Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      "Jak dopchać się do koryta?" czyli poradnik dla po

    24.12.03, 10:36

    czątkującego polityka.
    Jestem byłym trochę skompromitowanym politykiem. Ponieważ wyborcy już nie
    chcieli więcej oglądać moich poczynań to napisłem książkę pod powyższym
    tytułem. Za niecałe 2 lata będą wybory parlamentarne. Prawda jest taka, że
    jedyną możliwością by żyć godnie w tym kraju jest dopchanie się do koryta.
    Nie jest to łatwe bo konkurencja ogromna. Przygotowania należy rozpocząć już
    teraz. Moja książka podpowiada co należy zrobić by Twoje szanse na wybór
    wzrosły.
    Poradnik nie jest jeszcze na rynku bo nie mam pieniedzy na wprowadzenie go.
    Na razie zbieram zamówienia. Cena 15 zł.

    Pozdrawiam przyszłe świnie...
      • Gość: 666 Re: "Jak dopchać się do koryta?" czyli poradnik d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.03, 16:58
        Do tego aby byc swina nie trzeba ksiazki. To jest cecha wrodzona. Nie sadze
        aby taka ksiazka spowodowala ze uczciwy czlowiek stanie sie klamca i ogolnie
        rzecz biorac politykiem.
        Wesolych swiat.
        • Gość: prof. ooo, być świnią - tego można nauczyć!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.03, 21:06
          skoro można swinię wprowadzić do parlamentu dając mu białoczerwony krawat, to
          można i z przeciętnieuczciwego kowalskiego świnię zrobić. to fakt
          niezaprzeczalny. żądanie 15 zł za taki poradnik świadczy o tym, że świństwa
          będziemy się uczyć od sporego wiepsza. to prawda nr 2. trzecia rzecz - jak
          jeszcze czytasz takie wątki - to ty też jesteś zwykła świnia! gnoju!
          • marian.piekarz Re: ooo, być świnią - tego można nauczyć!!! 26.12.03, 15:13
            Nie bardzo rozumiem Państwa dylematy. Ja tylko doradzam jak dopchać się do
            koryta by żyć godnie w tym kraju. Co prawda mój poradnik zawiera także
            nieuczciwe metody dostania się do władzy ale czy w tym przypadku cel nie
            uświęca środków. Patrząc ile szumowin dostaje się do władzy bo elektorat jest
            lumpiarski uczciwy człowiem nie powinien mieć żadnych zahamowań w sięganiu po
            władzę.
            • Gość: retrovirus moge nauczyc za darmo IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 26.12.03, 19:35
              Bycie swinia jest nieodlaczna cecha kapitalizmu, ktorego podstawowa zasada
              brzmi:
              "Dymasz innych albo sam jestes dymany".
              • Gość: W. Lenin, jr. Re: moge nauczyc za darmo IP: *.proxy.aol.com 27.12.03, 05:56
                A w socjalizmie bedzie na odwrot.
            • Gość: Jarecka Re: IP: 62.121.73.* 26.12.03, 23:34
              No, ale jeśli dobrze rozumiem - Pan się akurat nie zdołał dopchać do władzy.
              Pan sie po prostu skompromitował.Więc jakiego rodzaju rady Pan oferuje?
              • marian.piekarz Re: 30.12.03, 20:15
                Dwa razy udało mi się dostać do rady miasta. To było 8 najpiękiniejszych lat
                mojego życia. Władza, pieniądze, godność, poczucie własnej wartości, siła... to
                wszystko miałem. Niestety popełniłem mały błąd przy robieniu jednego przekrętu
                i już trzeci raz się nie udało. Wybrałem też nie najlepszą listę wyborczą i
                zabrakło mi paru głosów. Ale niczego nie żałuję. Warto było i każdemu tego
                życzę.
                PS W moim poradniku piszę również jakie przekręty można robić już po wyborze.
                To ważne bo z samej dietki to trudno godnie wyżyć.
                • Gość: marcin Re: IP: *.gdynia.mm.pl 30.12.03, 23:02
                  Ty śmieciu, wrzodzie, szmato, obyś zdechł cwaniaczku, obyś w chwili śmierci
                  poczuł jak bardzo żałosną gnidą byłeś, obyś doznał palącego wstydu, oby cię
                  zjadło poczucie winy... degenerat!
                  • marian.piekarz Re: 02.01.04, 16:27
                    Nie wiem dlaczego mi tak nieładnie życzysz. Podejrzewam, że po prostu nie
                    miałeś okazjii spróbować tego miodu jakim jest bycie wybrańcem tego
                    beznadziejnie debilengo narodu. Czyż nie jest to piękne jak głosowali na mnie
                    ludzie których dopiero co okradałem w biały dzień, przy ludziach i w majestacie
                    prawa. Ci idioci byli tak debilni, że nawet nie wiedzieli że są okradani. Mi
                    się na razie tylko 2 razy udało ale ale moi koledzy-złodzieje to już siedzą
                    piątą kadencję i dalej kradną. Gazety o tych szwidnlach piszą, prokurator o
                    tym wie a ludzie i tak na nich głosują. Sam zresztą te przekręty nagłaśniałem
                    by wyeliminować konkurencję. To jeden z elementów walki. Nic to nie dało,
                    lumpiarski, zaściankowy, ciemnogrodowy elektorat jest skutecznie uodporniony
                    na wszelką wiedzę o aferach. Poza tym co ksiądz powie bo jego to jeszcze się
                    słuchają. A ponieważ ksiądz też popiera największych złodzieji więc zabawa się
                    nogdy nie skończy.
                    Także żadnego poczucia winy nie mam. Wręcz przeciwnie, uważam, że robię
                    porzysługę swojej ojczyźnie bo ja kradnę jeszcze stosunkowo mało. Ten co mnie
                    wyprzedził o te parę głosów w ostatnich wyborach to w rok wziął tyle co ja
                    przez 8 lat.
                    • Gość: Hook Re: Hehe dobre :) IP: *.sulechow.sdi.tpnet.pl 03.01.04, 11:22
                      Hehe a swistak siedzi i zawija w te sreberka.
                      Ludzie jacy wy naiwni jestescie przeciez to widac ze sciema :) No jak te
                      gęsi... ;)
                      • marian.piekarz Re: Hehe dobre :) 10.01.04, 15:21
                        Czyżby nikt nie był zainteresowany objęciem najlepszej na świcie posadki. Nie
                        wierzę. Na pewno o tym myślicie tylko nie wiecie jak się do tego zabrać. Ja też
                        nie wiedziałem za pierwszym razem. Musiałem sporo pokombinować po omacku. Nikt
                        mi nie chciał doradzić, podpowiedzieć, pomóc. Ale się udało i nie jest to aż
                        takie trudne jak się ma jakiś przewodnik.
                        • Gość: Mikelos hiehie.. to ja mam dla Ciebie rade z 0zl.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.01.04, 23:43
                          przeprowadz sie do innego miasta, i zacznij od nowa.. na pewno sie uda, w koncu masz swoj poradnik:)

                          asta la vista!
                          • marian.piekarz Re: hiehie.. to ja mam dla Ciebie rade z 0zl.. 14.01.04, 19:50
                            Czytasz w moich myślach. Najprawdopodobniej tak zrobię. Tam jest jeszcze
                            większy ciemnogród. Wystartuję z listy Samoobrony. U nich wystarczy wpłacić
                            tylko ok 3000-5000zł w zalezności od miejsca. A im ma się więcej wyroków tym
                            większa zniżka. Tu jestem słaby bo mam tylko jeden wyrok.

                            PS. Chwilowo wyczerpały mi się zapasy poradnika. Nie spodziewałem się takiego
                            zainteresowania. Lada dzień wydrukuje się następna partia także oczekujących
                            proszę o ciepliwość.
      • Gość: ja_następny! Re: "Jak dopchać się do koryta?" czyli poradnik d IP: *.chello.pl 15.01.04, 20:02
        poproszę 460szt + 100szt... a może jeszcze jedną?!
        sprezentuję je wybrańcom narodu - i będę im kibicował tym razem przy odkrytych
        kartach... będzie weselej... jak kilku ten sam przekręt tymi samymi metodami
        będzie chciało zrobić!
        a do najlepszego pójdę w asystenty - tylko uważać trzeba żeby na holenderskiej
        Skórce od banana się nie poślizgnąć...

        p.s.
        egzemplarzy dla samorządowców nie zamawiam - bo nie wiem ilu ich jest :(
        • marian.piekarz Re: "Jak dopchać się do koryta?" czyli poradnik d 17.01.04, 17:22
          W poradniku opisuję około 20 rodzajów przekrętów i różnych ich mutacji także
          nie ma obaw że wszyscy będą te same robić. Dla każdego na pewno coś się
          znajdzie. Ciemnota ludzka nie zna granic. Zresztę dużo zalezy przecież od
          lokalnej specyfiki.

          PS. Prosze jeszcze o trochę cierpliwości, już za 3 dni zacznę ponownie
          sprzedawać książkę.
          • marian.piekarz Re: "Jak dopchać się do koryta?" czyli poradnik d 24.01.04, 14:15
            Poradnik schodzi jak ciepłe byłeczki z rana. Jak tak dalej pójdzie to już nie
            będę potrzebował państwowego koryta by żyć godnie w tym kraju. Trochę
            koresponduje z ludźmi którzy kupują mój poradnik i muszę wam powiedzieć, że to
            straszne szumowiny. Niektórzy nie znają się nawet na polityce. Nie mają
            elementarnego pojęcia o życiu politycznym. Niektórzy pierwszy raz słyszą o
            takim pojęciu jak samorząd, ordynacja wyborcza, rada miasta itp.Horror!
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja