Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Sen o Holandii.

    13.11.03, 13:14
    Witam wszystkich,
    za tydzien wyjezdzam z chlopakiem do Holandii. Jedziemy "w ciemno", sporo
    naszych znaomych bylo, wrocilo, pojechalo znowu, nawiazalam kontakt przez net
    z wieloma ludzmi, ktorzy byli, sa, beda, ale... Nie wiem, czemu wszyscy robia
    z tego taka tajemnice??? Gdy sie pytam, gdzie pracowali, co robili, jak
    rozmawiac z Holendrami o pracy "na czarno", gdzie najlepiej szukac itp.,
    wszyscy nabieraja wody w usta!!! Ludzie, co z wami jest??? Przeciez to
    naturalne pomagac sobie nawzajem, jeszcze gdybym chciala kontakty, nagabywala
    o pomoc... Ale nie, poprostu sie pytalam, jak zaczynali, jak bylo na
    poczatku... Przeciez kazdy jakos zaczynal. Niestety, wiem, ze mozna liczyc
    tylko na siebie. Troche to przykre, nie?
    Pozdrawiam wszystkich i nie trace optymizmu.
    Moze ktos do mnie napisze... agamuza@gazeta.pl
      • Gość: Linn Re: Sen o Holandii. IP: *.dialup.tiscali.it 13.11.03, 13:58
        Jak pojedziesz i rozejrzysz sie, zrozumiesz powody. A moga byc rozne...
      • Gość: Saba Re: Sen o Holandii. IP: *.dsl.hccnet.nl 13.11.03, 15:35
        agamuza,
        Jestes niekonsekwentna w tym co piszesz, z jednej strony twierdzisz, ze
        nawiazalas mnostwo kontaktow z ludzmi pracujacymi w Holandii, a z drugiej, ze
        wszyscy robia z tego tajemnice... To jak nawiazywaliscie ten kontakt? Milczac?
        A tak w ogole to o co ci chodzi - o to zeby ktos oddal ci adres nielegalnego
        pracodawcy, do ktorego sam chce wrocic? przeciez nie bedzie cial galezi na
        ktorej sam siedzi.
        Nie potrafie ci pomoc, nawet gdybym chciala, nie posrednicze w szukaniu pracy
        na czarno, ani nie popieram tego sposobu budowania opinii nt Polakow w
        Holandii, ale jak bedziesz glodna gdzies sie blakac po dworcach to daj znac, u
        mnie zawsze ciepla zupa.
        Zycze powodzenia

        Saba
        • agamuza Re: Sen o Holandii. 13.11.03, 15:53
          Byc moze zle sie wyrazilam - wszyscy, ktorych pytalam o doswiadczenia (znajomi
          i nieznajomi), wykrecali sie od odpowiedzi. A ja sie glownie pytalam o koszty
          mieszkania, jedzenia, ogolne warunki zycia tam panujace itp. Czy to taki wielki
          sekret? Fakt, podpytywalam tez o prace, ale o ich doswiadczenia w tym zakresie,
          jak sobie dawali rade na poczatku. Nie interesuja mnie "kontakty" tych ludzi.
          Juz dawno doszlam do wniosku, ze najlepiej samemu wszystko zalatwic. A
          zbierajac do kupy wszystkie informacje, doszlam do wniosku, ze kazdy potrafi
          pieknie i obszernie mowic, ale z tego nie da sie uzyskac nic konkretnego, poza
          pieknymi barwami tulipanow i malowniczymi wiatrakami. Aby sie czegos
          dowiedziec, spedzilam dlugie godziny ze slownikiem polsko - niderlandzkim,
          tlumaczac sobie slowo po slowie kazde zdanie. I wyszlo mi to na zdrowie -
          poznalam sporo slowek i jestem na etapie sluchania kaset z wymowa.
          Dzieki z calego serca , Saba, za zupe - mam nadzieje, ze nigdy nie bede musiala
          korzystac z twojego zaproszenia!
          • Gość: Saba Re: Sen o Holandii. IP: *.adsl.wanadoo.nl 13.11.03, 18:18
            agamuza,
            Jesli interesuja cie warunki legalnej pracy w NL to zapraszam na watek "w
            ktorym kraju pracuje sie najlepiej?", tam opisalam swoje doswiadczenia w tym
            temacie. Jesli myslisz powaznie o swojej przyszlosci (nie tylko w NL, ale
            rowniez po ewentualnym powrocie) to najpierw sprobuj opanowac jezyk tubylcow,
            potem rozeznaj sie w sytuacji, mozesz to zrobic rownie dobrze bedac juz na
            miejscu, ale to wieksze ryzyko, a potem uderzaj. Rynek pracy w Holandii nie
            jest hermetyczny i zawsze znajdzie sie miejsce dla jakiejs osobki chetnej do
            pracy, kwestia tylko czego ONA (ta osoba) oczekuje i jak wypadnie to w
            konfrontacji z rzeczywistoscia.
            Rowniez zycze ci, abys z tej mojej zupki korzystac nie musiala, bo gotuje
            niespecjalnie
            ;-)
            Pozdrawiam
            Saba
      • Gość: Bobster Re: Sen o Holandii. IP: *.adsl.xs4all.nl 13.11.03, 16:01
        Mam nadzieje ze jakos wszystko sie wam ulozy, mam tez nadzieje ze pokazecie sie
        z jak najlepszej strony. Niestety duzo Polakow za granica przejawia dziwne
        skonnosci i zachowanie....
        • agamuza Re: Sen o Holandii. 13.11.03, 16:07
          Mimo obaw, jestem pewna, ze bedzie OK. Gdybym zaklada najgorsze, to ten caly
          wyjazd nie mialby sensu. I mam nadzieje, ze jednak Polacy sa choc troszke
          lubiani na swiecie, nie tylko w Holandii.
          • Gość: ada Re: Sen o Holandii. IP: *.lodz.dialog.net.pl 13.11.03, 16:23
            agamuza
            życzę Ci z całego serca aby wyjazd się udał, abyś znalazła tam prace.Zyczę Ci
            znalezienia legalnej pracy. Mam nadzieję że jak już wrócisz, lub może
            znajdziesz tam swoje miejsce do życia to podzielisz się swoimi doświadczeniami
            z pobytu.Napiszesz o poszukiwaniu pracy, napiszesz jakim narodem twoim zdaniem
            są Holendrzy oraz o wielu innych spostrzeżeniach
            POWODZENIA
            • Gość: Misia Re: Sen o Holandii. IP: *.adsl.xs4all.nl 13.11.03, 17:27
              Dla Holendrow nadchodza rowniez "ciezkie" czasy. My Polacy jestesmy juz do tego
              poniekad przyzwyczajeni, ale dla nich jest to powod do rozmow, uciec,
              oszczednosci. Zmienil sie tez ich stosunek do udzielania pomocy, przyjmowania
              uchodzcow z calgo swiata, zatrudniania robotnikow z innych krajow i.t.p.
              Reaguja raczej sceptycznie na wiadomosci dotyczace przyjazdu Polakow w celu
              szukania pracy. Jest w tym tez jakas bojazn przed nawlnica przybyszow z Polski
              i innych nowych czlonkow EU. W trochej podobnej sytuacji byli robotnicy tureccy
              i hiszpanscy w latach 70-tych.Przyjeto ich wtedy do prac, ktorych nie chcieli
              wykonywac Holendrzy. Nie zadwano sobie wtedy sprawy z "konsekwencji" tego na
              przyszlosc. Obecnie zyje juz trzecie pokolenie owczesnych robotnikow w
              Holandii. Wedlug prognoz na kolejne 15 lat, Holendrzy beda stanowili mniejszosc
              we wlasnym panstwie.
              Zapowiedz przyjazdu ludzi z Europy Wschodniej w celach zarobkowych albo
              osiedlenczych nie jest dlatego przyjmowana ze szczegolna aprobata. Narod
              holenderski czynnie pomaga innym, ale najlepiej na odleglosc. Oczywiscie nie
              generalizujmy tego co pisze, bazuje to jednak na moich osobistych
              spostrzezeniach. Zycie w Holandii jest uregulowane. Obowiazuja tutaj pewne
              zasady i normy, ktore proboje sie przestrzegac. Nie dotyczy to (tak mysla
              niektorzy), przybyszow z innych panstw. Holandia to nie Ameryka ze swoim
              american dream-em, jechac na "slepo" i zobaczyc dalej co bedzie. Nikt na takich
              ludzi tutaj nie czeka.
              Zaznaczam przy tym, ze to co napisalam nie ma absolutnie nic wspolnego z
              jakakolwiel dyskryminacja.
              • Gość: kasia Re: Sen o Holandii. IP: 194.55.209.* 14.11.03, 09:04
                WItam, Ja tez pare slöw dozuce,
                Jezeli tak ciezko jest w HOlandii, gdzie stopa bezrobocia jest o wiele mniejsza
                niz w Niemczech a i reformy wprowadzono o wiele wczesniej to co ma powiedziec
                taki Polaczyna jak ja co chce zostac w NIemczech, mam po studiach zmywac gary?
                wiem ze zadna praca nie chanbi, tylko pytanie jest czy lepiej w takim przypadku
                zmywac gary w domu u siebie czy na obczyznie
                • Gość: ania Re: Sen o Holandii. IP: 81.210.117.* 14.11.03, 12:55
                  no to i ja coś dodam;-)
                  właśnie stoje przed takim wyborem i coż mogę powiedzieć, ostatnio znajoma po
                  studiach przyjęła sie do spożywczego, na pół etatu. O zarobku nie wspomnę.Więc
                  skoro tu gówniane zajęcie i gówniana kasa to może lepiej tam gówniane zajęcie i
                  gkasa nie za duża ale na pewno większa niż 400 zł:-((
    Pełna wersja