Gość: Rysiu
IP: *.centertel.pl
18.06.09, 18:47
Mój były pracodawca wymyślił sobie likwidację stanowiska pracy. Przeżyłem już
pierwszą rozprawę w sprawie przywrócenia mnie do pracy. Czeka mnie druga
rozprawa i Sędzina powiedziała, że będą dążyć do ugody. Co to znaczy?
Wyczytałem cóś takiego: "Do ugody zwykle dochodzi, gdy w toku postępowania
staje się wysoce prawdopodobne, że żądania powoda zostaną uznane przez sąd.
Zwykle w takim przypadku strony w drodze wzajemnych ustępstw ustalają sposób
naprawienia szkody lub wysokość odszkodowania".
I jeśli odszkodowanie w żaden sposób mnie nie urządza czy muszę się "układać"
z byłym pracodawcą. Jak to działa?