Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Kto z Was szanowni forumowicze, był uprzejmy...

    16.12.03, 04:28
    ostatnio splajtować, a komu udało sie odnieść sukces prowadząc własną
    działalnośc gospodarczą!?
      • tleniona Plajta/sukces. 16.12.03, 04:41

        Witaj,
        Moj znajomy splajtowal. A ja odnioslam sukces prowadzac na nim swoja
        dzialalnosci. Niekoniecznie gospodarcza.
      • Gość: Larson Re: Kto z Was szanowni forumowicze, był uprzejmy. IP: *.icpnet.pl 16.12.03, 11:23
        Ja już czwarty rok bujam się z działalnością i niech mi nikt nie mówi, że nie
        można, bo można robić bardzo dużo rzeczy tylko trzeba się trochę rozejrzeć i
        pomyśleć. I wcale nie trzeba dużych pieniędzy inwestować (ja rozpoczynając
        miałem 1200 PLN z czego 500 wydałem na wynajem małego biura), trzeba tylko
        harować i wierzyć, że się uda (nie wolno się załamywać porażkami). Z czasem
        jest już lepiej stajemy sie odporni, doświadczeni, lepiej zorganizowani. Raz
        jest lepiej raz gorzej ale ciągnę i nie załamuję się i walczę. Już kilka razy
        zmieniałem profil bo jak ktoś wywącha, że coś się kręci to zaraz pojawia się
        konkurencja z dużą kasą i już jest gorzej (ale to są prawa rynku). Bywało tak,
        że nie dawałem rady. Wtedy likwidowałem działalność, rejestrowałem na żonę (do
        ZUS płaciła tylko zdrowotne) szedłem na zasiłek i działałem pod jej szyldem. To
        przykre ale nie mam wyrzutów w kraju gdzie składki na Zus nie zależą od dochodu.
        I na koniec moja opinia na pewien temat. Na tym forum słyszę tylko biadolenie i
        jęczenie ludzi którym się nie chce nic robić, wyczuwam w tym tonie postawę
        roszczeniową, że coś im się należy. Może i tak, ale realia tego kraju są takie,
        że nikt wam nic nie da jeżeli sobie tego nie wypracujecie sami i im szybciej to
        zrozumiecie tym lepiej dla was. Ale prawda jest taka, że młodzi ludzie są
        leniwi (niektórych nie dotyczy to stwierdzenie). I opinie że, trzeba mieć 50,
        100 czy 200 tys PLN żeby założyć działalność to bzdura. Jeżeli ktoś się nadaje
        do tego biznesu to małymi krokami i nie ryzykując wiele zacznie mając 1000-2000
        PLN, jeśli nie to i milion mu nie pomoże. Prawda jest właśnie taka. Ja też
        skończyłem studia i wykonywałem kiedyś w swojej firmie prace, które jak
        stwierdził pewien studencik jemu uwłaczają.
        Wiem, że nie prowadzę tej firmy najlepiej, popełniam błędy i chociaż raz jest
        lepiej raz gorzej to ogólna tendencja jest dodatnia i jest jednak coraz lepiej.
        A najlepsza ze wszystkiego jest satysfakcja, że coś się robi samemu i zarabia
        na własnych pomysłach.
        Pozdrawiam tych, którym się chce.
        • Gość: Neta Re: Kto z Was szanowni forumowicze, był uprzejmy. IP: *.net.pl / *.wl.efekt.net.pl 16.12.03, 12:24
          Larson, a co robisz (robiłeś). Bo ja też chcę zacząć. Skończyłam studia i pracy
          nie ma. A kapitału też.
          • Gość: Larson Re: Kto z Was szanowni forumowicze, był uprzejmy. IP: *.icpnet.pl 16.12.03, 14:45
            Neta napisz w jakim mieście mieszkasz i parę słów o sobie (najlepiej CV). Być
            może będę mógł Ci coś podpowiedzieć.
            Pozdrawiam
            PS larson1970@wp.pl
            • yvona73pol Re: Kto z Was szanowni forumowicze, był uprzejmy. 24.12.03, 12:58
              hej Larson,
              a ja sie tez moge podlaczyc? bo wlasnie zakladac bedziemy biznes, troche
              nietypowy i kazda porada ze tak sie wyraze "starego wyjadacza" bedzie pomocna,
              Iwona
        • Gość: wachi Re: Kto z Was szanowni forumowicze, był uprzejmy. IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 23.12.03, 23:46
          Nie wiem skąd się bieże przekonanie, że jak ktoś nie chce zakładać firmy to
          jest leniwy. Mój tata musiał zrezygnować z taksówki, bo matka z pensji
          dopłacała do interesu (za dużo rencistów w konkurencji).
          Ja jestem pewna, że firmy nie założę. Widziałam te problemy, ten stres. Na
          prawdę, wolę zarabiać grosze, nawet z nadgodzinami, ale stres na siebie niech
          bieże ten kto chce z tego czerpać dużą kasę. Nie wyobrażam sobie, że na pensję
          mojego męża wlazłby któregoś dnia komornik, bo np. klient zalega z
          płatnościami i nie stać mnie na ZUS.
          A o mnie na pewno nie można powiedzieć, że jestem leniwa.
          Pozdrawiam
        • Gość: B likwiduję IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 24.12.03, 12:09
          prowadzę działalność 9 lat
          Z roku na rok coraz większa biurokracja, coraz większe podatki, i coraz
          biedniejsi klienci.
          Mógłbym to jeszcze ciągnąć ale poco?
          pracuję po 12-16 godzin dzienie wszystkie soboty czasem niedziele i bez urlopów
          a większość tego co wypracuję zabierają ZUS i US, nie mam pieniędzy na
          inwestycje, i rozwój. Nie dorobiłem sie ani mieszkania ani dobrego samochodu.
          Fakt jeszcze startowałem nie mając pieniędzy i przez pierwsze 3 lata można było
          się czegoś dorobić, ale od 6 lat jest to "równia pochyła" ( i to że w między
          czasie "wykośiłem" 3 konkurentów niewiele daje poprostu ja sie utrzymałem oni
          nie)
          a teraz nie założysz straganu z pietruchą jeśli nie masz więcej niz 3 tyś (kasa
          fiskalna+towar+inne opłaty)więc nie mów że wystarczy dobry pomysł(który
          oczywiście trzeba mieć) aczkolwiek co do reszty to się z Tobą zgadzam bez
          dobrego pomysłu to i milion nie wystarczy.
      • Gość: ckw Re: Kto z Was szanowni forumowicze, był uprzejmy. IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 16.12.03, 13:10
        Larson wie,co mowi. Ja powiem wam dopiero za pare miesiecy, wlasnie rozkrecamy
        interes, chyba znalezlismy nisze na rynku. Ale moje nastroje to hustawka, od
        euforii po zwatpienie. Mozna w Polsce to robic (tzn wlasna firme),ale
        zapomnijcie o 8 czy 12 godzinach w pracy. Psychicznie jestem w pracy caly czas,
        chyba ze spie.
        Plus jest taki,ze siedzac nawet do 20 w pracy wiem,ze pracuje na siebie i
        wspolnikow a nie na debili w zarzadzie czy ogole na abstrakcyjna korporacje. To
        motywuje.
        Kiedys slyszalem,jak facet od sciagania dlugow mowil ze nikt kto splajtowal z
        wlasnym interesem nie polazl do "zwyklej" pracy ale za jakis czas wyplywal w
        innym interesie. A poza tym, bardzo podoba mi sie to tworzenie nawet naszej
        mikroskopijnej firemki. To wciaga. Teraz juz nie wyobrazam sobie chodzic na etat.
        • Gość: corr Re: Kto z Was szanowni forumowicze, był uprzejmy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.03, 13:28
          Podpisuje sie pod tym.
          Tez jestem na etapie rozkrecania wlasnej mikrofirmy i choc wiatr w oczy wieje,
          mam zupelnie inna motywacje.

          O wiele wiecej pracuje niz w czasach gdy tyrałem na abstrakcyjny zarzad za
          granica i widze jaki to byl bezsens. Nie wiem jak sie moje losy potocza, ale
          praca dla siebie jest zupelnie innej jakosci, przede wszystkim psychicznej.

          Pozdrawiam
      • Gość: lonewolf Re: Kto z Was szanowni forumowicze, był uprzejmy. IP: *.icpnet.pl 17.12.03, 11:36
        A ja nie odniosłem sukcesu ani nie splajtowałem. Jestem w impasie i nie mogę
        się wygrzebać, choć teoretycznie wiem jak, ale coś nie idzie. Walczę dalej.
        trzymajcie się
        • Gość: lonewolf Re: Kto z Was szanowni forumowicze, był uprzejmy. IP: *.icpnet.pl 18.12.03, 10:52
          czasami mam tego dość, ale walczę dalej
      • Gość: deni Re: Kto z Was szanowni forumowicze, był uprzejmy. IP: *.net.autocom.pl 24.12.03, 10:46
        Ja byłam uprzejma otworzyć własny biznes w postaci sklepu spożywczego. W
        sierpniu 2002 r.
        Obecnie jestem na skraju bankructwa. Praca po 20 godzin na dobe niestety nie
        pomogła. Obrót spadał z dnia na dzień pomimo ogromu masy towarowej
        przekraczającej nawet dopuszczalne normy i promocji organizowanych non stop.
        Moi klienci dochodza do formy zakupow na tzw zeszyt lub pol masla i pol chleba.
        To makabra. Sklep ma 164 m2 więc nie jest duży. Mam na dzień dzisiejszy 110.000
        zl. (razem) dlugu wobec dostawcow, ZUSU, czynszu. Z trudem oplacam
        wynagrodzenia. Nie stac mnie na zakup nowych towarow bo zablokowano mi dostawy.
        Nie pozostaje mi nic innego jak skorygowac to co jeszcze posiadam i zamknac
        sklep, niestety.
        Życzę wszystkim Wesolych Swiat i szczescia w prowadzeniu lub otwarciu biznesu
        na wlasny rachunek.
    Pełna wersja