Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Trzeba inwestować w przyszłą emeryturę

    03.03.09, 18:40
    Pocałujcie mnie bandyci i złodzieje w d...! Z czego mam inwestować?
    Nic nie wiecie o codziennej rzeczywistości Polaków!
    Obserwuj wątek
      • Gość: adem Trzeba inwestować w przyszłą emeryturę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.09, 18:57
        Nigdy już nie dam się nabrać na żadne filary. Byłem w trzecim ale się w porę
        wypisałem. Mam pięćdziesiątkę i prawdopodobnie za trzydzieści lat mnie nie
        będzie. Korzystam z życia i mam w d..ie ile dostanę na emeryturze. Niech się
        martwią młodzi. Ja wychowałem się w kryzysie i dam sobie radę nawet na
        bezludnej wyspie. Ludzie opamiętajcie się, widzicie do czego doprowadziły
        banki, fundusze i ta cała finansjera. Nie dajcie się od nowa nabijać w butelkę!
          • Gość: www Re: Trzeba inwestować w przyszłą emeryturę IP: 65.210.73.* 03.03.09, 20:17
            Na panstwo liczylbym najmniej. A zloto mozna wymienic na jedzenie, jesli nie w
            kraju w kotrym sie mieszka to w innym. Patrzec na historie zloto mozna bylo
            wymieniac na jedzenie przez tysiace lat. Nawet nie ma co porownywac do histori
            papierowego pieniadza, ktory czesto w koncu konczyl jako bez wartosci.
            Oczywiscie rozwazylbym iwewstowanie w akcje, ale tylko w biznes na ktory mam
            wplyw(jako spolnik, itp.). Wpolczesna gielda to sposob na dymanie tlumu.
            • szechterowski Re: Trzeba inwestować w przyszłą emeryturę 03.03.09, 21:31
              Bez panstwa skonczysz na smietniku - albo jako bezdomny, albo jako
              ofiara napadu rabunkowego. A kto bedzie taki glupi, aby wymieniac
              zywnosc na zloto? Zywnosc wymienia ci na paliwo, narzedzia, ubranie,
              ale nie na zloto, ktore ma dosc waskie zastosowanie praktyczne...
              To co bylo, nie powtorzy sie w przyszlosci. W przyszlosci zarowno
              zloto jak i akcje beda nic nie warte (dokl. zloto bedzie mialo
              wartosc wymienna dosc ograniczona, ze wzgledu na jego waskie
              zastosowanie, a akcje wartosc wymienna makulatury).
              I zgoda - gielda to rodzaj kasyna, czyli inaczej 'sposob na dymanie
              tlumu'.
              Pozdr. :)
              • Gość: www Re: Trzeba inwestować w przyszłą emeryturę IP: 65.210.73.* 03.03.09, 22:17
                Z tego co obserwuje to wlasnie z panstwem jako administratorem piramidy
                emerytalnej skoncze na smietniku. Powiedz zatem w jaki sposob powinienem
                magazynowac wartosc/prace/bogactwo na czas kiedy nie beda juz mogl pracowac?
                Zloto nadal mimo wszystko wydaje mi sie dosc dobra perspektywa. I chcialbym
                zaznaczyc ze rozumiem, ze byc moze w tej chwili jest zbyt napombowana jego cena
                i nie jest to dobry moment na jego kupowanie. Ale w perspektywie 35 lat kiedy
                juz nie bede mogl pracowac wydaje sie to dosyc dobra opcja- byc moze kiedys
                stanie sie bezwartosciowym metalem, ale jakie jest tego prawpodobienstwo ze
                bedzie to w ciagu mojego zycia? Czy wyzsze niz upadek ZUSu za mojego
                zycia?Przynajmniej odpadaja mi koszty zarzadzania co w dlugim okresie ma
                niebagatelne znaczenie. Juz nie mowie zeby miec zysk, bo obserwujac obecne
                systemy emerytalne brak strat jest juz sukcesem.
                • Gość: szechterowski Re: Trzeba inwestować w przyszłą emeryturę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.09, 07:45
                  Zgoda, ZUS jest marnym administratorem, ale przynajmniej w miare
                  uczciwym. Prywatne fundusze typu oFE sa zas z zalozenia zlodziejami
                  i oszustami - ich celem jest nie zapewnienie emerytur emerytom, a
                  wypracowanie zysku, stad inwestujac w te fundusze typu OFE masz
                  najwieksza szanse skonczyc na smietniku.
                  I nie jest mozliwe magazynowanie "wartosci/pracy/bogactwao' na czas
                  kiedy nie bedziesz juz mogl pracowac. Wtedy beda musieli utrzymac
                  cie ci, ktorzy pracuja. Przeciez zlota nie zjesz, bedziesz je
                  musiala wymienic na jedzenie. A to jedzenie bedzie musial ktos
                  wypracowac.
                  Zreszta w przyszlosci moga opracowac tania technologie przemiany np.
                  olowiu w zloto i co wtedy? Juz dzis mozna robic taka "transmutacje",
                  czy jak to nazywali alchemicy, ale jest ona, na razie, nieoplacalna.
                  Wiec jedyna twoja sznasa to taka, ze polska gospodarka bedzie dobrze
                  stala, jak pojdziesz na emeryture. A aby ona dobrze stala potrzebne
                  nam sa nie ZUSy czy OFE, a rozsadne inwestowanie w przyszlosc, czyli
                  w edukacje, nauke, infrastrukture, rolnctwo i przemysl - innymi
                  slowy trzeba myslec jak ekonomista, a nie jak ksiegowy...
                  A moja rada to emigracja na Zachod, gdzie gospoodarka jest bardziej
                  stabilna i gdzie inwestuje sie w R&D i w nauke, gdzie wyzsze
                  uczelnie i instytuty badawcze sa na wysokim poziomie.
                  Pozdr. (lech_keller@yahoo.co.uk)
                  • herrkagan Re: Trzeba inwestować w przyszłą emeryturę 04.03.09, 18:53
                    Jak pisalem - calkiem mozliwe jest, ze przy okazji
                    testowania "wielkiego zderzacza", wynajdzie sie tani sposob na
                    przemiane np. olowiu na zloto. I co wtedy?
                    Jesli juz w cos materialnego inwestowac, to tylko w dziela sztuki,
                    bo tylko one sa unikalne. Ale do tego trzeba sie na nich znac, i to
                    dobrze. Stad ja w kazdym odwidzanym miescie ide najpierw do galerii
                    sztuki i muzeum... I sporo czytam na ten temat...
      • Gość: qqq Trzeba inwestować w przyszłą emeryturę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.09, 19:09
        Miesiecznie place ponad 400 zl skladki emerytalnej, czyli 5 tys
        rocznie a 5*35=175 tys samego kapitalu plus odsetki mniej wiecej tez
        175 tys. Mamy 350 tys, na emeryture przechodze w wieku 65 lat,
        srednia zycia to ok 75 czyli 10 lat wyplacania. Oznacza to ze moja
        emerytura powinna wynosic min 3 tys a mi sie obiecuje 800 do 1000
        zl. W/w wyliczenia nie uwzgledniaja odsetek od momentu przejscia na
        emeryture, czyli od ponad 300 tys a to duza kasa. Przeliczcie sami.
        Jak to wiec mozliwe ze po 35 latach pracy super extra fundusz
        lacznie z ZUSem objecuje mi emeryture w wysokosci polowy mojej
        pensji. Z moich wyliczen zas wynika ze powinienem dostac emeryture w
        wysokosci od 2 do 3,5 pensji. Kto kradnie taka kase???? Dlaczego
        banda politykow i profesorkow jeszcze nie siedzi w pudle za ten
        przekret???
      • szechterowski Za 30 lat nie bedzie kapitalizmu... 03.03.09, 19:50
        ... (przynajmniej takiego jaki dzis znamy), a wiec na pewno nie
        bedzie zlodziejskich prywatnych funduszy emerytalnych, opartych na
        zasadzie piramidy finansowej (a la Madoff) wciaz starajacych sie
        wyludzic pieniadze od Polakow, co gorsze, przy poparciu rzadu... :(
      • pela_46 Trzeba inwestować w przyszłą emeryturę 03.03.09, 20:44
        Już zainwestowałam za namowami tej pani w telewizji kilka lat temu i bardzo
        tego żałuję.Ta pani zarabia teraz w funduszach emerytalnych pieniądze, które
        ja co miesiąc muszę oddawać ze swojej pensji.Mądrze się urządziła.I będzie
        miała godziwą emeryturę.Brawo pani Lewicka.To się mówi mądra głowa.
      • Gość: yapol oszczędzanie IP: 213.92.160.* 03.03.09, 21:18
        Widzę, że większości z Was w ogóle nie podoba się idea oszczędzania na
        emeryturę. Wasza sprawa. Typowe dla Polaków lamentowanie "oszukali NAS !!!" jest
        naprawdę żałosne. Stara maksyma mówi: chcesz żeby coś było dobrze zrobione to
        zrób sam. Czesi juz dawno zrozumieli, że nie ma co liczyć na państwo i w
        znaczącej większości odkładają pieniądze na emeryturę, bez wypisywania głupot na
        forach internetowych. Państwo nie zmusza obywateli do oszczędzania, tylko
        sugeruje, że warto by o czymś takim pomyśleć. Jak ktoś już napisał, ze składek
        które odprowadzamy do ZUSu emeryturę dostają miliony osób, które składek w ogóle
        nie płacą lub w symbolicznej wysokości (np.KRUS). Dopóki nie zostanie
        wprowadzona zasada, że każdy odkłada do ZUSu pieniądze w 100% dla SIEBIE, to ze
        emeryturami się nic nie zmieni. Ale na coś takiego się nie zanosi, bo rolnicy to
        kilka milionów wyborców, na których żadna partia ręki nie podniesie.
        • szechterowski Re: oszczędzanie 03.03.09, 21:41
          1. Naiwny tylko mysli, ze cos zdziala sam. Sam to wyzyjesz z wlasnej
          pracy do wieku 50, gora 70 lat, a pozniej zdechniesz z glodu i zimna.
          2. Jak mozna dzis cokolwiek oszczedzic? Pieniadz na koncie "zje"
          inflacja, a akcje okaza sie nic nie wartymi swistkami papieru.
          3. Ciekawe, co bys jadl, jakby nie bylo rolnikow?
          • Gość: yapol Re: oszczędzanie IP: 213.92.160.* 03.03.09, 22:12
            ad1) samodzielne działanie polega na szukaniu i odkładaniu pieniędzy na
            emeryturę we własnym zakresie, a nie liczenie na tzw. państwo. Wydaje Ci się, że
            w innych krajach emeryci żyjący z państwowej emerytury są zadowoleni? Otóż nie.
            ad2) zgadzam się, trzymanie pieniędzy na koncie to nie jest oszczędzanie, a
            zabawa w akcje to tylko dla zawodowców. Ale przecież istnieje parę innych
            bezpiecznych instrumentów np. lokaty czy obligacje. Pamiętajmy przy tym, że
            mówimy o kilkudziesięcioletniej perspektywie oszczędzania i w tym czasie na
            pewno poziom zysku z lokat czy obligacji będzie wyższy niż w tej chwili.
            ad3) czyli uważasz, że to jest normalna sytuacja, że istnieje kilkumilionowa
            grupa obywateli w wieku produkcyjnym (często osiągająca przyzwoite dochody)która
            nie płaci składek i żyje na emeryturze z pieniędzy płaconych przez innych? Wg.
            mnie nie jest to OK.
            • cloclo80 Re: oszczędzanie 03.03.09, 23:47
              Gość portalu: yapol napisał(a):

              > ad1) samodzielne działanie polega na szukaniu i odkładaniu pieniędzy na
              > emeryturę we własnym zakresie, a nie liczenie na tzw. państwo. Wydaje Ci się, ż
              > e
              > w innych krajach emeryci żyjący z państwowej emerytury są zadowoleni? Otóż nie.

              Przedmówca nie zakładał, że państwo działa na twoją korzyść. Negował raczej
              zdolność do samodzielnego zabezpieczenia się, gdyż poza brutalnym odkładaniem
              kasy na konto wspomaganie kontra przez instrumenty rynku finansowego, albo nie
              działa, albo przynosi mizerne zyski.

              > ad2) zgadzam się, trzymanie pieniędzy na koncie to nie jest oszczędzanie, a
              > zabawa w akcje to tylko dla zawodowców. Ale przecież istnieje parę innych
              > bezpiecznych instrumentów np. lokaty czy obligacje. Pamiętajmy przy tym, że
              > mówimy o kilkudziesięcioletniej perspektywie oszczędzania i w tym czasie na
              > pewno poziom zysku z lokat czy obligacji będzie wyższy niż w tej chwili.

              Zysk z tego typu inwestycji jest mizerny i zmienny w czasie. Mówienie o
              wieloletniej perspektywie podczas gdy rzeczywistość skrzeczy tu i teraz nie
              dociera do nikogo. Każdy zdaje sobie sprawę, że ze starszym nikt się będzie
              liczył i za 30 lat trudno będzie dochodzić swoich praw, więc liczy się tylko to
              co można zrobić w tym momencie.

              > ad3) czyli uważasz, że to jest normalna sytuacja, że istnieje kilkumilionowa
              > grupa obywateli w wieku produkcyjnym (często osiągająca przyzwoite dochody)któr
              > a
              > nie płaci składek i żyje na emeryturze z pieniędzy płaconych przez innych? Wg.
              > mnie nie jest to OK.

              Ale tego nie zmienisz, bo to jest decyzja polityczna. Twój głos liczy się tak
              samo jak menela spod budki z piwem.
            • Gość: Szechterowski Re: oszczędzanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.09, 07:56
              1) Odlozyc mozesz, ale pytanie jest, co za to kupisz, jak bedziesz
              na emeryturze? Realna wartosc twych inwestycji/oszczednosci bedzie
              zalezec nie od tego, ile bedziesz odkladac i gdzie, ale glownie od
              tego, jaki bedzie stan gospodarki w czasie, gdy bedziesz na
              emeryturze. Bowiem bedziesz musial konsumowac dobra i uslugi, ktore
              beda produkowane w czasie, gdy ty bedziesz na emeryturze. Stad moj
              postulat likwidacji ZUSu i OFE oraz finansowania emerytur z
              biezacych podatkow. Inaczej to jest obiecywanie gruszek na
              wierzbie...
              2) Gielda to jest kasyno - wygrywa tam wiec z reguly jego
              wlasciciel. Lokaty czy obligacje gwarantuja ci zas tylko nominalne
              zwroty - realne zaleza zas glownie od stanu realnej gospodarki. Stad
              nalezy inwestowac w nauke (ale ta prawdziwa, nie w IPN czy w
              polonistyke), R&D, infrastrukture etc. a pieniadze na to powinny isc
              z podatkow, ktore powinny byxc progresywne i obejmowac kazdego, kto
              ma dochod powyzej sredniej.
              Pozdr.
            • Gość: dziadek63 Re: oszczędzanie IP: *.sobieskiego.trustnet.pl 04.03.09, 15:29
              Lokaty w bankach w długim okresie nie przyniosą, a jeśli nawet, to
              niewielki zysk ponad inflację. Teraz był znakomity czas na lokaty,
              był bo oprocentowanie zaczyna, i będzie teraz spadać. Jedynym, w tak
              długim horyzoncie czasu, rozsądnym rozwiązaniem są instrumenty
              powiązane z rynkiem kapitałowym. Jeszcze jedna uwaga, trzeci filar
              to pojęcie umowne, oznacza każdą formę oszczędzania, nawet tą w
              skarpetę, z przeznaczeniem na uzupełnienie świadczeń które będą
              wypłacane przez I i II filar. A tak w ogóle wiedza większości
              respondentów jest żenująca, ludzie czy was w szafie chowali? Każdy
              swój rozum ma, ma również prawo sam podjąć decyzję czy wystarczy mu
              emerytura z obowiązkowych składek. Było by jednak dobrze taką
              decyzję podeprzeć choć podstawową wiedzą, nie tylko emocjami na fali
              krytyki OFE, skądinąd po części słusznej.
        • jestembond Re: oszczędzanie 03.03.09, 22:46
          Gość portalu: yapol napisał(a):

          > Widzę, że większości z Was w ogóle nie podoba się idea oszczędzania na
          > emeryturę.

          Po pierwsze, to obiektywnie rzecz biorąc na starość większość z nas będzie interesowało nie to żeby mieć pieniądze, ale żeby miał nam kto przysłowiową szklankę wody do łóżka podać. Pieniądze są do tego ŚRODKIEM.
          Po drugie to 30 lat temu rządził sobie towarzysz Gierek, Związek Radziecki był silny, Jugosławia była stabilnym państwem, Bagdad bezpiecznym miastem a w RPA Murzyna można sobie było ot, tak zabić bezkarnie. 30 lat to jest naprawdę kupa czasu, i diabli wiedzą co będzie u nas za 30 lat.
          Po trzecie to państwo dysponuje straszliwym aparatem przemocy wobec obywatela, i jeśli będzie chciało, może nas spokojnie w majestacie prawa obrobić. Przypominam o tych co mieli pod koniec lat 90tych miliony na kontach, które zamieniły się w 1995 roku po denominacji w kilkaset złotych. Wymiana pieniędzy za komuny również nie była zbyt uczciwa. Acha - przedwojenne obligacje II RP też jakoś nie zostały nigdy wykupione...
          Po czwarte, to większość cudownie promowanych przez GW ofert na emeryturę zakłada drastycznie niski poziom inflacji. Dziś sto złotych pozwala kupić ok 50 zwykłych chlebów. Nie ma się co łudzić, że za 30 lat za te X PLN w które na lokacie zamieni się nasza stówka, będzie można kupić więcej niż powiedzmy 60 chlebów (to i tak zarobek 20%!). Pracując od 20 do 60 roku życia dostaniemy 480 miesięcznych wypłat, a żyjąc od 60 do 80 roku życia na emeryturze skonsumujemy 240 wypłat... Można sobie policzyć, że odkładanie nieco mniej niż 1/3 pensji przez 40 lat da nam możlwość posiadania na emeryturze co miesiąc kwoty porównywalnej z tym co mieliśmy do dyspozycji przez ten cały czas.
          • Gość: yapol Re: oszczędzanie IP: *.serv-net.pl 03.03.09, 23:40
            po pierwsze) znam bardzo wielu emerytów, którzy chcieliby mieć więcej pieniędzy,
            bo są pełni wigoru i mają mnóstwo pomysłów na swoją emeryturę
            po drugie) to, że przez ostatnie 30 lat świat wywrócił się do góry nogami, nie
            jest argumentem aby nie myśleć zdroworozsądkowo o swojej emeryturze. W krajach z
            dłuższym stażem demokracji niż Polska (np. Francja czy Włochy) ci którzy
            oszczędzali przez kilkadziesiąt lat na swoje emerytury wyszli na tym całkiem
            nieźle.Tak więc założenie, że nie wiem co będzie za 30 lat więc nie będę
            oszczędzał wydaje mi się co najmniej ryzykowne.
            po trzecie) zgadza cię, państwo dysponuje "aparatem przemocy" wobec obywatela,
            ale nie tylko TO państwo, ale KAŻDE państwo, stąd biorą się m.in. strajki np w
            Niemczech czy we Francji gdy państwo zaczyna majstrować przy podatkach czy
            czasie pracy. Argument, że podczas denominacji w 1995r ktoś stracił, a ktoś
            zyskał jest po prostu absurdalny. Denominacja to po prostu skreślenie paru zer
            przy liczbach. Pomyliło ci się z dewaluacją a to już zupełnie inna historia.
            po czwarte) gdy zbieranie pieniędzy na emeryturę było takie proste jak opisujesz
            to już dawno jakiś kraj by zastosował te metody. Najuczciwsza jest metoda, ze
            każdy odkłada pieniądze dla siebie, ale niestety jest to politycznie
            niewykonalne, co opisałem w poprzednim poście (patrz: KRUS).
            • Gość: szechterowski Re: oszczędzanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.09, 08:01
              Za Gierka odkaldalem na mieszkanie. Otrzymalem je w roku 1982, ale
              wtedy bylem za granica, wiec jak wrocilem, to zamiast M5 na
              Ursynowie, wartym dzis kilkaset tys. zl, dostalem z PKO BP (tzw.
              fundusz gwarancyjny) jakies 50 tys., co mi ledwo starczylo na
              ubikacje z kawalkiem korytarza.
              I tyle sa warte oszczednosci...
            • jestembond Re: oszczędzanie 04.03.09, 13:15
              Gość portalu: yapol napisał(a):



              > nieźle.Tak więc założenie, że nie wiem co będzie za 30 lat więc nie będę
              > oszczędzał wydaje mi się co najmniej ryzykowne.

              Racja. Z drugiej strony założenie że za 30 lat bedzie super, również jest nieco
              ryzykowne.



              > czasie pracy. Argument, że podczas denominacji w 1995r ktoś stracił, a ktoś
              > zyskał jest po prostu absurdalny. Denominacja to po prostu skreślenie paru zer
              > przy liczbach. Pomyliło ci się z dewaluacją a to już zupełnie inna historia.

              Nie, nie pomyliło mi się. To nie DENOMINACJA zabrała ludziom kasę, ale inflacja,
              której początków należy szukać pod koniec lat 80tych, a która dopiero za czasów
              Buzka spadła dpo pozimu jednocyfrowego. Wcześniej działy się przecież cuda. Kasa
              zgromadzaona na teoretycznie bezpiecznych rachunkach (książeczki PKO) skurczyła
              się straszliwie.
            • Gość: znawca To, że akurat części ludziom w Francji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.09, 15:37
              Włoszech czy Niemczech udało się i mają całkiem przyjemną emeryturę to nie jest
              jak myślisz objaw ich rozsądku tylko zwyczajnego szczęścia. Weź pod uwagę choćby
              to, że kiedy oni odkładali na swoje emerytury to przypadało 5 pracujących na
              jednego emeryta. Niedługo w Niemczech będzie 1 do jednego. Żaden system
              emerytalny tego nie utrzyma. Po prostu wprowadzony przez Bismarcka system
              umowy społecznej się załamuje ponieważ, ukrytym skutkiem ubezpieczeń społecznych
              był wzrost indywidualizmu i egoizmu, co objawia się niechęci do posiadania
              dzieci. A bez dopływu nowych ludzi do tej piramidy finansowej zwanej
              ubezpieczeniami społecznymi piramida jak każda się zawali...
              • Gość: Kagan Re: To, że akurat części ludziom w Francji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.09, 17:10
                Zapominasz, ze kiedys wszyscy bylismy ronikami, a dzis na zachodzie
                jeden rolnik utrzyma (wyzywi) setke i wiecej osob. Postep techniczny
                umozliwia dzis taka sytuacje, ze w I swiecie tylko 20% ludzi musi
                pracowac, aby utrzymac siebie i pozostale 80%. A problemem jest
                tylko dystrybucja tej nadwyzki. Kapitalizm jest bowiem b. dobry w
                produkcji, ale fatalny w dystrybucji, stad w UE mamy obrzymie
                nadwyzki zywnosci, a w III swiecie ludzie wciaz umieraja z glodu...
      • Gość: pira Trzeba inwestować w przyszłą emeryturę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.09, 22:53
        A ja mam taką propozycję dla tych co dziś przechodzą na emeryturę i dostają z
        funduszy grosze. Skoro tylu profesorów i ministrów angażuje się w toksyczne
        opcje i chcą ratować biednych przedsiębiorców wielkich korporacji to niech
        wesprą biednych emerytów którym reklamy pokazywały że jeśli wejdą w nowy
        system na emeryturze stać ich będzie na wszystko i niech rząd zmusi
        Towarzystwa Emerytalne do wypłat tego co obiecywały w reklamie. Dlaczego PiS
        PSL czy PO tak głośno krzyczą że biedni dyrektorzy i Prezesi po studiach nie
        wiedzieli co podpisują a banki wprowadziły ich w błąd TO CO MAJA POWIEDZIEĆ CI
        BIEDNI EMERYCI KTÓRZY NIE KOŃCZYLI STUDIÓW, A REKLAMY KRZYCZAŁY NA KAŻDYM
        KROKU - ZOSTAŃ NASZYM CZŁONKIEM A EMERYTURĘ SPĘDZISZ NA BAHAMA. Dlaczego
        politycy tak głośno krzyczą o biednych dobrze wykształconych i zarabiających
        Prezesach a milczą o emerytach. Przecież nikt nie zaprzeczy że emerytów
        wprowadzoną reklamami w błąd. Nikt im nie mówił że jeśli nie będzie super
        hossy to dostaną znacznie mniej niż z ZUS-u. Pewnie dlatego że nie stać ich na
        wysokie łapówki dla polityków
      • Gość: qq Tak inwestuję! I zaraz powiem jak IP: 83.13.74.* 04.03.09, 01:01
        Kupuję szybko mieszkanie w perspektywicznej (nie popularnej, broń Boże)
        lokalizacji, bo taka okazja już się nie powtórzy. Za 30 lat wyjdę na czynszach
        lepiej niż na wszelkich funduszach. Na jednym się przejechałem, drugi
        zlikwidowałem na samej górce, bo mi była kasa potrzebna. Pański rozum się we
        mnie odezwał, szkoda, że tylko połowicznie. A w tym tygodniu finalizuję zakup.
        A fundusze niech spadają.
      • Gość: Lichwa i Kara 7 nie prywatyzuj - zyd Mojzesz IP: 74.12.97.* 04.03.09, 04:11
        Polaku, niePOLAK nie po to "zainwestowal" wplacone przez ciebie
        pieniadze zeby Polaka zrobic bogatym.

        Polaku, nie kupuj papierow BEZwartosciowych od niePOLAKA. Nie kupuj
        bezwartosciowych diamentow. Nie daj sie nabrac ze zloto to lokata
        kapitalu. Skoro niePOLAK zamienil setki hektarow uprawnej ziemi na
        nieuzytki, po to zeby wydobyc pare zasra..ch diamentow, to niech
        sobie je teraz wsadzi do ....y. Bedzie mial sliczna niePOLSKA d..e
        wysadzana diamentami.

        Polaku, twoim bogactwem sa twoje dzieci, twoje zdrowie, wiara w
        Boga. Jesli pracujesz na niePOLAKA, pracuj ostroznie aby sobie
        zdrowia nie zniszczyc. nie daj sie nabrac na "akordy". Pare
        zlotowek wiecej dzis, oznacza pare tysiecy wydanych na leczenie
        jutro.

        7 przykazanie zyda mojzesza - nie prywatyzuj

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka