Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Nie taki kryzys straszny - czyli jak skutecznie...

    IP: *.chello.pl 25.02.09, 18:10
    Kolejne "dobre rady wujka Czesia z Koziej Wólki". Ale wierszówka
    poleci. Liczy się ilość, a nie jakość w tym przypadku. Rzygać mi się
    chce, jak czytam kolejny nic nie wart bełkot, takie "wynurzenia
    pensjonarki". Tak, jakby szukający pracy nie wiedzieli, że trzeba
    mieć CV i list motywacyjny, zresztą ten ostatni jest tylko sztuką
    dla sztuki i formą robienia loda przyszłemu pracodawcy, dodajmy -
    nieudolną. To, że się szuka różnymi kanałami, też nawet małe dziecko
    wie, tak więc artykuł w GW jest wtórny, nudny i nic nowego nie
    wnoszący. Szkoda czasu na czytanie.
      • krzynia.c Re: Nie taki kryzys straszny - czyli jak skuteczn 25.02.09, 18:20
        inaczej ujmując,lanie w banie redaktorku.
        • zuzur Tia, nalewanie wody z wiadra do szklanki. 26.02.09, 07:51
          Jak rynek potrzebuje 100 inżynierów, a roboty szuka 800, to
          pozostałych 700 może sobie nakleić na cv hologramy, a i tak roboty
          nie dostaną.

          Jakbyś wiadro nie wiem jak wymalował więcej wody w nim zostanie niż
          wlejesz do szklanki.
          • kapitan_stopczyk Tego właśnie nie mogą zrozumieć różne mądrale 26.02.09, 08:22
            Praca nie rośnie w lesie jak grzyby - trzeba chodzić i się
            znajdzie. Ilość pracy na rynku jest ściśle związana z sytuacją
            gospodarczą i polityką podatkową państwa. W Polsce praca jest coraz
            droższa, bo coraz bardziej pazerne jest państwo i jego instytucje.
            Ale niektórzy i tak tego nie zrozumieją -"praca jest - tylko
            nieudacznicy nie pracują".

            -------------------------------------------------------
            - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
            demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej?
            - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
      • Gość: MD Ale brednie IP: *.range86-147.btcentralplus.com 25.02.09, 18:40
        zero konkretow, same ogolniki, ktore kazdy srednio rozwiniety, a napewno
        szukajacy pracy zna od dawna.Ile za ten artykul ta osoba zgarnela?
      • anglo Kiedy wreszcie dziennikarze zrozumieją.. 25.02.09, 18:47
        że aby dostać dobrą pracę trzeba mieć znajomości! I według mnie to jest
        normalne, bo też jako pracodawca, przyjmowałbym osoby polecone lub znane mi, a
        nie z zewnątrz. Stawiam na to, że mniej niż 10% osób znalazło pracę, dzięki
        swoim umiejętnościom. Oczywiście, w Warszawie proporcje będą inne, bo tam są
        wszystkie centrale firm no i na rynku pracy działa prawo popytu i podaży..
        • Gość: KaPeWu Re: Kiedy wreszcie dziennikarze zrozumieją.. IP: *.chello.pl 25.02.09, 19:20
          Bredzisz! Moja obecna praca to juz czwarta w ciągu ostatnich ponad 5 lat. Nigdy
          (!!!) ni zdobywałem pracy po znajomości, a każdą mogę uważać za dobrą (obecna
          pensja blisko 10 tys. b.). Nie znam nikogo, wśród moich znajomych, kto pracę
          miał "załatwioną". Myślę, że powinieneś pomyśleć, co sobą reprezentujesz, zanim
          zaczniesz aplikować do dobrej pracy.
          • Gość: KaPeWu ..ale tak naprawde to mi szwagier załatwił robote IP: *.adsl.inetia.pl 25.02.09, 20:42
            ...tylko nie mówcie nikomu, bo trzeba wszędzie robić wrażenie
            takiego co ma tak wysokie kwalifikacje, że jego proszą, żeby
            zechciał sie u nich zatrudnić.
            Tzw. PR (dawniej ściema).
          • Gość: psycholog Leczysz swe kompleksy? :) IP: *.jmdi.pl 25.02.09, 21:45
            bo twoje emocje zdradzają że coś nie gra.
            • Gość: KaPeWu Re: Leczysz swe kompleksy? :) IP: *.chello.pl 26.02.09, 00:02
              Nie mam kompleksów. Emocje wynikają raczej z głupiego gadania kogoś, kto zwala
              winę za swoje nieudacznictwo na pracodawców, system, układy i inne teorie spisku.
              • Gość: fil Koronna śpiewka nieudaczników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.09, 09:28
                "Aby dostać pracę trzeba mieć znajomości, ja nie mam znajomości, ani
                znanego tatusia i nie mam szans na znalezienie pracy". Problem w
                tym, że niektórzy wogóle nie zdają sobie sprawy, że są
                nieudacznikami.
                • kapitan_stopczyk Jak się gn**jku kiedyś przewrócisz................ 26.02.09, 09:45
                  ...to nie tylko nikt ci ręki nie poda, ale jeszcze ci kopa sprzeda.
                  I dobrze zrobi, bo takich pyszałek na nic innego nie zasługuje.
                  Spadaj - udaczniku.


                  -------------------------------------------------------
                  - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
                  demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej?
                  - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
                • Gość: Końserwatysta Spójrz najpierw na siebie, gamoniu IP: *.chello.pl 26.02.09, 09:47
                  W twoim kurzym móżdżku reagującym jak pies Pawłowa na słowo "kasa"
                  i "kariera" nie rodzi się żadna myśl ponad standard czarne-białe,
                  głupi-mądry, zaradny-nieudacznik? Bo życie, cieciu z Grójca, nie
                  jest takie proste. Znam takich paru "cwaniaczków z miodem w uszach",
                  co na ciepłych posadkach pierdzieli w stołki przez całe lata, a
                  przyszła kolejna "władza" do firmy i na zasadzie cięcia kosztów
                  pozbyła się pań/panów i ciężaru ich comiesięcznych wynagrodzeń w
                  postaci 10.000 PLN lub wyżej za robienie dobrego wrażenia. Ty
                  właśnie na takiego wesołego Romka wyglądasz. Gó... wiesz, ale
                  chętnie komuś przysrasz, żeby tylko udowodnić sobie, że ty to elita,
                  a reszta - swołocz. W dobie kryzysu nazywanie kogoś, kto wylądował
                  na zielonej trawce nieudacznikiem, to szczyt chamstwa i taka opinia
                  zasługuje na obicie mordy jej autorowi. Najfajniej jest krytykować
                  wszystko i wszystkich z pozycji siły. Co do znajomości...w tym kraju
                  najlepsze posadki dostają właśnie rozmaite pociotki, "krewni i
                  znajomi królika", a sytuacje, gdzie ktoś zarabia, bo
                  jest "najlepszy" to nie norma, a wyjątek. Weźmy tego "debeściaka" i
                  dajmy mu pensję, a wsadźmy zamiast niego kuzyna prezesa i też dajmy
                  mu pensję, założymy się, że kuzyn dostanie więcej kasy? Tak jest
                  urządzony ten kraj, a nawet świat cały, z tego też powodu wybitni
                  ludzie wykonują nierzadko pracę poniżej swoich kwalifikacji lub za
                  marne pensje, a rzeczywiste miernoty i lenie pasą się i włos im z
                  głowy nie spadnie mimo kryzysu i innych klęsk.
                  • Gość: KaPeWu Re: Spójrz najpierw na siebie, gamoniu IP: *.chello.pl 26.02.09, 19:38
                    Chrzanisz aż miło.
                    • Gość: Gość Re: Spójrz najpierw na siebie, gamoniu IP: 89.231.193.* 01.03.09, 16:38
                      A co to znaczy,że chrzani ? Czy Kolega nie napisał prawdy ? Przecież
                      każdy wie,jakie są realia na polskim rynku pracy.
                • Gość: Gość Re: Koronna śpiewka nieudaczników IP: 89.231.193.* 01.03.09, 16:39
                  Koleś,za taki tekst ,jakbym ciebie spotkał,dostałbyś po mordzie.
          • Gość: mistrz świata Re: Kiedy wreszcie dziennikarze zrozumieją.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.09, 22:30
            To słabo masz, ja zmieniam pracę kiedy się znudzę , nigdy nie mam mniej niż 20
            tyś, zawsze dostaje po znajomości...
            bujać nie nas panowie szlachta...
        • Gość: guard Re: Kiedy wreszcie dziennikarze zrozumieją.. IP: 213.134.186.* 25.02.09, 19:23
          zanim wiecej napisze to zaznacze ze pracuje w agencji posednictwa pracy

          Nie uważam ze dostanie dobrej posady zalezy od znajomosci, tak naprawde duzo
          zalezy od skonstruowania wlasciwego cv (list motywacyjny jest mało ważny).
          Trafia w moje rece wiele cv w ktorych jest tylko info gdzie sie pracowalo plus
          ewentualnie zakres obowiązków.
          A to droga donikąd. Pracodawcom zalezy na uwypukleniu osiagniec, sukcesów. Jedno
          zdanie przy kazdym byłym stanowisko i cv zaczyna być bardzo interesujące.
          Zacznijmy sie chwalic swoimi zaletami a nie bedzie prblemów ze znalezieniem
          dobrej pracy.
          pozdrawiam
          • Gość: sss Re: Kiedy wreszcie dziennikarze zrozumieją.. IP: *.chello.pl 25.02.09, 19:36
            zapomnieli na koniec napisac a będzie jeszcze gorzej ...zawsze w w
            yborczej tak pisza
          • Gość: KaPeWu Re: Kiedy wreszcie dziennikarze zrozumieją.. IP: *.chello.pl 26.02.09, 00:06
            Ale po co popracować na CV i LM, skoro i tak winę potem można zwalić na "znajomości"
            • Gość: WuKaPe Za internet wreszcie zapłac dzieciaku,bo ci odetną IP: *.adsl.inetia.pl 26.02.09, 05:51
          • Gość: Karakas Re: Kiedy wreszcie dziennikarze zrozumieją.. IP: *.chello.pl 26.02.09, 09:54
            Pracujesz w agencji pośrednictwa, krytykujesz CV innych, a sama nie
            potrafisz skonstruować poprawnego pod względem polszczyzny i
            ortografii postu? A skoro taka jesteś cwana i znasz tajemnicę
            sukcesu, to może zamiast pić cały dzień kawkę i szczebiotać z
            koleżankami o dupie Maryni, ruszyłabyś podwozie i udzieliła paru
            swoim klientom (bo poszukujący pracy też się chyba do nich
            zaliczają, choć w rozumieniu niezbyt rozgarniętych blondynek
            zatrudnianych w takich miejscach to człowiek bez pracy jest towarem
            do zaoferowania temu, co ostatecznie płaci, więc nie warto się
            starać...)cennych rad, jak skorygować ewentualne błędy w życiorysach
            i co uwypuklić? Ciekawe, czy będziesz taka cwana, jak i ciebie
            posuną i sama będziesz musiała skorzystać z pomocy innych, żeby
            znaleźć zatrudnienie.
      • akodo78 ktoś zapłacił za taki "artykuł" ? 25.02.09, 19:40
        znów pi.rdolenie o niczym, tyle tekstu o niczym... z całą pewnością kluczowym
        problemem w aplikowaniu jest pomyłka w nazwie potencjalnego pracodawcy...

        dno
      • Gość: anonymous Praca w US EU po PW, UW, UJ graniczy z cudem IP: *.dip.t-dialin.net 25.02.09, 19:53
        Znalezienie pracy po polskiej uczelni w krajach duza wyzej
        rozwinietych technologicznie jek Niemicy czy USA graniczy
        z cudem jako ze Polskie uczelnie otwieraja rankingi swiatowe
        na okolu 400 tnym miejscu i w pierwszej 500 tce so tylko 3
        UJ, UW i w niektorych PW. nalezy zauwazyc ze np Politechnika
        Warszawska patronizuje skanseny takie jak PKP z taborem
        kolejowym opartym na technologii niemieckiej Skody lub
        brytujskiej WKD z lat 30 i 40 tych, bez superkomuterowej
        kontroli ruchu kolejowego, szybkich torow 360 km/h etc.,
        a Polska nie umie wyprodukowac mikroprocesora.
        Politechnike z koli patronizuje Uniwersytet Warszawski
        w badaniach elementarnych stawiajac standarty nauczania.
        W Polsce natomiast ulomnosc przemyslu wyroslego z PRL
        znaczy znikoma ilosc miejsc pracy dla ludzi z dyplomami nawet
        inynierow.
        Rozwiazaniem wydaje sie zapisanie na drugie studia w lepszej
        uczelni w niemiczech Holandii Wilekiej brytanii lub USA
        wykorzystuje studi w Polsce jako czas na nauke potrzebnego
        jezyka na tamtejszej uczelni.
        najlaptwiej dosstac sie na drugie studia w USA jako ze
        czesne na uniwersytetach stanowych jest mala czescia kosztow
        utrzymania w Unii Europejskiej a USA zatrudnia na stanowiskach
        asystentow obywatli Chin Indii Rosji z krajow ktorych
        szkolnictwo powizane jest z energia atomowa lub
        tez z Europy zachodniej gdzie techologie cywilen dnia
        codziennego sa na rowni z atomowymi armiami.
        • Gość: Akuku Re: Praca w US EU po PW, UW, UJ graniczy z cudem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.09, 20:29
          Oczekuję na porady Pana redaktora dla osób z wyszktałceniem
          max.zawodowym z miast do 10.tys. i wsi gdzie do większego miasta
          jest ponad 50 km i nie ma dojazdu. Te najczęściej prezentowane
          porady w Gazecie są dobre dla dużych miast i tzw. wykształciuchów.
          Hej.
        • sselrats Re: Praca w US EU po PW, UW, UJ graniczy z cudem 25.02.09, 23:34
          Nooo, to sporo cudow znajdzie sie w Niemczech czy USA - ludzi z
          polskim wyzszym wyksztalceniem pracujacych zgodnie z profilami
          studiow.
      • Gość: Gość Nie taki kryzys straszny - czyli jak skutecznie... IP: 89.231.204.* 25.02.09, 20:25
        Skomentuję to tak: sranie w banie.Powielanie banałów ,które można
        znaleźć w każdym tak zwanym poradniku poszukiwania pracy.
      • kapitan_stopczyk "Załozyć własna działaność"i bulić ponad 700zł ZUS 25.02.09, 20:35
        Świetna porada - bezrobotny poszukując pracy ma założyc sobie i
        firme i nie mając żadnych dochodów płacić ZUS.
        Bo w Polsce ZUSu nie obchodzi czy się zarabia czy nie - ta
        instytucja pobiera haracz od razu.
        A jak nie - to przysyła komornika.
        Gratuluje pani redaktor pomysłu.

        -------------------------------------------------------
        - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
        demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej?
        - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
        • Gość: prezes z warszawy Re: "Załozyć własna działaność"i bulić ponad 700z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.09, 22:23
          porady z dodatku praca to kompletne dno szkoda na to papieru , tak jakby tylko
          była warszawa i wszyscy chcieli pracować w HR PR itp... są też osoby z innym
          wykształceniem niż wyższe...
      • Gość: Szczecinianin Nie taki kryzys straszny - czyli jak skutecznie.. IP: *.chello.pl 25.02.09, 22:57
        czyli jak skutecznie Wyborcza napisze kolejny artykuł...

        Co do meritum - wysłałem ostatnio 28 cv z czego 11 jest
        przeczytanych.Zaproszono mnie na 3 spotkania.A reszta nawet nie
        raczyła mrugnąć.Do tej pory wysłałem już ok 150 podań.
        Czy naprawdę w tej Polsce do wszystkiego potrzebni są specjaliści?
        Czyt. Specjalista d/s kopania rowów, Magister Sprzedaży? Itp?
      • Gość: gość Nie taki kryzys straszny - czyli jak skutecznie.. IP: *.adsl.inetia.pl 26.02.09, 00:18
        ciekawe, które ze swoich porad zastosowała Pani Autorka artykułu aby
        dostać pracę w Gazecie Wyborczej. ;)

        • Gość: jarek Re: Nie taki kryzys straszny - czyli jak skuteczn IP: *.adsl.inetia.pl 26.02.09, 06:08
          Ale sie usmialem
        • Gość: Kałamarnica Re: Nie taki kryzys straszny - czyli jak skuteczn IP: *.chello.pl 26.02.09, 10:14
          Dostała ją prawdopodobnie po znajomości albo na piękne oczy, bo
          inteligencją i kreatywnością (takie mądre i modne słowo...)ta pani
          nie grzeszy.
      • Gość: blabla Nie taki kryzys straszny - czyli jak skutecznie.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.09, 11:14
        Łatwo tak pisać, jak się ma posadkę w wyborczej (chociaż w związku z ostatnimi
        cięciami tam też przestało być tak różowo). Ja mam dział. gosp., pracowałam dla
        firmy w UK i "zracjonalizowali" moje stanowisko teraz - kiedy jestem w 6
        miesiącu ciąży. Oczywiście wiedzieli o ciąży i wcześniej zapewniali mnie o
        pełnym swoim wsparciu. Ciekawe, jakie rady dla mnie ma redaktorek...
        • Gość: Lukasss Totalne Bzdury i Wyzysk! IP: *.chello.pl 26.02.09, 23:11
          Chciałbym poprosić Panienkę, która napisała ten artykuł żeby doradziła
          konkretnym osobom jak znaleźc prace, ale skutecznie! Ciekawe kogo trzeba znać
          albo z kim się przespać żeby dostać prace w Wyborczej i wypisywać takie
          kompletne bzdury, które z pewnością można usłyszeć w liceum. Ciekawe jak się ma
          to co napisała że należy poinformować że się szuka pracy wszystkich znajomych
          jak co 3 mój znajomy też szuka pracy w związku ze zwolnieniami grupowymi!
          Polscy tzw. przedsiębiorcy to zwykli wyzyskiwacze i oszuści, jakby się im dupe
          lizało to i tak Cię na końcu zwolnią i zatrudnią swojego a spróbuj mieć inne
          zdanie w jakiejkolwiek kwestii niż On!
          Mam nadzieję że kryzys uderzy także w dupe tym najmniejszym wyzyskiwaczom,
          którzy dostali odprawy z kopalni, kupili samochód albo otworzyli sklep i żerują
          na swoich pracownikach płacąc im 1200 brutto albo zatrudniając emerytów nie
          płacą ZUSu!
          • Gość: Mike Re: Totalne Bzdury i Wyzysk! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.09, 20:19
            Zgadzam się z Lukasssem
            Właśnie może ktoś powie jak osoba wykształcona z doswiadczeniem, kwalifikacjami
            zawodowymi, uprawnieniami, papierkami i nie wiadomo czym jeszcze ma teraz
            skutecznie szukac pracy. Sam sie w takiej sytuacji znalazłem i albo mam za
            wysokie kwalifikacje aby przyjęli mnie do wykonywania "jakiejkolwiek" pracy,
            albo na stanowiska specjalistyczne w różnych instytucjach mam za małe. To co
            teraz trzeba MBA skonczyc zeby parzyc kawę?
            Wysyłam CV, listy motywacyjne i byłem na paru rozmowach ale zastanawiam sie czy
            wiekszosc ogłoszen które są w internecie to nie jest sciema i fikcja?, zero
            odzewu po wysłaniu cv, jak dzwonie to mnie zbywają, zero odzewu po rozmowie :/
            • Gość: Gość Re: Totalne Bzdury i Wyzysk! IP: 89.231.193.* 01.03.09, 16:34
              Chłopie,jakbym czytał o sobie ! Jestem praktycznie w takiej samej
              sytuacji jak Ty. Nie będę pisał,jak długo ja szukam pracy. Chociaż
              starałem się przeznaczyć ten czas na samokształcenie czyli kursy i
              studia podyplomowe,to dalej totalna kicha. Jak nie za wysokie
              kwalifikacje,to gdzie indziej znów niewystarczające. A odnośnie tych
              ogłoszeń w necie,podobnie jak ty uważam ,iż jest to ściema i
              najtańsza forma reklamy danej firmy w mediach.
              • Gość: Mike Re: Totalne Bzdury i Wyzysk! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.09, 20:02
                - I co teraz?
                - Leć do biedronki

                Sorki gościu, taki mały żart na czasie, ale nie mogłem się powstrzymac :-)
      • Gość: noname Nie taki kryzys straszny - czyli jak skutecznie.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.09, 10:17
        Każdy wie jak jest w Polsce, a jak w innych krajach. Nawet tam są potrzebne
        znajomości lub głowa lub ciężka praca (najlepiej wszystko powyższe + fart) żeby
        znaleźć pracę, są oczywiście ustępstwa od tego.
        W Polsce podobnie, ale najważniejsze to być "synem prezesa".
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja