Gość: szukający
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
20.04.09, 11:49
Taką mi zaproponowali (na miejscu w hurtowni + jeżdżenie po klientach).
Wychodzi jakieś 50 - 60 godzin tygodniowo (etat). Pensja niepowalająca. Bałem
się zapytać o nadgodziny, bo wyraz twarzy pana 'przesłuchującego' zapowiadał
najgorsze konsekwencje takiej odzywki :)
To teraz normalne, że takie warunki oferują? Gdybym był samotny, może bym
przyjął, ale sytuacja rodzinna na to nie pozwala... :(