Gość: czegewara
IP: *.e-wro.net.pl
21.06.09, 14:45
WYOBRAŻACIE SOBIE : FRANCUZA, NIEMCA, BELGA, WŁOCHA, ANGLIKA,
SZWEDA,...KTÓRY CHODZI DO PRACY ZA... 500 EURO NA MIESIĄC (CZYLI
ok. 2200zł)?
a wiecie ile w Polsce zarabia: kasjerka w biedronce, lidlu, tesco?
pracownik produkcyjny, nauczyciel, kierowca mpk, pielęgniarka,
sprzedawca w sklepie?
Normalni ludzie w Europie nie chodzą do pracy w której zarabia
się mniej niż ok. 1000 euro, czyli ok. 4500zł.
To jest absolutne minimum, a ceny mamy takie same w całej Europie,
no może trochę taniej jest z żywnością w Holandii(!!!), a np.
proszki do prania dla Niemców są lepszej jakości niż tej samej marki
na rynek polski czy rumuński!
W polskim Lidlu kasjerka zarabia 1400zł , w holenderskim 1400 euro
(czyli ok. 6400zł), a ceny sa takie same!!! co więcej, kolejki w
polskim lidlu są większe, czyli więcej towaru schodzi i jest więcej
pracy.
Jak powiesz Niemcowi, że żyjesz za 1/4 tego co on, to nie uwierzy!
Bo Niemiec, czy Francuz nie wyobraża sobie jak można żyć dostając
wypłatę niższą niż 1000 euro (4500zł).
Dlaczego mamy być takim biednymi kuzynami w Europie?
Co takiego robi ta nasza, polska kasjerka w lidlu/biedronce źle, lub
gorzej, że otrzymuje pensje CZTEROKROTNIE niższą niż jej
odpowiedniczka w Niemczech, Holandii, czy Anglii?
Powtarzam-ceny tych samych artykułów w polskim i holenderskim lidlu
są prawie identyczne, a ilość klientów w Polsce przypadająca na
jeden sklep jest na 100% większa niż na odpowiednik w Holandii.
Kto nas okrada? A może jesteśmy nieudacznikami i leniami?