Gość: paradox
IP: 212.87.244.*
13.03.09, 14:34
Juz mi rece opadaja.
Jak moze młody facet po technicznych studiach z doswiadczeniem w sprzedazy, obsludze klienta, 3 praktyki, biegla obsluga komputera nie moze znalezc pracy. To ze mieszkam w miescie nie malym bo 250 tys ale od lat z zerowym przyrostem inwestycji to chyba jednak nie wytłumaczenie.
Odpowiadam na ogłoszenia w prasie ale tych mało, z neta ale tych jeszcze mniej, wysyłam do firm, mniej roznosze. CV robie w różnych wersjach także zubożone ale przeciez wykształcenia nie bede wyrzucał.
Jestem uparty w szukaniu pracy ale juz mi sie pomysły konczą. W innych miastach nawet nie rozpatrują moich CV a jak sie zdażyło to uważają człowieka za głupka ze przejechal iles kilosów na rozmowe kwalifikacyjna i wiedza ze to oznacza desperacje a takiej osoby nikt nie zatrudni.
Z tego wszystkiego juz chce miec prace w mojej miescinie ale nie wiem czy nie lepiej zainwestowac a moze miec efekt w postaci pracy w duzym miescie czy szukac tutaj bo tutejszy dyspozycyjny od razu. Tyle ze nikogo to nie interesuje.
Co robiliście w takich sytuacjach? Bede wdzieczny za pomoc