Gość: ogr
IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl
12.06.09, 10:55
Mnie i kolegom dano wypowiedzenie, odprawę, bo to niby z powodu zmian w
firmie, zwolniono z obowiązku świadczenia pracy... Wszystko pięknie.
Tylko, że wypowiedzenie wręczono mi 15 minut przed końcem dnia pracy i szef
poinformował, że jakbym chciał jeszcze mail odebrać czy coś, to mam jeszcze
kilkanaście minut, bo moje konto i dostęp będzie nieaktywne, bo dał już
zlecenie do działu it o dezaktywacji kont.
No pięknie kurna. Kazał też oddać kartę wstępu, żeby przypadkiem się nie
dostać do pomieszczeń firmy. A niby jestem na wypowiedzeniu.
Czyli wszystko ładnie z pozoru, tylk w tle brzmią niewypowiedziane głośno
słowa 'wypie... stąd i nie zawracać głowy'.
Czyli pomyślał o tym wcześniej.
Kolega pytał w PIP jak to jest z kontem i dostępem: jako że są to narzędzia
pracy, więc pracodawca może ich pozbawić pracownika, skoro nie wymaga by ten
świadczył pracę.
Możliwe, że sposób zwolnienia jest rezultatem tonu jaki nadaje szef tego
działu, nie słyszałem bowiem, by w innych działach tak zwalniano. A jednak
wywoływało to zdziwienie u znajomych, kiedy opowiedziałem jak to przebiegło.
Myślę, że nie potrzeba było stosowania takich chamskich środków i zupełnie
tego nie rozumiem.