Gość: ola W poszukiwaniu interesującego szkolenia IP: *.ip.netia.com.pl 17.02.09, 10:14 Wróciłam z emigracji z zagranicy. Na drugi dzien po przyjezdzie zapisałam się do urzędu pracy, tego samego dnia zostałam skierowana na szkolenie z funduszy unijnych. Szkolenie zaczynało się tydzień później. Czyli tydzień po przyjeżdzie do Polski byłam już na szkoleniu. Szkolenie było super, 100% profesjonalne. Miesiąc po szkoleniu już pracowałam jako specjalista ds. funduszy unijnych (wysłałam tylko 2 CV i obydwie firmy zaprosiły mnie od razu na rozmowę - mam taką pracę, jaką chciałam). To co tutaj napisałam, to nie jest bajka, tylko 100% prawda. Dodam jeszcze, że był to ten sam, urząd, ktory jest opisywany w artykule i że nie miałam żadynych znajomości. Nie wiem, może niektórzy po prostu są z natury konfliktowi i zgorzkniali i dlatego nic im się nie udaje załatwić? (np. była dyrektor obrazona na caly świat, że musi stać w pośredniaku z kolejce z "biedakami") Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ethlinn Re: W poszukiwaniu interesującego szkolenia IP: *.devs.futuro.pl 17.02.09, 10:24 Twoja wypowiedz brzmi jak wypowiedz pracownika UP:-)) ale nie mozna zakladac, ze to co opisujesz nie jest prawda. W sytuacji gdy nikt nie zna terminu szkolenia ani nawet terminu zapisów na nie trudno na takie szkolenie się zapisać - prawda? Ja na jakąkolwiek informację dotyczącą szolenia mnie interesującego czekałam 2 miesiące i znikąd nie mogłam jej uzyskać - ani od doradcy zawodowego, ani pod numerami telefonow wskazanych na stronie UP ani z samej strony UP. Jak jest na szkoleniach organizowanych przez UP - nie wiem - bo nie dostałam jeszcze szansy wzięcia w nich udziału. Natomiast z doświadczenia wiem, że uzyskanie samej choćby informacji na ich temat na przelomie 2008 i 2009 było po prostu niemozliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: QBA Re: W poszukiwaniu interesującego szkolenia IP: *.ramtel.pl 17.02.09, 10:39 Zakładając, że to co piszesz to prawda to trzeba uwzględnić i twój przypadek powołując się na przysłowie "nawet ślepej kurze czasem się ziarno trafi" Tyle osób próbuje coś w tych urzędach wywalczyć, że w końcu musiał się trafić skrajny przypadek... który miał fuksa jak cholera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Re: W poszukiwaniu interesującego szkolenia IP: *.ip.netia.com.pl 17.02.09, 11:30 Może rzeczywiście miałam dużo szczęścia. Szczerze mówiąc, to byłam w takiej sytuacji, że nie potrzebowałam pomocy UP, żeby znaleźć dobrą pracę. Ale wracając do szkolenia: szkolenie było dla osób znających język obcy + wyższe wykształcenie + w miarę młody wiek, dlatego, że tylko takie osoby mają szansę na znalezienie pracy w tym zawodzie. Tak, jak rozmawiałam z uczestnikami, to im ktoś bardziej spełniał te wymagania, tym miał mniej problemów z dostaniem się na szkolenie (i tak np. jakaś pani 50+ starała się poł roku, a 23 letniego chlopaka na piątym roku studiów to panie z UP nawet wyciągnęły z kolejki, żeby go zapisać). Ale jest w tym jakaś logika: po co wydawać pieniądze na szkolenia na ludzi, ktorzy i tak nie znajdą pracy w tym zawodzie? Skoro młodych i wykształconych, bez pracy też jest dużo? Być może to jest taka strategia UP: umyślna dezorientacja, żeby zapisać na szkolenie tych, którym się to rzeczywiście przyda (ps: ta pani, która po pół roku wreszcie sobie wywalczyla to szkolenie od roku ciągle szuka pracy, wiem bo jakiś czas temu jej CV wylądowało u mnie na biurku :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anihilator Co to jest urząd pracy ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.09, 10:21 To jest synekura dla najgłupszych z najgłupszych zatrudnionych w administracji samorządowej. "Nabór" przeprowadza się w sposób tajny w formie tzw. prac interwencyjnych i robót publicznych, za które płaci skarb państwa, czyli my wszyscy. Kandydatami są wyłącznie pociotki i znajomi urzędasów zatrudnionych w innych wydziałach magistratu. Oferty prac interwencyjnych i robót publicznych, z założenia przeznaczone wyłącznie dla osób długotrwale bezrobotnych - są niedostępne dla zwykłego bezrobotnego z długim stażem. Nie ma ich na tablicach w urzędach pracy ani Biuletynie Informacji Publicznej. Urzędas mający pociotka bez stałego zajęcia dzwoni do magistratu, poręcza za protegowanego, że ten umie czytać i będzie codziennie przychodził, a pociotek dostaje skierowanie do pracy w administracji samorządowej. Potem siada naprzeciwko prawdziwych bezrobotnych i robi to co mu każą - nie odpowiada na pytania, nie udziela porad, żąda sterty dokumentów by zniechęcić bezrobotnego do korzystania z przysługujących praw, a na końcu podejmuje decyzję administracyjną, czyli wyznacza terminy kolejnych wizyt. Te pociotki łatwo wychwycić - to znudzone panienki z wymalowanymi pazurami i opryskliwe babska, pyskówką nadrabiające brak jakiejkolwiek znajomości przepisów. Facetów jak na lekarstwo, bo facet, jako istota myśląca głową, mógłby bezrobotnemu powiedzieć prawdę, albo co gorsza pomóc w znalezieniu oferty pracy, lub ominięciu kilometrowych kolejek. Wniosek - przemianować urzędy pracy na burdele - przynajmniej tępe babska będą pracowały tym, czym myślą i w budżecie państwa zostaną pieniądze na cele ważniejsze, niż dopłacanie do lewych etatów dla nibyurzędników. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koszyka W poszukiwaniu interesującego szkolenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.09, 10:36 zamiast czytać te bzdury wypisywane przez Panią Redaktor i nałogowych bezrobotnych beneficjentów MOPS i , lepiej się zatrudnijcie wszyscy w PUP nawet na stażu czy PZ zeby poznać i zakosztować tego miodu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: QBA Re: W poszukiwaniu interesującego szkolenia IP: *.ramtel.pl 17.02.09, 10:46 Nie jestem bezrobotnym ani panią kierownik. Piszę licząc, że moje wypociny przeczyta ktoś to ma lub będzie miał możliwość podciąć gałąź na której siedzą te urzędnicze pasożyty. A wszystko z szacunku do zarobionych przez siebie pieniędzy. Bo ja z*********m aby jakoś żyć i wypełnić tę dziurę po zabieranych mi pieniądzach właśnie na takie pasożyty jak urzędnicy UP. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezrobotny 50+ Re: W poszukiwaniu interesującego szkolenia IP: *.chello.pl 17.02.09, 10:47 Ja już dziś idę do tej pracy,tylko kto mnie w tym urzędzie przyjmie.Mam za dobre wykształcenie oraz za duże doświadczenie zawodowe i garb w postaci 50+ ,taką dostałem między wierszami odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taka jedna znowu Re: W poszukiwaniu interesującego szkolenia IP: *.merinet.pl 13.03.09, 10:28 Niestety teraz w cenie jest sama młodzież,a my w penym wieku już według niektórych nie musimy pracować co jest dla nas bardzo przykre, sama mam 40+ i też mam ten sam kłopot co ty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezrobotny Re: W poszukiwaniu interesującego szkolenia IP: *.chello.pl 17.02.09, 11:02 Gość portalu: koszyka napisał(a): > zamiast czytać te bzdury wypisywane przez Panią Redaktor i nałogowych > bezrobotnych beneficjentów MOPS i , lepiej się zatrudnijcie wszyscy w PUP nawet > na stażu czy PZ zeby poznać i zakosztować tego miodu a co dla ciebie znaczy smak miodu , jeżeli nigdy nie byłeś wstanie odkręcic słoika ? Skończ zatem ze swoimi radami iscie pracownika wykładającego towar w supermarkecie, którego nigdy nie będzie stac na kupno tego co zachwala na półce. Przeginasz ze swoim znawstwem tematu tnąc gałąź na której siedzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ginter Re: W poszukiwaniu interesującego szkolenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.09, 11:24 no właśnie, bo przecież nikt nie chciałby zostać pracownikiem supermarketu, to takie poniżające i urągające ambicjom lepiej żyć na koszt podatników korzystając z pomocy społecznej i pracując od czasu do czasu na czarno, no i zawsze można można się wyżyć w urzędzie albo na forum jaki ten kraj zły i beznadziejny a takie wspaniałe artykuły w prasie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezrobotny Re: W poszukiwaniu interesującego szkolenia IP: *.chello.pl 17.02.09, 12:20 Gość portalu: ginter napisał(a): > no właśnie, bo przecież nikt nie chciałby zostać pracownikiem supermarketu, to > takie poniżające i urągające ambicjom otóż to własnie wybór czyni, a nie przymus do pracy. inne są oczekiwania i nakładane obowiązki bycia pracownikiem supermarkietu a inne urzędnika w Urzędzie Pracy czego Ty jak widać nie rozumiesz to jednak podejście handlarza miejscami na kurs czy skierowaniami do pracy jest bardziej znane urzędnikowi niż niejednemu z supermarkiecie znanemu z odświeżania starej kiełbasy cwaniakowi CO ich łaczy ? BUFETOWA dająca im upoważnienie do wystawiania decyzji Jaskołd cwaniak znany z umietnosci znajdowania sobie stanowiska i spadania na cztery łapy Wojewoda ? ... ale na Twój umysł to za dużo żeby to przetrawić Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezrobotny 50+ W poszukiwaniu interesującego szkolenia IP: *.chello.pl 17.02.09, 10:37 Przecież to skandal za podatników pieniądze znajomki i niedouczone urzędniki zbywają człowieka.Co na to nasza wspaniała Pani minister FEDAK!!! Kiedy wreszcie mądrzejszy będzie uczył,szkolił potrzebujących wiedzy głupszych od siebie,a nie odwrotnie. Pora już zmienić zasady rekrutacji i zatrudniania pracowników do państwowych zakładów pracy.Nie kolesie znajomki,pocioty, a ci co maja coś pod sufitem i nie wiek,długie nogi,a wiedza,wiedza i jeszcze raz wiedza i doświadczenie powinno być podstawowym kryterium.Pozdrawiam panią mni.pracy za taki stan w urzędach pracy i wspaniałe programy dla tych po 50 roku życia.!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: QBA Re: W poszukiwaniu interesującego szkolenia IP: *.ramtel.pl 17.02.09, 10:50 Naiwne życzenia - wynagrodzenia są takie że nikt z doświadczeniem i wiedzą nie będzie chciał tam pracować. Z drugiej strony ja się sprzeciwiam podwyżkom bo mam dość utrzymywania tych pasożytów. Sektor prywatny sam da sobie radę, prywatne pośredniaki są dużo skuteczniejsze i do tego dla społeczeństwa darmowe bo tam płaci pracodawca a nie podatnik. UP rozwiązać. Odpowiedz Link Zgłoś
robn Re: W poszukiwaniu interesującego szkolenia 17.02.09, 11:07 Akurat P. Minister to nic do tego. Jej macki tak nisko nie siegaja. A wiem o tym, bo korzystalem z uslug PUP, gdy p. Fedak jeszcze nie myslala o tekach. I jak widze sytuacja sie nie zmienila. Kilka przygod i 'propozycji' bylo z urzedow, ale przebila to wszystko 'panienka' co na odchodnym przy obowiazkowym meldunku 'comiesiecznym' zagadnela, czy nie chcial bym na szkolenie. No coz, na bezrobociu to kazda okazja dobra do uzyskania dodatkowych kwalifikacji. No to wracam na krzeselko i slucham co to za oferta. Okazalo sie, ze jest to szkolenie na pracownika ochrony. No i wszystko bylo fajnie do czasu az otrzymalem pytanie o wyksztalcenie. Z wyzszym sie nie zalapalem. Za duzo wiem. No i tak mi oto szkolenie przeszlo kolo nosa. I byl to jedyny przypadek gdy PUP zainteresowal sie moim losem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M>>> W poszukiwaniu interesującego szkolenia IP: 192.132.228.* 17.02.09, 14:24 jeśli chodzi o szkolenia, ich terminy to nie zawsze pracownicy PUP maja na nie wpływ. Uświadomcie sobie , że praca urzędników polega na ścisłym kontakcie z potencjalnym pracodawcom. Zdarza się bardzo często, że firma szkoleniowa np. rezygnuje w ostatniej chwili, rezygnuje z uzgodnionego wcześniej terminu obiecując , ze powiadomić o tym ludzi, chętnych kursantów których przecież listę posiada. Często nawet zdarza się tak , że tuż przed podpisaniem umowy z bezrobotnym czy to w sprawie stażu czy robót publicznych rezygnują a bezrobotny zostaje na lodzie. Zdarza się także, tak iż po zakończeniu 6 miesięcznego stażu bądź przygotowania zawodowego urząd wymaga przez pracodawcę zatrudnienia bezrobotnego który to w/w rzeczy odbywał w jego firmie na minimum okres 3 miesięcy na podstawie umowy o pracę. Wyobraźcie sobie że żeby uniknąć tego obowiązku rezygnują np. 2 tygodnie przed zakończeniem stażu ze stażysty uważając iż nie nadaje się on do pracy na umowę. No i takiemu pracodawcy nie można nic zrobić . TAKIE PRAWO!!!więc gdzie tu wina pracowników urzędu???? a zapewniam ze wszelkie pretensje z w/w zdarzeniami wpływaj do nich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziadek W poszukiwaniu interesującego szkolenia IP: *.centertel.pl 17.02.09, 22:38 ciekawostka (PUP w moim mieście): warunkiem wstępnym skierowania na kurs jest pisemna deklaracja przedsiębiorcy (muszę sobie takiego pracodawcę znaleźć!), że po ukończeniu szkolenia zostanę tam zatrudniony na okres min. 7 miesięcy (!!!). Czy ktoś może podpowiedzieć, jak w obecnej sytuacji zdobyć taką deklarację...? Czy wszystkie Urzędy Pracy tego wymagają?? Przecież pracodawcy mają dziś na każdy wakat tuzin chętnych kandydatów: jaka firma podpisze taką deklarację dla bezrobotnego, aby ten bezrobotny mógł się najpierw dokształcić??? Bardzo proszę o podpowiedź - komentarz - bo może tylko ja czegoś tu nie rozumiem??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M>>> Re: W poszukiwaniu interesującego szkolenia IP: 192.132.228.* 18.02.09, 09:32 Jeśli chodzi o Twoja sytuację owszem jest taka procedura ale..... dotyczy ona tylko i wyłącznie kursów indywidualnych. Czyli chodzi o to, ze jeśli w Twoim urzędzie pracy nie ma akurat organizowanych, interesujących Cię kursów grupowych bądź nie ma już miejsc możesz wystąpić do Urzędu i skierowanie na indywidualny kurs według zasad które opisujesz tz. bywa tak, ze pracodawca chce zatrudnić pracownika pod warunkiem ze zdobędzie jakieś nowe umiejętności i wtedy taka deklaracja zatrudnienia to to ważna rzecz. Jeśli pracodawca nie wywiąze sie z deklaracji zostaje obciążony kosztami szkolenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziadek Re: W poszukiwaniu interesującego szkolenia IP: *.centertel.pl 21.02.09, 21:16 dzięki za info - odpowiedź! faktycznie chodzić może tylko o tkz. "indywidualne" kursy, bowiem nowy plan grupowych szkoleń po ostatnich korektach wygląda tak, że do jesieni prawie nic nie ma!! A propos tych 7 miesięcy: nie wiem czy ktokolwiek jeszcze (w normalnych okolicznosciach i sytuacjach) dostaje dziś pierwszą umowę w nowym miejscu pracy na okres 7 miesięcy...!? pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hirasawa W poszukiwaniu interesującego szkolenia IP: 88.199.51.* 18.02.09, 10:50 Bezrobotni,którzy biorą udział w szkoleniach,utracili decyzją pup status osoby bezrobotnej.Ci,którzy mieli zasiłek,zostali go pozbawieni.Pup powołała się na art.6pkt.6ust,o promocji zatrudnienia.Ludzie czują się rozgoryczeni i oszukani,a organizator szkoleń umywa ręce,ponieważ nie wiedział, że taki będzie skutek.Urząd pracy również nie wiedział,dopiero końcem grudnia go oświeciło ,poskreślał ludzi ,a nawet zaczął straszyć,że muszą oddać zasiłki pobrane od momentu szkolenia.Stypendium z tytułu szkolenia za mc jest symboliczne,ok.200zł.Bezrobotny,jeśli otrzyma ofertę pracy, może ze szkolenia zrezygnować,a więc jest do dyspozycji urzędu.Bezsensowny przepis karze bezrobotnych,którzy chcieli podnieśc swoje kwalifikacje.A w statystykach up będzie spadek liczby bezrobotnych.Takie absurdy,to tylko w Polsce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolejna W poszukiwaniu interesującego szkolenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.09, 19:42 Brawo za poruszenie tematu, proszę drążcie sprawę dalej i umieszczajcie informacje. Właśnie dostałam wypowiedzenie i będę bezrobotną od maja ! Na szkolenia dla pracujących dofinansowanych już nie ma miejsc !! Bezrobotna formalnie jeszcze nie jestem.Dostaje newsletter z WUP aby być na bieżąco, ale informacje nie są zbyt przejrzyste tzn. osobno dla aplikujących ,osobno dla kandydatów na szkolenia. Zatem rok 2009 już się "zakończył" dokąd mam iść ?? Odpowiedz Link Zgłoś
grzesiekcz1 W poszukiwaniu PRACY 20.02.09, 10:00 Giełda pracy wg PUP Jako absolwent uczelni technicznej [mgr inż. Mechanika i budowa maszyn], zaraz po skończeniu studiów postanowiłem, jako ze zaczynałem poszukiwać pracy zarejestrować się w PUP Olkusz, z nadzieja ze znajdę jakąś prace z ich pomocą. Jakże ucieszyłem się gdy po ok. miesiącu dostałem zaproszenie na „giełdę pracy” w moim jakże wspaniałym mieście (ok. 40tyś mieszkańców). Z niecierpliwością i dużymi oczekiwaniami wyczekiwałem wyznaczonego terminu w „zaproszeniu” („Nie zgłoszenie się w wyznaczonym terminie i nie powiadomienie w okresie do 7 dni o uzasadnionej przyczynie tego niestawiennictwa spowoduje pozbawienie statusu osoby bezrobotnej na okres 3 miesięcy – art.33 ust.4 ustawy z dnia 20 kwietnia 2004r. (tekst jedn. Dz. U. Nr.69 poz. 415 z 2008r. z późń. zm.)). W dniu ustalonego terminu w Auli Zespołu Szkół stawiłem się przed czasem . Już przed szkołą rzucił mi się w oczy samochód wojskowy. Nie zważając na nic wszedłem do budynku szkoły. Miła pani poprowadziła mnie do koleżanek, które na podstawie dowodu osobistego sprawdzały „listę obecności” śmiejąc się – lub użalając, że muszą same wypisywać imiona i nazwiska aby mieć czytelnie wypisaną listę osób. Po podpisaniu listy obecności można było wejść na aulę. Już w pierwszym momencie w oczy rzucili się panowie „w zielonym” i stolik z broszurkami o służbie w wojsku. Wykład zaczął się z małym opóźnieniem ok. 10 min. Pan podpułkownik opowiadał jak to fajnie w wojsku jakie perspektywy, szczególnie socjalne ze jeśli chodzi o sprawy socjalne (mieszkanie, wyżywienie itp.). Opowiadał również ze po przebytym szkoleniu itp. można uczestniczyć w misjach za które otrzymujemy uposażenie w wysokości ok. 8000zł i jednocześnie zapewniał ze są one bardzo bezpieczne, a wypadki zdarzają się każdemu. Wykład trwał około pół godziny w miedzy czasie coraz to kolejne osoby „zaproszone” opuszczały aulę. Postanowiłem poczekać do końca tej farsy z nadzieją (bardzo nikłą) że po wystąpieniu pana podpułkownika będzie dalsza część „giełdy pracy” jakież było moje „wielkie rozczarowanie” gdy po zakończonym występie wszyscy zaczęli się rozchodzić i nikt nie zaczął kolejnego „ciekawego wykładu”. Podczas opuszczania sali zostałem odprowadzony szyderczym uśmiechem pani z PUP-a. TAK WŁAŚNIE POMAGA PUP ZNALEŹĆ PRACĘ!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: spoko MON wstrzymał nabór do wojska IP: 81.210.91.* 21.02.09, 09:10 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6303485,MON_wstrzymal_nabor_do_wojska.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bezrobotny W poszukiwaniu interesującego szkolenia IP: 94.254.246.* 20.02.09, 13:31 Tak Urząd Pracy zorganizował mi szkolenie spawacza ,po dwóch latach bycia bezrobotnym ale nadal nie mam pracy gdyż nikt nie potrzebuje pracownika z moimi uprawnieniami tj. spawacz tig,mag tylko każdy chce doświadczonego pracownika i z wyższymi uprawnieniami.Więc nadal jestem bezrobotnym ,który nie ma prawa do zasiłku więc zaczynam mieć myśli samobójcze, bo w tym kraju nikogo nie obchodzi mój los.Ale jak pracowałem to składki na ZUS musiałem odprowadzać przez wszystkie lata pracy a jak zostałem bezrobotnym to Urząd Pracy płacił mi zasiłek tylko przez okres 6 m-cy a teraz mam chyba jeść liście z drzew i trawką zagryzać. P.S. Jeśli ktoś chciałby mi udzielić rady typu MOPS to z góry dziękuję za taką pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asesoria W poszukiwaniu interesującego szkolenia IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 23.03.09, 13:00 Szkolenie z UP to już naprawdę ostatnia deska ratunku, gdyż są one przygotowane dla "przeciętnego" bezrobotnego i niekoniecznie dopasowane programowo do tego co potrzebuje bezrobotny. Nie ma też badania efektywności tych szkoleń, to skąd wiadomo czy są skuteczne? Beata www.asesoria.com.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jo Re: W poszukiwaniu interesującego szkolenia IP: *.centertel.pl 28.03.09, 10:47 a co wasze szkolenia są lepsze ??? buahahhaha byłem i nie polecam ! żenada po prostu to co Wy robicie ! napędzasz klientów swojej firmie ? idź stąd a kysz a kysz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ambitna Re: W poszukiwaniu interesującego szkolenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 00:37 ja byłam ambitna, sama sobie poszukałam szkolenia, bardzo dobre, w miarę tanie, tańsze niż te z UP, jednak, żeby sfinansowano takie szkolenie trzeba mieć potwierdzenie pracodawcy, że mnie zatrudni... a ja nie mam, więc poszłam na te organizowane przez UP, drogie, o poziomie takim, że płakać się chce, ludzie którzy byli na tym szkoleniu w większości nie bardzo interesowali się nawet tematem szkolenia, zupełnie nie dostosowane do indywidualnych potrzeb bezrobotnych, ale innego nie było... i kupa pieniędzy w błoto, i żadnej korzyści dla bezrobotnych... jedynie chyba firma szkoląca miała z tego zysk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bezrobot Re: W poszukiwaniu interesującego szkolenia IP: *.chello.pl 29.06.09, 00:05 a w czym niby lepsze są wasze szkolnia ? powiedz laluniu ! jakoś nic o was nie słychać w branżowych periodykach ! ale grunt to reklama własnej firmy :) ile ci płacą za te żenujące wpisy na formu ? może pozwlisz dorobć innym ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gg W poszukiwaniu interesującego szkolenia IP: *.gprs.plus.pl 28.03.09, 20:26 Tytuł nadający się do serwisu Opisy GG Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomson Odradzam!! IP: *.metrolink.pl 20.04.09, 02:07 Ja do dziś z tym złodziejskim urzędem pracy po sądach biegam, bo kiedyś zachciało mi się niby-darmowego szkolenia, a teraz każą bulić złodzieje dwa koła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasa Re: Odradzam!! IP: *.chello.pl 29.06.09, 00:07 bo to całe asesria hahahahha kasa kasa kasa i kasa Odpowiedz Link Zgłoś
paktom Z tymi szkoleniami to ostrożnie,bo niektóre urzędy 29.06.09, 00:12 mogą zachować się wyjątkowo drańsko. Ja miesiąc temu miałem proces w sądzie administracyjnym (na szczęście wygrany :D ) o pieniądze które urząd próbował ode mnie wyłudzić (ponad 2tys złotych) na podstawie jakiś kruczków prawnych związanych z odbytym przeze mnie szkoleniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grynia Czeski film IP: *.aster.pl 10.07.09, 17:24 Czekam na kurs już od kilku miesięcy. Nawet nie wiem, czy wogóle zostanę zakwalifikowana, choć dokumenty złożyłam parę miesięcy temu. Przetarg, owszem, musi być, ale jak można to tak kiepsko zorganizować! Zaznaczam, że nie mam pretensji do pracujących tam urzędników, bo oni też nic nie wiedzą, a w dodatku pracują w takich warunkach ... pracę, przy której należałoby się skupić wykonują w kilkuosobowym pomieszczeniu, do którego nieustannie zaglądają petenci z pytaniami, na które i tak nie mają szans uzyskać odpowiedzi. Nic dziwnego więc, że irytują tym urzędników, którzy akurat są zajęci czym innym i trudno im się skoncentrować. Jak można w ten sposób organizować pracę? Nie dziwi, że w takiej sytuacji jedni wyżywają się na drugich, co zresztą, jak widzę, przeniosło się na to forum :) Za to po pieczątkę chodzi się do osobnego pokoju, jakby nie można jej było podstemplować u pośrednika. Piszę o WarszawskimUP. Organizacja szkoleń jest fatalna! I dla uczestników, i dla firm szkolących, i dla urzędników, na których jedni i drudzy wyładowują swoją bezradność wobec tak bezmyślnego planowania. Przecież można w pierwszej kolejności zorganizować przetarg na realizację szkolenia w odległym, konkretnym terminie, następnie rekrutację, a po zakończeniu składania wniosków ogłosić, kto się zakwalifikował, ewentualnie dopisać listę rezerwową. Firma szkoląca mogłaby zaplanować harmonogram pracy, bezrobotni nie zadręczaliby urzędników ciągłymi pytaniami, a urzędnicy mieliby trochę spokoju. A jest tak, że wnioski są dawno złożone, a o wynikach rekrutacji osoby zakwalifikowane (tylko!) zostaną powiadomione dopiero, gdy urzad raczy zorganizować przetarg i wybrać i zatwierdzić ofertę, co nastąpi NIKT-NIE-WIE-KIEDY. Wtedy, mimo okresu urlopowego, wybrana firma naprędce skleci szkolenie. Niestety, ktoś nie pomyślał. Albo nie potrafił, albo nie chciał... Sądząc z wypowiedzi poinstruowanych tak najwyraźniej urzędników, którzy przy każdym kontakcie z osobą bezrob. informują ją o prawie do... wyrejestrowania się (!) i żadnym innym - ktoś raczej nie chciał tego lepiej zorganizować. Bo i po co? Lepiej napuścić źle opłacanych pracowników UP (po co mają zawracać głowę podwyżką?) na bezrobotnych, którzy najlepiej niech się obrażą i wyrejestrują, to poprawią kierownictwu statystyki. A kierownictwo dalej będzie grzało wygodne stołki wykorzystując zorganizowany przez siebie bałagan w ofercie szkoleniowej do .. podpisywania umów bez ogłoszenia przetargu na nieplanowane szkolenia niepodnoszące kwalifikacji zawodowych z... Archidiecezją Warszawską, która na bałaganie skorzysta !!! - kto nie wierzy, niech zajrzy na stronę W-wskiego UP, i przeczyta harmonogram szkoleń, który nieco różni się od wersji pierwotnej. Ja nie wierzyłam własnym oczom. Odpowiedz Link Zgłoś
majkelowna Re: Czeski film 30.11.09, 15:17 Ze szkoleniami organizowanymi przez UP nigdy nic nie wiadomo, podobnie jak z dofinasowaniami na nie, dlatego z doświadczenia wiem, że lepiej czas i zaangażowanie poświęcić albo na samodokształcanie się albo skorzystać profesjonalnej firmy szkoleniowej i w niej zdobywać nowe umiejętności. Ja miałam to szczęście, że firma, w której pracuję wysłała mnie na szkolenie do Franklin Covey z organizacji czasu. Wiele się nauczyłam, nawiazałam kontakty z interesujacymi ludźmi i co najwazniejsze - tak intensywnie zmotywowałam się do pracy, że moja skuteczność wzrosła kilkukrotnie. Polecam wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomeczek Znów spamujesz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.09, 16:55 A kysz! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goja Re: W poszukiwaniu interesującego szkolenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.09, 11:38 Tak, szkolenia z UP to całkiem ciekawy temat, a ich realizacja to temat rzeka. Wogóle szkolenia organizowane także przez urzędy pozostawiają wiele do życzenia. A pieniądze idą podatników na nie. Wygooglajcie"dziwne szkolenia" w necie, paradoksów w tym temacie jest więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
najlepszy.jozek Re: W poszukiwaniu interesującego szkolenia 11.05.10, 13:09 Z tymi szkoleniami to jakaś granda. Ciekawe szkolenia tak naprawdę okazują się być niedostępne. Przede wszystkim powinna być jawność i podawanie do wiadomości terminów szkoleń i osób, które się na nie zakwalifikowały. Niezrozumiałe jest, że urzędnicy nie znają tych terminów, określając je na czas nieokreślony np. I kwartał. A potem okazuje się, że szkolenie się odbyło. Nie wiadomo kiedy i kto w nim brał udział. Może znajomi tych urzędników. Poza tym jakie są kryteria naboru, czy tylko kolejność zgłoszeń? Odpowiedz Link Zgłoś
styllowka W poszukiwaniu interesującego szkolenia 14.09.10, 12:42 Myślę, że jeśli ktoś wie że lubi coś robić i jest w tym dobry to powinien znaleźć odpowiednią pracę. Może po prostu ma za mało wiary w siebie i pewności, a także źle szuka lub niewłaściwie podchodzi do danego problemu. Tutaj przydatne są szkolenia z mindmappingu, które pozwalają na ulepszenie swoich umiejętności i utrwalenia dobrych nawyków. Między May Agency prowadzi dobre szkoelnia z mapowania umysłu, które pomagają w podnoszeni kwalifikacji. szkoda, że u nas w Polsce jest ot jeszcze tak mało popularne. Odpowiedz Link Zgłoś