Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Nowa 'moda' na rozmowach....

    IP: 89.25.149.* 25.03.09, 12:03
    Witam,
    od dłuższego czasu szukam nowej pracy. Zaskakuje mnie negatywnie
    nowa moda, którą obserwuję na rozmowach... Mianowicie gdy dochodzi
    do kwestii wynagrodzenia, pracodawca żąda ode mnie podania
    oczekiwanej kwoty, natomiast sam pytany o to co może zaproponować
    mówi, że to jest temat na drugą rozmowę (o ile zostanę na nią
    zaproszona). Zastanawiam się, czy następnym razem nie powiedzieć, że
    ja w takim razie również moje oczekiwania finansowe określę na
    drugiej rozmowie... Co o tym myślicie?
      • Gość: zet Re: Nowa 'moda' na rozmowach.... IP: *.acx.pl 25.03.09, 12:22
        To jest zwykle szukanie jeleni i licytacja,kto bedzie żądał mniej ten przejdzie.
        W Polsce w ogloszeniach nawet nie podaje sie widelek placowych a tlumaczenie
        dziuń z HR,ze u nas jeszcze nie ma takiej kultury jest po prostu irytujace:)
        • Gość: she Re: Nowa 'moda' na rozmowach.... IP: 82.160.135.* 06.05.09, 10:22
          witajcie,pytanie o wynagrodzenie jest już tak żenujące na rozmowach ze jak to
          słyszę mam ochotę wyjść. Ja już od jakiegoś czasu wzięłam sie na sposób i
          odpowiadam ze wynagrodzenie jest zależne od powierzanych mi obowiązków także nie
          jestem w stanie odpowiedzieć na pytanie w tej chwili bo najzwyczajniej w
          świecie nie wiem co dokładnie będę robić. A ponieważ zazwyczaj na pierwszej
          rozmowie nie chcą mówić dokładnie o stanowisku, zazwyczaj przyznają ze w sumie
          to mam racje i temat kasy zostaje urwany.Jak powiesz za mało to moze im sie to
          spodobac ale potem już ciezko bedzie zmienic oczekiwania finansowe na wyzsze.
          Powiesz za duzo to sie pogrązysz. Dlatego najlepiej ominąc pytanie.
      • annajustyna Re: Nowa 'moda' na rozmowach.... 25.03.09, 12:55
        To niestety zadne novum.
      • Gość: been_there Re: Nowa 'moda' na rozmowach.... IP: *.coopervision.eu.com 25.03.09, 13:04
        Zadna nowosc. Wrecz odwrotnie: "odkurzona" stara sprawdzona
        technika, troche rzadziej stosowana w ostatnich 2-3 latach
        • Gość: // Re: Nowa 'moda' na rozmowach.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 14:47
          Klasyka gatunku, dziwie sie jak nie ma tego pytania-ale rzeczywiscie
          masz racje-ja nastepnym razem tez nie podam swojej woty-ewentualnie
          poczekam na kolejne rozmowy:)
          • Gość: . Re: Nowa 'moda' na rozmowach.... IP: *.54.170.116.tvksmp.pl 25.03.09, 20:14
            Gość portalu: // napisał(a):

            > Klasyka gatunku, dziwie sie jak nie ma tego pytania-ale rzeczywiscie
            > masz racje-ja nastepnym razem tez nie podam swojej woty-ewentualnie
            > poczekam na kolejne rozmowy:)

            Pod warunkiem, że Cię ktoś na tą rozmowę zaprosi :) Nie odpowiadając na pytanie
            - możesz zamknąćsobie drogę do kolejenj rozmowy - pracodawca wybierając np z 5
            dobrych kandydatek 3 - pewnie wybierze te 3, które kwoty podały a mieszczą się w
            ramach jakiś tam możliwości firmy. Nie podając kwoty - pracodawca może snuć
            domysły, ze masz po prostu za duże oczekiwania i szkoda czasu na kolejną rozmowę
            z Toba, ale wybór należy do Ciebie :)
            • Gość: Menel Re: Nowa 'moda' na rozmowach.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.09, 22:22
              Ale widzisz, tak mysla wszyscy i na wszystkie pytania odpowiadaja-
              moze chca zobaczyc w kandydacie z lekka asertywnosci, a nie uleglosc
              i mowic o wszystkim o co zapytaja. Dzis mialem pytania, ktore za
              bardzo wnikaly i stosowalem metode zdartej plyty i powtarzalem swoja
              odpowiedz- naszczescie zrozumieli aluzje i nie musialem sie
              powtarzac, a tym bardziej tlumaczyc sie.

              Musze sprobowac z ta kwota- "powozic rekrutera"
              • roy_x Re: Nowa 'moda' na rozmowach.... 25.03.09, 22:48
                Ot, taka u nas kultura. Licytacja, zawsze się znajdzie ktos kto
                będzie chciał pracować za mnie w ramach zdobywania doswiadczeń.
                Za pare lat pozwolisz sobie na komfort zdobycia takiej informacji w
                trakcie umawiania się z rekruterem na spotkanie we wskazanym przez
                Ciebie miejscu. Sukcesu życzę.
                • mijo81 Re: Nowa 'moda' na rozmowach.... 27.03.09, 21:52
                  Bo u nas wciąż priorytetem nie jest najlepszy ale najtańszy
                  pracownik.
      • absolwencina Re: Nowa 'moda' na rozmowach.... 26.03.09, 07:35
        ja kwotę oczekiwanego wynagrodzenia podaję w aplikacji, szkoda mi
        czasu na rozmowy z pracodawcą, który tej kwoty mi nie zapłaci;
        • annajustyna Re: Nowa 'moda' na rozmowach.... 26.03.09, 08:10
          I jakie efekty?
        • Gość: aras Re: Nowa 'moda' na rozmowach.... IP: *.adsl.inetia.pl 06.05.09, 00:55
          Też tak robiłem, podając kwoty będące medianą wynagrodzeń na dane stanowisko w
          regionie - efekt, 20 wysłanych CV pasujących IDEALNIE do wymagań (tych
          przedstawionych) i 0 (ZERO) odpowiedzi...
      • Gość: Asia Re: Nowa 'moda' na rozmowach.... IP: *.compnet.com.pl 26.03.09, 08:42
        To nie tak...
        Od ponad 2 lat zajmuję się rekrutacją. Faktem jest, że zawyczaj
        pytam o oczekiwania finansowe Kandydatów. Nie wynika to (tak jak
        twierdz większość z was) z chęci zatrudnienia najtańszego
        pracownika. Jeżeli rozmawiam z ciekawą osobą chciałabym polecać ją
        również w innych projektach ( o dobrego Kandydata trzeba dbać :))
        Informacja odnośnie waszych oczekwiań finansowych i pozafinansowych
        pozwala lepiej dobrać kolejne oferty i nie zawracać komuś głowy
        jeśli jego oczekiwania nie mogą być spełnione.
        • mijo81 Re: Nowa 'moda' na rozmowach.... 27.03.09, 21:58
          To czemu nie podajecie stawki aby nie zawracać nikomu głowy już na
          wstępie ??? Przecież CV i pierwsza rozmowa to jak najbardziej
          zawracanie głowy!!!

          To tylko takie głupie tłumaczenie rekruterów, każdy pracodawca chce
          zapłacić jak najmniej a podając stawkę w ogłoszeniu odbiera sobie
          szansę na wyłowienie dobrego jelenia
          • Gość: AM Re: Nowa 'moda' na rozmowach.... IP: 89.25.149.* 30.03.09, 11:16
            Mijo, zgadzam się z Tobą całkowicie. Już nie wspomnę o tym, że o
            ile - gdy 2 lata temu szukałam pracy - rozmowy były "normalne", to
            teraz wracają te fascynujące gadki w stylu "proszę mi sprzedać ten
            długopis" lub "proszę wymyślić alternatywne zastosowanie tego
            flamastra". Następnym razem powiem panience, żeby sobie nim dobrze
            zrobiła, to może przestanie piep*** takie głupoty.
      • Gość: N Re: Nowa 'moda' na rozmowach.... IP: *.toya.net.pl 27.03.09, 16:19
        Ja na jednej z rozmów jak podałem kwotę wynagrodzenia pani burak z polskiej
        gruby farmaceutycznej zapytala: "A gdzie się tyle zarabia, w Anglii?"
        Żenada.Wiekszosc osob z HR - zwłaszcza z modnych ostatnio agencji doradztwa jest
        po prostu słaba w tym co robi.Nie porafią nawet stwarzac pozorow
        profesjonalizmu.Jest tez czesc ktora wie co robi i tych pozdrawiam!
        • billy.the.kid Re: Nowa 'moda' na rozmowach.... 27.03.09, 16:31
          odp.
          na pewno waszej firmy nie stac na zapłacenie mi tyle ile chciałbym
          zarobic.

          przy telefonicznym umawianiu rozmowy zawzse pytam ile mogą zapłacic.
          kryguja się nie mówią. moja riposta-po co mam przyjechac do was,dupę
          se zawracac, i na koniec pare jobów wam wsadzic.
          • Gość: Menel Re: Nowa 'moda' na rozmowach.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.09, 20:21
            Ja mam taki poglad- rekruter dostaje z "gory" widelki placowe ktore
            moze zaakceptowac-stad to pytania do kandydatow. Podejrzewam ze
            jezeli kandydat jest super i w ogole, to konsultuja sie z gory ze
            jest taka i taka sytuacja i mozna negocjowac. Podejrzewam rowniez ze
            maja zalecenie by wynagrodzenie negocjowac w dol, od tej stawki
            ktora podal kandydat, obiecujac ze po okresie probnym jest podwyzka -
            tez wygodne...

            Natomiast nie wierze w zasade ze kto pierwszy powie kwote jaka
            oczekuje , ten przegrywa
            • Gość: . Re: Nowa 'moda' na rozmowach.... IP: *.54.170.116.tvksmp.pl 29.03.09, 16:44
              Gość portalu: Menel napisał(a):

              > Ja mam taki poglad- rekruter dostaje z "gory" widelki placowe ktore
              > moze zaakceptowac-stad to pytania do kandydatow. Podejrzewam ze
              > jezeli kandydat jest super i w ogole, to konsultuja sie z gory ze

              A poniewaz nie jestes rekruterem - obale Twoj poglad, bo nie zawsze rekruter
              dostaje z gory widelki placowe - w przypadku agencji rekrutacyjncyh owszem -
              staraja sie uzyskac od pracodawcy-klienta widelki placowe, w przypadku samych
              pracodawcow - moga sobie pozwolic na elastycznosc - dac wiecej, jesli kandydat
              na to zasluguje i przyniesie firmie wymierne korzysci, dac mniej - jesli
              kandydat nie spelnia wszystkich wymagan, ale ma potencjal.

            • pani.misiaczkowa Re: Nowa 'moda' na rozmowach.... 29.03.09, 22:20
              U mnie w firmie właśnie tak to wygląda. Tworzy się
              profil "idealnego" kandydata. Centrala akceptuje Nam jakieś widełki
              i w zależnosci od tego czy kandydat spełnia kryteria profilu czy też
              nie negocjuje się wynagrodzenie. Jeżeli kandydat jest super to
              opłaca się spełnić jego oczekiwania finansowe. Jeżeli kandydat
              spełnia część profilu i jest problem na rynku pracy (np w zeszłym
              roku ciężko było znaleźć dobrą ksiegową)a nadaje się do pracy
              oferuje mu się na okres próbny niższe wynagrodzenie. Jak się
              sprawdzi dostanie podwyżkę.

              Niektórzy kandydaci mają bardzo wysokie wymagania finansowe (czasami
              nie idące w parze z ich umiejętnościami), szkoda ich czasu i czasu
              pracodawcy na prowadzenie z nimi dalszych rozmów.
              • mijo81 Re: Nowa 'moda' na rozmowach.... 03.04.09, 20:56
                Sam jesteście sobie winni. Nie podając w ogłoszenu wynagrodzenia
                zgłaszają się do was tacy, których i tak na pewno nie zatrudnicie
                • pani.misiaczkowa Re: Nowa 'moda' na rozmowach.... 04.04.09, 11:04
                  Nie bierzesz pod uwagę tego, ze rynek pracy jest bardzo zmienny.
                  Cztery lata temu na jedno ogłoszenie o pracę przychodziło około
                  setki aplikacji. W zeszłym roku 5-6. Wynagrodzenie ustalane jest
                  także na tej podstawie. Jeżeli napiszę w ogłoszeniu zatrudnię za X
                  PLN to część osób sie nie zgłosi, bo będzie to za mało. Ale jeżeli
                  na rozmowie okaże się, ze trafił mi sie kandydat idealny to będę w
                  stanie zapłacić mu wiecej niż zamierzałam. A znowu jeżeli znajdę
                  osobę, która zażyczy sobie mniej - dlaczego nie skorzystać z okazji
                  do oszczędności.

                  Nie bierzesz pod uwagę tego, ze to pracodawca wybiera z iluś tam
                  ofert, a nie Ty dajesz ogłoszenie i pracodawcy pchają się do Ciebie
                  drzwiami i oknami, a Ty łaskawie zgadzasz się. Teraz coraz więcej
                  firm o ile nawet nie zwalnia ludzi, to blokuje nowe etaty.
                  • mijo81 Re: Nowa 'moda' na rozmowach.... 05.04.09, 19:46
                    A to widełek nie można podać ??? Nie ma się co oszukiwać, firmy mają
                    określone widełki poza które wyjść nie mogą, nikt nie da więcej
                    nowemu specjaliście więcej niż jego kierownikowi!!! I proszę, nie
                    ściemniaj, wszyscy wiedzą dlaczego stawek pracodawcy nie podają.
                    Gdyby zależałoby im na atrakcyjności oferty a nie na kasie to by się
                    z miłą chęcią chwalili....ale wielokrotnie nie mają się czym chwalić.

                    Ja porównuję kulturę polskich pracodawców do kultury zachodniej. Tam
                    przed wysłaniem CV znasz stawkę, znasz stanowisko, znasz obowiązki
                    itp. U nas w ciemnogrodzie możesz co najwyżej wyczytać że 'praca w
                    młodym i ambitnym zespole'.
                    • pani.misiaczkowa Re: Nowa 'moda' na rozmowach.... 06.04.09, 11:57
                      To życzę powodzenia w pracy w kulturze zachodniej, po co tracisz
                      czas na szukanie pracy w "ciemnogrodzie".
                      • mijo81 Re: Nowa 'moda' na rozmowach.... 14.04.09, 23:09
                        Rozumiem że brak argumentów
                        • pani.misiaczkowa Re: Nowa 'moda' na rozmowach.... 17.04.09, 11:49
                          Powołujesz się na kulturę zachodnią, a zwróć uwagę jak zachowują się
                          firmy zagraniczne w Polsce. Czy stosują standardy zachodnie? Czy w
                          ich ogłoszeniach masz zakres obowiazków, widełki płacowe itp.?
                          Większość ogłoszeń jest ogólnikowa i wcale nie różni się od ogłoszeń
                          polskich pracodawców. Masz rację, byłoby łatwiej szukającym pracy
                          znać szczegóły, ale informacja ogólnikowa pozwala być bardziej
                          elastyczna przy ustalaniu przyszłych warunków.
                          • mijo81 Re: Nowa 'moda' na rozmowach.... 17.04.09, 20:48
                            A jak się mają zachowywać???? Jak firma polska pójdzie na zachód, to
                            jakimi zasadami będzie się kierować, polskimi?
                            Ta elastyczność to jest tylko na korzyść pracodawców a nie
                            pracowników, bo co to za korzyść dla kandydata aplikowanie na nie
                            wiadomo co ??? Dla pracodawcy to jest korzystne, bo jak by np.
                            napisał w ogłoszeniu "akwizycja" to chętnych miałby o wielu mniej:)
                            Ja rozumiem, że pracodawcy tak robią bo to jest w ich interesie,
                            lecz tłumaczenie tego również tym, że to jest korzystne dla
                            pracownika jest po prostu żałosne.
                            • pani.misiaczkowa Re: Nowa 'moda' na rozmowach.... 18.04.09, 21:21
                              Rozwiązaniem problemu kiepskich ogłoszeń byłby brak reakcji na nie.
                              Niestety, mało kogo stać na wybrzydzanie, kiedy nie ma się pracy, a
                              stos nie zapłaconych rachunków rośnie i w lodówce jest tylko
                              światło. Wtedy idzie się na każde spotkanie.

                              Ale mam wrażenie, że z roku na rok jest coraz lepiej. Nie zmienia to
                              faktu, że na bardzo różnych ludzi się trafia. I nie mówię tu tylko o
                              pracodawcach, ale o pracownikach także.
                              • Gość: aras Re: Nowa 'moda' na rozmowach.... IP: *.adsl.inetia.pl 06.05.09, 01:19
                                Nie jest lepiej, przynajmniej z mojego punktu widzenia.

                                1przykład: rekrutacja w średniej firmie francuskiej na wysokie stanowisko, w
                                trakcie rozmowy pytanie o oczekiwane wynagrodzenie - jako że wcześniej
                                przeprowadziłem odpowiednie analizy znałem rząd wielkości płacy tam, a w
                                ogłoszeniu stało: "atrakcyjne wynagrodzenie" więc mówię: jest w ogłoszeniu
                                "atrakcyjne" i ja to akceptuję-takie jakie uważacie za "atrakcyjne", HR na
                                to:zła odpowiedź chcę kwotę, no to ja podałem to wynagrodzenie, które jak na
                                nich uważam za stosunkowo niskie, oczywiście znów zła odpowiedź bo miała być
                                pewnie: "minimalne" (choć stanowisko tylko trochę niżej zarządu)po 1 rozmowie
                                telefon od pani HR: niestety nie zaprosimy pana do miłej rozmowy z Francuzami
                                itp. Moje pytanie: co źle zrobiłem, w czym byłem gorszy od innych kandydatów,
                                odp: w niczym, był pan dobry itp. pytanie: to dlaczego ja nie zostałem wybrany
                                odp: właściwie nie było merytorycznych podstaw...

                                2przykład: rekrutacja w dużej (około 1 tys. pracowników) firmie polskiej na
                                wysokie stanowisko, rozmowa z dyrektorem generalnym, w sumie świetna atmosfera,
                                merytorycznie wydaje się wszystko dobrze, na końcu dochodzimy do wynagrodzeń,
                                kwota powiedzmy rzędu 10 tys. robi duże negatywne wrażenie, zgrzyt, ale jest
                                elastyczność nie jest źle, i na końcu zapewnienie o podjęciu decyzji do końca
                                tygodnia. Tia minęło jakieś 2 miesiące i zero kontaktu, również pani HR nie
                                raczyła zadzwonić (z tą panią rozmawiałem jakieś 3 razy przez telefon)...

                                3przykład: rekrutacja na jedno z najwyższych stanowisk, w jednym z największych
                                urzędów miast w Polsce: na rozmowie pytanie o oczekiwania płacowe, podana kwota
                                niższa niż 10 tys., odpowiedź: no wie pan są kandydaci którzy skłonni są za
                                połowę tej kwoty pracować. I standardowo: odezwiemy się do końca tygodnia,
                                koniec tygodnia wydłużony do 1,5 miesiąca i wreszcie telefon od pani HR: nie
                                wybraliśmy nikogo powtórzymy rekrutację...
                                • mijo81 Re: Nowa 'moda' na rozmowach.... 07.05.09, 19:31
                                  No właśnie, pracownik najtańszy jest najlepszy
      • pani.misiaczkowa Re: Nowa 'moda' na rozmowach.... 29.03.09, 22:29
        Myślę, ze to znak czasu kryzysu. Pracodawca chce się zorientować
        jakie stawki wynagrodzenia chodzą na rynku pracy i dopasować do tego
        swoją propozycję. Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak niektórzy
        czasami nie doceniają swoich umiejętności.

        Myślę, że gdybyś odpowiedziała pracodawcy, że swoje oczekiwania
        określisz na drugiej rozmowie, to nie zostałabyś zaproszona na tę
        drugą rozmowę. Chociaż tu wszystko zależy od sytuacji. Jakby okazało
        się, ze w 100% trafiłabyś w profil pracodawcy i brakowałoby Ci
        konkurencji...
      • Gość: Smakosz Re: Nowa 'moda' na rozmowach.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 14:30
        Nic nowego. Pytanie stawiane od zawsze na rozmowach. Nie tylko w Polsce.
      • rraaddeekk Re: Nowa 'moda' na rozmowach.... 30.03.09, 14:40
        Nowa?
        Kiedykolwiek szukałem nowej pracy zawsze padało to pytanie na
        rozmowie.

        Inaczej było tylko w przypadkach, gdy sam nie szukałem, a
        konkurencja chciała mnie podkupić.
        Wtedy proponowali w ciemno X% więcej, niż obecnie zarabiam, albo
        padało pytanie o ile większe zarobki skłonią mnie to zmiany pracy.
      • Gość: zet Re: Nowa 'moda' na rozmowach.... IP: 79.162.146.* 05.04.09, 16:57
        mi tez ostatnio sie takie cos przydarzylo :)co wiecej nie pozwolono mi pytac o
        cokolwiek (od tego jest druga rozmowa hahaha)! oczywiscie nawet jak zadzwonią to
        olewam taką firmę, mam pracę a na pierwszą rozmowę (a raczej wywiad) trafilam
        raczej przypadkiem. nie bede stale latala do firmy mającej same tajemnice...nie
        mam gwarancji ze na drugiej rozmowie dowiem sie czegos konkretnego. pewnie
        powiedzieliby ze dowiem sie jak podpisze umowe
      • annataylor Re: Nowa 'moda' na rozmowach.... 19.04.09, 15:56
        a może odpowiadać w ten sposób:

        HR: ile chciałby Pan/Pani zarabiać?
        Kandydat: a ile mi Państwo proponują? Możemy ponegocjować...
        albo: Pensja zależy od wysiłku włozonego w pracę :)

        przejdzie?
        • Gość: aras Re: Nowa 'moda' na rozmowach.... IP: *.adsl.inetia.pl 06.05.09, 01:23
          U mnie to nie przechodziło: "konkrety, konkrety", choć jak piszę
          'pani.misiaczkowa' pasowałem idealnie.
          • Gość: szukacz Re: Nowa 'moda' na rozmowach.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.05.09, 10:44
            mijo81 dobrze pisze brawo:)
            • mijo81 Re: Nowa 'moda' na rozmowach.... 07.05.09, 19:32
              wiem, jak zwykle, poszło mi zarąbiście
    Pełna wersja