Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Planista Vs Finansista-warto sie przekwalifikowac?

    IP: *.zone5.bethere.co.uk 31.07.09, 12:15
    Czy ktos, dla kogo ktorekolwiek z pojec ACCA / CIMA / planowanie nie
    sa obce moglby mi doradzic?

    Moja sytuacja po krotce, postaram sie nie wchodzic w detale:

    - Studia ukonczylem na kierunku finanse i inwestycje, ale bylo to
    juz 6 lat temu.
    - Od blisko 4 lat pracowalem (i pracuje nadal) w sporej firmie jako
    planista produkcji i pozniej demand planner. Wiec metke juz mam.
    - Nie mowie, ze jest zle i ze pracy nie lubie, jednak zawsze
    bardziej ciagnelo mnie do finansow. NIE MAM w nich udokumentowanego
    doswiadczenia, co snuje sie za mna od zawsze.
    - Mam 31 lat, i rozdarty a la drzewo obok Judyma zastanawiam sie
    wciaz nad proba "powrotu do korzeni" czyli do pracy w finansach
    - Troche z glupia frant wystrzelilem do obecnego pracodawcy, ze
    mysle o zrobieniu ACCA / CIMA, jesli mi to zafunduja - nie ukrywam
    ze ku memu zaskoczeniu - pracodawca zgodzil sie. Niestety - wiaze
    sie z tym lojalka.

    2 cele:

    - Chcialbym pracowac w finansach, najlepiej w kontrolingu ale
    niekonieczniem tzn cel nadrzedny to robic to co lubie i mnie
    naprawde interesuje
    - Wazne, bym utrzymal przynajmniej 80-85% swoich obecnych zarobkow.
    Nie moge po prostu sobie pozwolic na znaczna obnizke (mieszkanie,
    polroczne dziecko). Nawet na lekka obnizke nie bardzo - chyba, ze
    tylko na rok-max poltora.
    - nie wiem czy moge duzo wiecej osiagnac w planingu - mysle, ze
    szklany sufit juz blisko, co najwyzej moge zostac 'starszym'
    planista, na menadzera sie nie nadaje, nie mam predyspozycji do
    zarzadzania ludzmi. O ile wiem, zarobki potencjalnie moga mi
    wzrosnac docelowo co najwyzej o 25-30% od poziomu na ktorym jestem i
    potem to juz tylko nadganianie inflacji.

    I teraz jestem w kropce.

    Dylematy:

    - Wiem, ze ACCA i CIMA to juz by bylo cos.Wiem, ze to nielatwe
    egzaminy, ale mysle, ze dalbym rade, majac potezna motywacje. Z
    drugiej strony wiaze sie to z tym, ze przez kolejne 2-3 lata jestem
    praktycznie uwiazany w planowaniu. Wiec cel ciezko osiagnac - bo jak
    to przejsc do finansow?? W ramach firmy nie moga mi zagwarantowac.
    - Rzucajac obecna prace i idac do innej firmy, nikt nie zaproponuje
    mi ACCA ani CIMA, bo jako pracownik w dziale finansowym jestem
    Tabula Rasa. KTo by chcial inwestowac w swiezaka, ktory ma 31 lat?

    Wszelkie rady, sugestie bardzo, bardzo mile widziane. Zalezy mi na
    nich od osob, stojacych z boku.
    Krytyka tez jak najbardziej, ale prosilbym, zeby nie stanowila 100%
    posta, innymi slowy niech sobie jest, ale prosze tez o sugestie jak
    naprawic bledy w moim mysleniu, znaczy sie zeby krytyka byla
    konstruktywna.
    Obserwuj wątek

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka