Gość: yamahon IP: *.ip.netia.com.pl 10.03.09, 11:47 Grafton Recruitment - nawet nazwy firmy nie potraficie poprawinie napisac... O merytorycznej zawartosci waszej sieczki propagandowej nawet nie wspominam Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: yyyy Ciagle to samo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.09, 12:26 Kryzys, kryzys, emigranci wracają, zostają, kryzys dotyka, nie dotyka. Jak tak będzie jeszcze kilka lat, powariujecie, ale czytelnicy padną. O ile komuś będzie się chciało czytać o tym samym. Odpowiedz Link Zgłoś
bambi7 Re: Chcą wrócić do Poznania 10.03.09, 12:28 aj tam, czepiasz się - pewnie szef kazał "wyskrobać" jakiś tekst w 5 minut, to nie było czasu na korektę :-) a tak w ogóle, to faktycznie jest praca w Poznaniu (patrząc tylko na ilość ofert ogółem), ale.... dla osób z doświadczeniem (najlepiej mając już mgr inż oraz więcej niż 2 lata w jednej branży - mówię o stanowiskach specjalistycznych technicznych, a nie o opiekunkach) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sekura Polska to raczej ciemnogród IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.03.09, 14:31 .. tak sie składa że w Poznaniu z zachodnimi dyplomami renomowanych osrodków szkoleniowych, szukam praktyki... wolontaryjnej, zeby było jasne... w dziedzinie w której polska nie ma jeszcze dużego doświadczenia ale ktora bardzo by jej sie przydała - optymalizacja procesów, podniesienie efektywności.... No i co? Nic... cisza i tylko sie zastanawiam czy w owych firmach: - dadza sobie rade z przeczytaniem angielskiego cv - czy wiedza co to optymalizacja - co to sa miedzynarodowe standardy zarzadzania projektami... ..rece opadają... no ale w tym miesicie moze bardziej potrzebują: hydraulikow, monterow na taśmie produkcyjnej, slusarzy, frezarzy, czy pracownikow "sektora IT" czyli telefonistek w call center.. Odpowiedz Link Zgłoś
alfalfa Re: ocho, konsultant! 10.03.09, 14:46 Tobie się wydaje, że dysponujesz przydatną wiedzą. Błąd. Dla konsultantów "od stu spotkań" faktycznie idą ciężkie czasy. Jak zauważyłe(a)ś przydatne jest umieć zrobić cos konkretnego. A. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sekura Re: ocho, konsultant! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.03.09, 15:07 hahahaha konsultant... a konkretna kasa którą firma zaoszczędza i to za friko... to nie jest konkret?! Problem polega na zupełnie czyms innym: - firmy a w szczegolnosci społki skarbu państwa raczej nie sa zainteresowane podniesieniem efektywności - bardzo często mają monopol wiec po cholere im mącić błogi spokój - wiele firm boi się najzwyczajniej, łacząc optymalizacje ze zwolnieniami - czyli brak wiedzy co to jest optymalizacja...Czesto łaczy optymalizacje ze swoim postrzeganiem podniesienia efektywnosci, czyli z prymitywnym zwalnianiem pracowników, cięciem po etatach. - wiele firm posiada w zarządach ludzi przypadkowych, albo z klucza partyjnego, albo pociotków, kolesiów, bez kompetencji - boją się kogoś kto biegle mowi w obcym języku, posługuje się dokumentacją anglojęzyczną bo polskiej nie ma.. :))), boją się i są przerażeni, ze ten ktoś jest z nikąd bo od nikogo, ani od pani Jadzi z ksiegowości ani od pana Zbyszka z produkcji.. Ot taka polska tradycja - NEPOTYZM. - wiele firm nie potrzebuje kogoś kto przypadkiem wykaże kiepską efektywność struktur przez nich stworzonych - czyli zwykłe kompleksy. Strach przed zewnetrznym audytem. Wolą z powodu tych nieuzasadnionych kompleksów (bo w każdej firmie są jakieś struktury ktore się niesprawdzają) doprowadzić firme na skraj niewydolnosci ekonomicznej i uzasadnić to kryzysem ogólnoświatowym. Tak wygodniej... - sporo tych firm wychodzi z założenia ze skoro praktykant nie chce pieniedzy, bo ma zapewnione finansowanie (i to naprawde niezle) to znaczy ze jego oferta nie jest godna uwagi. Taka durnota narodowa w tym kraju... :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Włodek z Poznania dorabiasz sobie wytłumaczenie IP: *.icpnet.pl 10.03.09, 15:38 a przynajmniej odnoszę takie wrażenie. Gość portalu: Sekura napisał(a): > Problem polega na zupełnie czyms innym: > > - firmy a w szczegolnosci społki skarbu państwa raczej nie sa zainteresowane > podniesieniem efektywności - bardzo często mają monopol wiec po cholere im mącić błogi spokój Nie przypominam sobie S.A. skarbu państwa w aglomeracji poznańskiej. Poza energetyką, żadna się już nie ostała. A i chyba energetyka jest sprywatyzowana. > - wiele firm boi się najzwyczajniej, łacząc optymalizacje ze zwolnieniami - > czyli brak wiedzy co to jest optymalizacja...Czesto łaczy optymalizacje ze swoi > m > postrzeganiem podniesienia efektywnosci, czyli z prymitywnym zwalnianiem > pracowników, cięciem po etatach. Aglomeracja poznańska to głównie silne średnie firmy, tak polskie, jak i zagraniczne do 200 osób. Większych jest raptem kilkadziesiąt i też mało wśród nich to korporacje międzynarodowe. Natomiast te średnie firmy zarządzaniem procesami zajęły się dekadę temu, wtedy poznańskie uczelnie na potęgę prowadziły szkolenia i z reguły mają już ludzi śledzących je w strukturach. Dlatego zacznij szukać może w mniejszych firmach. Albo w innym rejonie kraju. Oczywiście zachęcam do zostania w Poznaniu. > - wiele firm posiada w zarządach ludzi przypadkowych, albo z klucza partyjnego, > albo pociotków, kolesiów, bez kompetencji - boją się kogoś kto biegle mowi w > obcym języku, posługuje się dokumentacją anglojęzyczną bo polskiej nie ma.. To się oczywiście zawsze gdzieś może zdarzyć. Od tego świat nie jest wolny. > :))), boją się i są przerażeni, ze ten ktoś jest z nikąd bo od nikogo, ani od > pani Jadzi z ksiegowości ani od pana Zbyszka z produkcji.. Ot taka polska > tradycja - NEPOTYZM. To też może się zdarzyć. Ale z mojego doświadczenia, kontaktów z nastoma firmami i pracy w różnych rejonach kraju, to w tym miejscu tego należy się najmniej spodziewać. Jakbyś na to narzekał w jakiejś instytucji komunalnej... to jeszcze. Ale nie w średnich prywatnych firmach, gdzie właściciel wciąż trzyma rękę. W takich firmach jest inny problem, problem ze swobodą działań menedżerów, z kryzysem przywództwa, ale firmy, które przetrwały lata 2000-01, to już raczej firmy rynkowe, a nie folwarki. Zbyt blisko Poznań leży zachodu. > firmie są jakieś struktury ktore się niesprawdzają) doprowadzić firme na skraj > niewydolnosci ekonomicznej i uzasadnić to kryzysem ogólnoświatowym. Tak wygodni A może jednak lęk przed konkurencją i otwarciem przed nieznanymi ludźmi swoich procesów? W końcu technologie są w większości branż dość rozpowszechnione a kluczem do sukcesu w wielu branżach jest organizacja. > - sporo tych firm wychodzi z założenia ze skoro praktykant nie chce pieniedzy, > bo ma zapewnione finansowanie (i to naprawde niezle) to znaczy ze jego oferta > nie jest godna uwagi. > > Taka durnota narodowa w tym kraju... :))))) To skoro już skończyłeś podaj proszę przykłady. Czy wysyłałeś oferty? Czy również dzwoniłeś i omawiałeś kwestię tego co i dlaczego chcesz zaoferować? I jakie były odpowiedzi i czyje to były odpowiedzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sekura Re: dorabiasz sobie wytłumaczenie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.03.09, 15:55 dzięki za konstruktywnego posta. Niestety nie podam więcej szczegółow by sie nie zdekonspirować. Zależy mi na anonimowości, więc jestem gotów nawet spasować w tej dyskusji. Tylko dodam że odnośnie Poznania, to tak się składa że rozmawiałem z kolega który skończył Ekonomie w Poznaniu i pracowawał dla takich firm poznańskich jak Wrigley, Lisner, Nivea. Najwyżej ocenił Wrigleya pod wzgledem organizacji, a reszte skomentował że sporo do zrobienia i to co chce robić to jeszcze nie dziś, nie jutro. Te standardy dopiero bedą wchodzić a poki co to wciąż wschód. Pić ziółka na uspokojenie i łykać aspiryne by nie dostać zawału oświecając i tłumacząc... Widać zreszta po ogłoszeniach: jezeli szukam na polskich wyszukiwarkach wyskakuje na całą polske 10 ogłoszeń, w niemieckiej 178 ofert, w UK podobnie około 190 ogłoszeń, w australii 160 ofert... ale widać tam specowie z Akademi Ekonomicznej z Poznania jeszcze nie dotarli :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Włodek z Poznania Re: dorabiasz sobie wytłumaczenie IP: *.icpnet.pl 10.03.09, 16:33 Gość portalu: Sekura napisał(a): > dzięki za konstruktywnego posta. Nie było moim celem dopieprzanie. Może zbyt po poznańsku, czyli szczerze Ci odpowiedziałem :-)) > anonimowości, więc jestem gotów nawet spasować w tej dyskusji. Pozwalam Ci odejść z tarczą ;-) > Wrigley, Lisner, Nivea. Najwyżej ocenił Wrigleya pod wzgledem > organizacji, a reszte skomentował że sporo do zrobienia i to co > chce robić to jeszcze nie dziś nie jutro. Te standardy dopiero > bedą wchodzić a poki co to wciąż wschód. Pić ziółka na uspokojenie > i łykać aspiryne by nie dostać zawału oświecając i > tłumacząc... W mojej przygodzie z zarządzaniem i mieszkaniem w różnych krajach Europy nauczyłem się dwóch rzeczy: - Koncepcje zarządzania jak każdy produkt cechują cykle życia i mody. Sztuką jest nie przegapić tych naprawdę ważnych i przesiać je pod kątem kultury organizacyjnej, która odgrywa najważniejszą rolę wśród narzędzi współczesnych firm. - Istnieje tych kilka klasycznych kultur zarządzania i nie wszystkie instrumenty są celowe do stosowanie w każdej z nich. Są rozwiązania i koncepcje uniwersalne wynikające z klasycznych teorii ekonomicznych aplikowanych we współczesnych realiach, ale są takie "techniki", które są modą. > Widać zreszta po ogłoszeniach: jezeli szukam na polskich > wyszukiwarkach > wyskakuje na całą polske 10 ogłoszeń, w niemieckiej 178 ofert, w > UK podobnie > około 190 ogłoszeń, w australii 160 ofert... ale widać tam > specowie z Akademi > Ekonomicznej z Poznania jeszcze nie dotarli :) Nie wiem o jakich konkretnie rozwiązaniach piszesz, może o czymś o czym jeszcze nie słyszałem... Tak przecież może być. Jednak patrząc na ilość etatów weź pod uwagę na fazę rozwoju polskiej gospodarki, jej wydajność, zaawansowanie technologiczne, skalę działaności i rozważ ile w Polsce jest tzw. sztabowych miejsc pracy. Bardzo niewiele firm w Polsce stać na sztab/ORA w rozumieniu niemieckim, bardzo niewielu inwestorów zagranicznych zdecydowało się w Polsce zainwestować w sposób zdecentralizowany, by powierzać część procesów centrali filiom regionalnym (np. Wrigley, choć tam raz po raz robi się głośno o problemach związanych z typowo amerykańskim modelem zarządzania personelem). Jakkolwiek świat wygląda, to czego nie wziąłeś pod uwagę skłania mnie by sądzić, że jesteś człowiekiem ambitnym i niedawno wykształconym. Wobec tego życzę Ci najszczerzej wiary w siebie, w swoją wiedzę, w Twój kod wartości i życzę Ci siły by zmagać z magmą ludzkiej nijakości, na którą trafia się wszędzie, w każdym kraju, tak wśród kolegów czujących się słabszymi, jak i wśród przełożonych nierozumiejących nowych myśli, bądź intelektualnie niezdolnych do ich objęcia. No i życzę Ci cierpliwości, a także pokory w oglądzie samego siebie :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sekura Re: dorabiasz sobie wytłumaczenie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.03.09, 17:06 Dziękuje Włodku :-) bede dalej probował... Co do mego wieku, to już 10 lat robie na zachodzie dla roznych firm o swiatowym zasiegu w branży wysokiej technologii - czyli nie jako pomywacz. Branza tak wysoka ze w PL nie wystepuje, wiec 2 lata temu chcac wrocic do Polski, stwierdziłem ze trzeba sie przygotować, dostosować się do niższych mniej zawansowanych technologicznie dziedzin i połaczyć moja wiedze inzynierska (czyli to o czym ekonomiści mogą jedynie pomarzyć), doswiadczenie z miedzynarodowych projektow inzynierskich ze zrobieniem certyfiaktów bardzo dobrze rozpoznawalnych na swiecie i to pomoze mi polaczyć wiedze inzynierska- z jakościa/efektywnoscia - zarzadzaniem projektami. Mieszanka zdawałoby się iście wybuchowa - jak mi koledzy na Zachodzie przyznali. No i co i nic... Polska nawet i na to nie gotowa... :))) Po probuje jeszcze troche, a potem pozostanie odpuscić sobie na zawsze Polske (bo ile można żyć w rozkroku), albo zrobić kurs spawacza i do Ceglorza pójśc na praktyki, a pozniej etat by wspomoc swymi podatkami z pierwszego poziomu opodatkowania kase miejska Poznania. Co wybiore chyba łatwo zgadnąć. A szkoda.. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodekzpoznania Re: dorabiasz sobie wytłumaczenie 11.03.09, 15:37 to podeślij mi proszę swoje CV i krótkie info czego szukasz w sensie charakteru pracy, funkcji, technologii ew. przemysłu. Ciekaw jestem co się z tego może urodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wet3 Re: Chcą wrócić do Poznania IP: *.de.ibm.com 10.03.09, 14:34 z tego co ja widze to praca jest duzo ale wlasnie dla osob bez doswiadczenia-czytaj ludzi o niskich wymaganiach finansowych. obecnie firmy (branza it) stawiaja glownie na studentow/absolwentow bo ci beda pracowac za grosze. duzo gorzej jest z praca dla ludzi z doswiadczeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
go_bsh Re: Chcą wrócić do Poznania 10.03.09, 14:45 W pełni się zgodzę. Duża część firm tylko liczy na studentów - "każdego pracownika da się zastąpić skończoną liczbą studentów". Próbują wciskać umowy zlecenia, czasem o dzieło lub co lepsze samozatrudnienie. Jakie to samozatrudnienie skoro pracę wykonujesz u kogoś, na jego sprzęcie, oprogramowaniu? Ano takie, że nie możesz wziąć urlopu czy skorzystać z innych praw pracowniczych. O związkach zawodowych nie ma co wspominać. IT by Poznan, Poland Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ggg Re: Chcą wrócić do Poznania IP: *.chello.pl 10.03.09, 15:09 kilkadziesiąt no właśnie kilkadziesiąt a pracy potrzebuje kilka set tysięcy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stefan26 Re: Chcą wrócić do Poznania IP: *.icpnet.pl 11.03.09, 15:52 Coś ci się pomyliło. Kilkadziesiąt wysłało cv a nie kilkadziesiąt miejsc pracy było. Pochodzę z Łodzi. U nas w szczycie koniunktury wiosną bezrobocie spadło poniżej 8%. Sukces! A w Poznaniu jestem od 10 lat i w najgorszym 2002 bezrobocie ledwie wzrosło powyżej 5%. To jest inny świat. Tylko trzeba chcieć coś robić :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Włodek z Poznania skorzystaj z anonimowości sieci IP: *.icpnet.pl 10.03.09, 16:09 i ostrzegaj ludzi przed takimi firmami. Że tak działają małe firmy, to normalne. Ale w średnich to jest praktyka sprzed 10 lat. Jednak chu...w tym naszym kraju nie brakuje. Bądźmy lepsi i pomagajmy innym ich ostrzegając. Jak się wieść rozniesie, to ludzie poszukają innych ofert zamiast dawać się naciągać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Włodek z Poznania Poznaniowi brakuje ludzi,nie pracy. Najniższe bezr IP: *.icpnet.pl 10.03.09, 16:02 bezrobocie w kraju od 5 lat mówi już samo za siebie. Dla całej 880tysięcznej aglomeracji to 2,25%. Patrząc na miasto z Poznaniem równać może się Sopot i Gdynia. Ale po doliczeniu Gdańska bezrobocie 3miasta jest na poziomie między bezrobociem Śląska i Krakowa, gorsze od Warszawy. A tylko te miasta mają poziom poniżej 5% (Szczecin i Łódź 7%, Wrocław ponad 8%). Natomiast również 320 tysięczny powiat ziemski ma niskie bezrobocie, 3,2%, czyli średnia dla 880-tysiecznej aglomeracji to 2,25%. Na pewno racją jest, że większość z nieobsadzonych miejsc pracy to rpace proste za małe pieniądze. Taka jest siła gospodarki w Polsce, że takie mamy płace. Za 10 lat jeśli Polska będzie sie rozwijać szybko, to wtedy dojdziemy gdzieś do europejskiej średniej, czy poziomu Grecji, Portugalii, Hiszpanii. Ale mnóstwo jest ofert dla informatyków, specjalistów, handlowców z doświadczeniem, finansistów itd, dla ludzi, którzy wchodzą płacami do drugiej stawki podatkowej. Problemem Polski jest brak programu budownictwa komunalnego (jak w Niemczech), które pozwalałoby luziom po znalezieniu pracy przenieść się (na przykład z koszalińskiego, wałbrzyskiego, radomskiego gdzie bezrobocie to wciąż ponad 20%) i nie płacić rynkowego czynszu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Włodek z Poznania Polskie miasta potrzebują narodowego programu ... IP: *.icpnet.pl 10.03.09, 16:16 mieszkaniowego. Choć w Poznaniu mnóstwo jest ofert dla informatyków, specjalistów, handlowców z doświadczeniem, finansistów itd, dla ludzi, którzy wchodzą płacami do drugiej stawki podatkowej, to jednak jest też mnóstwo pracy dla ludzi, których za wynagrodzenie nie będzie stać na wynajem mieszkania na wolnym rynku. W Polsce mieszkania są cenowo na poziomie niemieckim, to i wynajem jest na poziomie niemieckim (3 pokojowe mieszkanie w Poznaniu kosztuje tyle co przeciętne we Frankfurcie nad Menem, więcej niż w Berlinie, a w Warszawie jest jeszcze drożej). Problemem Polski jest brak programu budownictwa komunalnego (jak w Niemczech), które pozwalałoby ludziom po znalezieniu pracy przenieść się (na przykład z koszalińskiego, wałbrzyskiego, radomskiego gdzie bezrobocie to wciąż ponad 20%) i nie płacić rynkowego czynszu, do miast gdzie bezrobocie jest poniżej 5%, czy jak w Poznaniu poniżej 2%. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bm Musial byc cieniutkim webdesignerem (czyli IP: 82.109.210.* 10.03.09, 17:08 projektantem stron internetowych po polsku) skoro stracil prace. Dobrzy fachowcy w Anglii nie traca pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: starycynik Re: Musial byc cieniutkim webdesignerem (czyli IP: *.dhcp.uno.edu 10.03.09, 18:23 Gość portalu: bm napisał(a): > Dobrzy fachowcy w Anglii nie traca pracy. No, wlasnie szczegolnie ci co lizneli troche logiki,... wiec o ciebie bym sie obawial. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stefan26 Re: Chcą wrócić do Poznania IP: *.icpnet.pl 11.03.09, 16:06 A co tu było sieczką propagandową? Chcesz mieszkać za granicą, to zostań i nie marudź. Odpowiedz Link Zgłoś