Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Szef chce mnie wykorzystać - jak się nie dać?

    05.04.09, 14:47
    Witam Serdecznie
    Otóż moja sytuacja wygląda nieciekawie. Pracuje w małej firmie jako
    informatyk, a dokładniej :

    - Tworze strony internetowe [html,css,flash], systemy zarządzania treścią [php
    i mysql]
    - Zajmuje się grafiką internetową oraz reklamową [tworzenie, edycja]
    - Pozycjonuje strony internetowe
    - Dbam o sieć w firmie
    - Serwisuję komputery u klientów [pogotowie komputerowe]
    - Udzielam korepetycji z j. angielskiego oraz pisze matury.

    Mam roczne doświadczenie jako freelancer, poparte referencjami.
    Obecnemu szefowi podobało sie moje portfolio, dogadaliśmy się na 2-2,5tys na
    ręke na miesiąc [mi to odpowiada mam dopiero 19,5 roku].
    Pracuję 8h w tygodniu, od pon do pt. Jedna wada- czekam na umowę.

    Nagle jednak mojemu szefowi się chyba odwidziało gdyż chce mi dać 1100zł na
    rękę za miesiąc pracy.

    Pokłóciłem się z nim i jutro idę jeszcze do pracy. Wiem że on mnie bardziej
    potrzebuje niż ja jego. Ile powinienem zażądać kasy za moją pracę? Myślałem o
    stawce 2,5 tys na rękę. Wszystko robię sam. Nie chce dać się wykorzystać. Na
    szczęście wszystkie niesprzedane prace są opatrzone moim autorstwem, więc jak
    coś zabieram co moje i mówię mu papa albo sprzedam mu licencje :)
    Obecnie już szukam pracy za granicą... obojętnie jako kto. Po prostu chce
    trochę zarobić i odłożyć na studia. Jak sądzicie co powienienem teraz zrobić?
    Mam małe doświadczenie w stosunkach szef-pracownik i chciałbym się doradzić :)
    No i oczywiście ile powinienem zażądać za moją pracę:)
      • annajustyna Re: Szef chce mnie wykorzystać - jak się nie dać? 05.04.09, 14:58
        Jak to piszesz matury?
        • camikaze20 Re: Szef chce mnie wykorzystać - jak się nie dać? 05.04.09, 15:00
          Niektórzy są zbyt leniwi żeby napisać samemu maturę, więc po prostu płacą za to
          żeby ktoś inny im napisał. :p
          • annajustyna Re: Szef chce mnie wykorzystać - jak się nie dać? 05.04.09, 15:10
            Czyli jestes oszustem. To naprawde nalezy do Twoich obowiazkow w firmie?
            • camikaze20 Re: Szef chce mnie wykorzystać - jak się nie dać? 05.04.09, 15:14
              Nikogo nie oszukuję. Szef każe mi to robić to piszę matury, sam na własną rękę
              nie szukam klientów.
              Wszystko co opisałem należy do moich obowiązków w firmie
              • annajustyna Re: Szef chce mnie wykorzystać - jak się nie dać? 05.04.09, 15:16
                Czyli masz jakas paranoje - informatyk i zarazem "nauczyciel". Faktycznie
                powinienes miec ze dwie pensje...
                • camikaze20 Re: Szef chce mnie wykorzystać - jak się nie dać? 05.04.09, 15:19
                  Nie paranoje - jestem po prostu inteligentny. Mam dobre gadane, potrafię dobrze
                  wytłumaczyć różne rzeczy, dlatego udzielam korepetycji oraz piszę matury.
                  Ile powinienem więc zażądać wypłaty od szefa?
                  Dobrze że mam świadomość że on mnie bardziej potrzebuje niż ja jego... nikt za
                  takie pieniądze by nie pracował. Jak on dalej bedzie chciał utrzymac pensje
                  1100zł to nawet ja nie bede ;]
                  • Gość: gosc Re: Szef chce mnie wykorzystać - jak się nie dać? IP: *.t15.ds.pwr.wroc.pl 08.04.09, 12:26
                    Jak znasz sie na tym co robisz to na poczatek 2 - 2,5k na reke. Jak nie to
                    dowidzenia. Musisz szanowac swoja pracę i umiejętnosci.
                • camikaze20 Re: Szef chce mnie wykorzystać - jak się nie dać? 05.04.09, 15:37
                  Firma jest o tyle dziwna że niedługo jest w planach żebym biegał po firmach z
                  ofertami jako przedstawiciel handlowy - czyli dochodzi 3 zawód. Szef chyba chce
                  przyciąć na kosztach. Ale wróćmy do pytań z pierwszego posta. Ile powinienem
                  zażądać wypłaty?
                  • drokanuf Re: Szef chce mnie wykorzystać - jak się nie dać? 05.04.09, 15:49
                    Kolega ma problem a wy chyba nie bardzo chcecie mu pomóc tylko go dobić .Ale trudno życie zwracasz się o pomoc to jeszcze cię dobiją.
                    Z tego co napisałeś można wywnioskować tylko jedno twój szef wykorzystuje cie jak ma to miejsce prawie w każdej firmie w naszym pięknym kraju .Polecam konfrontacje z szefem i rozmowę na temat zarobków .
                    A wszystkich którzy wypowiadają się w temacie proszę o zastanowienie się co piszecie bo kolega oczekuje pomocy.
                    Jestem z tobą nie daj się
                    • Gość: abc Re: Szef chce mnie wykorzystać - jak się nie dać? IP: *.adsl.inetia.pl 05.04.09, 15:59
                      > A wszystkich którzy wypowiadają się w temacie proszę o zastanowienie się co pis
                      > zecie bo kolega oczekuje pomocy.
                      Niech się więc zgłosi na policję i do prokuratury - na pewno mu POMOGĄ!
                    • monia420 Re: Szef chce mnie wykorzystać - jak się nie dać? 05.04.09, 22:52
                      To czego nauczyły mnie lata pracy i pracodawcy - nie ma ludzi
                      niezastąpionych. I ta wiedza jest naprawdę kluczowa w tego typu
                      sytuacjach: jeśli umiesz powiedzieć NIE, ale bez trzaskania
                      drzwiami, czy też bez poczucia, że przegrałeś - WYGRAŁEŚ. Jestem
                      zdania, żeby wyjaśnić wątpliwości, dogadać kwestie finansowe i
                      formalne. Z tym pisaniem prac maturalnych też przemyśl dobrze
                      sprawę - to nie jest oficjalna działalność i NIE MOŻESZ tego robić.
                      A w rozmowie trzymałabym się argumentu umowy (zdaje się ustna była)
                      i kwoty w niej zawartej. Bez naginania i marudzenia. I postaraj
                      się "nie rzucać papierami". Daj odczuć pracodawcy, że możecie razem
                      pracować, ale na uczciwych warunkach.
                      • Gość: wiatke Re: Szef chce mnie wykorzystać - jak się nie dać? IP: *.chello.pl 08.04.09, 15:48
                        zwolnij sie
                    • Gość: Byniek Re: Szef chce mnie wykorzystać - jak się nie dać? IP: *.aster.pl 08.04.09, 20:11
                      > Kolega ma problem

                      Kolega...? To Ty też jesteś dziennikarzem?

                      > a wy chyba nie bardzo chcecie mu pomóc

                      Są różne metody badań socjologicznych. Nie wiem czy jemu chodzi o
                      badania oczekiwań płacowych młodego pokolenia, poziomu głupoty
                      internautów, czy też o reakcję na te matury.

                      > - Tworze strony internetowe [html,css,flash], [...] Zajmuje się
                      > grafiką internetową oraz reklamową [tworzenie, edycja] [...]
                      > Dbam o sieć [...] Serwisuję komputery[...] Udzielam korepetycji
                      > z j. angielskiego oraz pisze matury [...].

                      Czyli 19,5 letni Einstein, po studiach na ASP i po anglistyce.
                      Kilkanaście lat robię w jednej z branż wymienionych przez tego
                      geniusza i to w takiej, w której liczą się lata doświadczeń a ciągle
                      jeszcze dużo rzeczy mnie zaskakuje. On pewnie albo zaczął naukę w
                      żłobku, albo Jego wiedza jest bardzo powierzchowna. Ja stawiam, że
                      to po prostu dziennikarz albo socjolog.

                      > tylko go dobić

                      Ano widać z tego, że nikt nie lubi pismaków, bo to jeden z
                      najbardziej sprostytuowanych zawodów świata :).

                      > A wszystkich którzy wypowiadają się w temacie proszę o
                      > zastanowienie się co piszecie bo kolega oczekuje pomocy.

                      Zastosuj więc swoją radę do Siebie: Jeśli firma chce mu jeszcze
                      wtrynić klasyczną akwizycję, to zapewne "grafika reklamowa" polega
                      na drukowaniu ulotek z szablonów Corela, sieć ma 5 komputerów a te
                      matury to w jakiś prywatnych szkołach są i nikt ich nie sprawdza.

                      > Jestem z tobą nie daj się

                      Ja też jestem z Tobą. Jak wyniki badań?
                    • Gość: Anonim Re: Szef chce mnie wykorzystać - jak się nie dać? IP: *.cable.ubr10.king.blueyonder.co.uk 08.04.09, 23:37
                      Heja...


                      Biorac pod uwage Twoja samodzielnosc oraz umiejetnosci ale takze nie
                      zapominajac o sytuacji gospodarczej, moim zdaniem minimum 2.5 za
                      zawod informatyka, dodatkowe 1 - 1.5 za matury i ew. 2.5 + prowizja
                      za obowiazki handlowca... Jesli masz doswiadczenie jako freelancer
                      to dasz sobie rade i bez tej pracy w razie czego, co najwyzej
                      bedziesz musial troche pobiegac za klientami.

                      BTW: jesli bys sie rozgladal za alternatywnym pracodawca to polecam
                      wysylac portfolio NIE tylko do firm ktore sie oglaszaja, ale takze
                      do tych w ktorych taka osoba jest niezbedne i gdzie sa szanse iz
                      firma ma wiecej niz jeden etat na takiej pozycji (niekoniecznie
                      wolnym w danym momencie, sporo firm do tej pory nie wie jak i gdzie
                      sie oglaszac by zdobyc dobrego pracownika).



                      i najawzniejsze CEN SIE I SWOJE UMIEJETNOSCI !!!
                      Pracodawcy dosc czesto patrza na niskie zadania jako chec kamuflazu
                      braku kompetencji i o ironio masz wtedy mniejsze szanse na
                      zatrudnienie niz gdybys zazadal troche wyzszej kwoty przy tych
                      samych faktycznych umiejetnosciach...


                      powodzenia i badz twardy....
                      • Gość: zdenerwowany Re: Szef chce mnie wykorzystać - jak się nie dać? IP: *.adsl.inetia.pl 09.04.09, 07:07
                        Stuknij się w czoło! Informatyk? Wiesz ile trzeba zrobić i ile trzeba czasu żeby
                        byc "informatykiem" a ty jakiegos lepka ktory jest od wszystkiego nazywasz
                        informatykiem? nie obrażaj nas....
                    • borru Re: Szef chce mnie wykorzystać - jak się nie dać? 09.04.09, 05:54
                      drokanuf napisał:

                      > Kolega ma problem a wy chyba nie bardzo chcecie mu pomóc tylko go dobić .Ale tr
                      > udno życie zwracasz się o pomoc to jeszcze cię dobiją.
                      > Z tego co napisałeś można wywnioskować tylko jedno twój szef wykorzystuje cie j
                      > ak ma to miejsce prawie w każdej firmie w naszym pięknym kraju .Polecam konfron
                      > tacje z szefem i rozmowę na temat zarobków .
                      > A wszystkich którzy wypowiadają się w temacie proszę o zastanowienie się co pis
                      > zecie bo kolega oczekuje pomocy.
                      > Jestem z tobą nie daj się

                      drokanuf- nie pouczaj innych jak nie masz nic istotnego do powiedzenia.
                      Prawdziwy problem nie jest w tym że szef placi koledze za mało, ale ze każe mu
                      robić rzeczy nie do końca zgodne z obowiazującym prawem. Przypominam Ci że grozi
                      za to kara pozbawienia wolności do lat 3.
                      I druga rzecz - postawa kolegi Camikaze20. Ja bym mu nie dał nawet 5 złotych- bo
                      dla niego nie istnieją kwestie prawa i etyki , on ma tylko jeden problem- za ile
                      ma sie sprzedawać.

                      Dwa słowa do Camikaze- nie męcz się tak kolego- trzeba iść na całość- dużo
                      więcej zarobisz np kradnąc samochody. Świat stoi przed Tobą otworem...

              • Gość: normalny Re: Szef chce mnie wykorzystać - jak się nie dać? IP: *.chello.pl 08.04.09, 11:41
                "Nikogo nie oszukuję. Szef każe mi to robić to piszę matury, sam na
                własną rękę nie szukam klientów. Wszystko co opisałem należy do
                moich obowiązków w firmie."
                *
                oczywiście, że jesteś oszustem i przestępcą. jak to polaczek... a
                dla wlnych korzysci materilnych oszukujesz wszystkich tych, ktorzy
                uczciwie zdają matury, bo dzięki takim jak ty oszustom pólanalfabeci
                mają podobne prawa jak ci, ktorzy cos potrafią. w efekcie tracą ci
                uczciwi i w polsce jest tak jak jest (na dodatek zapewne sam
                narzekasz na to, co się dzieje dookoła, :), buahahaha. jak to
                polaczek...). i tyle.
                • bambussi Re: Szef chce mnie wykorzystać - jak się nie dać? 08.04.09, 22:21
                  nie wyzywaj ludzi pochopnie od oszustów

                  pisanie jakichkolwiek prac, na jakikolwiek temat nie jest w tym
                  kraju zabronione...

                  karalne jest dopiero przedstawianie przez kogoś takiej pracy, jako
                  zrobionej przez siebie...

                  sam tak dorabiałem na studiach więc temat mam od tej strony
                  obcykany, zawsze podpisywałem umowę na pisanie "opracowań
                  historycznych", to co potem klinet z tym robił, czy przedstawiał
                  jako swoje dzieło czy palił tym w kominku to już mnie nie
                  obchodziło, ba, w ogóle nie chciałem nic na ten temat wiedzieć :)
        • Gość: gonia Re: Szef chce mnie wykorzystać - jak się nie dać? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.09, 14:48
          olej faceta i jedz za granice tam potrzebuje "fachowcow", bo tutaj w
          polsce kazdy chce Cie orżnąc i do tego zarobki smieszne
          • Gość: franek to nie tak! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.09, 17:51
            Zawsze jest napiecie miedzy pracodawca a pracownikiem w sprawie
            płacy. Pracodawca musi minimalizować koszty a pracownik musi dbac o
            swoje. Ważne żeby firma nie upadła, bo obaj zostaną na lodzie.
            W twoim przypadku rozmawiaj z szefem ze zrozumieniem jego sytuacji,
            ale przedstawiaj mu swoje propozycje płacy. Spokojnie przyjmij co
            sie da utargować i jeśli bedziesz niezadowolony, to bez demonstracji
            pracuj dalej, ale natychmiast rozglądaj się za nową robotą. Gdy ją
            znajdziesz, w trybie możliwie szybkim opuść szefa, grzecznie ale
            stanowczo. Nie tłumacz się wtedy, tylko powiedz, że masz lepszą
            propozycję. Nie mów za ile, bo szef zechce dać ci tyle samo. Ale
            praca potem, gdybys się zgodził zostac, byłaby koszmarem. Zostaw po
            sobie dobre wrażenie - opinia idzie za człowiekiem.
      • Gość: G+Z Mozliwosci sa rozne w zaleznosci od tego czy chces IP: 82.113.121.* 06.04.09, 11:50
        z kontynuowac wspolprace z tym panem. Jesli chcesz, to zazadaj w sposob
        kulturalny pensji, ktorej ci ustnie obiecal. Powiedz facetowi, ktory cie
        przeciez potrzebuje, ze jesli nie dostaniesz pensji, to nie pojawisz sie w pracy.
        Wersja dla zlosiwych to:
        - Sad Pracy - napisanie pozwu, choc musisz sie zastanowic jakich masz swiadkow.
        Czy ten szef juz moze kogos tak oszukiwal ?
        - Panstwowa Inspekcja Pracy, gdzie informujesz ich w jak zlych warunkach
        pracujesz, ze nie dostajesz wyplaty itp. itd. - szef ma zapewniona mala kontrole;
        - Urzad Skarbowy - tu juz jest zapewniona duza kontrola- moze podpatrzyles cos,
        co moze im sie przydac ?;
        - ZUS - pracujesz a nie jestes ubezpieczony ani zgloszony
        - policja - kwestia pisania matur - mozesz powiedziec, ze na poczatku nie
        wiedziales po co to piszesz, dopiero jak sie dowiedziales, to sie oburzyles i
        pobiegles na policje- mlody wiek (masz 19 lat) jest pewnym wytlumaczeniem dla
        twojej naiwnosci.
        Ogolnie jest tak: 2-2,5 tys dla informatyka/osoby znajacej sie na komputerach,
        ktora jeszcze daje korepetycje, pisze matury oraz bedzie przedstawicielem
        handlowym to smiesznie mala pensja. Ja nie pracuje dopoki mi nie zaplaca. Postaw
        sie gosciowi, bo mysli ze moze cie oszukiwac...
        • Gość: Zzzzzzzzzibi Re: Mozliwosci sa rozne w zaleznosci od tego czy IP: *.gprs.plus.pl 06.04.09, 17:25
          Dobrze ci tak, łamiesz prawo przygotowując za kogoś prace stanowiące podstawę do
          nadania uprawnień (np. do wstąpienia do szkoły wyższej), głupio się z tym
          wychylasz i jeszcze się żalisz, że ktoś łamie twoje prawa pracownicze. Gdybym
          nie miał litości, zgłosiłbym to gdzie trzeba.
          • camikaze20 :) 06.04.09, 20:35
            Na wstępie chciałem powiedzieć, że nie zdawałem sobie sprawy że pisanie matur
            nie jest legalne - myślałem że w końcu i tak to nie ja ale uczeń wygłasza ją
            przed komisją - dziękuję za cenne rady :)

            Zakończyłem współpracę z [byłym] szefem. Nie chce pracować w takiej firmie,
            zresztą On miał do mnie nie wiadomo jakie pretensje. Ja na spokojnie mówiłem
            "Zakańczamy współpracę", on za to chciał żebym dalej pracował. Ale nie zmieniał
            warunków. A poszczęściło mi się bo znalazłem pracę i zaczynam od jutra
            [fizyczna, ale jestem bardzo zadowolony :):) ]. Dziś już miałem 2 telefony od
            byłego szefa. Jeden z jakimiś bezpodstawnymi pretensjami [portal nie działa od 4
            dni bo kres hostingu sie skonczył i on nie dzwonił, a tu nagle przez 2 godziny 5
            osób dzwoniło ze portal nie działa - dziwne haha], kolejny natomiast zebym podał
            loginy i hasła do serwerowni, poczty itd [ bo to ja wszystkim zarządzałem, on
            był szefem tylko z nazwy].
            Coś czuje że się nie odczepi. Ale ja do niego nie wrócę :)
            • Gość: G+Z Juz tam nie pracujesz-powiedz mu zeby sie bujal, c IP: 82.113.106.* 06.04.09, 23:25
              o on jeszcze od ciebie chce ??????????????????????????? Ja bym go zbluzgal, zeby
              mi wiecej nie dzwonil. Wydaje mi sie, ze gosciu jest jakis pomylony.
              • camikaze20 Re: Juz tam nie pracujesz-powiedz mu zeby sie buj 07.04.09, 09:15
                No wlaśnie dalej chce... ciągle stara się znaleźć jakąś wymówkę aby zadzwonić do
                mnie ;/ Wnerwia mnie jego podejście. Mam inną pracę i powiem mu to przy
                najbliższej rozmowie może da mu to do myślenia :)
                • Gość: playazzz [...] IP: *.globalconnect.pl 07.04.09, 14:49
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • Gość: G+Z A moze on sie zakochal, ze tak do ciebie wydzwania IP: 82.113.121.* 07.04.09, 22:24
                    :-)))))))) Bo nie wydaje mi sie to normalne, taka namolnosc...
                    • sokolasty Re: A moze on sie zakochal, ze tak do ciebie wydz 08.04.09, 12:56
                      Hasła i loginy wypadałoby oddać, w końcu to jego własność. Jak sam stwierdziłeś,
                      byłeś tylko zarządcą.
                • Gość: chudy Re: Juz tam nie pracujesz-powiedz mu zeby sie buj IP: 195.20.110.* 08.04.09, 12:10
                  Ja bym mu te loginy i hasła jednak "oddał". Bądź co bądź są
                  własnością firmy a nie Twoją. Poza tym jeśli udowodni poniesienie
                  wymiernych strat w wyniku niemożnosci dostania się do systemu (braku
                  haseł, których nie przekazałeś), to może Cię pozwać do sądu.

                  Pzdr
                  p.s.
                  słusznie zrobiłeś, że zakończyłeś tą chorą współpracę.
                  • Gość: ieen Re: Juz tam nie pracujesz-powiedz mu zeby sie buj IP: 80.50.127.* 08.04.09, 12:28
                    A ja nie.
                    Jesli bedzie sie czepiał, może iśc do sądu. W sądzie będzie musiał
                    wymyślić bajeczkę, dlaczego w ogóle wszedłeś w posiadanie tych
                    haseł.
                    Przewaga jets po Twojej stronie.
                    - wg prawa wykonując pracę w siedzibie pracodawcy, pod nadzorem i
                    na zlecenie - nalezy Ci sie umowa o pracę
                    - jesli takowej nie miałeś, jestes włascicielem wszystkiego co
                    zrobiłeś w sensie kreatywnym ( pomysły wykorzystane na stronie,
                    programy napisane przez Ciebie itp.). MOżesz sądownie zażądac
                    zapłaty za wykorzystanie Twojej pracy na stronie firmowej
                    - napisz do niego oficjalne pismo, w którym napiszesz że na
                    podtsawie umowy - zlecenia/ o dzieło/ whatever zawartej w formie
                    ustniej dnia... w okresie od.. do... wykonałeś następujące prace na
                    rzecz firmy ( może niekoniecznie wspominaj o prezentacjach
                    maturalnych), w związku z czym domagasz sie wypłaty uzgodnionej
                    stawki x zł.
                    - potem w odwodzie masz: sąd pracy ( brak umowy); sąd cywilny (
                    umowa-zlecenie, brak zapłaty za wykonane usługi, ochrona własności
                    intelektualnej ), donos do ZUS oraz Inspekcji Pracy -
                    zatrudnianie : na lewo".
                    Nie daj się. Buractwo trzeba zwalczać.
                    • Gość: men ile za pracę? jaka praca? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.09, 13:29
                      I jeszcze jedno - skoro nawet swój nick piszesz jest z dwoma błędami
                      ortograficznymi ... .
                  • Gość: kasieulek Re: Juz tam nie pracujesz-powiedz mu zeby sie buj IP: *.uwoj.wroc.pl 08.04.09, 14:16
                    dla świętego spokoju oddaj hasła i loginy...resztę sprzątnij. Najlepiej z dnia
                    na dzień...niech ma za swoje! 1100? Bosche mój 18-letni kolega rozwozi pizze i
                    ma 1800 na rękę + zwrot kosztów paliwa!
            • Gość: le ming Re: :) IP: *.aster.pl 08.04.09, 11:22
              > Na wstępie chciałem powiedzieć, że nie zdawałem sobie sprawy że pisanie matur
              > nie jest legalne

              Prawdopodobnie nie jest nielegalne. Jest po prostu nieuczciwe. Ale kto by sie
              tym przejmowal...
            • Gość: men Za co płaca? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.09, 13:25
              Po pierwsze: chyba zdajesz sobie sprawę, że hasła dostępu do treści
              orpacowanych przez Ciebuie w ramach umowy o pracę (nieistotne -
              ustna, czy pisemna) powwinieneś przekazać firmie lub zdjąć.
              Po drugie: skoro, jak piszesz "zakańczacie współpracę" to obawiałbym
              się o treść pisanych przez Ciebie prac maturalnych - może słusznie
              nie chcą Ci tyle płacić? A w sytuacji gdy informatyka
              satysfakcjonuje praca fizyczna powyzsze stwierdzenie staje sie
              jeszcze bardziej prawdopodobne.
              • Gość: szmatan Re: Za co płaca? IP: 91.198.246.* 08.04.09, 13:35
                hasło zawsze można zapomnieć. od tego są admini żeby je resetować w razie jakby
                co. za każdą głupotę trzeba płacić - za technologiczną też
            • Gość: Bynieq Re: :) IP: *.aster.pl 08.04.09, 20:23
              > Na wstępie chciałem powiedzieć, że nie zdawałem sobie sprawy że
              > pisanie matur nie jest legalne -

              Jak napiszesz własną maturę to będziesz wiedział :)
            • Gość: abc Re: :) IP: *.adsl.inetia.pl 08.04.09, 20:29
              > warunków. A poszczęściło mi się bo znalazłem pracę i zaczynam od jutra
              > [fizyczna, ale jestem bardzo zadowolony :):) ]

              To z pewnością trafna decyzja z twojej strony. Z twoimi wysokimi kwalifikacjami, to np. kopanie rowów jest pracą w sam raz na twoje możliwości (i umiejetności).
            • bambussi pisanie tzw. matur JEST legalne 08.04.09, 22:25
              nielegalne jest przedstawianie potem przez Twoich klientów takich
              matur jako napisanych przez siebie

              od kiedy to pisanie czegokolwiek w tym kraju jest nielegalne?
              karalne jest dopiero przedstawianie kupionej matury jako własnej

              tak czy siak przestępstwo popełnia tylko "maturzysta"
            • paktom I dobrze z gnojkiem postąpił, takim to krowy pasać 09.04.09, 02:11
              a nie zajmować się biznesem.
            • Gość: Jola Re: :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.09, 07:56
              Zastanowiłabym się czy chciałabym prace maturalną od kogoś kto
              pisze "Zakańczamy współpracę"
          • paktom Re: Mozliwosci sa rozne w zaleznosci od tego czy 09.04.09, 02:08
            Gość portalu: Zzzzzzzzzibi napisał(a):

            > Dobrze ci tak, łamiesz prawo przygotowując za kogoś prace stanowiące podstawę d
            > o
            > nadania uprawnień (np. do wstąpienia do szkoły wyższej), głupio się z tym
            > wychylasz i jeszcze się żalisz, że ktoś łamie twoje prawa pracownicze. Gdybym
            > nie miał litości, zgłosiłbym to gdzie trzeba.
            Jasne, zwalcie wszystko na najemnego pracowniku, bo oczywiście święta krowa -
            biznesmen - która mu to zleca jest niewinna...
        • funia81 Re: Mozliwosci sa rozne w zaleznosci od tego czy 08.04.09, 11:21
          > - Sad Pracy - napisanie pozwu, choc musisz sie zastanowic jakich masz swiadkow.

          Tylko nie zapomnij wspomniec, ze do twoich obowiazkow nalezy pisanie matur.
          • Gość: 8y Re: Mozliwosci sa rozne w zaleznosci od tego czy IP: 86.47.47.* 08.04.09, 11:43
            Chce dac Tobie 1100 bo mysli, ze dla 19latka 2500 to fortuna.
          • rydzyk_fizyk Re: Mozliwosci sa rozne w zaleznosci od tego czy 08.04.09, 12:03
            "Tylko nie zapomnij wspomniec, ze do twoich obowiazkow nalezy
            pisanie matur".

            Zapewne chodzi o prezentacje maturalne - przygotowanie projektu
            takiej prezentacji nie jest samo w sobie nielegalne.

            A jeśli chłopak ma dowody, że wykonywał pracę pod nadzorem
            pracodawcy to jeszcze może mu zrobić niespodziankę z ustaleniem
            stosunku pracy.
        • Gość: gość Re: Mozliwosci sa rozne w zaleznosci od tego czy IP: *.uwoj.wroc.pl 08.04.09, 14:12
          wszędzie potrzebują teraz informatyków...i na początek już w pierwszej lepszej
          firmie masz min. 2 kafle na rękę. + matury i przedstawicielstwo handlowe
          powinien płacić ci min. 5 koła! Postaw się...to ty jesteś genialnym
          informatykiem...potrzebą pracodawców! To ty znajdziesz wszędzie indziej
          prace...dziś sprzątaczki mają 1200 zł na rękę!
      • Gość: Jarek Re: Szef chce mnie wykorzystać - jak się nie dać? IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.04.09, 13:01
        Grafik z sensownym doświadczeniem to minimum 3-4k na ręke, podobnie web developerzy. A jak zaczniesz pracować na własny rachunek to spokojnie wyciągniesz 2k w tydzień (chociaż nie od razu, bo trzeba mieć portfolio i doświadczenie).

        Biorąc pod uwagę, że twoje obowiązki są jakieś chore (zwłaszcza latanie po klientach i te matury), to sobie odpuść tego gościa i uderz do jakiejś sensownej agencji. Na początku, jak każdy junior, będziesz zarabiał niezbyt wiele (może te 2k), ale zdobędziesz doświadczenie, które ci lepiej życie ustawi niż bycie robotem u bauera.
      • Gość: Paweł Re: Szef chce mnie wykorzystać - jak się nie dać? IP: *.osiedle.net.pl 08.04.09, 13:41
        Dziecko, ty piszesz matury? masz 19 lat, to chyba w tym roku sam własną
        napisałeś ... a prace inforamtyka zostaw inforamtykowi, douczysz sie, bedziesz
        udawał wielkiego inforamtyka, nie nawidze ludzi którzy psują rynek IT (w którym
        pracuję), uważają sie za wielkich Panów i co to nie och i ach. Idź na studia
        skończ informę a potem się chwal.
        • turbo_wesz Re: Szef chce mnie wykorzystać - jak się nie dać? 08.04.09, 13:49
          hehehe, a ja uwielbiam patrzyć na "starych wyjadaczy", którym lico blednie jak
          widzą co młokosy bez doświadczenia zawodowego potrafią zrobić tylko na podstawie
          tego czego sami się nauczyli.

          zawsze wtedy, z kwaśną miną, popierdywują że to a tamto jest zrobione
          nieprofesjonalnie. no oczywiście że nieprofesjonalnie, skoro nie ma
          doświadczenia zawodowego - ale zamiast nienawidzić i popierdywać pod nosem -
          wziąć ich pod własne skrzydła i ucząc ich uczyć się od nich. to jedyny
          przypadek, znanej min. z zebraniowej gry bullshit bingo, Synergii, który działa
          i odczułem go na własnej skórze
          • Gość: herm Re: Szef chce mnie wykorzystać - jak się nie dać? IP: *.chello.pl 08.04.09, 19:42
            Niestety najczęściej jest zrobione nieprofesjonalnie a potem
            trzeba tłumaczyć jak ten durny jednemu laikowi z drugim
            czemu to musi kosztować 100 razy więcej aby było dobrze ...

            A bo panie student to mi to za 500 zrobi ..

            Swego czasu w ten sposób zepsuto rynek stron www i
            programowania w php .. efekty (marne) są do dzisiaj.
          • Gość: Byniek Re: Szef chce mnie wykorzystać - jak się nie dać? IP: *.aster.pl 08.04.09, 20:43
            > hehehe, a ja uwielbiam patrzyć na "starych wyjadaczy", którym
            > lico blednie jak widzą co młokosy bez doświadczenia zawodowego
            > potrafią zrobić

            A wiesz może ile kosztuje zjechany pełnokolorowy nakład folderu
            reklamowego na ofsecie? Albo kalibracja profesjonalnego monitora do
            grafiki lub densytometr? W tej branży nikt normalny nie weźmie do
            roboty geniusza bez wieloletniego doświadczenia, bo koszty
            późniejszych błędów mogą wykończyć każdą firmę. Niektórzy
            zatrudniają się za półdarmo, żeby tylko uczyć się na cudzych
            błędach. Co do sieci to się nie wypowiem, ale tu poważna firma też
            raczej nie będzie oszczędzać, jeśli tylko w ogóle ma jakąkolwiek
            konkurencję, która nie śpi:).
          • Gość: abc Re: Szef chce mnie wykorzystać - jak się nie dać? IP: *.adsl.inetia.pl 08.04.09, 21:02
            > widzą co młokosy bez doświadczenia zawodowego potrafią zrobić tylko na podstawi
            > e
            > tego czego sami się nauczyli.
            Ponieważ mają prawie zerową wiedzę i takież same umiejętności, to nie mają świadomości, że nic nie potrafią; natomiast wydaje im się że wszystko wiedzą i wszystko potrafią (" [ bo to ja wszystkim zarządzałem, on był szefem tylko z nazwy]").!!
      • Gość: sekan Jesteś z nasienia Da Vincich? IP: *.rodan.pl 08.04.09, 13:43
        Człek uniwersalny. 2500 to mało. Weź 10 x tyle. A może napiszesz mi
        pracę doktorancką?
        • Gość: wiatke Re: Jesteś z nasienia Da Vincich? IP: *.chello.pl 08.04.09, 15:49
          zwolnij się
        • Gość: asd Re: Jesteś z nasienia Da Vincich? IP: *.xdsl.centertel.pl 08.04.09, 22:05
          Gość portalu: sekan napisał(a):

          > A może napiszesz mi
          > pracę doktorancką?

          A to jest coś takiego? Ja myślałem, że co najwyżej "rozprawa doktorska"
      • leew1 może na początek zrób swoją maturę 08.04.09, 16:03
        potem skończ studia, a następnie znajdź dobrą pracę.
      • Gość: E. Re: Szef chce mnie wykorzystać - jak się nie dać? IP: *.ist.pl 08.04.09, 16:08
        nie czytaj w ogole tego flame'u o oszuscie.

        mlody jestes to sie dajesz robic w konia.

        1. za sama prace 'informatyczne', jezeli umiesz to robic, spelniasz wymagania
        klienta i dotrzymujesz terminow mozesz spokojnie zadac kolo 2k w reke.
        2. nie rob niczego na co sie wczesniej nie umawiales (vide bieganie po klientach
        z ofertami) - albo zadaj za to dodatkowej kasy. pracownik ma zakres obowiazkow -
        a nie jest niewolnikiem.
        3. nie rozdrabniaj sie. skup sie na jednej dzialnosci (albo angielski, albo te
        'matury', albo informatyka) i w tym sie specjalizuj. szukajac nastepnej pracy na
        pewno zyskasz na tym, ze umiesz lepiej jedna rzecz niz 50 po lebkach.
        4. panu, ktory obiecal Ci 2,5 a chce dac 1,1 podziekuj za wspolprace. powiedz mu
        to wprost, ze nie zamierzasz pracowac z kims, kto Cie oszukuje. Chyba, ze szef
        ma jakies argumenty, na swoja korzysc: jestes nieterminowy, zle wykonujesz
        polecenia, w Twoim kodzie sa bledy, klienci na Ciebie narzekaja, etc. Jezeli to
        nieprawda - niech spada.

        jezeli to nie podpucha to trafiles na szefa wyjatkowego ch...a - zatrudnil Cie
        jako informatyka, z zarabia na Tobie na wszystkim co sie da i jeszcze chce Ci
        ciac pensje. Uciekaj jak najszybciej.
        • nessuno Nie daj się 08.04.09, 18:53
          Twoj były szef,to zwyczajny chu.j, a z takimi nie warto bawić się w
          sentymenty.Dobrze zrobiłeś chłopaku,że laskę na frędzla położyłeś.Jak masz
          wiedzę i umiejętności,trafisz na dobrego szefa,są jeszcze tacy,a niestety
          większość,to zwyczajne łajzy.
          Ja niedawno pracowałem u takiej bladzi (PRACE ARTYSTYCZNE I PLASTYCZNE
          B.M.)REKLAMA w Warszawie.Gdy u niej zaczynałem,to była bieda z nędzą,zwyczajny
          kurnik i bajzel.Paniusia przy mnie rozwinęła skrzydła,rozwinęła działalność i
          zaczęła żyć ponad stan,dzięki mojej pracy po kilkanaście godzin dziennie,świątek
          i piątek.A robiłem tam dosłownie wszystko.W zeszłym roku bladź bez powodu
          wywaliła na zbity pysk w podzięce za kilkuletnie moje zaangażowanie.Dziś mam
          nadzieję,że ledwie ciągnie,a na to w zupełności zasłużyła :-)
          • Gość: Byniek Re: Nie daj się IP: *.aster.pl 08.04.09, 21:07
            > Ja niedawno pracowałem u takiej bladzi (PRACE ARTYSTYCZNE I
            > PLASTYCZNE B.M.)REKLAMA w Warszawie.Gdy u niej zaczynałem,to była
            > bieda z nędzą,[...] W zeszłym roku bladź bez powodu
            > wywaliła na zbity pysk w podzięce za kilkuletnie moje
            > zaangażowanie.

            Odważna kobita... Oczywiście zabrałeś wszystkie swoje pomysły,
            projekty, i listę klientów?

            > Dziś mam nadzieję,że ledwie ciągnie,a na to w
            > zupełności zasłużyła :-)

            Otwórz konkurencyjną firmę, to ją szybko wykończysz...
      • Gość: nikt Nie skupiaj się na tym ile masz zarobić, tylko jak IP: *.acn.waw.pl 08.04.09, 19:09
        o tym porozmawiać. Jak to mawiają "pokorne ciele dwie matki ssie". Nie
        żądaj, nie obrażaj się, tylko w sposób wielce miły i sympatyczny
        wytłumacz co robisz i ile to jest warte :)

        Jako człowiek młody miej w sobie więcej pokory, co nie znaczy, że masz
        się dać zajeździć :))

        Powodzenia!
      • Gość: pawik3335 Re: Szef chce mnie wykorzystać - jak się nie dać? IP: *.chello.pl 08.04.09, 19:55
        A ja bym spindalał z daleka od szefa idioty i perweniusza!!!Otwieraj
        bracie własny interes i udowodnij sobie i innym,że potrafisz.Skoro
        taki z Ciebie omnibus,to już dawno powinieneś to uczynić.Ja to już
        zrobiłem!!!!Działaj więc!!!!
      • Gość: inż.Lu Haha piszesz matury i tyle błędów robisz? IP: *.jmdi.pl 08.04.09, 19:56
        buhahaha
      • pmro Re: Szef chce mnie wykorzystać - jak się nie dać? 08.04.09, 21:50
        Musisz się szanować i wymagać.

        Sądze że 2500 PLN to minimalna stawka za taką pracę. :) Szukaj nowej albo pracuj
        dalej jako freelancer.

        Jeżeli dogadaliście się na 2-2.5 (czego z resztą nie rozumiem, bo albo 2 albo
        2.5) a on potem zmienił zdanie to zmień pracę jak najprędzej. To nie kwestia
        pieniędzy nawet, ale zaufania.

        Ja na Twoim miejscu teraz bym do niego poszedł i zarządał 3 tysiące, albo
        odchodzisz z pracy. Takie same zachowanie jak i jego.

        Pozdrawiam



      • Gość: ANDRE34 Re: Szef chce mnie wykorzystać - jak się nie dać? IP: *.centertel.pl 09.04.09, 00:09
        A dla mnie to jesteś normalny debil,jeżeli słowo normalny można
        łączyć z debilem. Skoroś taki ynteligentny a pytasz na forum ile
        masz zarabiać to kury szcz... prowadzać albo pisz formułki dla
        prezydenta pis-u. Nawet skończony idiota będzie wiedział ile żadać
        za swoją prace ale pewnie z ciebie taki informatyk jak z koziej dupy
        trąba! Rada- wiaderko,grabki,piskownica-tam twoje miejsce!
        • paktom Kolejny debil który nieudolnie próbuje szukać 09.04.09, 02:03
          gorszych od siebie...
      • paktom Stara zagrywka drobnych cwaniaczkach 09.04.09, 02:02
        camikaze20 napisał:

        > Obecnemu szefowi podobało sie moje portfolio, dogadaliśmy się na 2-2,5tys na
        > ręke na miesiąc [mi to odpowiada mam dopiero 19,5 roku].
        > Pracuję 8h w tygodniu, od pon do pt. Jedna wada- czekam na umowę.
        >
        > Nagle jednak mojemu szefowi się chyba odwidziało gdyż chce mi dać 1100zł na
        > rękę za miesiąc pracy.
        Sam się niemal identycznie naciąłem, wynegocjowałem 3000-3500 na miesiąc, szef i
        jego szparka-sekretarka zwlekali miesiąc z podpisaniem umowy, a w końcu
        przystawili do podpisania umową na 1500. Ostro się pokłóciliśmy, wygarnąłem mu
        m.in. że koło mnie w Biedronce płacą więcej (co akurat było prawdą), ostatecznie
        skończyło się na umowie za 1500 plus premie uznaniowe, te premie miały mi
        doszlusować do 2000 na rękę, no ale niesmak pozostał i te premie uznaniowe to
        według widzi-mi-się szefa.
        Wynegocjuj ile się da ale koniecznie szukaj innej pracy, nie ma co pracować u
        lumper-biznesu. No i nauczka na przyszłość nie rozpoczynaj pracy bez podpisanej
        umowy.
      • paktom Jest jeszcze harcorowe rozwiązanie. 09.04.09, 02:07
        Takie cwaniaczki jak ten twój szef niemal zawsze używają pirackiego
        oprogramowania w swojej firmie, aż się prosi by ten fakt wykorzystać, no ale nim
        podejmiesz taki krok musisz wybadać czy gościu nie ma jakiś koneksji z tzw.
        półświatkiem.
    Pełna wersja