Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Jestem bezrobotny i nikt mnie nie chce

    IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 03.12.03, 11:23
    Co mam zrobic. Nie mam zadnych kwalifikacji. Nie znam jezykow. Do pracy fizycznej mnie nie chca bo nigdy wczesniej nigdzie nie pracowalem a posture mam licha. Nic nie umiem. Co robic?
      • alicjakurkowska Re: Jestem bezrobotny i nikt mnie nie chce 03.12.03, 13:42
        Gość portalu: Darek napisał(a):

        > Co mam zrobic. Nie mam zadnych kwalifikacji. Nie znam jezykow. Do pracy
        fizyczn
        > ej mnie nie chca bo nigdy wczesniej nigdzie nie pracowalem a posture mam
        licha.
        > Nic nie umiem. Co robic?
        no cóz rzecywiście trudną masz sytuację, a może pora zabrać sie za siebie,
        zrobic jakiś kurs, poduczyć sie czegoś, i naturalnie ciągle przeglądać
        oferty,czasami firmy potrzebują młode osoby do przeszkolenia, młode ale
        dyspozycyjne!
        powodzenia
        i wierz mi czekjąc na mannę z nieba, możesz czekac do końca zycia
      • zdzisio1 nadajesz sie do rzadu.. 03.12.03, 15:15
        tam nic nie trzeba umiec..
        • Gość: ? Re: nadajesz sie do rzadu.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 15:59
          Tak, ale trzeba miec pewnosc siebie i wierzyc, ze wszyscy Cie chca. Musisz wiec cwiczyc
          samoakceptacje - wmawiac sobie od rana do wieczora, ze jestes cudowny i wszyscy na Ciebie
          czekaja, az wypelnisz swoja misje (a nie, ze nikt cie nie chce). Przeciez nie jestes bezrobotny -
          jestes obywatelem RP!!!:)
          • Gość: mont Re: nadajesz sie do rzadu.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 16:06
            jesli potrafisz zrobic wpis w forum
            to jestes zbyt inteligenty aby znalezc sie w rzadzie III RP
            • Gość: paranoik lekka przesada IP: 213.199.233.* 03.12.03, 19:16
              Panie Mont - przesadziles.
              Rada dla Darka:
              Do rzadu to moze nie...., ale na posla to mozesz sie starac bez kompleksow.
              A tak na powaznie to nie wazne czy cos umiesz. Jesli do tego jestes uczciwy to tym gorzej. Polska to taki kraj, w ktorym rzadza ukladziki....wiec moze rzeczywiscie polityka bylaby dobrym zajeciem dla Ciebie.

              paranoik - trzymajacy kciuki
              • Gość: mont Re: lekka przesada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.03, 15:11
                nie nie
                nie przesadzilem
                zobacz nasza poslanke Renate Beger
                swieci calemu narodowi przykladem
                lubi seks jak kon owies
                ma kurwiki w oczach
                i wysyla pisma do kofana annana
                po prostu odlot ;-)
                • Gość: Mateusz Re: lekka przesada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.03, 12:09
                  O przepraszam, pani poseł śle listy do Annana Kofana, a nie Kofana Annana-
                  trochę szacunku dla jej twórczości:)
          • Gość: Werewolf Re: nadajesz sie do rzadu.. IP: *.szczecin.mm.pl 17.12.03, 12:58
            A jeszcze taki kraj istnieje jak III RP? Unia juz nas dawno rozebrała z tego co mieliśmy najlepsze.
      • Gość: lizus Re: Jestem bezrobotny i nikt mnie nie chce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.03, 14:35
        mam podobną sytuację 25l. bezrobotny od dawna poszedłbym nawet
        do fizycznej ale gdzie?p.s.mieszkam w Krakowie,może ktoś pomoże
        choć to nader wątpliwe,nadmienię że posiadam maturę chciałbym zarobić na
        studia.jedyne co mi teraz pozostaje to nadzieja.
        • Gość: bea Re: Jestem bezrobotny i nikt mnie nie chce IP: *.eu.org / *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.03, 09:05
          a chodziłeś już po pośrednictwach pracy, próbowałeś zdobyć doswiadczenie
          poprzez pracę wolontariusza, przecież to też są rozwiazania. Możesz próbować
          dostać sie na staż, gdzie sie uczysz , ale niestety ci ne płacą, ale zdobywasz
          umiejetnosci i doswiadczenie.
        • Gość: marc Kraków IP: *.pl / 213.134.165.* 16.12.03, 17:36
          Niestety ja też szukam w krakowie i z tego co widzę to tylko praca jest na
          czarno, albo za grosze. Można również próbować akwizycji ale mało kto się do
          tego nadaje. Tylko dzięki układom koleżeńsko-rodzinnym można znaleźć dobrą
          pracę nie mając wysokich kwalifikacji. Jesli ktoś podważa moją teorię - jestem
          otwarty na dyskusję.
      • Gość: ag Re: Jestem bezrobotny i nikt mnie nie chce IP: 212.14.48.* 05.12.03, 15:25
        Spróbuj do marketów, tam biora bez doświadczenia, często jest duża rotacja i
        ciągle kogos szukaja, albo jakies McDonaldy itp od czegos trzeba zacząć
        powodzenia, uwierz w siebie troche
        poczytaj jak rozmwiac z pracodawcą itp
      • Gość: przeciętna Re: do Lizusa IP: 213.25.11.* 05.12.03, 22:26
        Drogi Lizusku - dawno tak się nie ubawiłam!! Naprawdę. Masz tylko 25 latek,a
        już zrobiłeś maturę, mieszkasz w takiej głuszy jak KRAKOW i właśnie dlatego nie
        możesz znalężc praculki.
        Strasznie sie temu wszystkiemu dziwię. Dobrze,że napisaleś - może ktoś zaniesie
        Cię na rączkach do jakiejś niemęczącej praculki, dobrze zapłaci,wszak jesteś
        niezwykle wykształcony. Jestem przekonana, że inni to mają lepiej.Zwlaszca ci
        co mieszkają w PGR. Oni żeby szukać pracy muszą sobie zarobić na autobus. Ale
        Tobie jest dużo trudniej - musisz wyjść z domku.( Wszak to już sześć ,lub pięć
        latek po maturze ). To może byc bardzo męczące. Kilka razy do roku przyjeżdżam
        do Krakowa i jak mi się wydaje ( po pobytach w tym mieście ) mógłbyś znależć
        tam jakąś pracę, ale niestety przeciętna praca męczy. Wiem coś o tym ,bo
        jeszcze przed maturą pracowałam.
        Byłam już w życiu: pomocą kuchenną, salową, pracowałam jako pielęgniarka w
        trakcie studiów,teraz "robię" jako lekarz i zapewniam Cię Lizusku, że ta
        praca,też potrafi zmęczyć. Nie widzę dla Ciebie wyjścia - idź do fizycznej---DO
        INNEJ SIĘ NIE NADAJESZ.
        • Gość: lizus Re: do Lizusa IP: 213.77.99.* 16.12.03, 15:08
          Byłem już w biurach pracy czasowej itp.,fakt trochę sam zawaliłem że nie
          poszłem do jakiegoś studium,ponieważ praca to i owszem jest lecz dla
          osób uczących się i do 26 roku życia.Droga przeciętna nie wiem
          jak jest w PGR-ach,lecz ja sam też jestem spoza Krakowa i brak znajomości
          i układów doskwiera (tak jak wszędzie w tym kraju,może poza Wa-wą)moje
          rodzinne miasto to 100tyś. wieś z 30% bezrobociem, w Krakowie mam rodzinę
          i przyjechałem tu za pracą(mam nadzieję że co niektórym naświetliłem swoją
          sytuację jak nie to mogę pisać dalej).W 100 tyś. mieście mieszkałem z mamą
          oraz dwiema siostrami w klitce 5x5 (taki kwadrat)+kuchnia 2x2 +karaluchy.
          Przeżyłem już w życiu wiele i wiele widziałem,nie chcę się tutaj użalać nad
          sobą czy uprawiać psychologiczny ekschibicjonizm i tak za dużo napisałem,ale to
          wszystko dla przeciętnej może spojrzy na mnie łaskawszym okiem.
          +
      • Gość: robol Re: Jestem bezrobotny i nikt mnie nie chce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.03, 16:33
        No tak nie chciało się robić jak robota była a teraz narzekać co?
        Faktem jest że o robotę trudno ale jak się nie szuka to się nie znajdzie.
        Wiem coś o tym bo sam nie raz szukałem.
        A więc do roboty nieroby za 700zl netto i 340 godz w miesiącu tak jak ja.
        Co za mało? To zdechnijcie z głodu i nie łazić mi po ulicach po prośbie.
        • Gość: marc więc powiedz mi robolu gdzie ta praca za 700? IP: *.pl / 213.134.165.* 16.12.03, 18:01
          Więc powiedz mi drogi robolu gdzie ta praca za 700? Niepotrzebuję więcej
          wystarczy mi 700, tylko na umowę i zgodnie z prawem pracy. Chętnie się załapię
      • Gość: kamila A moze bys sprowowal tego co ja... IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 09.12.03, 14:24
        Zapisalam sie do Oriflame, wiem, ze ludziom kojarzy sie to z katalogiem i
        chamską konsultantką, ale tak naprawde tylko ode mnie zalezy jaki wizerunek
        sobie sprawie. Dbam o moich klientów, odwiedzam ich, oni chyba tez lubią jak
        do nich przychodze. Znam kilku facetów ktorzy sie tym zajmują.
        Ale w Oriflame zeby więcej zarabiac (bo nie oszukujmy sie-na sprzedazy kokosow
        sie nie zbija) wcale nie trzeba wiecej sprzedawac. Nigdy wczesniej nie
        slyszalam o budowie struktury sprzedazy i planie marketingowym Oriflame. Mam
        szczescie ze trafiłam do jednej z najpręzniej dzialających grup i kiedy widze,
        jak oni zarabiają po 2-3 tys. zł to postanowiłam tez sprobowac.
        Sama jestem sobie szefem, pracuje kiedy chce i ile chce, ode mnie zalezy moj
        awans. Problem w tym ze ludziom Oriflame czesto sie zle kojarzy (porownuja do
        innej firmy katalogowej, gdzie są jakies limity, warunki-bez sensu!-u nas tego
        nie ma).
        Na poczatku balam sie czy sobie poradze, wprowadzilam sie do Wrocławia,
        szukalam pracy przez 3 miesiace i postanowilam ze zapisze sie do Oriflame,
        pomyslalam, ze bede miec tansze kosmetyki dla siebie, bo nikogo tu nie znalam.
        Nie mam tu ani rodziny ani znajomych, z czasem poznalam wielu wspanialych
        ludzi, ktorzy tak jak ja sprobowali. Na poczatku walczylam o klientow,
        zostawialam katalog wszedzie gdzie bywalam, w sklepach, u sasiadow. Teraz
        rozwijam swoja grupe. W zeszlym miesiacu zarobilam ok.200 zl z tytulu budowy
        grupy i 100 za sprzedaz. wiem, ze to nie jest jeszcze kasa o jaka mi chodzi.
        Ale w grudniu planuje zarobic okolo 500-600 zl z grupy.
        Bardzo lubie moja prace, wiem, ze moge awansowac jesli tylko tego zechce,
        bardzo pomagaja mi ludzie, ktorzy sa juz dyrektorami, chodze na bezplatne
        szkolenia kosmetyczne i warsztaty marketingowe.
        Jezeli zechcesz ze mna pogadac, zapraszam na GG numer: 468 77 00
        lub napisz maila: kszymanska@buziaczek.pl
        Nie namawiam Cie na wspólprace, bo nie mam od zapisanej osoby ani grosza.
        Chcialam sie tylko podzielic moimi doswiadczeniami, czasami warto sprobowac
        czegos nowego... Jezeli jestes dyzpozycyjny czasowo to super, masz duze szanse
        na kariere. Wszystkiego mozna sie nauczyc na szkoleniach, poczawszy od pracy z
        katalogiem po budowe grupy i prace z ludzmi. Sama mam jednego faceta w grupie
        i dobrze sobie radzi, niedawno zaczal.pozdrawiam, odezwij sie co slychac.
        • Gość: kamila Re: A moze bys sprowowal tego co ja... IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 09.12.03, 14:26
          moj mąż ma na imie Darek :)
          jakby nie bylo nie zalamuj sie, bo to najgorsze co moze Ci sie przydarzyc.
      • Gość: agent nr 7 Re: Jestem bezrobotny i nikt mnie nie chce IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.03, 19:24
        młody jesteś ? chce Ci się jeszcze czegoś poduczyć ?
        oglądasz czasami program na tvn-ie o "pseudofachowcach" ?

        jeżdzę troche po firmach ,które coś produkują , robią jakieś remonty,
        właściciele narzekają głównie , że nie ma dobrych pracowników , tylko nygusy ,
        którzy powąchają wypłatę czy zaliczkę i znikają na 2-3 dni ;

        gdybym teraz był młody , nauczyłbym się FACHU , czyli zrób coś porządnie,jedną
        rzecz a perfekcyjnie , np.kłaść kafle(flizy), kłaść podłogi panelowe ,
        naprawiac hydraulikę etc
        najpierw szkolenie , kursy , potem kilka robót z jakimś
        zaprzyjaźnionym "fachmanem" , potem samodzielnie

        z tego co obserwuję , w Polsce niedługo będzie popyt na spawaczy z
        uprawnieniami,frezerów , tokarzy ;
        zakłady pracy popadały , szkoły przyzakładowe także i tacy specjaliści
        już są poszukiwani , a co będzie za parę lat ?
        • Gość: marc do agenta IP: *.pl / 213.134.165.* 16.12.03, 19:49
          No z tym popytem na spawaczy i frezerów to byłbym ostrozny. Wiesz ile osób
          bezrobotnych jest w tym zawodzie i jaką bym miał konkurencję gdybym poszedł na
          taką ofertę do pracodawcy. A z tymi zawodami remontowymi to też nie jest tak
          łatwo jesli się nie zna ludzi. Zaprzyjaźnionego fachowca nie kazdy ma, a jeśli
          skończę nawet taki kurs o którym piszesz to i tak nikt mi nie zleci pracy,
          ponieważ tego typu pracę wykonuje się głównie z polecenia. Coś o tym wiem bo
          pracuję trochę przy podobnych czynnościach budowlanych i wiem że jeśli ktoś cię
          nie poleci to jest bardzo ciężko złapać zlecenie. A z przetargami jak jest to
          chyba już każdy wie....pozdrawiam
      • Gość: ruda Re: Jestem bezrobotny i nikt mnie nie chce IP: 62.148.79.* 17.12.03, 10:57
        jak to nic nie umiesz?
        to się naucz
        nie na kursach (pewnie powiesz, że cię nie stać)
        tylko od ludzi, w trakcie działania
        można iść do wolontariatu (nauczyć się organizacji, obsługi imprez, opiekę nad
        chorymi czy cokolwiek)
        można iść na staż
        można "stażować" też prywatnie, w warsztacie, w sklepie, u rzemieślnika, na
        zasadzie "panie Jasiu, może ja bym Panu pomógł trochę, i tak nie pracuję, mam
        czas"
        można się zapisac do jakiejś partii (organizacja, obsługa imprez, ochrona,
        rozlepianie plakatów, załatwianie spraw w urzędach)
        zapisać się na wyjazdy (zbiór truskawek, szparagów itp.)

        jak jesteś bezrobotny od dłuższego czasu, każdy potencjalny pracodawca zapyta,
        co w tym czasie robiłeś, jak powiesz, że nic, to nie masz szans, bo jesteś
        bierny, mało operatywny, mało samodzielny, mało kreatywny itd.
    Pełna wersja