aneta_25
06.12.03, 17:09
Dziewczyny!
Oczywiscie chodzi o akcję ZUS pod tajnym pseudonimem "brzuszki".
Współczuje Wam bardzo. Nie życzę nikomu, nawet największemu wrogowie. No i
oczywiscie zachęcam do walki z ZUSem - nie można poddać się im bez walki.
Jednoczmy siły - w grupie raźniej!
Czy możecie odpowiedzieć na kilka pytań, abyśmy mogły wspólnie ustalić
okolicznosci "kiedy ZUS się czepia" i wybrać linię obrony?
1. Czy miałyście umowy na czas określony, czy nieokreślony?
2. Czy umowa o prace była zawarta w ciązy? W którym miesiący czy tygodniu?
3. Czy zawierając umowę o pracę byłyście już po pierwszej "ciążowej" wizycie
u lekarza?
4. Czy zwolnienia które zakwestionował ZUS były "ciążowe" czy też np: na
przeziębienie?
5. Jakie argumenty podał ZUS odmawiając Wam świadczeń?
6. Czy odwaływałyście sie od decyzji ZUS lub jeszcze w trakcie postępowania
wysyłałyście pisma z wyjaśnieniami i dokumentami?
7. Kto podał kogo do sądu? Wy ZUS, czy ZUS Was?
Z niektórych wątków wnioskuje, ze ZUS podaje do sądu ciężarną, co jest dla
mnie absurdem - odmówili już świadczeń, więc jaki cel ma podawanie do sądu
ubezpieczonego?
8. Czy ZUS odmówił wypłaty świadczeń, czy zaządał również zwrotu już
wypłaconych wcześniej świadczeń?
Aneta