Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Czy moge iść z tym do sądu pracy

    IP: *.aster.pl / *.acn.pl 19.12.03, 14:52
    Pracowałem 2.5 roku na stanowisku brygadzisty , z dnia na dzień przeniesiono
    mnie na operatora maszyny bez zmiany umowy. Na nowym stanowisku wytrzymałem 6
    miesiecy poczym rozwiazałem umowe o oprace w trybie za porozumieniem stron.To
    że sie zwolniłem zawdzięczam oczywiscie "kolegom" z pracy.
    Czy jest to powód do wniesienia pozwu w sadzie pracy , zatrudnienie nie
    zgodne z umową , czy ktoś z was może poradzić, albo czy spotkał się z podobną
    sytuacją.
      • Gość: nina Re: Czy moge iść z tym do sądu pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.03, 15:40
        pewnie że tak
        • Gość: sa-bella Re: Czy moge iść z tym do sądu pracy IP: 5.2.* / *.chello.pl 19.12.03, 17:10
          Niestety nie.
          Sąd Pracy rozpatruje jedynie uprawnienia pracownika w wypadku rozwiązania
          umowy o pracę za wypowiedzeniem lub bez wypowiedzenia. W Twoi przypadku miało
          iejsce porozumienie stron- czyi w świadectwie pracy stoi jak byk, że
          rozwiązaliście stosunek "porozumiewając się"- czyli się dogadaliście i
          rozstaliście w zgodzie.
          Mógłbyś oczywiście udowadniać, że zostałeś zastraszony, zmuszony itp. do
          podipsania porozuienia, ale musiałbyś eć naprawdę mocne dowody i przede
          wszystkim świadków (zgodzi się ktoś ze starej pracy świadczyć przeciwko
          pracodawcy?), ale szanse są nikłe ([przykro mi to mówić).
      • Gość: Lena Re: Czy moge iść z tym do sądu pracy IP: *.k.mcnet.pl 19.12.03, 17:32
        Sa-Bella ma racje nie mozesz.
      • Gość: Gaweł Re: Czy moge iść z tym do sądu pracy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.12.03, 18:15
        To jeszcze ja.Na moim podaniu o zwolnienie kazano mi napisać że jestem
        operatorem , czyli rozwiazanie umowy tez nie jest legalne
        • Gość: nina Re: Czy moge iść z tym do sądu pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.03, 21:23
          na wszystko idzie znaleść plusy,jak sam widzisz.Powodzenia
      • asia.su Re: Czy moge iść z tym do sądu pracy 19.12.03, 22:08
        A co chciałbyś uzyskać w sądzie pracy w związku z "zatrudnieniem Cię niezgodnie
        z umową"?
        Bo do sądu idzie się po coś - albo po odszkodowanie, po zaległe pensje,
        orzeczenie o bezzasadnym lub bezprawnym rozwiązaniu stosunku pracy...

        Bo za pracę Ci chyba zapłacili- nikt nie musiał Ci dawać podwyżki, kiedy
        zacząłeś pracę jako operator maszyny.
        Piszesz , że zwolniłeś się z powodu "kolegów" trzeba było iść ze skargą na nich
        do szefa. A szef taki, że nie mogłeś póść? - to i tak byś z tamtąd wyleciał,
        nic więc nie straciłeś.
        A czasy teraz takie......... ciekawe.......
        Pozdrawiam
      • Gość: Gaweł Re: Czy moge iść z tym do sądu pracy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.12.03, 12:19
        Do sadu chce iśc po odszkodowanie. Tak jak napisałas czasy są ciekawe, nikt nad
        nikim sie nie lituje więc dlaczego ja mam być inny.Czyje sie pokrzywdzony i nie
        uczciwie potraktowany bo to ja zaczynałem produkcje kierowałem zmianą przez 2.5
        roku a jako operator musziałem patrzec na człowieka który był na moim miejscu i
        na jego niekompetencje. A co do kierownika ,to on dobrze wiedział co sie
        dzieje , mysle że chciał mieć za sobą więkrzość i nie wtracał sie wnasze sprawy
        aż w końcu zrobił co musiał zrobić.
        • Gość: Piotr Re: Czy moge iść z tym do sądu pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.03, 19:37
          Za malo podales szczegolow. Ale jak napiszesz cos jeszcze to moze ci pomoge bo
          bylem zwiazkowcem i troche sie orientuje w kodeksie pracy. Podstawowe pytanie
          to czy jak zmienili ci stanowisko pracy to czy na to sie zgodziles na pismie.
          Bo jezeli sie zgodziles to nic nie zrobisz. Jezeli zmienili ci stanowisko, to
          zmiana stanowiska jest zmiana warukow zatrudnienia i pracownik musi sie na to
          zgodzic. I musisz uwazac, bo takie roszczenia finansowe przedawniaja sie po 5
          latach.
    Pełna wersja