Gość: Ananas
IP: *.chello.pl
25.02.09, 18:10
Kolejne "dobre rady wujka Czesia z Koziej Wólki". Ale wierszówka
poleci. Liczy się ilość, a nie jakość w tym przypadku. Rzygać mi się
chce, jak czytam kolejny nic nie wart bełkot, takie "wynurzenia
pensjonarki". Tak, jakby szukający pracy nie wiedzieli, że trzeba
mieć CV i list motywacyjny, zresztą ten ostatni jest tylko sztuką
dla sztuki i formą robienia loda przyszłemu pracodawcy, dodajmy -
nieudolną. To, że się szuka różnymi kanałami, też nawet małe dziecko
wie, tak więc artykuł w GW jest wtórny, nudny i nic nowego nie
wnoszący. Szkoda czasu na czytanie.