Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Nadchodzi era 1,5 tys. zł

    IP: 193.151.48.* 09.02.09, 16:14
    Mam nadzieję, że kiedyś zrozumiecie - kapitał ludzki jest nie mniej ważny dla
    rozwoju firmy od kapitału własnego !! Życzę Pracodawcom, a przede wszystkim
    Pracownikom 3%-go bezrobocia !!
    Obserwuj wątek
      • Gość: gg Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: *.chello.pl 09.02.09, 17:41
        3 % bezrobocia bedzie w polsce jak 30% społeczenstwa emigruje
        • Gość: Prudent Rozkapryszeni IP: 212.160.172.* 12.02.09, 08:05
          Kilka lat temu zaczynałem z 1000 zł na rękę

          Z perspektywy lat uważam to za uczciwą pensję.
          Człowiek na starcie może i ma duże chęci (w dzisiejszych czasach
          coraz rzadziej się to zdarza) ale nie ma wiedzy praktycznej,
          doświadczenia, ...

          Przez pierwszy rok utrzymuje go pracodawca, przez drugi wychodzą 'na
          czysto, w trzecim roku dopiero może stawiać warunki finansowe
          • Gość: LEON [...] IP: *.aster.pl 12.02.09, 09:00
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: Piotrek1972 Re: Rozkapryszeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.09, 10:19
              Leon, masz racje. Nikt sie nie pytal jak ta rosnaca spirala wynagrodzen wplynie
              na kondycje przedsiebiorstw. Pamietam wywiad radiowy z Mordasewiczem sprzed
              okolo roku, kiedy przestrzegal ze wynagrodzenia rosna wielokrotnie szybciej niz
              wydajnosc pracy i ma to niekorzystne przelozenie na finanse pracodawcow.
              Na przykladzie mojego przesiebiorstwa w procentach.
              2005- zatrudnienie 100%, wydajnosc 100%, place 100%
              2006- zatrudnienie 90%, wydajnosc 80%, place 150%
              2007- zatrudnienie 90%, wydajnosc 50%, place 200%

              Pod koniec 2007 sytuacja zrobila sie na tyle zla ze trzeba bylo zwolnic
              wiekszosc zalogi, gdyz z kalkulacji wynikalo ze zatrudnienie generuje wylacznie
              straty. Podobnie w okolicy fabryka swiec (400 osob), zaklad szyjacy koszule (100
              osob), zaklad produkujacy czesci samochodowe (200 osob) i wiele innych. Nawet
              osiedlowy sklepik spozywczo przemyslowy przeszedl na "samoobslugowy" i zwolnil
              kilka osob. W okolicach maja 2008, czyli wtedy kiedy zazwyczaj ciezko o
              pracownikow zwlaszcza fizycznych, nagle zaczeli sie zglaszac ludzie do pracy i
              te nie za 12 zlotych netto na godzine tylko za 6. Oczywiscie zdarza sie jeszcze
              od czasu do czasu wieliki filozof, ja na takich mowie "Anglik", ale wtedy po
              prostu nie zawieramy umowy. Rynek pracy jest bardzo szeroki, niech taki wybitny
              specjalista poszuka sobie czegos bardziej godnego swoich kwalifikacji, mnie na
              takiego nie stac.

              Pozdrawiam.
              • xaliemorph Kretynizm 12.02.09, 11:30
                A co takiego do wydajności ma szeregowy pracownik? Ma szybciej machać łopatą?
                Bzdura. To pracodawca jest organizatorem pracy i to on odpowiada za kiepską
                wydajność. Ale oczywiście lewiatan zwala na pracowników że za wolno machają
                łopatą. Kretynizm.
                • Gość: eciepecie Re: Kretynizm IP: 212.160.103.* 12.02.09, 11:41
                  nie musi szybciej machać łopatą, wystarczy że będzie nią machać 8 godzin a nie
                  przez tylko przez dwie, resztę czasu spędzając na dywagowaniu jak mu źle.
                  • Gość: pracujący ja zarabiam 25 minus podatek, mam 29 lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.09, 13:27
                    25 tysi miesięcznie, wynagrodzenie wzrosło z 20-stu, pracuję jak
                    mały rowerek aż dymi, daję ludziom prace, rozkręcam nowe rzeczy i
                    idzie super. owszem odczułem kryzys, ale mnie to nie obchodzi tak
                    bardzo bo po prostu jestem samodzielny i nie muszę chodzić i żebrać
                    do ludzi którzy dają pracę. sam sobie ją daję i tylko ode mnie to
                    zależy ile zarabiam. albo to SYTUACJA kształtuje CIEBIE, albo TY
                    SYTUACJĘ. kieruję się tą prostą zasadą, lecę do przodu i mam dużo
                    optymizmu.
                    • Gość: lgk "Nadchodzi Era 1,5 tys" - będą podwyżki? IP: 83.230.121.* 13.02.09, 08:08
                      Zarobki większości młodych ludzi już teraz wahają się między 1200-
                      1600 do ręki więc, czy ich kryzys też dotknie?

                      Na 100% nie dotknie specjalistów wysokiej rangi. Na pracę takich
                      albo Cię stać, albo jesteś za tymi których na to stać. Specjalistów
                      nie przybywa "bo jest kryzys" a wręcz odwrotnie: polscy pracodawcy
                      jeszcze mniej będą inwestować w narybek.
                • Gość: franek Re: Kretynizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.09, 11:44
                  Rzeczywiście w wiekszości od organizacji pracy i wyposażenia zależy
                  wydajność pracy, ale także od kwalifikacji pracownika i jego
                  zaangażowania w pracę. To zaangażowanie zależy także od tego czy go
                  można zwplnić, czy nie bardzo. ( czy jest ktoś na jego miejsce).
                  Jakby nie było, gdy nie ma wydajności pracy to mniej jest produktu
                  do sprzedania, mniej forsy w zakładzie i chylimy się do upadku,
                  Wniosek: ktokolwiek by nie zawinił, gdy jest słaba wydajność pracy
                  płace powinny być też słabe. Inaczej zakład upadnie i pracy nie
                  będzie.
                • Gość: Piotrek1972 Re: Kretynizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.09, 15:07
                  xaliemorph napisał:

                  > A co takiego do wydajności ma szeregowy pracownik? Ma szybciej machać łopatą?
                  > Bzdura. To pracodawca jest organizatorem pracy i to on odpowiada za kiepską
                  > wydajność. Ale oczywiście lewiatan zwala na pracowników że za wolno machają
                  > łopatą. Kretynizm.

                  Przepraszam ale ja sie w filozofie nie bede bawil. Patrze na fakty i na liczby.
                  Jezeli sugerujesz ze opisana sytacja zaistniala w zwiazku z tym ze kadra
                  kierownicza podjela dzialania zmierzajace do drastycznego obnizenia wydajnosci
                  pracy, to chce Cie zapewnic ze w naszej firmie jej rola jest dokladnie odwrotna.
                  Tym bardziej ciezko mi uwierzyc ze nagle niemal jednoczesnie zglupialo
                  kierownictwo wielu tysiecy przedsiebiorstw w skali calego kraju.
                  Zreszta generalnie w tym momencie mam to juz gdzies, lekcja zostala odrobiona
                  wnioski wyciagniete.

                  Pozdrawiam.
                  • xaliemorph Re: Kretynizm 12.02.09, 16:29
                    Tu nie sugeruję. Dodaję do wątku jedną sprawę. Pracodawcy obniżają pensję tłumacząc się niską wydajnością (niektórzy). Tylko paradoksalnie owa wydajność od nich samych zależy. Powinni niektórzy się sami zwolnić?
                    • Gość: Piotrek1972 Re: Kretynizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 10:17
                      > Tu nie sugeruję. Dodaję do wątku jedną sprawę. Pracodawcy obniżają pensję tłuma
                      > cząc się niską wydajnością (niektórzy). Tylko paradoksalnie owa wydajność od ni
                      > ch samych zależy. Powinni niektórzy się sami zwolnić?

                      Pracodawca ma stworzyc takie warunki, ktore umozliwiaja wydajna prace. To czy
                      pracownik z tego zechce skorzystac nie zalezy juz od pracodawcy, chyba ze
                      postulujesz zeby kierownictwo stalo ze styliskami i nawalalo po plecach kazdego
                      kto sie obija.
                      Ja nauczylem sie jednego: jezeli ktos w wieku 40 lat przez 8 godzin wypala
                      paczke fajek, spedza lacznie 10% czasu pracy w toalecie, dzien pracy zaczyna 5
                      minut pozniej i konczy 5 minut wczesniej, podobnie z przerwa sniadaniowa, to ja
                      go zmienic nie jestem w stanie. Niech on sobie znajdzie inna, lepsza prace.
                      Kazdy z nas ma rodzine, nie widze powodu dla ktorego moje dzieci maja nie miec
                      kurtek na zime bo ktos czuje sie niedostatecznie zmotywowany, czyli z polskiego
                      na nasze: nie chce mu sie robic. A jesli nawet to jest wina pracodawcy, no coz,
                      w takim razie chyba logiczne jest ze powinien poszukac takiego pracownika, z
                      ktorym bedzie sobie umial poradzic. I wlasnie teraz dla tych niedoskonalych
                      pracodawcow nadszedl taki czas.
                      Czlowiek jest z natury egoista, te wumilowskie teorie o spolecznej roli klasy
                      robotniczej nie przetrwaly proby czasu i nie widze wiekszego sensu zeby je tu
                      powtarzac wzorem osobliwych ludzi pokroju Ikonowicza et consortes.
                • Gość: angrusz nie mylić wydajności z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.09, 08:07

                  intensywnością pracy . Trzeba się pouczyć spraw ekonomicznych
              • Gość: yogi Re: Rozkapryszeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.09, 23:28
                W Polsce bylejakość i byle jakoś to było, zawsze była w cenie. Byliśmy,
                jesteśmy i będziemy pariasami Europy. Dlaczego? Ponieważ nie szanujemy siebie i
                naszej pracy.
                Przedsiębiorcy zarabiają często krocie, a pracowników nie uczą pracy i
                przywiązania do firmy.
                Nie szkolisz kadr, dajesz do zrozumienia pracownikowi, że jest śmieciem, a na
                jego miejsce czeka stu innych, to zachowujesz się jak dziewiętnastowieczny
                kapitalista. Do czego ów kapitalizm doprowadził, doświadczyliśmy na własnej skórze.
                Dzisiaj Lenin, Marks i Engels raczej nie mają szans, ale kultura pracy leci na
                pysk, a ci, którzy mogą wyjeżdżają czym prędzej z kraju, nawet w dobie kryzysu.
                Mój syn skończył studia w Norwegii, a wyjechał jeszcze przed ich ukończeniem.
                Przez 3 lata zrobił tam większą karierę niż tutaj zrobiłby w swojej dziedzinie
                przez 10lat.
                Kwestii finansowych nie poruszam, bo trąciłyby nieprzyzwoicie wysokimi
                zarobkami. Kupił dom w Niemczech, bo tam są tańsze, a też nad morzem.
                Tylko tam pracodawca zwalniając ludzi na odchodne mówił, gdzie mogą pójść
                pracować, by móc szybko wrócić, gdy poprawi się sytuacja.
                Jest to wynikiem kultury pracodawców, ludzi tam pracujących i nie narzekających,
                że trzeba płacić 40% i więcej podatku. Większość rozumie, że z czegoś trzeba
                łożyć na dobrobyt, często nadużywany. Wolę taki kapitalistyczny socjalizm niż
                nasz dziewiętnastowieczny kapitalizm, choć nigdy nie byłem bez pracy. A nie raz
                byłem namawiany do założenia jednoosobowej firmy, która jest zerem w
                kapitalizmie, a w kryzysie ma mniejsze, często zerowe szanse przetrwania.
                Idiotycznych pomysłów w tym kraju nigdy nie brakowało i myślę, że nigdy nie
                zabraknie...NIESTETY
          • Gość: kora Re: Rozkapryszeni IP: *.adsl.inetia.pl 12.02.09, 09:23
            od 5 lat jestem pracowawcą - i szlag mnie jasny trafia, jak na
            ogłoszenie odpowiada 100 osób - ok 30 decyduję się zaprosić na
            rozmowę kwalifikacyjną - każde spotkanie potwierdzam mailem bądź
            telefonicznie i.... przychodzi 5 OSÓB !!!!!!
            Rozkapryszone gó...ary z wielkimi ambicjami i miernymi
            umiejętnościami.
            proponuję 1800 netto + premia uzależniona od obroty. zainteresoawnie
            prawie zerowe.

            osobiście cieszę się ze wzrostu bezroboci - może to nauczy ludzi
            pokory.

            • Gość: T Re: Rozkapryszeni IP: *.devs.futuro.pl 12.02.09, 09:35
              A jaka branża i lokalizacja?
              Jeśli jest oczywiście jeszcze aktualne...
            • Gość: kandydatdopracy Re: Rozkapryszeni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.09, 09:52
              Gość portalu: kora napisał(a):

              > od 5 lat jestem pracowawcą - i szlag mnie jasny trafia, jak na
              > ogłoszenie odpowiada 100 osób - ok 30 decyduję się zaprosić na
              > rozmowę kwalifikacyjną - każde spotkanie potwierdzam mailem bądź
              > telefonicznie i.... przychodzi 5 OSÓB !!!!!!
              > Rozkapryszone gó...ary z wielkimi ambicjami i miernymi
              > umiejętnościami.
              > proponuję 1800 netto + premia uzależniona od obroty. zainteresoawnie prawie
              zerowe.

              Może podasz namiary gdzie się ukazują twoje ogłoszenia i gdzie można sprawdzić
              wiarygodność twojej "firmy". Może się zatrudnię !
              Sądząc po stosunku do kandydatek, można przypuszczać, że to ty masz problem z
              kulturą osobistą i wywiązywaniem się z umów.
              "Rozkapryszone gó...ary" - czyżbyś prowadził(a) burdel ? - jeśli tak, to nie
              dziwię się, że olewają 1800 netto. To jest stawka za jedną noc i żadna
              dziewczyna z klasą nie będzie się dla ciebie wycierać za takie "kokosy". Ale
              jeśli prowadzisz uczciwy interes, płacisz ZUS pensje i nadgodziny zgodnie z
              kodeksem pracy, to aby znaleźć uczciwych i kompetentnych pracowników, musisz
              zmienić stosunek do ludzi, bo najwyraźniej uważasz się za kogoś lepszego.
              Pamiętaj, że praca jest takim samym towarem jak kartofle i nikogo nie zmusisz do
              zaakceptowania wyłącznie twoich warunków, tak jak nie zmusisz nikogo, by
              sprzedał lub kupił pyry w określonym miejscu i po określonej cenie. Jeśli
              cierpisz na brak siły roboczej, to zamiast zniechęcać, zachęcaj, a nie módl się
              o wysokie bezrobocie, bo paru innych może mieć większe znajomości i wymodli
              twoje bankructwo.
              • autotaks nadchodzi nowa stara era 18.02.09, 09:37
                Gość portalu: kandydatdopracy napisał(a):

                > Gość portalu: kora napisał(a):
                >
                > > od 5 lat jestem pracowawcą - i szlag mnie jasny trafia, jak na
                > > ogłoszenie odpowiada 100 osób - ok 30 decyduję się zaprosić na
                > > rozmowę kwalifikacyjną - każde spotkanie potwierdzam mailem bądź
                > > telefonicznie i.... przychodzi 5 OSÓB !!!!!!
                > > Rozkapryszone gó...ary z wielkimi ambicjami i miernymi
                > > umiejętnościami.
                > > proponuję 1800 netto + premia uzależniona od obroty.
                zainteresoawnie praw
                > ie
                > zerowe.
                >
                > Może podasz namiary gdzie się ukazują twoje ogłoszenia i gdzie
                można sprawdzić
                > wiarygodność twojej "firmy". Może się zatrudnię !
                > Sądząc po stosunku do kandydatek, można przypuszczać, że to ty
                masz problem z
                > kulturą osobistą i wywiązywaniem się z umów.
                > "Rozkapryszone gó...ary" - czyżbyś prowadził(a) burdel ? - jeśli
                tak, to nie
                > dziwię się, że olewają 1800 netto. To jest stawka za jedną noc i
                żadna
                > dziewczyna z klasą nie będzie się dla ciebie wycierać za
                takie "kokosy". Ale
                > jeśli prowadzisz uczciwy interes, płacisz ZUS pensje i nadgodziny
                zgodnie z
                > kodeksem pracy, to aby znaleźć uczciwych i kompetentnych
                pracowników, musisz
                > zmienić stosunek do ludzi, bo najwyraźniej uważasz się za kogoś
                lepszego.
                > Pamiętaj, że praca jest takim samym towarem jak kartofle i nikogo
                nie zmusisz d
                > o
                > zaakceptowania wyłącznie twoich warunków, tak jak nie zmusisz
                nikogo, by
                > sprzedał lub kupił pyry w określonym miejscu i po określonej
                cenie. Jeśli
                > cierpisz na brak siły roboczej, to zamiast zniechęcać, zachęcaj, a
                nie módl się
                > o wysokie bezrobocie, bo paru innych może mieć większe znajomości
                i wymodli
                > twoje bankructwo.

                teee teoretyk, załóż firnme i szukaj pracowników zobaczysz jakie to
                łatwe, ehhe, a jak jesteś na tyle ograniczony i nie pojmujesz że
                młode dziewczyny mogą pracowac nie tylko w burdelach to twój ból.
                Sytuacja wyglada właśnie tak że dajesz ogłoszenie, zgłasza sie sporo
                kandydatek, ja nawet posuwam sie do tego że osobiście do nich
                dzwonię i umawiam na spotkanie, przychodzi jedna na 5-10 umówionych
                i do tego jeszcze studentka dzienna choć w ogłoszeniu napisane ze
                praca NA CAŁY ETAT, ku... czy naprawde w tym kraju nie ma juz
                inteligentnych solidnych pracowników, bo jak widze taka co nawet nie
                rozumie co przeczytała w ogłoszeniu , to jak ona na te studia sie
                dostała??????? Ale ja również cieszę sie ze wzrasta bezrobocie,
                nauczy to ludzi sznowania pracy i pracodawdców którzy dają im chleb
                i jednoczesnie zakończy postawę roszczeniową kandydatów którzy jak
                przychodzą to pierwsze pytanie jest o wysokośc prowizji od sprzedaży
                a nie co potrafią i co mogą mi zaoferowac.
                A co do stosunku do pracowników to mam taki do nich jaki oni do
                mnie, skoro mi siusiara nie przychodzi na umówione spotkanie tzn ze
                mnie olewa, ale te czasy juz sie kończa, TERAZ TO WY BEDZIECIE
                PROSIĆ O SPOTKANIE W SPRAWIE PRACY A MY BEDZIEMY SIE ZASTANAWIAC CZY
                NA NIE PRZYJSC CZY NIE bo np cos mi w CV nie pasuje, albo głos w
                telefonie nie pasuje, albo...albo...albo...
              • macandana Re: Rozkapryszeni 20.02.09, 11:29
                niestety mam podobne obserwacje... dzisiejsza młodzież rzadko szanuje
                pracę , ma ogromne oczekiwania , ale niestety trzeba ją szkolić z
                mycia podłogi... trochę zachwiała nam się równowaga pomiędzy PŁACĄ a
                WKŁADEM PRACOWNIKA. nie dziwie się takiemu podejściu... kilkadziesiąt
                takich pracownic potrafi wyprowadzić z równowagi świętego. Młodzieży
                droga zastanów sie co jesteś w stanie zaoferować zanim zaczniesz
                marudzić.... a ta historia z CV i rozmowami kwalifikacyjnymi -u mnie
                to samo. A To przecież firma wykłada pieniążki a nie
                pracownik....ryzyko po mojej stronie...
            • Gość: qwe Re: Rozkapryszeni IP: *.org 12.02.09, 13:53
              naucz sie placic sensowne pieniadze to i sensowni pracownicy beda. ja
              na spotkaniach na formulke ze placa adekwatna do pracy odpowiadam, ze
              nie, na odwrot, praca dekwatna do placy
            • zbikuel Re: Rozkapryszeni 12.02.09, 14:34
              :)) co to za praca to chętnie się zgłoszę.W moim mieście b. dobre warunki:))A
              poza tym znam ten ból z powodu osób które wyrażają chęć przyjścia na rozmowę w
              sprawie pracy . Organizowałam to z polecenia szefa. Jakież to irytujące kiedy z
              20 osób, 10 z nich temat dosłownie "oleje". Zero doświadczenia i wiedzy o
              branży,le każdy chciałby kokosy od razu zarabiać. Ja do mojej pensji ,(jak
              wypracuję to mam te 1500-1900) dochodziłam przez 3 lata , przez rok otrzymując
              najnizsze 600. Oj uczy to cierpliwości, ale i dziś pozwala cieszyć się tym co
              teraz zarabiam.
            • Gość: Lexaa Re: Rozkapryszeni IP: *.cdma.centertel.pl 12.02.09, 14:42
              Chętnie popracuję za 1800 netto plus premia, co trzeba robić? no i oczywiście -
              gdzie?
            • autotaks Re: Rozkapryszeni 18.02.09, 09:23
              Gość portalu: kora napisał(a):

              > od 5 lat jestem pracowawcą - i szlag mnie jasny trafia, jak na
              > ogłoszenie odpowiada 100 osób - ok 30 decyduję się zaprosić na
              > rozmowę kwalifikacyjną - każde spotkanie potwierdzam mailem bądź
              > telefonicznie i.... przychodzi 5 OSÓB !!!!!!
              > Rozkapryszone gó...ary z wielkimi ambicjami i miernymi
              > umiejętnościami.
              > proponuję 1800 netto + premia uzależniona od obroty.
              zainteresoawnie
              > prawie zerowe.
              >
              > osobiście cieszę się ze wzrostu bezroboci - może to nauczy ludzi
              > pokory.
              >


              ehhehe , dokładnie tak jest, a czasami potrafiła żadna panienka nie
              przyjść, albo stwierdzić ze za 2 tys do łapki to ona sie jeszcze
              zastanowi, ehheh, KONIEC!
          • Gość: Erazmus Re: Rozkapryszeni IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.03.09, 23:03
            Ja w 2004 zaczynałem od 1230 brutto ale zdobyłem z czasem doświadczenie w
            swojej branży i teraz mogę liczyć na dobre warunki zatrudnienia.
        • Gość: Kolo Absolwent powinien dostawać 5tys IP: 212.160.172.* 12.02.09, 08:11

          Jeżeli jest inaczej to powinien splunąć pracodawcy w pysk i rzócić
          pracę
          • Gość: blood Re: Absolwent powinien dostawać 5tys IP: *.cable.ubr05.perr.blueyonder.co.uk 12.02.09, 08:28
            Kondolencje dla tych biednych frajerów muszących pracować za grosze w PRL.

            W Anglii nikt nie protestuje przeciw Polakom. Ludzie protestują przeciwko firmom-podwykonawcom które przywożą całe statki obcokrajowców i dowożą ich autokarami do pracy na wielkich budowach gdzie dobrze płacą.
          • Gość: rzócam Re: Absolwent powinien dostawać 5tys IP: *.chello.pl 12.02.09, 08:45
            Gość portalu: Kolo napisał(a):

            >
            > Jeżeli jest inaczej to powinien splunąć pracodawcy w pysk i rzócić
            > pracę

            ty chyba jesteś absolwentem socjologi. Dużo już prac "rzóciłeś"?
            • zuzur Re: Absolwent powinien dostawać 5tys 12.02.09, 09:40
              Nie śmiej się z człowieka. Pewnie pluli mu w tfasz za mniejsze
              pieniądze. Na pewno ma dośfiadczenie w rzócaniu.
            • Gość: biniou Re: Absolwent powinien dostawać 5tys IP: *.rev.numericable.fr 12.02.09, 15:08
              Gość portalu: rzócam napisał(a):

              > Gość portalu: Kolo napisał(a):
              >
              > >
              > > Jeżeli jest inaczej to powinien splunąć pracodawcy w pysk i
              rzócić
              > > pracę
              >
              > ty chyba jesteś absolwentem socjologi. Dużo już prac "rzóciłeś"?

              "Socjologi?" a co to?
      • Gość: oburzony Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: *.itcomp.pl 09.02.09, 18:24
        Przenigdy się nie zgodzę na takie zarobki.Sam jestem budowlańcem i
        musi mi gość płacić 4000 netto,bo sobie sam będzie wszystko
        robił.Świetnie znam angielski ,ucze sie norweskiego;zawsze sie dobra
        praca znajdzie dla fachowca.Zal mi jest tych którzy zaniżają
        stawki,ciekawe co zrobią jak dzieci zapytaja czy masz na
        jedzenie?.......NIE POZWÓLMY SOBĄ POMIATAĆ TO PONIŻEJ LUDZKIEJ
        GODNOŚCI!!!
        P.S. Kryzys wiecznie nie będzie trwać zobaczymy jak bogate kraje
        otwzorzą sie by odrobioć straty.....i ostatni...
        • Gość: makary 4000 zł netto ale chyba na kwartał... IP: *.bsk.vectranet.pl 09.02.09, 18:36
          era takich pieniędzy skończyła się na kilka ładnych lat. A o Norwegii to możesz
          sobie pomarzyć - jeszcze kwartał i te kilkanaście tysięcy Polaków co tam
          przebywa zacznie wracać na stare śmieci i do pracy za 1200 zł (brutto)
          • Gość: the bil Re: 4000 zł netto ale chyba na kwartał... IP: *.ver.airbites.pl 09.02.09, 19:35
            jeszcze została Biedronka za 1200 netto
            • Gość: bb Re: 4000 zł netto ale chyba na kwartał... IP: *.chello.pl 09.02.09, 19:46
              "jeszcze została Biedronka za 1200 netto " to odpada nie podniose
              trzech ton-)
              • Gość: nc Re: 4000 zł netto ale chyba na kwartał... IP: *.e-wro.net.pl 10.02.09, 23:18
                no comment
              • Gość: japaz Re: 4000 zł netto ale chyba na kwartał... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.09, 13:09
                Fajnie że niektórych poczucie humoru nie opuszcza.
            • Gość: joachim Re: 4000 zł netto ale chyba na kwartał... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.09, 10:08
              w Biedronce na warszawskiej ochocie pare miesięcy wisi ogłoszenie "zatrudnimy
              kasjerkę, etat 2800 brutto"...
              • wiem-wszystko Re: 4000 zł netto ale chyba na kwartał... 12.02.09, 13:13
                > w Biedronce na warszawskiej ochocie pare miesięcy wisi ogłoszenie "zatrudnimy
                > kasjerkę, etat 2800 brutto"...

                drobna korrekta, 1900 z hakiem. za duzo niescislosci juz w tej dyskusji... chyba
                ze nie o tej ochocie mowisz ;)
          • Gość: gość Re: 4000 zł netto ale chyba na kwartał... IP: *.nowiny.net 12.02.09, 08:57
            owszem może i wracają, ale moich kilku kolegów popracowali tu 3
            miesiące za te 1200... i co? i wrócili tam, szukaja tam byle jakiej
            pracy za najniższa stawkę bo to tak więcej niż tu i da się przeżyć.
            Spróbuj przeżyć tutaj za 1200...

            ... Bokiem tym zasranym pseudokapitalistycznym prezesom wyjdą te
            zani,żane płace. Oni zarabiają setki tysięcy złotych, a pierdzielą że
            ludziom nie moga dac 300 pln więcej bo kryzys. A potem sie dziwia
            firmy transportowe, że pracownicy paliwo kradną, budowalne że tracą
            sie materiały... gdyby człowiek godnie zarabiał nie myślałby o
            okradaniu pracodawcy, no ale jeżeli ten proponuje umowe na 1/4 etatu
            reszta na lewo do kieszeni... to o czym my tu w ogóle rozmawiamy.
            • yavorius Re: 4000 zł netto ale chyba na kwartał... 12.02.09, 09:19
              Jasne, mało płacą, to będę kradł. Polaczek.
              • Gość: dublyn______ Re: 4000 zł netto ale chyba na kwartał... IP: 89.100.147.* 12.02.09, 11:56
                "Jasne, mało płacą, to będę kradł. Polaczek"

                Nie placa uczciwie to niech nie oczekuja od pracownikow uczciwosci.
                Ci pracodawcy to wlasnie takie same polaczki jak ich pracownicy.
            • Gość: Marian Re: 4000 zł netto ale chyba na kwartał... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.09, 10:12
              Jak pracowałem w Stanach to Polacy mało nie zarabiali i też kradli. Oczywiście
              nie wszyscy. Co teraz masz na swoją obronę złodzieju.
        • Gość: Goscielos Jeeeee I na to czekałem IP: *.chello.pl 12.02.09, 08:14
          W końcu się skończyły moje udręki. Będę maił nowe płytki w łazience
          i piękne ścian w saloniku. Jestem niezmiernie zadowolony z tego
          stanu rzeczy. W końcu się unormowała sprawa. Panie "murarz" możesz
          tupać nogą ile chcesz. W końcu ustabilizuje się stawka w stosunku do
          rzeczywistej wartości pracownika, poziomu edukacji i faktycznych
          umiejętności.
          • Gość: Alex Re: Jeeeee I na to czekałem IP: *.ib.tcz.pl 12.02.09, 09:13
            To czekaj dalej i zrób sobie sam te wszystkie prace na kolanach bo porządny
            fachowiec za twoje marne grosze nic ci nie zrobi. Już teraz idż pod budkę z
            piwem za fachowcem -ten to ci zrobi na miarę twoich oczekiwań .
            • Gość: Piotrek1972 Re: Jeeeee I na to czekałem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.09, 11:04
              Gość portalu: Alex napisał(a):

              > To czekaj dalej i zrób sobie sam te wszystkie prace na kolanach bo porządny
              > fachowiec za twoje marne grosze nic ci nie zrobi. Już teraz idż pod budkę z
              > piwem za fachowcem -ten to ci zrobi na miarę twoich oczekiwań .


              Po kilku budowach nikt sie juz na takie gadki-szmatki nie nabiera. "Fachowcy"
              kladacy gladzie za 25 zlotych pieprza tak samo jak ci za 4 zlote. Kazdy kto
              wydal furmanke kasy na renomowana firme z wlasna strona internetowa, a teraz sie
              wstydzi przy ludziach zapalic swiatlo wie o czym pisze. Proponuje w zwiazku z
              tym zebys skonczyl te sciemy. A niezorientowani niech sobie poczytaja jakies
              fora budowlane.
          • Gość: Joan Re: Jeeeee I na to czekałem IP: 130.138.227.* 12.02.09, 09:22
            Chyba że sam zaczniesz zarabiać jedną trzecią tego co dotąd...
        • Gość: Rita Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: 80.50.127.* 12.02.09, 08:46
          Super, jeśli dla Ciebie żądać 4 tys. i nic nie zarobić a żądać 2
          tys. i mieć zlecenia to to samo, to gratuluję.
          I nie mów, że nie ma kryzysu. Robię remont mieszkania, za usługi, za
          które moi rodzice płacili temu samemu fachowcowi w zeszłym roku np.
          20 pln/m2 ja teraz płacę 11pln - sam taką stawkę zaproponował.
        • Gość: ktoś Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.09, 08:56
          jesteś naiwniaczkiem, za robote fizyczna chcesz 4000? Porąbało cie koleś? Jeszce
          wrócisz i będziesz skamlał!
          • Gość: dublyn______ Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: 89.100.147.* 12.02.09, 12:05
            "Robota fizyczna" (budowlancy) jest wlasnie bardzo dobrze oplacana w normalnych
            krajach (europa zachodnia)
            To jakies chore wyobrazenie polaczkow ze budowlaniec musi byc biedakiem, niewiem
            z czego to wynika , moze z racji tego ze komunistyczne szkolnictwo wyksztalcilo
            mase fachowcow/rzemieslnikow i ich nadpodaz powodowala niskie pensje.
            To wszystko zmienilo sie wraz z otwarciem granic , oczywiscie recesja na
            zachodzie odwroci tendencje na jakis czas ale potem wszystko wroci do normy.

            Wiec jakis studencina czy przedstawiciel handlowy niech nie piszczy na forum ze
            budowlaniec za duzo zarabia bo w normalnych krajach to biurwy itp bezuzyteczne
            zawody zarobia najwyzej 30-40% tego co dobry budowlaniec.
            • Gość: rex Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: *.acx.pl 12.02.09, 12:30
              10/10
            • Gość: majkel Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: 195.188.191.* 12.02.09, 15:47
              >Wiec jakis studencina czy przedstawiciel handlowy niech nie piszczy >na forum ze
              >budowlaniec za duzo zarabia bo w normalnych krajach to biurwy itp >bezuzyteczne
              >zawody zarobia najwyzej 30-40% tego co dobry budowlaniec.


              widzisz jesli chodzi o Ire to juz byla paranoja
              jakis zwykly machacz lopata z wyksztalceniem podstawowym zarabial fure kasy mial
              wiecej niz ja po studiach i 4 lata pracy w zawodzie
              idac dalej jego fajna wysoka pensja byla w koszcie mieszkania
              za ktore ja musialbym zaplacic gdybym chcial je kupic
              maly problem jest taki ze mnie nie stac
              wiec jak ja nie kupie to machacz lopata nie ma pracy i niech wypie... albo
              pracuje za mniej
        • Gość: taka prawda Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.09, 11:31
          Haha robolku. Kończą się czasy kiedy dyktowałeś warunki. Robol ma
          dostawać 4000 na łape. Te czasy już minęły i prędko nie wrócą. A
          jakimi fachowcami są Polscy robole to widać na każdym kroku jak się
          wszystko sypie.
          • Gość: jaka prawda??? Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: 80.50.54.* 12.02.09, 13:41
            Gość portalu: taka prawda napisał(a):

            > Haha robolku. Kończą się czasy kiedy dyktowałeś warunki. Robol ma
            > dostawać 4000 na łape. Te czasy już minęły i prędko nie wrócą. A
            > jakimi fachowcami są Polscy robole to widać na każdym kroku jak się
            > wszystko sypie.



            To może zobacz sobie robolku w jaki sposób budują np.Brytole,Rumuni,Litwini
            itp.W porównaniu z Nimi jesteśmy mistrzami budownictwa.Więc oszczędź sobie
            wypocin o polskich budowlańcach.Tak na marginesie przy słabej złotówce nikt z
            wysp nie wróci biorąc pod uwagę fakt wzrostu kursu euro i funta.Polacy nie są
            głupi aby wracać i pracować za jałmużnę,wolą zasuwać tam i zacierać ręce o
            jeszcze wyższy spadek złotówki.
            • Gość: Zart Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: *.nwrknj.fios.verizon.net 13.02.09, 04:03
              Jak budowlaniec zarabia tyle ze Ci ktorzy nie sa w tej branzy nie moga sobie
              pozwolic na mieszkanie ktore ten budowlanies wybudowal to wiadomo co nastapi =>
              Pensje budowlanca ida w dol.

              Jak polacy sa takimi mistrzami budowy, to faktycznie dobrze jest porownac np.
              Warszawe do Londynu, Paryza czy Hong Kongu. Ta Warszawa wyglada tak wspaniale
              ze napewno i Stevie Wonder i Ray Charles by sie zgodzili....bo oni sa niewidomi.
        • Gość: eciepecie Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: 212.160.103.* 12.02.09, 11:47
          no tak, tylko czy ktoś za Twoją pracę będzie chciał zapłacić 6000 zł ?

          Bujaj dalej w obłokach... :-)
      • Gość: mądrala Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.02.09, 19:41
        to jest właśnie globalizm, jendnemu państwu się nie uda to wszystko
        pada jak domino, trzeba było być niezależnym od nikogo to może
        byście nie narzekali!
        • Gość: wido Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: *.chello.pl 09.02.09, 19:47
          hjahhaa jak byliśmy "niezależni" to było u nas 20% bezrobocia . sam
          cie widziałem jak dłubałeś słonecznik pod blokiem o 11.30 rano
          • Gość: mądrala Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.02.09, 19:54
            gratuluję poczucia humoru, ale nie lubię słonecznika:(
        • Gość: bla Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: *.telpol.net.pl 12.02.09, 17:04
          Heh, jakbyś żył w tym swoim wymarzonym niezależnym kraju, to byś nawet nie mógł
          pisać na forach. Ani gadać przez komórkę. Mógłbyś co najwyżej leczyć się radem i
          polonem, a i to nie jest pewne...
          większość technologii w Polsce, jak komputery czy telefony, jednak pochodzi zza
          granicy. Nie mówiąc już o całej masie innych powiązań na wymienienie których
          brakło by miejsca na serwisach tego forum... które notabene pewnie pochodzą z
          Tajwanu...
      • Gość: Pita Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: 213.155.170.* 09.02.09, 19:43
        O co tu chodzi bezrobocie tylko 9% a tu takie rzeczy opowiadają? jeszcze
        niedawno fora pełne były komentarzy jak to sie w Polsce zarabia, jaka to
        emigracja głupio zrobiła, jako to złotówka jest i będzie silna...co jest
        pytam??, co do pracodawców to zawsze będą wykorzystywać bo ich celem jest
        maksymalizacja zysków to proste! i bez takich rzeczy jak związki i pensja
        minimalna, kodeks pracy pracownicy będą mieli jeszcze cięższy żywot!oczywiście
        takie instytucje nie są potrzebne gdy na rynku jest równowaga w podazy i
        popycie ale u nas nigdy tego nie będzie chyba...
        • Gość: ff Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: *.range81-158.btcentralplus.com 12.02.09, 11:38
          zwiazki powinny byc zakazane a pensja minimalna zniesiona

          to rynek ma decydowac o twojej wartosci
          • Gość: efef Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.09, 13:48
            Gość portalu: ff napisał(a):

            > zwiazki powinny byc zakazane a pensja minimalna zniesiona
            >
            > to rynek ma decydowac o twojej wartosci


            Skoro tak sobie wyobrażasz optymalny model gospodarczy to dlaczego
            nie spier.oliłeś do Chin tylko w drugą stronę? Wiesz dlaczego czy
            nie wiesz? Dlatego że jesteś takim samym zakłamanym hipokrytą jak
            neoliberalni ekonomiści, domagający się jak najszerszej prywatyzacji
            majątku państwowego, chociaż sami ani myślą o rezygnacji z
            państwowych posad. Widzę tu ten sam mechanizm.
      • Gość: Pita Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: 213.155.170.* 09.02.09, 19:48
        Ot macie co chcieliście, teraz wam jeszcze Donaldinio zrewolucjonizuje kodeks
        pracy i bedzie wolna amerykanka pracodawców:),
        • Gość: Gerwazy A za co mu płacić IP: 212.160.172.* 12.02.09, 09:02

          ...temu młodzieńcowi co namalował w Paint'cie czerwoną plame i chce
          więcej niż tysiąc pięcset?

          Mógłby jeszcze jakieś paski domalować albo podkład muzyczny dograć
          na JukBoxie
      • ggrochal Donald jak obiecał tak zrobił. 09.02.09, 20:54
        Mamy drugą Irlandię :).
        • Gość: fff Re: Donald jak obiecał tak zrobił. IP: *.chello.pl 09.02.09, 21:27
          chyba Etiopię :).

          ale troche na własne życzenie
        • Gość: nick Re: Donald jak obiecał tak zrobił. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.09, 08:52
          Kurde jaki ten Donald jest ważny gość... odpowiada za cały kryzys na
          świecie... no bo przeciez to przez niego lecą pensje firmy zwalniają
          w ameryce recesja... Wszystko wina Donalda !!
          buahahahahahahahahahahaha
        • Gość: donals Re: Donald jak obiecał tak zrobił. IP: *.icpnet.pl 12.02.09, 09:37
          Donald to twój pracodawca? A Lech to pewnie dobry wujek, idz się
          lepiej z markiem o deszcz pomódl boś głupi jak but
          • Gość: ggrochal Re: Donald jak obiecał tak zrobił. IP: *.chello.pl 12.02.09, 10:09
            Na jakiej podstawie twierdzisz, żem głupi jak but? Ja się śmieję tylko z haseł
            wyborczych nic więcej :).
        • Gość: pfff Re: Donald jak obiecał tak zrobił. IP: *.173.13.152.tesatnet.pl 12.02.09, 10:10
          a co ma Donald do tego??!! na jakim Ty swiecie zyjesz, czlowieku?
          • Gość: ggrochal Re: Donald jak obiecał tak zrobił. IP: *.chello.pl 12.02.09, 10:23
            W Polsce niestety. Tak ja zostałem oszukany przez tą partię, zagłosowałem na
            nich bo byli proprzedsiębiorczy, a tak naprawdę nie różnią się niczym od
            poprzedników ;/. Teraz już mam w d... wszystko i nie głosuje na nikogo bo to
            żadnej różnicy nie robi.
            • Gość: elo Glupcze - nie zostales oszukany tylko jestes malo IP: *.adsl.inetia.pl 12.02.09, 11:53
              madry... Jak starsi ci mowili o KLD i osiagnieciach Tuska to ty wolales sluchac TVN.

              A tera juz w ogole postanowiles nic nie robic i pozwolic decydowac innym - moze
              to i lepiej - ja bede chodzil na wybory zawsze i wybieral mniejsze zlo
              • Gość: ggg Re: Glupcze - nie zostales oszukany tylko jestes IP: *.chello.pl 12.02.09, 14:04
                To powiedz mi na kogo głosować? Co rozumiesz przez mniejsze zło? Bo mnie już
                życie nauczyło, że bez względu na to kogo ludzie wybiorą to i tak jest do dupy.
                Tak ogólnie.
            • wilma.flintstone Re: Donald jak obiecał tak zrobił. 12.02.09, 13:07
              Gość portalu: ggrochal napisał(a):

              > W Polsce niestety. Tak ja zostałem oszukany przez tą partię,
              zagłosowałem na
              > nich bo byli proprzedsiębiorczy, a tak naprawdę nie różnią się
              niczym od
              > poprzedników ;/. Teraz już mam w d... wszystko i nie głosuje na
              nikogo bo to
              > żadnej różnicy nie robi.

              Fakt, nie glosuj. Debili nie majacy pojecia o tym co sie dzieje na
              swiecie nie powinni brac udzialu w zyciu publucznym.
              • Gość: Pan_michnika głosuj ile wlezie_g..no ci to da IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.09, 14:52
                głosujący o niczym, nie decydują:
                kto decyduje o podatkach
                o karach
                o wojnach
                Nikt nie organizuje referendów - w Polsce nie ma żadnej demokracji-
                jets tylko oligarchia- czyli Rywinland, rządy mafii i kolesi.
                • Gość: elo ty postanowiles od razu oddac wladze Rywinlandii i IP: *.oracle.co.uk 12.02.09, 15:35
                  i kolezkom? Gratuluje - albo miales 20 lat albo Alzheimera i klopoty z pamiecia.
        • Gość: pytam się Re: Donald jak obiecał tak zrobił. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.09, 11:33
          Ale ty jesteś mądry i zabawny katokomuchu. Długo na
          tym "błyskotliwym" tekstem myślałeś??
        • and_nowak Donald sprawcą kryzysu 12.02.09, 13:33
          To wina PO i Donalda, że mamy kryzys - to chciałeś powiedzieć?

        • Gość: Erazmus Re: Donald jak obiecał tak zrobił. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.03.09, 23:05
          Oby nie było drugiej Łotwy ...
      • Gość: gość Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 21:46
      • Gość: kobietaprzedsiebio Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.09, 21:48
        I bardzo dobrze kobietaprzedsiebiorcza.blog.pl/ Chociaż
        czytając komentarze wszyscy mnie tu zjecie.

        A kapitał ludzki... ważny, ważny, zwłaszcza w usługach ale jak ma
        kwalifikacje i wymagania w normie a nie jednego brak a drugie z
        kosmosu.
        • Gość: P Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.09, 07:50
          a wymagania w normie to co to takiego? 1,2 na rękę i praca po 10 godz bez nadgodzin tak?
        • bubster Problem w ty, 12.02.09, 09:03
          Problem w tym, że w d.. dostaną nie tylko roszczeniowcy, ale też ci
          co i kwalifikacje i chęci mają duże, a wymagania w normie.
        • Gość: J. przeliczycie się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.09, 11:04
          Rok temu bezrobocie było 11,5%, teraz jest 10,5%. Na razie jest panika
          umiejętnie podsycana przez media. Ale ci co liczą, że ludzie za 1.500zł będą
          pracować to się przeliczą. Choćby dlatego się przeliczą, że zapomnieli iż
          ostatnio w Chinach pensja minimalna została podniesiona do 1.000zł jak dodamy
          urealniony kurs juana i koszty transportu to okaże się, że koniec taniej
          produkcji w Chinach. Z resztą o tym już wśród importerów jest głośno. Zatem
          teraz koncerny szukają tańszych miejsc w Europie do produkcji i tu zaczynają
          lokować fabryki co skutecznie będzie wysysać ludzi z rynku pracy. I koncerny
          będzie stać żeby płacić po 2.000zł i więcej jak będą potrzebować ludzi - to i
          tak zawsze mniej niż w Niemczech czy Francji. A dlaczego stać? Bo ich pracownicy
          mają wszędzie wyższą wydajność niż u polskich biznesmenów. To z resztą pokazała
          emigracja - Polak w Anglii jest co najmniej tak wydajny jak Anglik. Skąd zatem
          ta rzekomo uniemożliwiająca podwyżki niska wydajność pracy w Polsce? Otóż z
          powodu katastrofalnego zarządzania polskimi firmami. Zarządzanie bez planu, "na
          nosa", bez strategii, reguł, metod podejmowania decyzji, praca w bałaganie i
          prowadzenie firm tylko dzięki żerowaniu na ludziach. Ale rynek niedługo
          zweryfikuje takie firmy i zostaną te, które wiedzą co to budżet i do czego służy
          w kontekście strategii, które wiedzą jak zarządzać projektami i liczyć
          opłacalność inwestycji, które umieją oszacować finansowe skutki utraconych
          korzyści itp. itd.

          J.
          • Gość: ciara Re: przeliczycie się IP: 82.160.71.* 12.02.09, 11:12
            popieram, myślisz globalnie, a nie tak jak większość na tym forum ulegasz
            propagandzie mediów
          • Gość: Ja Re: przeliczycie się IP: *.sds.uw.edu.pl 12.02.09, 12:54
            BRAWO!!!!
            Nie mam słów!! Oklaski
          • Gość: agniecha Re: przeliczycie się IP: *.range81-153.btcentralplus.com 12.02.09, 21:40
            nareszcie rozsadny glos.
            Popieram w 100%
            Pozdrawiam
      • Gość: krwiopijca Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: *.piaseczno.robbo.pl 10.02.09, 07:40
        Wciaz pamietam jak na gazecie i innych portalach byly dlugasne artykuly
        o tym jak to pracownikowi dobrze.
        Byl artykul jak to pracodawca pozwala pracownikowi robic to samo na
        wlasny rachunek po godzinach pracy. W pozytywnym swietle opisana
        sytuacja, jak to Pan Czeslaw niechetnie przyjedzie sprawdzic piecyk
        przed 16, ale na 18 to juz sie bardzo chetnie umowi.
        Byly artykuly o tym, jak to pracownicy przechodzili z firmy do firmy i
        pensje ich rosly o 30-50%. Sam znam firmy, ktore w desperacji placily
        pracownikom wiecej niz mogly.
        I teraz te firmy, ktore mi podkupywaly pracownikow padaja, a
        pracownicy, ktorzy sie polasili na kilkaset zlotych miesiecznie sa
        wierzycielami na kilka tysiecy. Obiecanki cacanki :)

        Ja sam bede wymienial doswiadczonych pracownikow z umowa o prace na
        niedoswiadczoncych studentow, ktorych szybko przyucze.
        Oczywiscie, nie wszedzie bedzie to mozliwe, jednak kilka etatow sie
        uda.

        No niestety, jak w zyciu.
        Jesli znalazles w internecie telewizor warty 4000 oferowany za 1500 to
        pewnie jest to oszustwo.
        Jesli kupujesz wycieczke do Grecji 2 tygodnie za 699 to pewnie nie
        bedzie to 5 gwiazdek.
        Jesli ktos oferuje ci prace za wiecej niz zdroworozsadkowo jest ona
        warta, to pewnie ten ktos ma noz na gardle i zgadza sie na wszystkie
        warunki.


        • Gość: kobietaprzedsiebio Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.09, 09:19
          >Jesli ktos oferuje ci prace za wiecej niz zdroworozsadkowo jest ona
          >warta, to pewnie ten ktos ma noz na gardle i zgadza sie na
          >wszystkie warunki.

          Co racja to racja :)
        • bubster Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł 12.02.09, 09:07
          Ale dlaczego będziesz wymieniał doświadczonych na studentów?
          Nic Ci to nie da, chyba że na siłę chcesz koszty wynagrodzeń ciąć.
      • Gość: Ania z Łodzi Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: 62.233.181.* 10.02.09, 11:18
        Przestańcie pisać farmazony, jak to źle jest w Naszym kraju z pracą i płacą!
        Obroniłam tytuł magistra na początku grudnia i wtedy też zaczęłam szukać
        pracy. Ale nie wysyłałam tylko aplikacji i czekałam, bo może mnie ktoś na
        rozmowę zaprosi, a dawałam ciekawe ogłoszenia w lokalnej prasie i na portalach
        z ogłoszeniami pracowników. I jako świeżo upieczony absolwent mam 2100 brutto
        w okresie próbnym, a po próbnym podwyżkę min. 500 zł (tyle mi przełożony
        powiedział, a reszta zależy od mojego zaangażowania i negocjacji). Umowę mam
        od 5 stycznia.
        Nieudacznik zawsze będzie narzekał, jak to jest źle i niedobrze. A wymieniony
        specjalista ds. reklamy musi być bardzo kiepski w swoim fachu, ponieważ w
        czasach kryzysu rynek reklamą stoi.
        • Gość: trzecia dala Droga Aniu IP: *.novartis.com 10.02.09, 12:17
          Mierzysz swoja miara, to raz. A dwa to twoja historia na dzien
          dzisiejszy jest do bolu stereotypowa. Wziasc absolwenta za psie
          pieniadze (bo to sa psie pieniadze), pomachac kielbasa a za trzy
          meisiace po prostu nie podpisac umowy.
          • Gość: Swiss Re: Droga Aniu IP: 195.248.91.* 11.02.09, 10:44
            Also unsere Mitarbeiter Chatten während der Arbeit...soso
            Grüsse aus Basel (HQ Novartis);-))
          • plosiak Re: Droga Aniu 12.02.09, 12:28
            To nie są psie pieniądze. Ludzie po studiach w zasadzie nic nie potrafią, ale po
            3 miesiącach dostanie podwyżkę, później kolejną. I pomału będzie myśleć o
            awansie albo zmianie pracy (na lepszą oczywiście).

            Zawsze przy tego typu artykułach uaktywnia się masa leni, nieudaczników itd.
            Wiadomo, że czasy, w których kafelkarz zarabiał więcej od sędziego to przegięcie
            i mam nadzieję, że nie wrócą.

            Wszyscy powinni zarabiać godnie, ale musi być względna równowaga na rynku pracy,
            a nie dyktat pracowników czy pracodawców.

            Ludzie z kwalifikacjami pracę zawsze znajdą.
            • Gość: jaka prawda??? Re: Droga Aniu IP: 80.50.54.* 12.02.09, 14:28
              plosiak napisał:

              > To nie są psie pieniądze. Ludzie po studiach w zasadzie nic nie potrafią, ale p
              > o
              > 3 miesiącach dostanie podwyżkę, później kolejną. I pomału będzie myśleć o
              > awansie albo zmianie pracy (na lepszą oczywiście).
              >
              > Zawsze przy tego typu artykułach uaktywnia się masa leni, nieudaczników itd.
              > Wiadomo, że czasy, w których kafelkarz zarabiał więcej od sędziego to przegięci
              > e
              > i mam nadzieję, że nie wrócą.
              >
              > Wszyscy powinni zarabiać godnie, ale musi być względna równowaga na rynku pracy
              > ,
              > a nie dyktat pracowników czy pracodawców.
              >
              > Ludzie z kwalifikacjami pracę zawsze znajdą.


              Wszystko by się zgadzało,poza jednym.Czasy mamy takie że pracodawca chce
              zaoszczędzić,daje umowę zlecenie na okres próbny,Odpadają mu opłaty na ZUS,to
              raz,dwa to że sprawdzą daną osobę.Trzy to jest mnóstwo firm które w taki sposób
              mają przepływ pracowników,tym bardziej przy wysokim bezrobociu.Zatrzymują tylko
              najlepszych.Nie opłacając ZUS mają już zarobek.Takie czasy...
              • Gość: Ania z Łodzi Re: Droga Aniu IP: *.toya.net.pl 15.02.09, 12:32
                Mam normalną umowę o pracę na trzymiesięczny okres próbny, a plan zadań ułożony do października. W kwietniu podwyżka 500 zł netto (ok. 700 brutto) minimum. I wiem, że jest to możliwe, ponieważ rozmawiam z innymi ludźmi z firmy. Podejrzewam, że nie chciałoby się im zatrudniać od nowa innej osoby, znów szkolić, pokazywać, co i jak, dając odpowiedzialne zadania (prowadzę w tej chwili kampanię promocyjną firmy, która skończy się w sierpniu).
        • raveness1 Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł 10.02.09, 14:40
          Faktycznie sporo masz doswiadczenia, by sie z nami laikami
          podzielic. heheh!

          W grudniu skonczylas studia, w styczniu rozpoczelas 1-sza prace, a
          mamy obecnie luty. Lol !
        • Gość: xxy Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.09, 19:04
          > Przestańcie pisać farmazony, jak to źle jest w Naszym kraju z
          pracą i płacą!
          > Obroniłam tytuł magistra na początku grudnia i wtedy też zaczęłam
          szukać
          > pracy. Ale nie wysyłałam tylko aplikacji i czekałam, bo może mnie
          ktoś na
          > rozmowę zaprosi, a dawałam ciekawe ogłoszenia w lokalnej prasie i
          na portalach
          > z ogłoszeniami pracowników. I jako świeżo upieczony absolwent mam
          2100 brutto
          > w okresie próbnym, a po próbnym podwyżkę min. 500 zł (tyle mi
          przełożony
          > powiedział, a reszta zależy od mojego zaangażowania i negocjacji).
          Umowę mam
          > od 5 stycznia.

          nie każdy ma szczęscie urodzić się w takim kraju kobietą (choć w
          innym kraju kobietą urodzić się bym raczej nie chciał..;D )

          > Nieudacznik zawsze będzie narzekał, jak to jest źle i niedobrze. A
          wymieniony
          > specjalista ds. reklamy musi być bardzo kiepski w swoim fachu,
          ponieważ w
          > czasach kryzysu rynek reklamą stoi.

          kryzys powoduje że firmy zaczynają cięcia w swoich budżetach, a
          polskie firmy największych oszczędności szukają w wydatkach
          personalnych i w reklamie...so good luck..;)
        • vazz huhuhaha 12.02.09, 08:38
          Gość portalu: Ania z Łodzi napisał(a):


          > specjalista ds. reklamy musi być bardzo kiepski w swoim fachu, ponieważ w
          > czasach kryzysu rynek reklamą stoi.

          Ty niby studia skończyłaś?? Jakie? buhahaha
          • Gość: agniecha a jakie ty studia skonczylas? IP: *.range81-153.btcentralplus.com 12.02.09, 09:52
            Slonce!
            Dla Twojej wiadomosci w czasach kryzysu tnie sie najbardziej wyolbrzymione
            koszty. Najczesciej jest to reklama i promocja, HR i pare innych.
            Sama, jako marketingowiec z wieloletniem doswiadczeniem uwazam to za niezbyt
            rozsadne, ale tak dzialaja budzety.
            Poza tym, w 90% duzych firm koszty marketingowe sa pochodna zyskow wyniesionych
            z poprzednego okresu (np 10% zysku czy obrotu, zalezy od firmy).
            W malych firmach zaleza od prezesa-wlasciciela. a ten bedzie mial dylemat co
            wyciac: stanowisko pracy czy reklame w prasie.
            Powodzenia.
            To ze studia skonczylas nie znaczy ze jestes fachowcem.
        • Gość: agniecha a wg Ciebie te 2100 brutto jest ok? IP: *.range81-153.btcentralplus.com 12.02.09, 09:48
          chyba ze mieszkasz z rodzicami i nie mussz placic za mieszkanie, jedzenie?
          Przeciez ty realnie nie doustaniesz wiecej niz wlasnie jeakies 1500 o ile dobrze
          pamietam obociazenia podatkowe i ubezpieczeniowe.

          a-ha i ziekawe co bedzie za te 3 miesiace.
          Ja kiedys przez pol roku pracowalam, bo liczylam, ze szef w koncu wywiaze sie z
          obietnic.
          Zycze wszystiego najlepszego.
        • Gość: Aaa Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: *.centertel.pl 12.02.09, 10:12
          Kobieto - Wyjedź do Rosji - tam 2100 brutto to jest dobra pensja
          Przestań się wypowiadac i pieprzyc takie głupoty !
        • Gość: asa Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.09, 10:39
          Gość portalu: Ania z Łodzi napisał(a):

          > Przestańcie pisać farmazony, jak to źle jest w Naszym kraju z
          pracą i płacą!
          > Obroniłam tytuł magistra na początku grudnia i wtedy też zaczęłam
          szukać
          > pracy. Ale nie wysyłałam tylko aplikacji i czekałam, bo może mnie
          ktoś na
          > rozmowę zaprosi, a dawałam ciekawe ogłoszenia w lokalnej prasie i
          na portalach
          > z ogłoszeniami pracowników. I jako świeżo upieczony absolwent mam
          2100 brutto
          > w okresie próbnym, a po próbnym podwyżkę min. 500 zł (tyle mi
          przełożony
          > powiedział, a reszta zależy od mojego zaangażowania i negocjacji).
          Umowę mam
          > od 5 stycznia.
          > Nieudacznik zawsze będzie narzekał, jak to jest źle i niedobrze. A
          wymieniony
          > specjalista ds. reklamy musi być bardzo kiepski w swoim fachu,
          ponieważ w
          > czasach kryzysu rynek reklamą stoi.

          Aniu, wszyscy życzymy Ci dobrze, ale najpierw powinnaś poczekać, aż
          zakończy się okres próbny, a dopiero potem się cieszyć.

          Bo w tym kraju przez lata obowiązywał "standard", że przyjmuje się
          młodego (lub młodą) na 3-miesięczny okres próbny, a potem wymienia
          się go na następnego młodego (lub młodą), też na 3-miesięczny okres
          próbny, i tak dalej. To się trochę zmieniło po Wielkiej Emigracji,
          ale teraz pewnie wróci, no bo biznes jest biznes, a najważniejszy
          jest zysk.
      • Gość: Bezrobotny Informa Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.09, 13:14
        I jak tu nie uciekac z "tego kraju"
        • Gość: polo Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.09, 15:15
          Stwierdzenie, że nadchodzi era 1500 pln jest kpiną z bezrobotnych i
          tych, którzy mają problemy ze znalezieniem lepiej płatnej pracy bo
          potrzebują trochę więcej kaszy.
          Kretyniczna wymowa artykułu wpuszczana w tube propagandową masowych
          mediów prasowych powoduje utwardzenie się stereotypowego i niezwykle
          szkodliwego mniemania, że można bezkarnie i swobodnie obniżać pensje
          bo "jest kryzys" i będą mniejsze zyski / obroty. A jeśli firma ma
          mniejsze obroty o 5% w porównaniu z którymś miesiącem z I poł. 2008
          a pracownikowi tnie się 30% netto, to o co chodzi?
          Napisz, Brzostek, o socjotechnikach stosowanych przez zmyślnych
          szefów, którzy chcą żyć na standardzie najlepszych okresów zysków
          tnąć pensje ludziom, którzy nabrali się na pożyczki lub hipoteczne
          pułapki.
          • Gość: kobietaprzedsiebio Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.09, 20:29
            > Napisz, Brzostek, o socjotechnikach stosowanych przez zmyślnych
            > szefów, którzy chcą żyć na standardzie najlepszych okresów zysków
            > tnąć pensje ludziom, którzy nabrali się na pożyczki lub hipoteczne
            > pułapki.

            Napisz Brzostek napisz, chętnie poczytam i obetnę bo narazie to na
            standardzie najlepszych zysków chcą żyć pracownicy a ja kobinuję jak
            na to nastarczyć ze zmiejszonymi zamówieniami...

            kobietaprzedsiebiorcza.blog.pl/
          • Gość: oburzony Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: *.itcomp.pl 11.02.09, 12:54
            To co napisałeś jest SZCZERĄ PRAWDĄ ale obawiam się że takie
            artykuły zbijają z tropu wielu ludzi którzy szukają lepszej pracy bo
            na tym polega ludzkość.NIE MOŻEMY SIĘ DAWAĆ TAK WODZIĆ ZA NOS!
            Brawo ,więcej takich wypowiedzi!!!
        • Gość: loooll Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.09, 00:05
          fajnie.. a mieszkanko 2-pokojowe na pulawskiej w wawie 2000 zl .. porazka
      • whitney85 Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł 10.02.09, 15:33
        Musze byc bardzo naiwna bo po studiach licze na minimum 2 500 netto.
        Za same rachunki place 1000 zl/m-c, ciuchy, paliwo, jedzenie i inne
        podstawowe wydatki to i tak wiecej niz 1500. A wez tu jeszcze miej
        kredyt do splacania, albo dzieci...
        • Gość: ttt Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: *.chello.pl 10.02.09, 16:30
          po informatyce masz szanse . gorzej jak skonczyłaś jakiś popularny
          kierunek . wtedy zapomnij o 1500 netto - to niestety nie żart
          • Gość: levy Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: *.acx.pl 11.02.09, 14:48
            > po informatyce masz szanse . gorzej jak skonczyłaś jakiś popularny
            > kierunek . wtedy zapomnij o 1500 netto - to niestety nie żart

            To informatyka to nie popularny kierunek? Nie zartujmy:) Co roku informe konczy
            mnostwo ludzi - politechniki,uniwerki,nie mowie juz o prywatnych szkolkach.
            Prawda jest taka,ze ten rynek powoli tez sie zapelnia. Coraz trudniej o dobra
            prace.
            • Gość: tuor Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: *.chello.pl 12.02.09, 09:27
              Ale coraz trudniej też o porządnego informatyka :). Bo umówmy się, że po
              prywatnych szkółkach to dobrych informatyków jest niewielu. A w sumie na
              politechnikach i uniwersytetach też nie jest dużo lepiej (sam znam
              "informatyka", który pytał mnie po co mu matematyka...) .
              • Gość: maruti Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.09, 09:54
                Być może tu ma rację twój informatyk. Na UW jest przerost matematyki na
                informatyce, czyli czystej teorii. Mało jest porównywalnie pracy nad realnymi
                rozwiązaniami praktycznymi. Na politechnice jest lepiej, ale i tak stosunek
                wymaganej wiedzy matematycznej do realnych potrzeb rynkowej jest
                nieprzystosowany. Przecietny absolwent UW mnostwo zbednej wiedzy informatycznej.
              • Gość: levy Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: *.acx.pl 12.02.09, 12:27
                Zgadza sie,ze trudno o porzadnego informatyka,ale prawda jest tez taka,ze do
                wiekszosci pracy,jaka teraz wykonuja informatycy nie potrzeba 5letnich studiow.
            • Gość: COld Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: *.ipartners.pl 12.02.09, 10:47
              Hmm, w informatyce jest tak ze duzo zalezy od czlowieka, tzn czy chce w tym
              pracowac czy nie. Znam wielu ktorzy konczyli prywante szkoly i nie wiedza jaka
              jest roznica miedzy routerem a switchem, znam wielu po renomowanych
              uniwerkach/polibudach ktorzy albo maja skromna wiedze, albo problem z "wyjsciem"
              poza teorie i w firmie trzeba go uczyc wszystkiego od podstaw. Dodatkowo
              dochodzi zerowa znajomosc jezyka angielskiego (to jakas plaga na polibudach), a
              manuali nikt w firmie dla takiego pacjenta tlumaczyc nie bedzie. Znam tez wielu
              ktorzy nie maja certow (czesto zdawanych przez absolwentow na braindumpach,
              czyli sciagach), ale maja zamilowanie do tego co robia, chca sie uczyc, maja juz
              niezla wiedze i doswiadczenie, wtedy nawet wyksztalcenie licealne nie jest
              przeszkoda by zarabiac sporo powyzej niemalej przeciez sredniej krajowej.
              • Gość: bb Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.09, 11:31
                Po uniwerkach to sa programisci nie informatycy, zagadnien znajomosci
                konfiguracji switcha czy routera tam nie wykladaja. Jesli szukasz serwisanta to
                wystarcza ci po jakis szkoleniach, nie musza miec wyzszego wyksztalcenia. Ew.
                sam przez tydzien ich sobie podszkol, przeciez podlaczanie kabelkow to nie
                wiedza tajemna.
                • Gość: eciepecie Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: 212.160.103.* 12.02.09, 11:49
                  jak szukasz serwisanta to szukasz ludzi po technikum. Jeśli szukasz dobrych
                  programistów to szukasz po studiach na państwowej uczelni.

                  Szukajcie, a znajdziecie, ale gdzie szukać też trzeba wiedzieć.
                  • Gość: Cold Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: *.ipartners.pl 12.02.09, 14:58
                    Tu nie chodzi o serwis typu przelacz pan kabelek z patch-panela do switcha,
                    tylko o konfig prostego routingu,vlan, malego BGP, OSPF czy zapiecie konwertera
                    E1 do SDH. Wbrew pozorom po technikum tacy ludzie zdarzaja sie bardzo rzadko.
                    Informatyka to nie tylko programowanie.
                    • Gość: Hmmm... Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: *.nwrknj.fios.verizon.net 13.02.09, 04:22
                      To co opisujesz to dobry uczen po technikum robi po kilku miesiacach. Routing
                      IP mozna inteligentnej osobie wyjasnic w jeden dzien no moze dwa. VLAN itd.
                      jest wszystko opisane i nie trzeba byc "Noble Prize Winner" zeby to pojac.
        • Gość: Magik Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.09, 17:29
          whitney85 napisała:

          > Musze byc bardzo naiwna bo po studiach licze na minimum 2 500
          netto.
          > Za same rachunki place 1000 zl/m-c, ciuchy, paliwo, jedzenie i
          inne
          > podstawowe wydatki to i tak wiecej niz 1500. A wez tu jeszcze miej
          > kredyt do splacania, albo dzieci...

          Ciuchy,paliwo to nie są podstawowe wydatki.To są zachcianki.Co
          śmieszne są ludzie którzy mają dzieci i zarabiają mniej jak 1500zł a
          jakoś żyją i wcale nie głodują.Rozumiem również,że rachunki 1000zł
          to za wynajęte lokum?
          • Gość: do magika Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: *.plus.com 10.02.09, 17:46
            Wez wracaj na drzewo glupolu, 1500 zl to na waciki starcza.
            Dobrze,ze wyemigrowalem...
            • Gość: ;) Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.02.09, 17:58
              bardzo dobrze! i nie próbuj mi tu wracać.
            • Gość: Magik Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.09, 20:05
              Gość portalu: do magika napisał(a):

              > Wez wracaj na drzewo glupolu, 1500 zl to na waciki starcza.
              > Dobrze,ze wyemigrowalem...

              Wręcz bardzo dobrze,ktoś garki musi zmywać.Natomiast ja jestem taki
              głupol,że mieszkam praktycznie za darmo we własnym domu.Więc skoro
              nie mam opłat to na waciki styknie.


              • Gość: as Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: *.cable.ubr13.sgyl.blueyonder.co.uk 10.02.09, 22:11
                Ot, nowoczesne niewolnictwo pomieszane z panszczyzna. Pracujesz i zarobisz akurat na zarcie i czasem przyodziewek - jak w czworakach. Jest tez i "przywiazanie chlopa do roli" - bo nie zarobi tyle, by mogl sie przeniesc, a tu chalupe ma.
                • Gość: vonNogaj Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: 78.133.200.* 12.02.09, 09:30
                  Przecież nikt nikogo nie zmusza.
                  Można wyjechać, żyć z pomocy społecznej albo założyć własny interes
                  i być przebrzydłym kapitalistą. No i oczywiście wtedy każdy na pewno
                  swoim pracownikom będzie płacił po 10 tys.
                  • Gość: rex Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.09, 10:52
                    Wyjechać już nie można, a na założenie firmy, chociażby
                    jednoosobowej, potrzebne są pieniądze, których nie da się odłożyć,
                    zarabiając 1500 PLN.

                    Może to i dobrze. Może masy sfrustrowanej młodzieży wreszcie się
                    obudzą i ruszą na Sejm, zorganizują protesty, petycje itp. System
                    gospodarczy Polski jest totalnie zdegenerowany. Trzeba zrobić
                    porządek z KRUSem, ZUSem, prawem gospodarczym, zasadami prowadzenia
                    firm itp. Bez tego podwyżka płac wymuszona sytuacją na rynku (jak w
                    ciągu ostatnich dwóch lat) spowoduje tylko podwyżki cen.

                    Może wreszcie pracownicy hipermarketów nauczą się WSPÓLNIE walczyć o
                    swoje prawa - sieci marketów zarabiają ogromne pieniądze, a
                    pracownikom oferują niewolnicze warunki tylko dlatego, że ludziom w
                    Polsce wmówiono, iż każdy ma sam negocjować swoje płace, co jest w
                    tym przypadku totalną bzdurą. Nie mówiąc o tym, że markety
                    wyprowadzają niemal całe zyski za granicę.

                    Ten zdegenerowany system moze się zmienić tylko w drodze wstrząsu
                    lub przewrotu, do którego potrzebni są wściekli ludzie. Gdyby Unia
                    nie otworzyła dla Polaków rynków pracy, pewnie mielibyśmy to już za
                    sobą.
              • Gość: gosc ;-/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.09, 23:14
                MAmy 1500 na utrzymanie 3 osobowej rodziny. Dziecko trzeba poslac do
                przedszkola, na publiczne nie ma szans, bo nie pracuję. Pracodawcy mówią, że nie
                jestem dyspozycyjna, z powodu dziecka.. Przedszkole prywatne rzędu 1000 zł.
                Miejmy nadzieję, ze te ceny też pójdą w dół ;-P.
              • Gość: do Magika Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: *.plus.com 11.02.09, 15:00
                Lecz sie cwoku, o co chodzi z tymi garnkami?
                Jestem inzynierem jesli oto CI chodzi i pracuje w swoim zawodzie.
                • Gość: Magik Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.09, 22:31
                  Gość portalu: do Magika napisał(a):

                  > Lecz sie cwoku, o co chodzi z tymi garnkami?
                  > Jestem inzynierem jesli oto CI chodzi i pracuje w swoim zawodzie

                  Po twoich postach bardzo wyraźnie widać ,że jesteś "inzynierem"
                  dlatego zbyt skomplikowane jest używanie polskich znaków:)

                  Kolega co pisał o domu.Ja nie jestem rolnikiem:) i nie mam 1500zł
                  zarobków,ale budując dom stwierdziłem,że teraz wydam więcej ale za
                  przeproszeniem mam w dup.e wodociągi,energetyke,gazownie i tym
                  podobnych monopolistów-krwiopijców.Pzdr.

                  P/S koszty utrzymania mojego domu to nie tyle dom co dobrodziejstwo
                  internetu i tv.Chociaż niedługo może za internet też nie będe płacił
                  bo coraz bliżej jest darmowa "radiówka"
                  • Gość: gość Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: *.centertel.pl 12.02.09, 09:16
                    Stary
                    Z takimi ludźmi się na dyskutuje.
                    Zwykły pieniacz po OHP, daj sobie spokój.
                  • Gość: jji Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: 86.47.47.* 12.02.09, 09:29
                    hey w Polandii
                    I co, moze zmywam garki a TY jestes 'managierem'
                    ale
                    LEPIEJ BYC DRUGIM W MIESCIE NIZ PIERWSZYM WE WSI

                    zapamietaj sobie to cieniasie, taki, jesters cieniasem i zawsze nim bedziesz
                    • Gość: zaciekły Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.09, 13:23
                      "LEPIEJ BYC DRUGIM W MIESCIE NIZ PIERWSZYM WE WSI" - no nie, głupszego tekstu w
                      życiu nie słyszałem. Podejrzewam, że pochodzisz z małej mieściny i zachłysnąłeś
                      się wielkim światem. Widać człowieku, że od zmywaka ci się we łbie popier...
                      Jesteś nikim.
                      Weź nie wracaj do Polski, bo takich łachów jak ty nikt tu nie potrzebuje. Chyba,
                      że chcesz zamiatać ulice w twoim wymarzonym MIEŚCIE!
                  • Gość: Aye Magik Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: *.cable.ubr05.perr.blueyonder.co.uk 12.02.09, 10:36
                    Pozdrowienia. Widzę, że podzielamy ten sam punkt widzenia. Masz całkowitą rację, że mając już własny dom w Polsce większość problemów życiowych i wydatków ma się z głowy tzn za sobą. Jednak utrzymanie domu również kosztuje i to czasem sporo. Na czymś zaoszczędzisz ale na coś innego wydasz. Mając dom nie płaci się czynszu ale za to trochę większy podatek lokalny. Nie płacisz za ogrzewanie ale musisz sam się ogrzać a to też kosztuje. Oczywiście jeśli ktoś nie musi mieć w domu upału i wytrzyma np przy +12C to koszty są mniejsze. Albo jeśli kradniesz drewno na opał z pobliskiego lasu. Nie wiem, sposobów na przetrwanie jest sporo jeśli się umie myśleć.

                    Ponadto dochodzą różne naprawy na które trzeba wydać pieniądze albo stracić trochę czasu. Co roku coś trzeba zrobić. Rynny się zatykają, kominy dymią, płoty obłażą z farby, W drzwiach w garażu nawala zamek, piece się psują w środku zimy. Więc nie jest to idylla.
          • bambussi Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł 12.02.09, 08:51
            Gość portalu: Magik napisał(a):

            > Ciuchy,paliwo to nie są podstawowe wydatki.To są zachcianki.Co
            > śmieszne są ludzie którzy mają dzieci i zarabiają mniej jak 1500zł
            a
            > jakoś żyją i wcale nie głodują.Rozumiem również,że rachunki 1000zł
            > to za wynajęte lokum?

            nigdy w tym kraju nie będzie dobrze jak będą ludzie o takiej
            niewolniczej mentalności jak ty

            nigdy w tym kraju nie bedzie dobrze dopóki ludzie za szczyt szczęcia
            będą uważali dwa posiłki dziennie i jaki taki kąt do spania

            ciuchy i paliwo to są PODSTAWOWE potrzeby - tak samo jak wyjście na
            weekedowy obiad do knajpy, kino, teatr, wyjazd zimą na narty a laem
            nad morze - dopóki takie oczywistości będziemy uznawać za luksusy
            dopóty wszyscy bedą nas równo jechac w tyłek jak do tej pory...

            wszyscy powinni zaczynać negocjacje od takiego poziomu płacy który
            to zapewni, i nie wyłamywac się, nie brać roboty za 1,5 czy 2 tys.
            na rekę bo to jałmużna i psuje się rynek...

            ludzie którzy mają 1500 i dzeci może nie głodują ale normalnym
            życiem (na poziomie XXI a nie XIX wieku) to też trudno nazwać...

            pracodawcy łachy nie robią i tak ZAWSZE za pracę płacą dużo mniej
            niż ta praca jest warta i oni na tej pracy zarabiają...
            • Gość: pm ciekawe? IP: *.gprs.plus.pl 12.02.09, 11:06
              zawsze mi się wydawało (nie jestem pracodawcą, tylko pracobiorcą!), że wypłacana
              pensja, powinna zależeć od tego ile dany pracownik (tudzież brygada, lub załoga)
              wypracuje zysku dla firmy (z którego to przecież się im/nam płaci!) - ja np. nie
              chciał bym dostawać pieniędzy, których nie wypracowałem, czyli pasożytować na kimś

              co tutaj mają do rzeczy jakiekolwiek ceny, koszty utrzymania, czy liczba dzieci
              na utrzymaniu?
            • Gość: eciepecie Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: 212.160.103.* 12.02.09, 11:39
              jasne, sprzątaczka musi zarabiać 2 tysiące, stróż musi zarabiać dwa tysiące etc.

              najlepiej żeby wszyscy zarabiali po 10 tysięcy i wtedy będzie najlepiej.
              Pieniądze spadną same z nieba. Bo jak wiadomo jeśli pani bileterka w kinie
              będzie zarabiać 10 tysięcy to bilet do kina nie będzie musiał zdrożeć.

              Niech żyje socjalizm !
            • olaola76 Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł 12.02.09, 12:15
              pracodawcy lachy nie robia to sam zostan pracodawca to inaczej
              zaczniesz spiewac cwaniaczku
          • Gość: any Rozumiem również,że rachunki 1000zł IP: *.acn.waw.pl 12.02.09, 09:16
            hmm... przy naszych cenach nieruchomości i zarobkach rzędu 1500-2500 pln chyba
            raczej ciężko będzie kupić własne?
          • aari Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł 12.02.09, 09:59
            Gość portalu: Magik napisał(a):
            > Ciuchy,paliwo to nie są podstawowe wydatki.To są zachcianki.Co
            > śmieszne są ludzie którzy mają dzieci i zarabiają mniej jak 1500zł a
            > jakoś żyją i wcale nie głodują.Rozumiem również,że rachunki 1000zł
            > to za wynajęte lokum?

            Ciuchy ? No w sumie dzieci mogą chodzić do szkoły nago, my do pracy też. Zimą
            zakładać worki zamiast ciepłych kurtek bo to są zachcianki. Buty? Jak noga
            dziecku rośnie to się obcina palce i już prawda ? Bo to są zachcianki.
            paliwo - no w sumie można wstać o 3:00 rano i zapierniczać do pracy na pieszo -
            racja - bo to zachcianki. Serio.
            Ja mam troje dzieci, zarabiam 1800 zł, mąż właśnie stracił pracę.
            tydzień po wypłacie nie mamy za co zyć.
            rachunki za prąd, wodę i gaz, tel, wywóz śmieci wychodzą ok 900 zł - tak tak -
            niestety.No można zrezygnować z telefonu - śmieci wywozić komuś na pole tak? Ale
            czy tak ma wyglądać życie ? Energia jest droga, gaz też, zwłaszcza jak się nie
            chce marznąć i mieć nonstop chorych dzieci. Lekarz i tak przynajmniej raz w
            miesiącu - wizyta w aptece ( lekarz bezpłatny ) min. 100zł. Alergolog,
            szczepienia jeszcze więcej. Dzieci przecież trzeba leczyć.
            Mamy już 1000 - przedszkole 400 zł miesięcznie - samego dziecka w domu sie nie
            da zostawić. Na jedzenie zostaje 100 zł - nie rozumiem jak można powiedzieć, ze
            ludzie żyją za 1500 zł i nie głodują .... Ja mam więcej i nie starcza. Jeśli mąż
            nie znajdzie szybko pracy to utoniemy w długach.
            Ceny wciąż rosną. Wizyta w sklepie po podstawowe - powiadami PODSTAWOWE artykuły
            spożywcze to min.40 - 50 zł
            Dzieci piją mleko, jedzą kaszę, warzywa. Muszą jeść owoce. czy to ma wystarczyć ?

            Takie artykuły jak komentowany tylko mogą zaszkodzić, to napędzanie gorszych
            warunków i propaganda. Tak samo jak wcześniej było z mieszkaniami. Im więcej
            pisano o wzroście cen, tym bardziej rosły - teraz znaleźli sobie inny rynek do
            skopania. Krzywdząc ludzi.

            Ja rozumiem niektórych pracodawców - każdy chce maksymalizować zyski i wyjść na
            swoje. Niektórzy mogą, inni nie. Nie można generalizować. Mali przedsiębiorcy
            teraz mają ciężki okres - tak jak i pracownicy. Ale duże firmy chyba na tym
            kryzysie tak bardzo nie zbiednieją. Tym bardziej,że odbiją sobie straty kosztem
            pracowników.
            • herr7 życzę powodzenia w 12.02.09, 11:39
              znalezieniu pracy. Utrzymanie rodziny za 1500 zł wygląda rzeczywiście problematycznie w czasach, gdy oboje rodzice muszą pracować żeby związać koniec z końcem. Czytałem niedawno komentarz na podobny temat w Guardianie. Jeden z dyskutantów na tamtejszym forum zadał dość retoryczne pytanie, jak to jest możliwe że 50 lat temu jego ojciec mógł utrzymać rodzinę (trójkę dzieci i żonę) oraz wykształcić dzieci, podczas gdy on ma obecnie problemy z utrzymaniem rodziny (jedno dziecko), przy czym jego żona pracuje, a oni żyją skromnie? Wygląda więc na to, że realne pensje spadły także na Zachodzie.

              Ten kryzys będzie ciężki tam, gdzie przyzwyczajono się już do jakiegoś luksusu. Łatwiej poradzą sobie ci, którzy żyją w biedzie od lat i mają warunki żeby trzymać kozę (krowę nędzarzy), parę kur czy świniaka.
            • Gość: g56tx2 Re: Nadchodzi era 1,5 tys. zł IP: *.chello.pl