Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Sprzedawca - wodzirej od podnoszenia poprzeczki

    18.06.09, 09:46
    .....nikt ich nie lubi, bo to zbędne ogniwo.

    Producenci zamiast produkować DOBRE towary produkuja buble i
    inwestują w sprzedawców w myśl zasady wszystko da sie sprzedać. A
    zePolacy sa dość naiwni i kupią wszystko byle wcisnąć im piękną
    gadkę interess kwitnie a spzredawcy mnożą się jak grzyby po deszczu.




      • Gość: rep Wyjazd na targi jako bonus - buahaha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.09, 09:50
        Pogięło was?
        Artykuł pokazuje, że gó... wiecie na temat tego zawodu
      • Gość: voojtas Sprzedawca - wodzirej od podnoszenia poprzeczki IP: 93.159.141.* 18.06.09, 09:53
        3400 dla telemarketera ?!?! - chyba w rublach !!!
      • kle_kotka Sprzedawca - dlaczego nikt go nie lubii 18.06.09, 09:55
        ...bo to zbędne ogniwo, podnoszące koszty/ceny.

        Producenci zamiast produkować DOBRE produkty produkują buble i
        inwestują w handlowców w myśl zasady wszystko i kazdemu DA się
        sprzedać. Taka nowomodna strategia.



        • geehee ...bo to zbędne ogniwo, podnoszące koszty/ceny 18.06.09, 17:22
          dokładnie tak jest, po co sales representative? po to aby wciskać towar czy
          usługę, której ktoś nie chce ale może jest nieodporny psychicznie i się ugnie?
          dziś mamy nadprodukcję wszystkiego i dlatego tzw. repy muszą się najeździć i
          naskamlać aby gdzieś to wszystko upchnąć. Nie mówiąc już o tym, że sprzedawcy
          produktów finansowych spowodowali globalny kryzys wciskając kredyty nawet
          bezdomnym i umierającym, bez tego ich namolnego istnienia świat byłby lepszy.
      • Gość: xx Re: Sprzedawca - wodzirej od podnoszenia poprzecz IP: 87.205.149.* 18.06.09, 10:37
        Sprzedawca to najgorszy typ ludzi. Kłamcy, złodzieje... Za 10PLN premii
        sprzedaliby własną matkę. Gardzę nimi.
        • Gość: gramic Lekcja poglądowa na temat zawodu "salesmana" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.09, 11:01
          ...to film Glengarry Glen Ross. Polecam.
          • Gość: QBA Re: Lekcja poglądowa na temat zawodu "salesmana" IP: 212.244.210.* 19.06.09, 14:44
            Oglądałem. Między innymi przez niego zwiałem z tego poje*anego zawodu.
      • raveness1 Re: Sprzedawca - wodzirej od podnoszenia poprzecz 18.06.09, 12:31
        > .....nikt ich nie lubi, bo to zbędne ogniwo

        Nie tylko zbedne, ale do tego strasznie upierdliwe. Moge ich
        porownac do much - krotko przed deszczem, gdy powietrze staje sie
        bardziej rozrzedzone i utrudnia latanie, te namolne insekty laduja
        bezczelnie co chwila na twojej glowie... i ja mam je za to lubic?
        • Gość: br Re: Sprzedawca - wodzirej od podnoszenia poprzecz IP: *.clubnet.pl 18.06.09, 14:27
          Dzień dobry,
          "muchy, te namolne insekty" - jak pięknie trafione porównanie. Jest jeszcze w
          miarę dobrze, jeśli tylko dzwonią i próbują coś sprzedać. Ale jak taki
          przyjedzie do firmy to dramat. Zero kultury, sztuczny uśmieszek, ujemne poczucie
          humoru, ZA DUŻO wody toaletowej.
          Śmierć firmokrążcom! - chciałoby się krzyknąć. :> Ale oni nie wymierają. Chociaż
          może i wymierają, ale pojawiają się nowi - tak jak już wspomniane muchy - każdy
          następny podobny do poprzedniego.
          :)
          Miłego dnia :D
          • Gość: Pawełek Re: Sprzedawca - wodzirej od podnoszenia poprzecz IP: *.inetaccess.pl 19.06.09, 16:16

            w rozumieniu globalnym, dzięki takim "muchom" macie co żreć...
        • Gość: ktoś Sprzedawca - zakała firmy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.09, 13:11
          U mnie w firmie handlowcy zawsze znajdą pretekst by wyjść wcześniej, zawsze mają spotkania w piątki już o 12 (i jadą do domu), a rano przyjeżdżają o 10. Gó..no robią, a kasę zgarniają jak za dziesięciu. I co z tego, że naganiają klientów jak potem ja-grafik muszę siedzieć czasem po godzinach bo jakiś zasra..ny klient chce mieć na już. Oni załatwią klienta w 10 min, a ja pracuję nad projektem 2 dni. No oczywiście szef jest po ich stronie, bo to taki samcw... i złodziej jak oni.
          • Gość: adamsurf Re: Sprzedawca - zakała firmy IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 26.06.09, 17:09
            PISZESZ TE SŁOWA W GODZINACH PRACY - I KTO TU JEST ZŁODZIEJEM?...
        • Gość: Tim [...] IP: *.toya.net.pl 21.06.09, 13:07
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • czerwony-ruski-pedal kadry 18.06.09, 13:07
        "Rzuciłem tylko, że sprzedaż to nie bezstresowe naliczanie wynagrodzeń"
        handlowiec uważa naliczanie pensji bezstresowe? moze spróbować i pomylić się na
        minus dla pracownika a jeszcze lepiej dla ZUSu, wtedy palant zobaczy jakie to
        bezstresowe stanowisko
        • Gość: Stary Menel Re: kadry IP: *.centertel.pl 18.06.09, 13:13
          Motywująca wizytówka w butonierce

          Czy wy ograniczeni nuworysze nigdy nie nauczycie się co to jest
          BUTONIERKA i w jaki sposób utkać tam wizytówkę.
          Już kiedyś żona Pendereckiego wygłupiła się opowiadając anegdotę o
          tym jak ktoś kiedyś wsadził sobie naleśnika do butonierki.
          • czerwony-ruski-pedal Re: kadry 18.06.09, 13:31
            nie jestem nuworyszem, jestem zwykłym chamem
        • Gość: ??? Re: kadry IP: *.elomza.pl 20.06.09, 10:31
          Tylko kolego, co byś naliczał gdyby towar stał na magazynach firmowych, a nie
          był kupowany przez klientów??? Czasy gdy przed fabryką stały kilometrowe kolejki
          dostawczaków z przygotowanymi prezencikami aby tylko towar dostać już się skończyły.
      • Gość: koza Sprzedawca - wodzirej od podnoszenia poprzeczki IP: 62.233.157.* 18.06.09, 13:47
        >Zabolało, bo to przecież ja zarabiałem na jego pensję, dystrybuując
        produkty firmy po całej południowo-zachodniej Polsce<
        Kiedys usłyszałam od kolegi-handlowca własnie takie stwierdzenie. Od
        tego czasu was nie lubię. I wbijcie sobie do głowy, że to JA
        zarabiam na SWOJĄ pensję!
        U mnie w firmie nie jest tajemnicą, ze handlowcy załatwiaja sobie
        prywatne sprawy w czasie pracy, jeżdżą po żony do pracy firmowymi
        samochodami itp.
        • Gość: gość na forum Re: Sprzedawca - wodzirej od podnoszenia poprzecz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.09, 17:26
          Nie widzę problemu - jeżeli uważasz, że życie sprzedawcy jest takie
          fajne to zostań nim. W gazetach jest dużo ogłoszeń. A po roku pracy
          porozmawiamy czy jest tak dobrze, jak mówisz. Wtedy będziesz mógł
          obiektywnie wypowiedzieć się na ten temat.
          • Gość: QBA Re: Sprzedawca - wodzirej od podnoszenia poprzecz IP: 212.244.210.* 19.06.09, 14:48
            Cóż, prostytutka też dostrzeże minusy swojej pracy - a bo klient nieumyty, że
            cham, że za mało dał. Żeby zostać małpką trzeba mieć tak samo zryty beret. Dla
            kasy...
      • Gość: GOŚĆ Sprzedawca-zagrożenie na drodze IP: *.nat0.sta.nsm.pl 18.06.09, 14:46
        Przedstawiciel Handlowy staż około 6 lat, wielki szczęściarz, przeżyć tyle
        jeżdżąc po polskich drogach.
      • sokolasty Re: Sprzedawca - wodzirej od podnoszenia poprzecz 18.06.09, 14:47
        kle_kotka napisała:

        > .....nikt ich nie lubi, bo to zbędne ogniwo.


        A kupa prawda.
      • Gość: ph Sprzedawca - wodzirej od podnoszenia poprzeczki IP: *.aster.pl 19.06.09, 11:33
        Wiekszość ludzi nie ma pojęcia o tym zawodzie nikt nas nie musi lubieć zanim
        wyda jakąś opinie niech zastanowi sie dzieki komu ma prace przecież ktos musi
        sprzedać to co ten zazdrośnik wyprodukowal, on ma wolne weekendy my siedzimy
        przy papierach ,on idzie na zwolnienie dostaje normalną pensje bo mu sie
        należy a nam nie ,a zazdrość o samochód slużbowy czy komórke mogą wykazywac
        ludzie mało inteligentni komórka uwiązuje cie do szefa jak psa do budy
        .Pozatym kto zabrania pracować komuś jako ph -spróbuj a zobaczysz jaki to
        miodek :)
        • Gość: QBA Re: Sprzedawca - wodzirej od podnoszenia poprzecz IP: 212.244.210.* 19.06.09, 14:50
          Ojej, wzruszające. Jakby towar było dobry albo potrzebny to sam by schodził bez
          wciskania kitu i tego judaszowego szczerzenia kłów w czymś co chyba tylko ph
          bierze za uśmiech
          • Gość: billy Re: Sprzedawca - wodzirej od podnoszenia poprzecz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.09, 15:06
            łojezusicku- i komórka służbowa za darmochie????????- NIE WIERZĘ.
        • Gość: Wdrożeniowiec Re: Sprzedawca - wodzirej od podnoszenia poprzecz IP: *.chello.pl 20.06.09, 13:12
          W moim zawodzie mam to samo samochód służbowy i komórkę, a handlowcem nie jestem
          muszę sprzątać bajzel który robią handlowcy, wraz z produkcją muszę przerabiać
          oprogramowanie do tego co sprzedał handlowiec w niemożliwym czasie (siedzenie po
          nocach i w weekendy. Pani od papierologii robi za nich wszystko siedząc w pracy
          po 20 godzin, a oni odbierają codziennie o 14 dzieci z przedszkola, chodzą z
          rozdzinami na obiadki za firmowe pieniądze, mogą nic nie sprzedawać a 10000 w
          kieszeni jest. Prawda jest taka że nic nie robią bo 100% zamówień jest
          załatwiana przetargami pod które produkt dostosowuje produkcja a oni tylko
          opieprzają się za to co my zarabiamy. A i żeby nie było handlowcem nie chcę być
          bo jestem inżynierem, a dodatkowo nie mam serca okłamywać klienta.
          Jak nie będzie pełnego wdrożenia to nie ma kasy, ale handlowca kupa to obchodzi
          on i tak dostanie premię. Specyfika branży.
      • Gość: stan Sprzedawca - wodzirej od podnoszenia poprzeczki IP: *.tcd.ie 19.06.09, 15:14
        To juz chyba z dziesiaty z rzedu artykul w gazecie na temat zawodu sprzedawcy.
        Pisza ze to zawod przyszlosci, ze takich ludzi potrzeba, ze to swietna praca i
        ze sie swietnie zarabia.
        Wszyscy wiemy ze jest dokladnie odwrotnie.
        Kto zatem za te artykuly zaplacil?
        • czerwony-ruski-pedal Re: Sprzedawca - wodzirej od podnoszenia poprzecz 19.06.09, 15:26
          uczelnie otwarły nowe kierunki :-)
      • Gość: Tomek IDIOCI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.09, 15:59
        Czy wszyscy komentujący są idiotami????
        1. Niech mi nikt nie mówi że sprzedawca się nie zna. Jestem magistrem inżynierem
        i znam produkt który sprzedaję- często wielokrotnie lepiej niż Ci którzy nad nim
        "pracują"
        2. Jak chcę iść na urlop to dostaje tylko podstawę wynagrodzenia i zapewniam że
        jest to grubo poniżej średniej krajowej i blisko płacy minimalnej. Podobnie jest
        ze zwolnieniami lekarskimi
        3. Nigdy w godzinach pracy nie załatwiałem swoich prywatnych spraw służbowym
        autem lub przy pomocy służbowego telefonu. A szanowni komentujący to zapewne
        teraz są już w domu, korzystają z prywatnego czasu wolnego, prywatnego Internetu
        i piszą posty na prywatnym komputerze:-) Chciałbym to zobaczyć
        4. Jak nie ma nic większego do roboty w firmie to można się poobijac. Handlowiec
        jak nie ma nic do roboty to musi natychmiast tę pracę sobie wynaleźć bo nie
        będzie sprzedaży, potem pensji a na końcu nie będzie pracował w danej firmie.
        Naszą pracę mierzy sie tylko i wyłącznie wynikami. Nie znam handlowca który
        pracuje w firmie mimo iż nie przynosi jej zysków na minimalnym poziomie
        5-6 krotności swojej pensji. UWAGA!!!! ZYSKÓW A NIE OBROTÓW od czego zazdrośni
        koledzy w swojej świadomości wyliczają nasze marże
        5. Dlaczego się nie przekwalifikujecie??? Przecież to takie proste, łatwe i
        przyjemne, a kasa nie przebrana. W końcu tyle jest wolnych etatów???
        Wykształcenia większego nie trzeba też przecież mieć (Wy przynajmniej tak
        uważacie).

        Ja osobiście uważam że moja firma nie może istnieć bez handlowców, ale również
        nie może istnieć bez wszystkich innych pracowników łącznie ze sprzątaczką i
        sekretarką. Dlatego proszę WAS abyście najpierw rozpoznali temat a potem oceniali.
      • Gość: PH Sprzedawca - wodzirej od podnoszenia poprzeczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.09, 16:44
        Prawie 6 lat w tym zawodzie ok 400 tysięcy kilometrów za kierownicą po naszych drogach, ile godzin przepracowanych w sprawach firmowych tego nie policzę do tego ciągłe podnoszenie kwalifikacji. Co do płacy to w przypadki zwolnienia lekarskiego, urlopu czy położenia targetu zarobię mniej niż płaca minimalna. Wszystkie stanowiska są potrzebne ale to taka nasza mentalność widzieć co ktoś ma a swoje profity zawsze zaniżać. Ale nikt nikomu nie zabrania popróbować tego "miodu".
      • Gość: promyk5 Sprzedawca - wodzirej od podnoszenia poprzeczki IP: 91.199.246.* 20.06.09, 10:20
        Chcecie poznać prawdziwą rzeczywistość PH?
        Zapraszam na nasze forum - forum przedstawicieli handlowych:
        www.forum.przedstawiciel-handlowy.pl

        Na forum znajdziecie min. "PORADNIK HANDLOWCA". Poradnik napisany przez aktywnych PH. Czyli sam konkret, bez owijania w bawełnę.

        Zapraszam

        promyk5
        • Gość: QBA Re: Sprzedawca - wodzirej od podnoszenia poprzecz IP: 212.244.210.* 20.06.09, 11:26
          Nawet regulamin nie jest dostępny bez zalogowania... Ludzie, ludzie... wszędzie
          jesteście tacy sami: "kup pan usługę to się pan dowiesz"
      • Gość: gosc Sprzedawca - wodzirej od podnoszenia poprzeczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.09, 15:53
        sory, ale niektorzy maja swoje lata i swoje wymagania i wiekszosci ludzi nie
        usmiecha sie bycie komiwojazerem. dla wiekszosci ludzi ciekawsza bylaby robota
        w magazynie tesco na noce, niz robienie "biznesu" jako sprzedawca.

        a to ze w pl sprzedawcy stanowia filar firmy to wynik slabosci gospodarki.
        jesli firmy w pl prawie nic nie produkuja, albo prodkuja bardzo niewiele
        (wlasnych rzeczy) a tylko dystrybuuja towar z zagranicy, to wiadomo ze
        najbardziej potrzebuja handlowcow, a nie inzynierow, czy innych specjalistow.
      • Gość: ciekawy a elity handlowców to ... ? IP: *.gdynia.mm.pl 21.06.09, 23:08
        ostatnio trochę interesowałem się tematem handlowców i w opiniu paru
        agencji na dzisiaj elitą handlowców to handlowcy producentów
        tytoniowych i alkoholowych. Dlaczego tak się utarło? Szukam pracy
        jako handlowiec i tak zastanawiam się w jakim iść kierunku.
      • Gość: re:idioci Sprzedawca - wodzirej od podnoszenia poprzeczki IP: 178.56.75.* 05.10.10, 13:12
        Bardzo dobrze to opisałeś,skoro wina gospodarki,że filarem są sprzedawcy, handlowcy itp.to się przyczepcie do gospodarki,handlowcy pracują,bo muszą coś jeść i za coś opłacać rachunki!!Pracuje w tym zawodzie 3 lata, jestem na dzialalności i czasem marzę o umowie o pracę i siedzeniu w biurze 8 godzin, bo przynajmniej zamykacie drzwi za sobą i o pracy nie myślicie.Po pierwsze w razie choroby,ciąży,a nawet urlopu jesteśmy pozamiatani,bo lecimy głównie na prowizji,a koszty działalności ponosimy dosyć spore.Druga rzecz, wydaje się Wam takie piękne, to się zamieńcie, bo te prace na ogół są bardzo stresujące-rzecz jasna zależy to też od firmy.W mieście, w którym mieszkam jest duży stopień bezrobocia, więc tak łatwo też nie znajdę niczego lepszego na dzień dzisiejszy, choć przyszłościowo mam taką nadzieję.Żeby w JAKIKOLWIEK SPOSÓB OCENIĆ TĘ PRACĘ TRZEBA W NIEJ POPRACOWAĆ, A DO TEGO JUŻ WSZYSCY OCENIAJĄCY DEBILE NIE JESTEŚCIE TACY SKORZY????Każda praca ma na celu zapewnienie sobie chleba i ta też do ku... nędzy i wkirzacie mnie ignoranci,bo "wszedzie lepiej gdzie nas nie ma??"
    Pełna wersja