcze nic gdy mężczyzna prawie
              cały poświęca się pracy, żyję nią ale gorzej gdy zauwża,że jego żona
              nie ma ambicji zawodowych. On już tak niewiele przebywa w domu, że
              nie ma pojęcia ile pracy wymaga dom, ile czasu zajmują dzieci.
              Mój dyrektor którego w firmie zastać można w prawie każdym dniu
              tygodnia w g.7-19, w luźnej rozmowie mną ustalającej kierowanie
              następnym projektem wyraził podziw,że mnie się chce a jego żona uczy
              w szkole małe dzieci i nie ma ambicji. Ponieważ ich znam, wiem jaką
              ma fantastyczną żonę i 3 fajnych dzieci (12,11 i 7 lat) a ja mam
              dorosłą córkę i męża też dużo pracującego. Oczywiście musiałam mu
              powiedzieć, jaka szkoda,że nie zauważa, że dom i zadbane dzieci ma
              dzięki tej małoambitnej zawodowo żonie. Nie chciałby pewnie by jego
              dziećmi zajmowały się opieki a żona kierowała następnym projektem w
              firmie.
          • lena575 Re: Kompleksy a praca u mężczyzn? 16.01.09, 12:52
            "Facet" - idealny przykład postawy seksistwowskiej - wszystkiemu
            winne s kobiety!!! A przygłupi facet jest albo nie jest odpowiednio
            stymulowany. Bez kobiecej stymulacji facet ginie.
      • Gość: zdesperowany Re: Kompleksy a praca u mężczyzn? IP: *.chello.pl 16.01.09, 12:53
        Tak mają tylko Ci faceci, którzy nie posiadają żadnych pasji. Wiem
        to banalne, ale lubię prowadzić obserwacje socjologiczne i widzę po
        swoich kolegach, że Ci, którzy nie wiedzą, co ze sobą zrobić po
        powrocie do domu mają ogromne ciśnienie na pracę. I niestety są
        zakałą, bo nie potrafią zrozumieć, że ktoś inny ma jednak życie poza
        pracą. Rzeczy, które sprawiają mu fun i pozwalają po prostu cieszyć
        się życiem.
        Niestety część z tych mężczyzn zachowuje się tak, bo trafili na
        niewłaściwe partnerki życiowe. Wiem, to też trywialne, ale mezalians
        wciąż istnieje, ma tylko inny wymiar. No i taki facet nie chce
        wracać do domu, bo nawet jak do niego wróci, to i tak nie sprawi mu
        to radości. Praca więc staje się wymówką, że szef, że kasa, że nowy
        projekt... a to po prostu brak wzajemnego zrozumienia i miłości w
        domu.
        • Gość: myszka Re: Kompleksy a praca u mężczyzn? IP: 83.17.156.* 17.01.09, 17:02
          Nie 'zdesperowany" to raczej są wyjątki. Większość Panów jednak lubi
          wracać na łono rodzinki. Mam wrażenie, że z jednej strony mężczyźni
          nie chcą aby ich traktować jak bankomaty ale z drugiej robią
          wszystko aby właśnie tak być traktowani. Denerwuje ich gdy kobiety
          to robią ale sami właśnie tym chcą nam zaimponować. Sporo Panów
          czuje się upokorzonych gdy ich partnerki zarabiają więcej. Powiedz
          mi dlaczego??? Wydaje mi się ,że w dużej mierze jest to wina
          wychowania i poddawania się społecznym stereotypom.
        • Gość: myszka Re: Kompleksy a praca u mężczyzn? IP: 83.17.156.* 17.01.09, 17:14
          Bardzo skomplikowana jest psychika mężczyzn. (i to nie jest
          złośliwość)Jesteście pełni sprzeczności Panowie ale pewnie Wy tak
          samo myślicie o kobietach:-))
    Pełna wersja