Gość: ol4
IP: 213.76.128.*
19.12.03, 15:13
Mialem tego pecha ze prace zaczalem w marcu 03. w zwiazku z tym 20 dni urlopu
przysluguje mi od marca 04.
A nastepny urlop nalicza sie dopiero w roku 2005.
Czyli 22 miesiace pracy i 20 dni urlopu.
Gdybym zaczal prace w grudniu 02, juz w grudniu 03 mialbym 20 dni, a potem w
roku 2004 ponownie 20.
Czyli 25 miesiecy pracy i 40 dni urlopu.
Co o tym sadzicie? Bo ja sie wkurwilem niesamowicie!
Co za kurwa glupi kraj:(