Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    słabe i mocne strony-rozmowa kawlifikacyjna

    11.12.03, 13:56
    Prosze WAs o porade jak odpowiadacie na to pytanie? Ja mam z tym problem bo
    nie wiem czy mowic prawde czy raczej wymyslec takie zle strony ktore moga byc
    dobrymi cechami.
    Obserwuj wątek
      • popotamka Re: słabe i mocne strony-rozmowa kawlifikacyjna 11.12.03, 16:01
        każdy z nas ma jakieś dobre strony, nie wstydź się o nich mówić. Co do złych
        stron, mówienie prawdy powinno być umiarkowane. Nie mam na myśli tego, żeby
        kłamać, raczej przemilczeć, natomiast przygotować sobie ze dwie takie, które z
        punktu widzenia pracodawcy są niegroźne lub wręcz można je w pewnych
        okolcznościach potraktować jako pozytywne. Albo takie, które mniej lub bardziej
        wprost wynikają z cv więc i tak wyjdą na jaw.
      • Gość: Saba Re: słabe i mocne strony-rozmowa kawlifikacyjna IP: *.adsl.wanadoo.nl 11.12.03, 19:31
        Pozwole sie nie zgodzic z przedmowcami, ktorzy twierdza, ze pytanie o mocne i
        slabe strony pracownika albo oznacza ze rozmowa prowadzi do nikad, albo ze
        pracodawca jest nieprofesjonalny. Osobiscie tez przeszlam w zyciu pare rozmow
        kwalifikacyjnych i szczerze mowiac na wiekszosci z nich wlasnie pojawialo sie
        takie pytanie. Moim zdaniem nie ma w nim nic zlego, wrecz przeciwnie,
        spodziewalam sie takiego pytania i bylam na nie przygotowana. Sama bedac
        pracodawca rowniez bym o to zapytala z checi przekonania sie jak kandydat
        sobie z nim poradzi, jak zna swoja osobe i czy nadaje sie na proponowane
        stanowisko. Przeciez nie chodzi o zdobywanie pracy jako takiej, ale pracy
        ktora nas pociaga, do ktorej sie nadajemy i do ktorej mamy predyspozycje.
        • fikuska " Cokolwiek powiesz... 11.12.03, 20:02
          zostanie wykorzystane przeciwko Tobie"
          Cokolwiek wymyslisz,nawet jesli nie bedzie zwiazane z praca,oni wynajda w tym
          przeszkody aby cie nie zatrudnic.
          Jesli powiesz ze czasem zdarza ci sie dlubac w nosie...(pomijajac o Twoim braku
          kultury osobistej )..zaraz zaczna sie obawiac o wszystkie biurka i inne
          elementy wyposazenia biura.
          Cokolwiek powiesz ,bedzie zle.
          Ze masz slabosc do dobrego jedzenia-"bedzie jadl ciagle zamiast pracowac"
          Ze lubisz spac-"bedzie sie spoznial do pracy"
          itd.
          Ciezko wymyslic cos neutralnego.....
      • Gość: ruda Re: słabe i mocne strony-rozmowa kawlifikacyjna IP: 62.148.79.* 12.12.03, 09:21
        zadanie takiego pytania wcale nie oznacza braku profesjonalizmu, ani
        zamiaru "napewnoziezatrudnienia"

        jak już ktoś rozmawia z kandydatami, to przeważnie chce któregoś z nich
        zatrudnić

        a żeby wiedział, którego, to chciałby naprawdę wiedzieć, jakie są ich mocne i
        słabe strony

        tyle tylko, że za pomocą takiego pytania się nie dowie, jest to pytanie
        dość "oklepane", każdy szanujący się kandydat przygotowuje się do odpowiedzi, w
        związku z tym odpowiedzi bywają dobrze zredagowane, i jako takie, nie wnoszą
        wiele informacji

        chyba najlepiej powiedzić coś, co dla pracownika bywa uciążliwe, ale pracodawcy
        może być na rękę (typu "jestem taka dokładna, że rodzina nie może mnie znieść,
        sprawdzam trzy razy czy coś jest dobrze zrobione" w przypadku księgowej)

        ale musi to być przynajmniej po części prawdą, bo inaczej będzie niewiarygodne
        (np. skrżysz się na zbytni perfekcjonizm, a były literówki w twoim CV)
      • Gość: Joanka Re: słabe i mocne strony-rozmowa kawlifikacyjna IP: *.acn.waw.pl 13.12.03, 17:36
        popotamka napisała:

        > poważny pracodawca też może zadać takie pytanie, niekoniecznie wprost. Na
        > przykład o jakiś ważny projekt,w którym brało się udział, co poszło dobrze i
        > dlaczego a co poszło źle i dlaczego. To również sprawdza wiarygodność
        > kandydata, czy tylko opowiada, że coś robił, czy rzeczywiście tak było.
        > Oczywiście zależy to od poziomu stanowiska na jakie się rekrutuje.


        Całkowicie się z Tobą zgadzam. Rekrutujący może o to zapytać niekoniecznie
        wprost - lepsi rekrutujący tak własnie robią.
        Może na przykład napytać o to, jakie cechy charakteru podziwiasz najbardziej u
        innych ludzi, czym Ci imponują. Zwykle podziwiamy u innych to, czego nam
        własnie brakuje. Jeśli powiemy że imponuje nam ich pewność siebie,
        zdecydowanie, dążenie do celu, to pewnie właśnie tacy chcielibyśmy być, a nie
        jesteśmy.

        Albo też w druga stronę. Mogą zapytać Cię o to czego nie lubisz u innych ludzi,
        co ci się w nich nie podoba.

        W chwilach stresu, a rozmowa kwalifikacyjna niewątpliwie stresem jest, ludzie
        odpowiadają raczej szczerze. W krzyżowym ogniu pytań niewiele jest czasu na
        zastanawianie i przygotowywanie sobie odpowiedzi niezgodnych z prawdą. Nie na
        wszystkie pytania jesteśmy też w stanie się wcześniej przygotować. Na pytanie o
        własne cechy charakteru nie zawsze odpowiadamy szczerze, to fakt, ale już
        zapytani o innych mówimy dużo chętniej.

        Nie zawsze wprost możecie być zapytani o to, co chcielibyście ukryć. Często też
        takie pytania są zadawane z nienacka, jako przerywnik w duskusji na zupełnie
        inny temat. Na przykład rozwodzisz się na temat swoich obowiązków w poprzedniej
        pracy, a tu nagle pytanie o cechy charakteru. Powrót do dyskusji i znowu,
        pytanie o to samo, ale zadane zupełnie inaczej. Im wyższe stanowisko - tym
        ekrutujący bardziej wyrafinowane pytania będą zadawać.
        • Gość: wachi Re: a prosto z mostu? IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 13.12.03, 23:06
          A może powiedzieć wprost "znam swoje słabe strony i nad nimi pracuję, ale nie
          jest w moim interesie mówienie o tym, ponieważ jestem tu po to aby dostać tą
          pracę, a nie wspomagać konkurencję". Co wy na to?
          Ja jestem osobą prostolinijną i nie cierpię się wić się w zeznaniach, to na
          pewno jest moją słabą stroną. Nie widzę powodu żeby udawać kogoś innego, ale
          tym sposobem pokazuję asertywność, czyż nie?
          • ad_s Re: a prosto z mostu? 18.12.03, 22:39
            Gość portalu: wachi napisał(a):

            > A może powiedzieć wprost "znam swoje słabe strony i nad nimi pracuję, ale nie
            > jest w moim interesie mówienie o tym, ponieważ jestem tu po to aby dostać tą
            > pracę, a nie wspomagać konkurencję".

            Dla mnie bomba! Ciekawa i prawdziwa odpowiedź. Gdybym była pracodawcą –
            spodobałby mi się :-))))) Tylko czy szczerość jest w cenie?

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka