Gość: Fajna babka
IP: *.toya.net.pl
13.04.09, 20:45
Do czego jesteście zdolni, żeby przełożony dał Wam podwyżkę? Jakie macie
sposoby negocjacji, kiedy Wasze argumenty nie działają na szefa?Do czego
jesteście w stanie się posunąć, aby uzyskać zaplanowany cel?
Czekam na odpowiedzi, ja udzielę takowej w odpowiednim czasie. Jestem ciekawa,
ile osób jest w stanie zrobić to, co ja. I zastrzegam z góry, że nie były to
sprawy osobiste (chcę uniknąć głupawych komentarzy wygłodniałych samców).
Pozdrawiam.