Gość: sytuacjonista
IP: 78.152.25.*
16.01.09, 15:20
Byłem dzisiaj na rozmowie rekrutacyjnej firmy Vision Express w
Poznaniu,w hotelu Mats. Czegoś takiego jeszcze w życiu nie
widziałem. Prowadzący-klasyczny przykład człowieka korporacji-
żarliwość hunwejbina, polot wikarego i dziki błysk w oczach. Człek
ów zebrał 30 osób starających się o angaż w VE w sali konferencyjnej
i przez 1,5(!)godziny rozprawiał o potędze firmy. Przecierałem oczy
ze zdumienia widząć tę żałosne występy, nie mające nic wspólnego z
rozmową o pracę. Było to metodyczne pranie mózgu,co oczywiście jest
integralnym elementem polityki korporacji jednak pierwszy raz
widziałem coś podobnego już na rozmowie kwalifikacyjnej...szok!
Wodzirej wykrzykiwał sentecje typu: "Musicie poświęcić swoje życie
prywatne bez reszty firmie!Bez tego nic nie osiągniecie.Musicie być
zawsze dyspozycjni!" Psychopata.