Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Wynagrodzenia w sektorze publicznym w 2008 roku

    06.05.09, 10:24
    Oznacza to, niewidzialna ręka rynku stwierdziła, że są po prostu
    gorsze, gorzej wyedukowane (to nie to samoc o papier), mają mniej
    umiejetności. I taka jest prawda, ile kobiet widzieliście na specjalistycznych
    stanowiskach? A choćby na rozmowach kwalifikacyjnych na nie?
      • Gość: programmer Re: Wynagrodzenia w sektorze publicznym w 2008 ro IP: *.zone8.bethere.co.uk 06.05.09, 10:44
        Dlaczego kobiety nie wykonują lepiej płatnych prac? Jeszcze nie widziałem ani
        jednej programistki, a pracuję w tym zawodzie już ponad 10 lat. Słyszałem że
        takie istnieją, ale jeszcze na własne oczy nie widziałem. Nikt nie broni paniom
        studiować informatyki i pracować jako programistki!
        • Gość: dev Re: Wynagrodzenia w sektorze publicznym w 2008 ro IP: *.171.107.18.static.crowley.pl 06.05.09, 11:47
          To chyba jestes kiepsko zorientowany. Ciekawe gdzie w takim razie
          pracujesz, musiales sie niezle zahibernowac. Ja znam wiele kobiet
          programistek, i radza sobie niegorzej niz panowie. Aha i nie mowie o
          firmach garazowych, w ktorych pracuje 10 programistow, tylko o
          korporacjach, wiec mam raczej porownanie na tle zespolu.
          • Gość: programmer Re: Wynagrodzenia w sektorze publicznym w 2008 ro IP: *.zone8.bethere.co.uk 06.05.09, 11:52
            No cóż, więc na to wygląda że się "zahibernowałem", bo wszelkie korporacje
            omijam szerokim łukiem - jestem człowiekiem, a nie robotem do pisania kodu.
            A pracowałem dla różnych firm - stacji telewizyjnych, radiowych,
            międzynarodowych ośrodków badawczych, teraz się bawię w różne symulacje
            fizyczne. Kobiety programistki jeszcze nie spotkałem.
            Aaa... już wiem dlaczego - unikam baz danych, uważam że jest wiele ciekawszych i
            bardziej ambitnych zadań dla komputera i programisty. W korporacjach pracuje
            się praktycznie wyłącznie przy bazach danych, może dlatego zdarzają się tam kobiety.
            • Gość: dev Re: Wynagrodzenia w sektorze publicznym w 2008 ro IP: *.171.107.18.static.crowley.pl 06.05.09, 12:23
              Mowie o pracy czysto programistycznej czyt. rozwoj i utrzymanie
              aplikacji, nie o analityku baz danych, lub programiscie SQL.
              Kto powiedzial, ze w korporacjach trzeba byc robotem do pisania
              kodu? To ze masz do czynienia z duzymi i zlozonymi projektami nie
              oznacza, ze nie mozesz pozwolic sobie na kreatywnosc przy pisaniu
              kodu. A jesli chodzi o bazy danych to zawsze ma sie z nimi
              stycznosc, bo dane musza byc gdzies przechowywane. Takze nawet jesli
              programujesz np. w Java czy .NET to i tak musisz podczepic sie pod
              bazke.
              • Gość: programmer Re: Wynagrodzenia w sektorze publicznym w 2008 ro IP: *.zone8.bethere.co.uk 06.05.09, 12:38
                Gość portalu: dev napisał(a):
                > A jesli chodzi o bazy danych to zawsze ma sie z nimi
                > stycznosc, bo dane musza byc gdzies przechowywane.
                > Takze nawet jesli programujesz np. w Java czy .NET
                > to i tak musisz podczepic sie pod bazke.

                A to ciekawe, nigdy w życiu niczego pod bazę danych nie podczepiałem. Myślisz w
                kategoriach korporacyjnych, a programowanie to nie tylko korporacje i
                przechowywanie ogromnych ilości danych (chyba że przechowywaniem danych nazwiesz
                zapis wyniku działania programu do pliku). Piszę w C# i C++.
                • Gość: dev Re: Wynagrodzenia w sektorze publicznym w 2008 ro IP: *.171.107.18.static.crowley.pl 06.05.09, 13:18
                  OK, masz racje mozna zapisywac do pliku. Ale prawda jest taka, ze
                  tworcy platformy .NET juz dawno zauwazyli, ze nalezy ulatwiac zycie
                  programistom, ktorzy coraz czesciej pobieraja dane z baz danych.
                  Dzieki temu dodano nowy skladnik w C# jak lambda expression -
                  uzywane czesto z zapytaniami LINQ. Dzieki temu nie trzeba pisac juz
                  żmudnych zapytan SQLowych, tylko mozna uzyc w kodzie napisanym np. w
                  C# LINQa
                  • Gość: programmer Re: Wynagrodzenia w sektorze publicznym w 2008 ro IP: *.zone8.bethere.co.uk 06.05.09, 14:15
                    Tylko co mnie obchodzi że twórcy .NET zauważyli bazy danych? Mi nie są one do
                    niczego potrzebne! Jeżeli np. kilkadziesiąt osób pracuje przy tworzeniu
                    symulatora lotu, to tylko jedna lub dwie z nich mają jakikolwiek kontakt z
                    bazami danych. Pozostałym programistom nie są one w ogóle do niczego potrzebne.
                    Zresztą zchodzimy z tematu, zapoznaj mnie z jakąś programistką, bo zawsze byłem
                    ciekawy jakie one są, bo do tej pory ukrywały się przede mną lepiej niż Yeti.
                    • Gość: dev Re: Wynagrodzenia w sektorze publicznym w 2008 ro IP: *.171.107.18.static.crowley.pl 06.05.09, 15:13
                      Pracujesz w waskim gronie specjalistow, wiec nie zakladaj od razu,
                      ze wszedzie pracuje sie tak jak u Ciebie. A jesli chodzi o kobiete
                      programistke, to powinienes sie byl z nia spotkac na studiach. Tutaj
                      sie klaniaja podstawy informatyki i systemow operacyjnych. Czyli
                      pierwsza maszyna analityczna i jej programista. Chodzi mi oczywiscie
                      o Ada Lovelace. I tak, jest uwazana za pierwszego programiste na
                      swiecie!
                      • Gość: programmer Re: Wynagrodzenia w sektorze publicznym w 2008 ro IP: *.zone8.bethere.co.uk 06.05.09, 15:35
                        Gość portalu: dev napisał(a):
                        > Pracujesz w waskim gronie specjalistow, wiec nie zakladaj od razu,
                        > ze wszedzie pracuje sie tak jak u Ciebie.
                        To samo chciałem napisać o Tobie - to że Ty korzystasz z baz danych nie znaczy
                        że każdy programista też musi z nich korzystać.

                        > Chodzi mi oczywiscie o Ada Lovelace.
                        No dobrze, ale nie chodzi mi o programistki znane z książek czy ze słyszenia,
                        tylko spotkane osobiście. Bardzo chętnie bym spotkał kilka programistek, ciekawy
                        jestem czy w życiu prywatnym też są tak syntetyczne jak w pracy, w końcu to są
                        kobiety.
                        Przy okazji - ciekawe, że córka pisarza Lorda Byrona tworzyła pierwsze programy
                        na maszyny logiczne. Dwie zupełnie przeciwstawne dziedziny. Chociaż...
                        najwięksi humaniści z jakimi miałem do tej pory do czynienia byli profesorami
                        elektroniki i informatyki.
      • Gość: adamo Wynagrodzenia w sektorze publicznym w 2008 roku IP: 217.98.12.* 06.05.09, 10:55
        kobiety podają zarobki netto a mężczyźni zarobki brutto

        i wszystko się zgadza ;)
      • kitikitik Wynagrodzenia zależy od możliwości wykonania pracy 06.05.09, 11:16
        Przecież kobieta może przy pracy dorywczej (do 4 razy na godz.) podnieść tylko
        20kg, a mężczyzna 50kg, to jak ich zarobki mogą się równać? Przy pracy stałej
        jest tak samo, bo proporcja jest 12kg/30kg. Zbędne dyskusje, bo wszystko zależy
        od przepisów, predyspozycji i uwarunkowań społecznych.
      • Gość: Zenek 69??!! to znak IP: *.ghnet.pl 06.05.09, 11:19
        bez loda szefowi się nie obejdzie :))))))
      • Gość: Analityk Pozory mylą IP: *.mofnet.gov.pl 06.05.09, 11:25
        I tak żony zabierają mężom całą wypłatę.
        Kobiety wykonują lżejsze prace,dlatego mniej zarabiają.
        Kobiety średnio 10 lat dłużej żyją , na emeryturze średnio przeżywają 18 lat,
        mężczyźni 3-lata.
        • meg83 Re: Pozory mylą 06.05.09, 11:38
          No jasne- kobiety mogą wszędzie pracować i są wszędzie mile widziane
          ;)

          po drugie w artykule chodzi o porównanie tych samych stanowisk i
          płac,a nie że mało jest kobiet programistów, spawaczy, hydraulików
          itp

          po trzecie jak idzie się na rozmowę np na informatyka to oczy ze
          zdziwienia przecierają pracodawcy

          owszem kobieta ma szanse dopiero jeżeli je umiejętności są 10x
          krotnie większe niż mężczyzny, bo uważa się że to facet to wyssał
          umiętności z mlekiem matki ;) no i co gorsza kobieta może zajść w
          ciąże (jakby co najmniej sama zachodziła w ciąże)

          dla niesprawiedliwości nie ma wytłumaczenia- to samo
          stanowisko- ta sama płaca
          - nie ważne czy kobieta czy facet czy
          murzyn czy żyd itp


          • meg83 Re: Pozory mylą 06.05.09, 11:42
            >Kobiety średnio 10 lat dłużej żyją , na emeryturze średnio przeżywają 18 lat,
            mężczyźni 3-lata.

            no to rzeczywiście sensowny zarzut i wielka wina kobiet, ze prowadzą zdrowszy tryb życia (lepsze jedzenie, mniej stresu) i nie biorą tak często udziału w wyścigu szczurów o pietruszkę

            co ma piernik do wiatraka??

            za długo żyją to mają mniej zarabiać na analogicznym stanowisku? PARANOJA
            • Gość: Antares Typowa feministka ... IP: *.adsl.inetia.pl 06.05.09, 12:26
              >>po drugie w artykule chodzi o porównanie tych samych stanowisk i
              >>płac,a nie że mało jest kobiet programistów, spawaczy, hydraulików
              >>itp.
              Wydaje mi sie ze jednak nie :p - Dlugosc tego artykulu jest raczej proba ukrycia
              niezbyt rzetelnych badan*) i manipulowania wnioskami z nich plynacymi (Co
              sugeruje ze jest to artykul pisany przez kobiete xD...)

              >>po trzecie jak idzie się na rozmowę np na informatyka to oczy ze
              >>zdziwienia przecierają pracodawcy
              A w ameryce murzynow bija...- jak to ma sie do tego artykulu? bo sie troche
              pogubilem. Bylas na takiej rozmowie? Dorownywalas umiejetnosciami innym
              informatykom? Faceci niejednokrotnie poswiecaja swojej pasji duza czesc czasu
              wolnego (z czym jeszcze sie u kobiety niespotkalem) i z moich wlasnych
              doswiadczen wiem ze to robi wielka roznice w tych niekoniecznie udokumentowanych
              kwalifikacjac. Z drugiej strony scislowcy to pragmatycy - jesli baba umie to ja
              zatrudnia, wiec twoj przyklad jest troche nienamiejscu.

              >>owszem kobieta ma szanse dopiero jeżeli je umiejętności są 10x
              >>krotnie większe niż mężczyzny, bo uważa się że to facet to wyssał
              >>umiętności z mlekiem matki ;) no i co gorsza kobieta może zajść w
              >>ciąże (jakby co najmniej sama zachodziła w ciąże)

              "Umiejetnosci 10x wieksze" - typowa baba, pomijasz kwestie istotne chociazby to
              czy te umiejetnosci sa do czegokolwiek przydatne, czy jest w stanie je
              wykorzystac w swojej pracy (dotyczy to zwykle prac fizycznych ale nietylko) i
              czy umie je wykorzystac jesli jest w stanie , w czasach dzikiego kapitalizmu
              nikt nie bedzie zaslanial sie seksizmem tylko zatrudni lepszego pracownika
              ZWLASZCZA 10x lepszego wiec tez niezbyt trafiony argument (tanszego, wydajniejszego)
              "Kobieta moze zajsc w ciaze" - no moze ale co z tego, ze nie poczela go sama?
              przecierz to nie facet bedzie ciezarny, nie facet bedzie je rodzil. Czy to jest
              sprawiedliwe? Nie - ale taka jest matka natura i swiat w ktorym zyjemy. Ty masz
              urodzic dzieci a facet ma je utrzymac. Rownouprawnienie - nie znaczy ze masz
              dostawac tyle samo kasy. Jesli faktycznie kobiata pracuje tak samo jak facet -
              dostaje tyle samo kasy - jestem stanowczo za. Ale ilekroc mysle o takiej
              kobiecie - od razu nasuwa mi sie namysl standardowy obrazek - kobiety ktora dla
              kariery poswiecila zycie rodzinne, bo facet moze je pogodzic z praca (zycie
              rodzinne i osobiste - zwlaszcza ze czesto ogranicza sie ono do przynoszenia do
              domu pieniazkow i obowiazku malzenskiego - ewentualnie jakiegos filmu w
              telewizji). Wiec zanim zaczniesz krytykoawac - przyjrzyj sie sobie....

              Ps.Autor porownuje strednia zarobkow specjalistow i roznice w zarobkach (czy
              bonusach) pomiedzy samymi zawodami - nieuwzglednia jednak samej charakterystyki
              zawodow (np. ksiegowa niepotrzebuje cad'a za 20'000 zl - wiec liczy sie to jako
              bonys do wynagrodzenia projektanta itp.). Jest wiecej bledow - ale (jak w tym
              przyslowiu) nie kluc sie z ...

              kobiety dluzej zyja i krocej pracuja a ktos przeciesz musi za to wszystko
              zaplacic (i wydaje mi sie ze nawet teraz faceci doplacaja wam do emerytur -
              wyrowananie wynagrodzen powiekszy tylko ta dysproporcje) - to nie jest niczyje
              widzimisie tak dziala swiat, jesli nie jestes w stanie pojac tak prostej
              zaleznosci (a z komentarzy widze ze niejestes) to prosze - sie nie wypowiadaj o
              kwalifikacjach innych...

              pozatym nieoszukujmy sie - jak facet nie ma pieniedzy to jest NIKIM - i to jest
              bardzo mocno podkreslane przez wszystkie kobiety jakie znam czy znalem -
              natomiast wiekszosc facetow nie patrzy na pieniadze jako na jedyne/glowne
              kryterium oceny i doboru partner(a/ki)
          • Gość: programmer Re: Pozory mylą IP: *.zone8.bethere.co.uk 06.05.09, 11:56
            To samo stanowisko - ta sama płaca???
            Zawsze mi się wydawało że za tę samą PRACĘ należy się ta sama płaca, a nie za
            sam stołek. Pracownicy są różni, jeżeli jeden w tym samym czasie zrobi 3 razy
            więcej od drugiego, to dlaczego nie powinien więcej zarabiać?
      • Gość: Prawda Re: Wynagrodzenia w sektorze publicznym w 2008 ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.09, 11:38
        Nieprawda, że kobiety są gorzej wyedukowane. Bardzo często nawet lepiej niż
        mężczyźni. A w rekrutacji na wiele stanowisk specjalistycznych - np. aktuariusz
        przewyższają kwalifikacjami i umiejętnościami płeć przeciwną. Ale pracodawcy
        wolą gorszych, ale nie korzystających z urlopów tacierzyńskich i wychowawczych
        mężczyzn!
        • losos_norweski Re: Wynagrodzenia w sektorze publicznym w 2008 ro 06.05.09, 12:21
          Skoro kobiety podobno sa lepiej wysztalcone i bardziej wydajne niz mezczyzni to czemu nie ma firm zlozonych z samych kobiet? Przeciez to by byl czysty zysk i swietlana przyszlosc? Dlaczego jakas swietna specjaliska od zarzadzania, jedna z tych co to niedoceniona dusi sie w kazdej firmie, nie zalozy takiej firmy? I nie chodzi tu o agencje marketingowa czy inne pitu pitu ale normalna firme, ktora tworzy jakies produkty a nie przepycha papiery. Sa firmy zlozone z samych mezczyzn (pracowalem w jednej takiej, polska firma informatyczno-elektroniczna o miedzynarodowym zasiegu, kilkuset pracownikow, kobiety tylko w HR i ksiegowosci), natomiast tak duzych firm czysto kobiecych nie ma (chyba ze szwalnie, no ale ...). Chyba cos jest na rzeczy ze tak jest, nie?
      • Gość: logik Re: Wynagrodzenia w sektorze publicznym w 2008 ro IP: *.domainunused.net 06.05.09, 11:38
        Gdyby zamiast stawki miesięcznej podać stawki na akord (np. ilość wrzuconych
        palet w danym okresie czasu pracy), czy nawet stawki godzinowe (urlopy
        macierzyńsko-wychowawcze, wychodzenie wcześniej), to wynik wyszedłby zupełnie
        odwrotny.
        • meg83 Re: Wynagrodzenia w sektorze publicznym w 2008 ro 06.05.09, 11:50
          > nawet stawki godzinowe (urlopy
          macierzyńsko-wychowawcze, wychodzenie wcześniej)

          nie wiem czy wiesz, ale dzieci nie biorą się z chmurki i nie zrozumiałe jest zarzucanie kobiecie urlopu wychowawczego czy ciąży

          przeciętna kobieta w pl nie tylko pracuje, ale gotuje, sprząta, zajmuje się dziećmi- to nie jest lekkie i pochłania sporo czasu
          • Gość: programmer Re: Wynagrodzenia w sektorze publicznym w 2008 ro IP: *.zone8.bethere.co.uk 06.05.09, 11:58
            A co ma wspólnego z pracę to co kobieta robi po pracy? To jej prywatna sprawa,
            nikt jej nie każe gotować, sprzątać, zajmować się dziećmi, to jej wolny wybór.
      • charliefrown mniejsza efektywność pracy to i mniejsze zarobki 06.05.09, 11:39
        przecież nie od dziś wiadomo, że kobiety znakomitą większość czasu pracy trwonią na plotkowanie, knucie przeciwko innym koleżankom z biura, wykonywaniu setek prywatnych połączeń do znajomych, fryzjerki, kosmetyczki, czytanie pudelka,plotka, poza tym notorycznie wymykają się z firmy bez wiedzy przełożonego celem załatwiania w godzinach pracy swoich spraw. Ile z tego zostaje na merytoryczną pracę???

        zaryzykowałbym twierdzenie, że one nie przychodzą do pracy, żeby zarabiać, lecz przede wszystkim po to, żeby się pokazać (lansować) ;)
        • meg83 Re: mniejsza efektywność pracy to i mniejsze zaro 06.05.09, 11:46
          najlepiej to wrzucić wszystkich do jednego worka

          za to mężczyźni grają na serwerach w gry jak nie mają blokniętych portów, oglądają porno, plotkują itp itd- są tacy którzy to robią i tacy którzy pracują solidnie i uczciwie

          NIESPRAWIEDLIWOŚCI NIE DA SIĘ NICZYM WYTŁUMACZYĆ
      • xaliemorph Dlaczego mężczyźni zarabiają więcej? 06.05.09, 11:51
        Dlaczego
        mężczyźni zarabiają więcej. Prawda o przepaści płac i co kobiety mogą na to
        poradzić
        I tyle na temat.
        • meg83 Re: Dlaczego mężczyźni zarabiają więcej? 06.05.09, 11:56
          xaliemorph napisał:

          >
          Dlaczego
          > mężczyźni zarabiają więcej. Prawda o przepaści płac i co kobiety
          mogą na to
          > poradzić
          I tyle na temat.


          NIESPRAWIEDLIWOŚCI NIE DA SIĘ NICZYM WYTŁUMACZYĆ
      • losos_norweski Gdzie tu niesprawiedliwosc? 06.05.09, 12:03
        Biedne panie maneger zarabiaja mniej. Buuuu. Skoro nie znaja rynkowych realiow placowych, nie znaja swojej wartosci i nie potrafia walczyc o swoje to co z nich za managiery? Takie osoby chca zarzadzac zespolami ludzi a nawet calymi firmami? Pewnie trafily z przypadku (firmowa polityka rownouprawnienia wymaga zatrudnienia kobiet) lub po znajomosci, ciesza sie ze w ogole taka prace zalapaly, wiec sie nie wychylaja, by jej nie stracic. Oby do macierzynskiego.
        • meg83 Re: Gdzie tu niesprawiedliwosc? 06.05.09, 12:10
          nie zrozumiesz skoro nie widzisz tego a suche fakty do Ciebie nie
          przemawiają...bywa

          jakaś Pani Tobą zarządza /rodzą się kompleksy/ i stąd Twój post?

          • losos_norweski Re: Gdzie tu niesprawiedliwosc? 06.05.09, 12:35
            Na szzcescie juz kobieta mna nie zarzadza. Pracowalem w jednej firmie w zespole zarzadzanym przez kobiete. Bylem stazysta i mialem swojego opiekuna, wiec nie musialem sie z nia bezposrednio kontaktowc, ale czasem trzeba bylo do niej pojsc. I slowo daje, nie bylo jej w firmie przez co najmniej 30% czasu. By pogadac o urlopie musialem si umawiac kilka dni wczesniej. Ciagle musiala gdzies pojechac, cos sobie zrobila, byla chora lub jej dzieciak byl. W praktyce zarzadzal tym zespolem moj opiekun, najstarszy stazem. Byla to bardzo ogromna miedzynarodowa firma informatyczna, rozne standardy zarzadzania, polityka rownouprawnienia i caly ten kram.


            Statystyki maja to do siebie, ze bez kontekstu mozna je interpretowac jak sie chce. Np liczba koni spada od 100 lat, ziemia od 100 lat sie ociepla, wniosek: konie powstrzymywaly globalne ocieplenie, jesli znow bedziemy je hodowac na duza skale to odwrocimy ten trend.
          • Gość: Antares Fanatyczna Feministka... IP: *.adsl.inetia.pl 06.05.09, 12:39
            Poklucil bym sie jeszcze - ale widze ze zioniesz nienawiscia, link od
            xaliemorpha - zawiera wiele dobrych argumentow przeczacych temu co mowisz a ty
            nawet nie probujesz sie do tego odniesc.

            To samo w sobie swiadczy o twojej "Rzetelnosci" i w twoim (i tobie podobnych)
            wypadku gorsze zarobki wydaja mi sie zupelnie uzasadnione przykro mi.
            Jesli slabo zarabiam - to sie doksztalcam, zdobywam przydatne mi umiejetnosci z
            nadzieja ze zaowocuja w przyszlosci wyzszymi zarobkami (bo niemusza) - ty
            natomiast zachowujesz sie jak dziecko i szukasz winy w innych. Jestes zaslepiona
            - i niedostrzegasz faktow.

            <b>W twoim wypadku swiat wydaje sie byc bardzo Sprawiedliwy</b>
            • meg83 Re: Fanatyczna Feministka... 06.05.09, 13:59
              Gość portalu: Antares napisał(a):

              > Poklucil bym sie jeszcze - ale widze ze zioniesz nienawiscia, link
              od
              > xaliemorpha - zawiera wiele dobrych argumentow przeczacych temu co
              mowisz a ty
              > nawet nie probujesz sie do tego odniesc.
              >
              > To samo w sobie swiadczy o twojej "Rzetelnosci" i w twoim (i tobie
              podobnych)
              > wypadku gorsze zarobki wydaja mi sie zupelnie uzasadnione przykro
              mi.
              > Jesli slabo zarabiam - to sie doksztalcam, zdobywam przydatne mi
              umiejetnosci z
              > nadzieja ze zaowocuja w przyszlosci wyzszymi zarobkami (bo
              niemusza) - ty
              > natomiast zachowujesz sie jak dziecko i szukasz winy w innych.
              Jestes zaslepion
              > a
              > - i niedostrzegasz faktow.
              >
              > <b>W twoim wypadku swiat wydaje sie byc bardzo Sprawiedliwy</b>


              hehe nie jestem feministką (ja też mogłabym pisać o szowinizmie, ale
              po co?), ale trudno się nie odezwać jak na forum zaprzecza się
              oczywistym faktom- danym statystycznym

              wiem, ze łatwiej jest mówić że ja jestem cacy a inni to niedouczone
              głupki dlatego tak zarabiają albo jak ci się nie podoba to zmień
              pracę

              takie rady są powszechne na forum wybiórczej nie tylko przy tematach
              zarobków ale i bezrobocia, szukania pracy, traktowania pracowników
              zawłaszcza przez polskich pracodawców...ot typowe polskie dowalanie
              słabszym i tym którym się chwilowo nie wiedzie

              poza tym przy równym traktowaniu kobiet- nie wyrzucaniu im ciąży,
              tego ze żyją dłużej (może to z zazdrości) itp kwiatków- kobiety
              mogłyby być nie raz zbyt dużą konkurencją dla mężczyzn, płace
              mężczyzn mogłyby spaść- wszak zarabiają więcej właśnie kosztem kobiet

              no cóż zrozumienie tej niesprawiedliwości wymaga może zbyt dużej
              umiejętności empatii dla niejednego mężczyzny, dlatego szukają
              "ciekawych" wytłumaczeń powszechnie stwierdzonego faktu
    Pełna wersja