Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Ekspresem do przystanku "prezes zarządu"

    21.04.09, 17:13
    Ja wam wszystkim powiem jedno:

    ŻYCIE TO NIE PRACA. Jeżeli traktujecie ją jako najwazniejszy element
    waszego życia i to w tak młodym wieku to tracicie wiele z waszych
    najpiekniejszych momentów w życiu.

    RÓWNOWAGA jest najważniejsza.

    PS. Wszysktim liderom i uczestnikom "wyscigu szczurów" życzę mimo
    wszystko osiągania sukcesów na miare waszych ambicji. Może chociaz
    to zapewni wam spokój psychiczny i poczucie zadowolenia
      • Gość: pesymista Ekspresem do przystanku "prezes zarządu" IP: 193.120.116.* 21.04.09, 17:23
        "International Produce Ltd. to firma, która zaopatrza sieć supermarketów ASDA
        na Wyspach w owoce. Niedługo sama stanie się częścią ASDY, co przed
        pracownikami może otworzyć nowe możliwości rozwoju zawodowego." Albo i
        szybkiego zakonczenia kariery - redukcje przy przejeciach to nic
        dziwnego,niemniej jednak zycze wszystkiego najlepszego
        • dan3iger Uczeń lub nierób prezesem może zostać w 1 dzień 21.04.09, 22:08
          1) Zakłada firmę Abrakadabra sp. z o.o.
          2) Rejestruje stronę bigabrakadabra.pl
          3) Wyrabia sobie pieczątkę "Prezes Zarządu"

          I mamy prezesa. Faktycznie niesamowita ścieżka kariery.
          • niemamsyfa fajny reklamowy tekst dla kolezanki :) 22.04.09, 04:56
            Czy szef autora wie ile stracil poniewaz firma zamiast kupic reklame
            zlecila teks o niby szybkiej sciezce kariery???
      • Gość: . Prezez strony internetowej to grubo jak h... IP: 192.16.134.* 21.04.09, 17:33
        a pozatym prezes to pracownik. Wlasciciel to jest kozak.
      • Gość: gosc Ekspresem do przystanku "prezes zarządu" IP: *.itt.com 21.04.09, 17:41
        jak mialem 14 lat z trzema kumplami zalozylismy 'spoldzielnie'
        zbierania kwiatow lipy(np na herbatke lipowa), suszylismy te lipe i
        sprzedawalismy do Herbapolu, no i ja tez bylem CEO tej naszej
        bandy.Bardzo sie wyzywalem w swojej roli.Do pracy jezdzilem
        sluzbowym pojazdem , byl nim 'Zak'(taki motorower , jak Komar tylko
        troche wiekszy).Mialem nawet swoja sekretarke.To byly moje poczatki
        kariery a jakie sa wasze?
      • Gość: IXI czym może zajmować się "firma" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.09, 17:48
        czym może zajmować się "firma", w której do prezesa dochodzi się po kilku
        miesiącach. W mojej przez kilka lat ludzie uczą się zagadnień tylko z jednego
        działu. A jest czego. To zagadnienia w większości wybitnie techniczne. A
        prezesów i szumnie zwanych menadżerów, którzy robią porządek na zasadzie -
        oszczędności? Zwolnić! - to w pomysłach mój brat wyprzedza. Ma niespełna 10
        lat. Trzeba mieć nieco doświadczenia życiowego, żeby
        poważny wózek poprowadzić. Sam jestem młodym człowiekiem, ale jak miewałem
        okazje spotkać się z młodymi na stanowiskach to na niektórych można patrzeć z
        politowaniem. Myślą, że świat postawią na głowie. Tylko nie wiedzą jak.
      • Gość: prezydent strony Re: Ekspresem do przystanku "prezes zarządu" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.09, 17:52
        ta pani musi byc wybitna specjalitka ds. chapania dzidy
        • olias Re: Ekspresem do przystanku "prezes zarządu" 21.04.09, 19:41
          no, jest to jakieś wyjasnienie. chyba że to taka "firma-uduś"
      • marcink_23 Ekspresem do przystanku "prezes zarządu" 21.04.09, 17:56
        "Dla 24-letniej studentki dziennikarstwa droga od specjalisty ds.
        marketingu do prezesa zarządu była raczej, jak sama mówi, łagodnym
        podejściem niż stromą wspinaczką. Trwała dokładnie 7 miesięcy."

        To chyba jakis zart. Przeciez to zwykly portal, w tej firmie zapewne
        nie ma zadnej osoby po za prezesem.
        Rownie dobrze mozna byc bezrobotym a drugie zalozyc firme i byc CEO,
        ROTFL.
      • Gość: antybadziew Pezes ds. impotru badziewia z Chin. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.09, 18:04
        No i ta cudowna Pani została prezesem strony WWW która pośredniczy w imporcie
        badziewia z Chin. Normalnie kariera, że aż musieli o niej napisać, pewno
        koleżanka jakiegoś ważniaka z Gazety Wyborczej :-/
      • Gość: GRU-Bass Ekspresem do przystanku "prezes zarządu" IP: 117.103.230.* 21.04.09, 18:38
        Nie ma cudów.
        Albo ów "CEO" jest jednocześnie właścicielem firmy, albo stanowisko jest nazwane "CEO" na wyrost - tak jak np. operator koparki ręcznej, albo coś zupełnie lewego za taką "karierą" stoi.
        Jeżeli firma jest duża i poważna to jej właściciel musiał by cierpieć na chorobę umysłową aby zarządzanie swoim majątkiem powierzyć osobie bez doświadczenia życiowego (nie mówiąc o zawodowym). W dużym biznesie takich historii nie ma.
        • Gość: witek87 Re: Ekspresem do przystanku "prezes zarządu" IP: *.range81-158.btcentralplus.com 21.04.09, 19:22
          Ja rozumiem, ze sa ludzie genialni, ale nie wierze, ze mozna studenta po pol
          roku doswiadczenia zrobic prezesem.
          Rodzice kolegi maja bardzo wielka firme i powiedzial mi, ze wyszkolenie
          pracownika (mimo tego, ze ma studia w tym kierunku) zajmuje okolo 2 lat.
          Ja mam 22 lata i tez jestem prezesem, dyrektorem i czlonkiem zarzadu w jednym,
          ale tylko dlateo, ze sam zalozylem ta firme, a moje zarobki sa narazie na tyle
          niskie, ze wiecej mozna zarobic pracujac dla kogos.
          W powaznej i szanujacej sie firmie nikt sie nie zgodzi, zeby kogos bez
          kwalifikacji zrobic prezesem.
      • swobodny_dyzio Ekspresem do przystanku "prezes zarządu" 21.04.09, 19:28
        kolejny art pisany przez praktykantow. studia przypadku rozwalaja ze smiechu.
        bigchina.pl - ta strone robia chyba totalni amatorzy. inna panna awansuje z
        linii produkcyjnej na walnie w keyboard i to jest awans, ktorego moga
        pozazdrosic inni emigranci. Bosszzzzzz poszukajcie dobrze, sa inne, lepsze
        przyklady. ale to trzeba dupe zza klawiatury ruszyc.
      • michuwroclaw Haha-dobre żarty, sie pośmiałem. Tymczasem .... 21.04.09, 20:26
        prawda jest taka,że nie ma sukcesu bez CIERPLIWOŚCI- każdemu chcącemu osiągnąć
        w życiu prawdziwy sukces polecam sobie to słowo wypisać markerem na lustrze w
        łazience. Historie typu "milioner w rok" i "prezes w 7 miesięcy" tow filmach i
        na gazeta.pl:)Oczywiście są wyjątki, ale nie o to chodzi. Wierzcie mi, a mówi
        wam to człowiek, który zapłacił dużą cenę za chęć bycia super przedsiębiorcą
        (ale niczego nie żałuję i najlepsze przede mną:))nie ma innej opcji jak praca,
        cierpliwość i czas. Dużo czasu. Myślcie w perspektywie 5 czy 10 lat. Nie roku.
        Jak zaraz po studiach skupiasz się na tym żeby już zaraz być kierownikiem i
        już zaraz mieć mieszkanie, samochód itp. to juz po tobie. Może to osiągniesz,
        ale nigdy nie osiągniesz naprawdę wiele. Kiedyś jedna pani w programie o
        kobietach sukcesu opowiadała, jak to przez pierwsze dwa lata działalności jej
        firmy razem z mężem nie mieli pieniędzy nawet na kupno nowych talerzy, bo
        wszystko przeznaczali na firmę. Teraz pani ma lat 45 i kilka milionów na
        koncie. TO jest droga. Cierpienie, pot, łzy a na końcu wspaniała
        nagroda-niezależność finansowa i prawdziwy sukces a nie "CEO w firmie syf i
        spółka". Bo to drugi eto przypomina mi kumpla z liceum, który sobie zrobił
        wizytówki "prezes" i wszystkim rozdawał:)
      • takajednatam Ekspresem do przystanku "prezes zarządu" 21.04.09, 21:00
        ...śmiać się czy płakać?

        Kolejny tendencyjny (...w tym miejscu pisuje się "artykuł", ale...),
        ale toż to nawet nie artykuł, a co dopiero prezes zarządu;)
      • vazz Marketingowiec- i wszystko jasne. 21.04.09, 22:09
        Wszelkiej maści marketingowcy, PRowcy, doradcy to w gruncie rzeczy grupa osób,
        którzy potrafią "coś tam, coś tam" czyli niewiele, takich ludzi można zastąpić z
        dnia na dzień byle studencikiem, stąd te expresowe kariery młodzików ;),
        biedactwa nie wiedzą, że "łatwo przyszło, łatwo poszło" jest bardzo życiowym
        przysłowiem.


        ps. pamiętaj, nawet gdy wygrasz "wyścig szczurów" pozostajesz tylko szczurem ;)
      • carlos.lamela CEO BigChina.pl..moje priorytety ulegly zmianie.. 21.04.09, 23:06
        • bonin122 Re: CEO BigChina.pl..moje priorytety ulegly zmian 21.04.09, 23:50
          To powiedź jak zdobyć jako studencik taką posadę? Wątpię, żeby Cię tak wysoko na
          początku wstawili.
          • Gość: CEO w NGO Re: CEO BigChina.pl..moje priorytety ulegly zmian IP: *.chello.pl 24.04.09, 16:35
            Śmieszne to jest i tyle...
      • Gość: nikdo sem ja Ekspresem do przystanku "prezes zarządu" IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.04.09, 08:54
        Ciekawe ile tzw. "bolców" musiała zaliczyć przez te 7 mieszków ta
        panienka co została prezesem!
        Z iloma starymi dziadygami musiała kimać i co im robić by tak szybko
        ją awansowali?
        Pitoli panienka, że taka mądra, etc.
        Była ładną _dupeńką wpadła jakiemuś dziadydze w oko i ją za jej
        usługi dziadyga zaczął promować i tyle w tym temacie....
      • sorl2 Re: Ekspresem do przystanku "prezes zarządu" 24.04.09, 09:45
        Co oznacza wyrażenie "wyścig szczurów"?
        Czy lider szczurowni jest jakimś wyjątkowym szczurem? Jeśli tak, to
        na czym ta wyjątkowość polega?

        Spokój psychiczny, a zadowolenie ze względu na realizowane etapy w
        dążeniu do celów. Tu kwestia ambicji jest dyskusyjna, nadmierne
        ambicje, niezaspokojone ambicje, sztucznie podsycane ambicje.
      • Gość: extinkle Ekspresem do przystanku "prezes zarządu" IP: *.chello.pl 25.04.09, 11:49
        Trzeba pamiętać jedno - jak się zostaje prezesem zarządu w spółce,
        to jako członek zarządu odpowiada się wraz z samą spółką majatkowo
        za wszystkie jej ewentualne długi. Stąd czasem ogłoszenia w sprawie
        pracy, że spółka poszukuje na stanowisko prezia... :) Pijani
        sukcesem prezesi zapominają o tym i zamiast "najgłówniejszym
        szczurem" w wyścigu szczurów stają się "łosiami". Chyba lepiej
        zostać wykłym. szarym dyrektorem w tej sytuacji :)
        • Gość: bonin122 Re: Ekspresem do przystanku "prezes zarządu" IP: *.chello.pl 25.04.09, 17:43
          Wszystko zależy od tego dla mnie jak się podchodzi. Można być bardzo wysoko i
          nie być szczurkiem.
        • Gość: lesio Re: Ekspresem do przystanku "prezes zarządu" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.09, 08:55
          "Trzeba pamiętać jedno - jak się zostaje prezesem zarządu w spółce,
          > to jako członek zarządu odpowiada się wraz z samą spółką majatkowo
          > za wszystkie jej ewentualne długi"
          Parę dni temu na gazeta.pl był artykuł o bankructwie konsumenckim z
          podanym przykładem samotnej matki zmuszonej pod groźbą zwolnienia do
          zostania członkiem zarządu. Teraz kobieta ma do spłacenia zaległy
          ZUS od całej firmy i nie ma na życie.
          Trzeba też pamiętać , że prezes firmy odpowiada za księgowość,
          sprawozdania finansowe, publikację sprawozdań.
          • Gość: szczur Re: Ekspresem do przystanku "prezes zarządu" IP: *.aster.pl 26.04.09, 12:00
            Teraz nie sposób bez poświęceń i brania udziału w wyścigu szczurów coś w życiu
            osiągnąć (pomijam kwestie znajomości). Początki kariery zawsze są cholernie
            trudne i nic się na to nie poradzi. Ja proponuję zacząć od jakiegoś stażu w
            dużej firmie, zdobycia doświadczenia i dopiero rozpoczęcia właściwej kariery.
            Tak czy inaczej pracę trzeba znaleźć co też teraz jest problematyczne, ja
            szukałem przez pół roku i dopiero w lutym tego roku udało mi się znaleźć coś
            ciekawego. Dlatego wszystkim młodym, którzy znajomości nie posiadają polecam
            walczyć o swoje i z zaangażowaniem szukać dobrej pracy. Nikt nie zacznie od
            stanowiska kierownika, a żadna praca nie chańbi :). Na początek dobrze jest
            zamieścić swoje CV na wielu serwisach typu jobexpress.pl, infopraca, pracuj, itd.
    Pełna wersja