Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Jeżeli nie podwyżka to ...

    IP: *.toya.net.pl 13.04.09, 20:45
    Do czego jesteście zdolni, żeby przełożony dał Wam podwyżkę? Jakie macie
    sposoby negocjacji, kiedy Wasze argumenty nie działają na szefa?Do czego
    jesteście w stanie się posunąć, aby uzyskać zaplanowany cel?
    Czekam na odpowiedzi, ja udzielę takowej w odpowiednim czasie. Jestem ciekawa,
    ile osób jest w stanie zrobić to, co ja. I zastrzegam z góry, że nie były to
    sprawy osobiste (chcę uniknąć głupawych komentarzy wygłodniałych samców).
    Pozdrawiam.
      • Gość: arek Re: Jeżeli nie podwyżka to ... IP: *.dip.t-dialin.net 13.04.09, 22:15
        Jeśli wiesz, że na pewno ci się należy to możesz twardo negocjować. Ja jak sam
        żądam podwyżki mam już coś innego na oku. Jak nie dostanę tyle ile sobie życzę,
        odchodzę tam gdzie dostanę wiecej. Jeśli nie masz gdzie iść to wtedy sprawa
        wygląda trochę inaczej. Pracodawcy w Polsce nie szanują pracowników, traktują
        ludzi bardziej jak murzynów, którzy są wywalani na bruk jak się buntują. Jak nie
        masz porządanych umiejętności to jesteś nikim, pracodawca dyktuje warunki i
        podwyżki dostaje się w zależności od kaprysu i dobrego humoru szefa. Chyba że po
        znajomości.
        • mijo81 Re: Jeżeli nie podwyżka to ... 14.04.09, 22:20
          No właśnie, jak nie przychodzisz z wypowiedzeniem to tak naprawdę
          brak argumentów :)
          • Gość: Fajna babka Re: Jeżeli nie podwyżka to ... IP: 62.233.181.* 17.04.09, 11:13
            Ja postawiłam wszystko na jedną kartę, nie miałam nic w zamian i właśnie
            odeszłam. Następnego dnia jednak wróciłam, bo zaproponowali mi warunki, które
            mnie usatysfakcjonowały :)
            • mijo81 Re: Jeżeli nie podwyżka to ... 17.04.09, 20:52
              W tym przypadku ryzyko się opłaciło :)
    Pełna wersja