Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Zwolnienie: świat się zaczyna, a nie kończy

    IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.02.09, 08:08
    Sorry ale nie mogłem się powstrzymać...Powiedz to wszystko komuś kto ma dwójkę dzieci na utrzymaniu, jakiś tam kredycik i coś tam jeszcze. Oboje z mężem maja po np 1500 PLN na rękę. Jedno z nich traci pracę. Jasne: wyjedź, myśl pozytywnie, znajdź swoje dobre strony i je wykorzystaj. Tylko gdzie ma wykorzystać jak w okolicy nie ma pracy a tam gdzie jest etatów brak. Z całym szacunkiem do wszytskich psychologów: ludzie potrzebują pracy i godziwej pensji i sami sobie poradzą. Tych psychologow narobiło się i teraz prawią na lewo i prawo. Tak samo po powodziach czy wichurach: ludziom jadą pomagać psychologowie: Niech rząd wesprze ich np. udzielając jakieś długoterminowe niskooprocentowane kredyty i ludzie sobie odbudują domy sami bez porady psychologów..itp itd
      • Gość: Bob Tia, pierdu, pierdu. IP: *.kielce.net.pl 05.02.09, 08:57
        Wszystko pięknie, wyjedź sobie na Bahamy czy inne Seszele. I będzie wszystko
        ok. Dobra człowieku, ale jak masz rodzinę na utrzymaniu, to do cholery nie
        wyjedziesz motocyklem w świat. No i najlepiej się cieszyć, że Cię zwolnili.
        G.... prawda.
      • Gość: dorota Re: Zwolnienie: świat się zaczyna, a nie kończy IP: *.chello.pl 05.02.09, 09:31
        nie noooo, Gazeta co raz niższy poziom reprezentuje....najpierw artykuł o
        kombinacjach jak się nie dać zwolnić teraz pochwała i pozytywne strony
        zwolnienia....to faktycznie cudowny czas....bez pracy, bez kasy, bez
        perspektyw.....po takim zwolnieniu w tej chwili czeka Cię praca poniżej
        kwalifikacji...mmmmm, miodzio....nie mogę się doczekać....
      • wz43 Zwolnienie: świat się zaczyna, a nie kończy 05.02.09, 13:37
        Całkowicie zgadzam się z poprzednikami! człowiek ma swiadomość, że
        idzie do dołu, nie wiadomo czy i kiedy znajdzie jakąś pracę - mamy
        wszak kryzys, a na zasiłku liczy się każda złotówka i nie myśli się
        wtedy o wydawaniu pieniędzy na wojaże, kiedy na głowie ma się
        rodzinę. Rzadko kiedy po takim zwolnieniu znajduje się lepiej płatną
        robotę, zwłaszcza w krótkim czasie. Do firmy, gdzie pracuję do
        zwykłej fizycznej roboty piszą podania ludzie po studiach: przyjmę
        każdą pracę! Trzeba mieć naprawdę dużo luzu, żżeby myśleć jak pan
        psycholog, nie każdy ma taki komfort sytuacyjny, że by np. szukając
        pracy mógł zmienić np. miejsce zamieszkania.
      • Gość: Aryt Re: Zwolnienie: świat się zaczyna, a nie kończy IP: *.in-addr.btopenworld.com 05.02.09, 14:19
        > I gdy tak sobie jechałem motocyklem w okolicy Sierra Nevada w >
        Andaluzji, nagle przyszedł mi do głowy pomysł, żeby założyć własną
        > firmę.

        Ozesz, ja mam takie pomysly siedzac na kiblu. Taniej i wygodniej.
      • Gość: the bil a co? ja sobie pojadę IP: *.ver.airbites.pl 05.02.09, 16:25
        na safari do Kenii jak mnie zwolnią, tam oddam żonę i dzieci jakiemuś szamanowi
      • Gość: lelek Zwolnienie: świat się zaczyna, a nie kończy IP: *.centertel.pl 05.02.09, 18:22
        Przypuszczam,że będę w mniejszości, ale zwolnienie faktycznie może w czymś
        pomóc, ale tylko tym osobom,które już wcześniej nosiły się z zamiarem zmiany
        pracy, albo rozpoczęcia własnej działalności.W przypadku zwolnienia grupowego
        dostaje się większą lub mniejszą odprawę, którą można wykorzystać na czas
        pozostawania bez pracy, a dodatkowo otrzymać wsparcie z PUP lub UE. Oczywiście
        trzeba mieć na siebie pomysł i samozaparcie, ale taka sytuacja niektórym pomaga
        znaleźć w sobie potrzebne siły i czasem ( choć nie zawsze ) przyjdzie do głowy
        tzw. genialny pomysł. Rok temu sam odeszłem z pracy, nie dostałem odprawy
        szukałem swego miejsca i obecnie finalizuję własny projekt portalu internetowego
        przy wsparciu UE, a zatem można, choć przyznaję, że nie jest to zadanie proste.
      • Gość: Gosc Zwolnienie: świat się zaczyna, a nie kończy IP: *.centertel.pl 09.02.09, 16:34
        Przeczytalem i artykul i komentarze i juz wiem czemu mamy kryzys....
        Ale to prawda, ze moze 1% ludzi w spoleczenstwie ma na tyle siły by
        iść własną drogą. A z tego co zobaczyłem wyłania się ponury obraz.
        żony i dzieci, które sa ciężarem w życiu....
        Smutne

        Dobrego pogrążania się w kryzysie życzę
        (i czekania na cud)
        • Gość: fff Re: Zwolnienie: świat się zaczyna, a nie kończy IP: *.chello.pl 09.02.09, 17:27
          A JA jestem po studiach mam prace i nie mam szans na rodzine bo
          zarabiam poniżej 3 tyś zł a za samo mieszkanie musiałbym mieć z min
          100.000 zł kredytu nie dostane bo mam niestabilną robote i tak w
          kółko masakra jaka bieda jest w polsce
      • raveness1 Re: Zwolnienie: świat się zaczyna, a nie kończy 09.02.09, 20:53
        Bardzo dojrzale i jednoczesnie "adventurous" podejscie do zycia. Oto
        przyklad zdrowego obywatela swiata, ale jak on sam stwierdzil, do
        tego trzeba troche odwagi...

        p.s. Rozumiem, ze konserwatysci z rodzinami i dziecimi na karku,
        moga czuc tu pewien niesmak a nawet oburzenie.
    Pełna wersja