Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Polacy są najbardziej zestresowani w UE

      • Gość: marta Polacy są najbardziej zestresowani w UE IP: 194.140.107.* 11.05.09, 12:25
        gowno prawda !!! popracujcie w niemczech, norwegii zobaczycie co to
        sres!!! a ta analiza zrobiona zostala na podstawie ilosc pozeranych
        przez nas lekow psychotropowych !!!, bo jestesmy na reklame podatni
        a
        • brockes Re: Polacy są najbardziej zestresowani w UE 11.05.09, 12:31
          Leki psychotropowe są sprzedawane wyłącznie na receptę i to koniecznie wypisaną
          koniecznie przez lekarza specjalistę. Reklama nie ma tu nic do rzeczy.
          • Gość: marta Re: Polacy są najbardziej zestresowani w UE IP: 194.140.107.* 11.05.09, 12:51
            zdziwilbys sie !!!
            • sabrilla Re: Polacy są najbardziej zestresowani w UE 11.05.09, 23:06
              Nie, nie zdziwiłby się. Leki psychotropowe sprzedawane są wyłącznie na receptę i
              jako takie mogą być reklamowane wyłącznie do lekarzy. Jesli jest inaczej podaj
              przykład. ale ten przykład pachnie sądem.

              Gość portalu: marta napisał(a):

              > zdziwilbys sie !!!
      • Gość: Myszka Re: Polacy są najbardziej zestresowani w UE IP: *.chello.pl 11.05.09, 15:43
        Nie wiem co Wam odpowiedzieć ale niedawno przyszła do mnie szefowa i
        z błagalna miną prosiła, żebym zrobiła coś za koleżankę M. bo "wiesz
        jaka ona jest" ( w senie mało rozgarnięta ) Zrobiłam. Po m-cu na jej
        koncie pojawiła się wieksza wypłata od mojej. Pomyślałam sobie - e
        tam pewnie nadgodziny. Przy kolejnej wypłacie byłam już pewna, że to
        podwyżka. Nie wiem jak na to reagować. Podobnych sytuacji jest
        sporo. Koleżanka M nie jest pupilkiem szefowej-taka o zwykła
        pracownica. Gdzie sens?
        • sabrilla Re: Polacy są najbardziej zestresowani w UE 11.05.09, 23:12
          Sens może być w tym, ze koleżanka mało rozgarnięta sobie tę podwyżkę wywalczyła.
          A Ty nie.
          Sens może być też w tym, że dałaś się bez szemrania wpuścić w wykonywanie
          obowiązków innej osoby. Jeśli już to trzeba było to zrobić z mega szumem koło
          siebie :-))) I oczekiwać stosownego wynagrodzenia z argumentem podanym na tacy
          (robisz pracę za mało rozgarniętą koleżankę, więc jesteś od niej lepsza).
          Ludzie walczcie trochę o swoje zamiast czekać, aż szef będzie uprzejmy się
          domyślić czegoś tam!

          Gość portalu: Myszka napisał(a):

          > Nie wiem co Wam odpowiedzieć ale niedawno przyszła do mnie szefowa i
          > z błagalna miną prosiła, żebym zrobiła coś za koleżankę M. bo "wiesz
          > jaka ona jest" ( w senie mało rozgarnięta ) Zrobiłam. Po m-cu na jej
          > koncie pojawiła się wieksza wypłata od mojej. Pomyślałam sobie - e
          > tam pewnie nadgodziny. Przy kolejnej wypłacie byłam już pewna, że to
          > podwyżka. Nie wiem jak na to reagować. Podobnych sytuacji jest
          > sporo. Koleżanka M nie jest pupilkiem szefowej-taka o zwykła
          > pracownica. Gdzie sens?
    Pełna wersja