Gość: Markotna Ba$ia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.09, 15:25 Przyznajcie się! Jaki macie limit na karcie kredytowej i ile wam z niego jeszcze zostało...:) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
drakaina Mania posiadania 07.08.09, 15:37 A ja bym sprawdziła, czy ciuchy kupione na kartony na wyprzedaży przez pana 'dla mamy i siostry" nie zawisły następnie za nieco wyższą cenę np. na Allegro... No i bzdura z tym podziałem: "Kobiety uzależniają się od produktów, które mają budować ich wizerunek: ubrań, kosmetyków czyli dóbr podnoszących w ich oczach własną atrakcyjność. Mężczyźni - od gadżetów: telefonów, komputerów, sprzętu sportowego czyli czegoś co wyznacza pewien styl życia." Znam sporo mężczyzn uzależnionych od kupowania najmodniejszych ciuchów i kobiet, które muszą mieć najnowsze gadżety technologiczne. Nie jestem wojującą feministką, ale takie stereotypy mnie drażnią. Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Mania posiadania 07.08.09, 17:15 Akurat ubrania ORAZ gadzety buduja zarowno wizerujek, jak i sugeruja, jaki styl zycia prowadzi dana osoba. Zreszta w tym wypadku sa to pojecia tozsame, bo chodzi o wywolanie iluzji, ze dana osoba jest ZAMOZNA. Dziala to identycznie u obu plci. Jesli chodzi o to, od czego dana osoba sie uzalezni, to na pewno ma na to wplyw srodowisko, w jakim ta osoba przebywa, pracuje, ale tez priorytety tej osoby; jeden uzalezni sie od nowego modelu telewizora, a inny od nowej kolekcji butow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bodzio Można przesadzać też w drugą stronę. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.08.09, 15:50 Ja chyba jestem zakupofobem, bo nie lubię robić zakupów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CF Re: Można przesadzać też w drugą stronę. IP: 89.100.147.* 07.08.09, 16:01 > Ja chyba jestem zakupofobem, bo nie lubię robić zakupów. Ja też nienawidzę chodzić po sklepach jeżeli nie mam coś konkretnego do kupienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: internauta Re: Można przesadzać też w drugą stronę. IP: 80.51.91.* 08.08.09, 01:36 a mnie zakupy męczą... hałas, tłok, popychanie... w co niektórych sklepach jest taka muzyka, że uszy więdną... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gocha Re: Mania posiadania IP: *.icpnet.pl 07.08.09, 15:56 nie mam i nie chcę karty kredytowej :) jestem wolna od tego uzależnienia:D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bart Re: Mania posiadania IP: *.cust.tele2.pl 07.08.09, 16:03 Karty kredytowe to rzecz bardzo niebezpieczna. Mój bank prawie na siłę mi wciskał kartę z limitem 9000 PLN przy niewysokich zarobkach (poniżej średniej krajowej!). Wystarczył tylko podpis! Jak można wydawać pieniądze, których się nie posiada? Gdybym wydał te 9000, na drugi miesiąc już bym się z kolan nie podniósł. I oto w tym wszystkim chodzi.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sunia Re: Mania posiadania IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 07.08.09, 16:08 kilka par spodni, kilka sukienek i kompletów bielizny i to wszystko AŻ za 500 zł??? nawet na wyprzedaży za taką sumę nie da rady kupić takiej wyliczanki, za taką kwotę, zwłaszcza w NY Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Mania posiadania 07.08.09, 17:16 Ktos moze ma pieniadze i sobie kupuje ubrania - nie jest to uzaleznienie. Uzaleznienie to choroba. Mozna sie uzaleznic prawie od wszystkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ahaaa Re: Mania posiadania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.09, 17:36 NY to akurat sklep bardzo tandetny, więc te ceny nie dziwią... Ogólnie nie wiem, o co chodzi. Nie zarabiam dużo, ale tez kupuję ubrania, tyle że np. wydaję 500zł na dwie- trzy rzeczy. Wolę kupić coś w miarę dobrego i ponosić dłużej. Dopóki starcza mi na inne rzeczy, sprzedawczynie mogą sie patrzeć do woli.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: talk talk Re: Mania posiadania IP: *.toya.net.pl 07.08.09, 20:40 NY jest tandetny ale ceny ma z kosmosu (70 zł za kawałek chińskiego trykotu albo jeansy w cenie Levi'sów) a przeceny śmieszne i też mnie zdziwiło skąd tyle szmat za pięć stów Odpowiedz Link Zgłoś
majself Re: Mania posiadania 08.08.09, 08:33 Przecenione spodnie ok. 30-50 zł za parę. Sukienki podobnie. Bielizna w NY w ogóle jest tania, po przecenie jeden komplet to pewnie jakieś 60 zł. Da się. Szczerze mówiąc, zakupoholizmowi sprzyja jakość ubrań w takich sieciówkach jak H&M czy wspomniany NY. Ceny przeliczane z euro nie uwzględniają wysokości polskich zarobków, a zdecydowana większość ciuchów wytrzymuje najwyżej jeden sezon. Bywają takie, które po pierwszym praniu zaczynają wyglądać jak szmaty. (Oczywiście są wyjątki. Sama mam trencz z H&M, który noszę trzeci rok, ale cennik nie dzieli ubrań na tanie szmaty i droższe lepszej jakości.) W takim układzie osoba, która chce wyglądać dobrze, musi kupować, kupować, kupować... Albo dużo i tanio (a to przyjemniejsze, bo większe możliwości manewru), albo mniej i drogo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaga Re: Mania posiadania IP: *.chello.pl 08.08.09, 12:45 Właśnie w H&M cennik dzieli się na gorszą jakość z metką "DIVIDED" i nieco lepszą "H&M". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: roman Mania posiadania IP: *.tvteletronik.pl 07.08.09, 16:10 Kiedyś poszedłem do spożywczaka tylko po fajki, ale kupiłem jeszcze chleb. Tego samego wieczoru przeczytałem w "Pani" czy "Twoim Stylu",( które to kupuje moja małżonka) artykuł o zakupoholiczkach. Było tam zdanie, że idzie się po jedną rzecz a kupuje także inne. Tak się wystraszyłem, że od tego czasu po prostu nie chodzę po zakupy. Cały czas myślę o jakiejś terapii. Na razie żona mi odradza. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynowe_slonce Mania posiadania 07.08.09, 16:16 A ja nie przezyje miesiaca jesli nie kupie sobie paru rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olaboga "ubrać okulary" i "mimo, że" - czy to mania IP: *.b-m.pl 07.08.09, 16:24 niepoprawnej polszczyzny u "dziennikarzy"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bubblemilk Re: "ubrać okulary" i "mimo, że" - czy to mania IP: *.lodz.mm.pl 08.08.09, 09:19 A co jest nie tak z "mimo, że"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: "ubrać okulary" i "mimo, że" - czy to mania IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.08.09, 09:51 Przecinek powinien być przed "mimo", a nie przed "że". W podstawówce tego uczą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lydia Mania posiadania IP: 212.106.27.* 07.08.09, 17:01 Od kiedy mówi się "ubrała okulary"?? Owszem, zakupoholizm jest problemem. Tak samo, jak konsekwentne niszczenie języka polskiego. Tylko czekam, kiedy w artykule "Wyborczej" znajdzie się słowo "winogron". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ula Re: Mania posiadania IP: *.chello.pl 08.08.09, 09:41 Cieszę się, że ktoś zwrócił uwagę na to dziadostwo językowe, które zapanowało w naszych mediach. Wyrażenie "ubrać buty", "ubrać płaszcz" itp. to w ostatnich latach nieomal stała sie norma, a nasza ex prezydentowa w "lekcji stylu" na tvn style inaczej nie mówi i tylko dziwię się, ze nikt delikatnie nie próbował jej zwrócić uwagi... Jej "ekskluzywni" goście (Steczkowska, Liszowska i wiele innych osób) również tak mówi. Drodzy państwo: założyc buty, ubrać SIĘ w płaszcz lub założyć płaszcz... Może przeczyta to ktos z redakcji TNN Style...? Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Mania posiadania 08.08.09, 11:09 Wlozyc, nie ZAlozyc! Zalozyc to takze blad... Odpowiedz Link Zgłoś
linn_linn Re: Mania posiadania 08.08.09, 11:44 Ubrala okulary w spodnie czy w sukienke? Odpowiedz Link Zgłoś
kalamara Mania posiadania 07.08.09, 17:28 Wolalabym kupic kilkanascie sukienek i nosic je kazdego dnia niz zbierac na jedna slubna! (mam na mysli Anie) Nie rozumiem tez dlaczego nie mozna kupic rzeczy powieszonych na manekinach? Argument ze ma wisiec bo ,,kolekcja sie jeszcze nie skonczyla'' jest absurdalny. Przeciez jak bedzie nowa to ciuch zostanie sprzedany za 50 proc. mniej na wyprzedazy.A zreszta ,,klient nasz pan'' prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimi Re: Mania posiadania IP: 94.254.151.* 07.08.09, 21:03 Manekiny są przebierane co 1 miesiąc albo 2 miesiące. W każdym sklepie można się zapisać "na listę" na daną rzecz (wiem bo sama czasem tak rezerwuję, a potem kupuję ciuch którego nie ma już na sklepie). Na manekinach zazwyczaj wiszą najfajniejsze modele z danej kolekcji - więc taki ciuch nigdy nie trafia na wyprzedaż. Zawsze ktoś go kupi zaraz po zdjęciu z manekina - listy z rezerwacjami mają czasem po kilka nazwisk pod daną rzeczą. Ja tam rozumiem, że z manekinów nie ściągają ciuchów. Koleżanka pracuje w popularnej sieciówce i mówiła że czasem w ciągu jednego dnia kilku klientów ŻĄDA żeby ściągnąć im coś z manekina. A wystawa nie może przecież stać pusta. Skompletowanie nowego zestawu ciuchów, wyprasowanie ich, dobranie dodatków - to wszystko trwa. O wystawie nie może decydować zwykły sprzedawca - decyduje jedynie dekorator, który nie jest codziennie przez cały dzień w sklepie. No a sieć ma ścisłe wytyczne co mają "nosić" lalki - więc nie można założyć na nią czegokolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
majself Re: Mania posiadania 08.08.09, 08:41 Kiedyś spotkałam się z podobną sytuacją w Promodzie. Chciałam kupić spodnie, ale w sklepie nie było mojego rozmiaru. Sprzedawczyni zaproponowała, że sprawdzi w komputerze, czy inne sklepy tej marki nie mają odpowiedniego rozmiaru. Triumfalnie obwieściła mi, że wystarczy, jak pójdę na sąsiednią ulicę, i tam mają mój rozmiar. Poszłam. Okazało się, że odpowiedni rozmiar wisi na wystawie... A jest wpisany do ewidencji jako będący w sklepie. Kupiłam rozmiar za duże. ALE byłam wtedy zła. Nie na to, że nie mogą mi zdjąć z wystawy (chociaż nie byłoby problemu - i tak są szpilkowane te ciuchy na manekinach, więc wymienienie tych na wystawie z większymi wiszącymi na wieszaku byłoby kwestią 10 minut), ale na to, że wprowadzają klientów w błąd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimi Re: Mania posiadania IP: *.mobile.playmobile.pl 08.08.09, 11:43 Wybacz, ale to już trąci lekką obsesją. Pewnie, że "klient nasz pan", ale trochę przesadzacie z tym rozpieszczeniem. Nie dość, że dzwonią do innego sklepu żeby sprawdzić czy coś jest, to jeszcze masz pretensje, że mają nie taki system komputerowego oznaczania? Jak ma być towar wpisany, skoro witryna to TEŻ część sklepu??? To TYLKO ubranie. Jak go nie kupisz - to nic Ci się nie stanie. Nie musisz mieć tego już teraz "bo ja kchcem!" Kupiłaś za duży na Ciebie ciuch? :O No sorry ale ten artykuł jest o Tobie - jesteś zakupoholiczką. Jak w ogóle można kupić coś co jest za duże albo za małe????? Nie mogłaś wpisać się na listę oczekujących? Musiałaś mieć to już teraz? To nie lepiej w innym sklepie kupić coś podobnego? Czy lepiej jednak mieć coś w nie swoim rozmiarze byle tylko mieć? To byłby problem zdjąć z wystawy. Nie wiem jak przeczytałaś mój post, ale wyraźnie to wytłumaczyłam. To nie jest kwestia 10 minut, bo ten ciuch trzeba m.in. idealnie wyprasować. A na lalkach wiesza się rzeczy w rozmiarze 34-36 (spytaj o to w dowolnym sklepie typu Mango, Zara, H&M). Ty kupujesz ciuch o rozmiar na Ciebie za duży, ale nikt na manekina nie powiesi czegoś, co będzie na nim zwisać. Bo to po prostu ŹLE WYGLĄDA. (szpilki są tylko po to żeby ciuch nie zjechał ze śliskiego plastiku) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daphne Mania posiadania IP: *.olsztyn.vectranet.pl 07.08.09, 17:30 hmmm, a czy zakupoholizmem można nazwać to, że jeżeli ma się pieniądze, to kupuje się zawsze ciuchy? i ciągle uważa się, że ma się ich mało i niewystarczająco? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maja Mania posiadania IP: 212.191.72.* 07.08.09, 17:49 tylko 25% ludzi wychodzi ze sklepu z tym co planowali dlatego trzeba korzystać z list zakupów. mi jest najwygodniej miec liste na komórce. korzystam z listonic.pl , ludzie jeszcze nie znają, ale jest super Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: perełka Mania posiadania IP: *.chello.pl 07.08.09, 18:06 A mnie nie grozi zakupoholizm bo jestem bezrobotna i nie mam kasy. Odpowiedz Link Zgłoś
jotembi ktoś ubrał okulary...? 07.08.09, 18:24 słabo się łapię w polskich celebrytkach (straszne słowo swoją drogą w wydaniu pl ale jednak wygodne) więc nie bardzo wiem kim jest pani Agnieszka Włodarczyk (o ile nie przekręcam), która UBRAŁA OKULARY mam ciche i skromne pytanie: w co mianowicie ta pani ubrała owe okulary? spodenki, spódniczka, sweterek, bluzeczka... a buty...? i gdzie są sklepy z odzieżą dla okularów...? a przy okazji: gdzie u boga ojca jest korektor/weryfikator takiej radosnej twórczości dziennikarskiej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc-owa Mania posiadania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.09, 18:53 Ciekawe jak dużo osób tonie w długach przez te zakupy... Mi bank proponował kredyt odnawialny, kartę kredytową itp a mam naprawdę niewielki obrót na koncie. Oczywiście mogłabym przehulać wszystko na buty i kosmetyki ale długi spłacałabym miesiącami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DEBRA Re: Mania posiadania IP: 212.180.156.* 07.08.09, 20:54 No coz, mysle, ze w dlugach tonie tysiace. Moja pierwsza karte kredytowa dostalam w 1996 roku. Tak bylam ta wybrana, bo pracowalam w szczegolnej instytucji i banki 'polowaly' na nas. Limit wysoki, znacznie przewyzszajacy miesieczne dochody. Moje pierwsze zakupy: markowe buty w Promenadzie, ktorych cena wprawiala mnie w zachwyt, obok jakosci.Potem inne markowe, dobrej jakosci akcesoria, potem inne artykuly... Wyczerpany limit, natychmiastowa propozycja zwiekszenia, spirala zadluzenia blyskawiczna, wkrotce z trudem splacalam minimalna kwote z miesiecznych dochodow. Dodatkowe dochody, wyjazdy zagraniczne - wszystko zaczynalo sluzyc jedynie narastajacej kwocie zadluzenia. Dopiero kredyt konsolidacyjny, hipoteka na mieszkaniu pozwolia wyjsc jakos z tej matni. Mysle, ze to nie jestem przypadkiem odosobnionym. Ostrzegam! Banki przyznaja karty wszelkiego typu niezwykle latwo. Splata zadluzenia nigdy nie jest latwa. Uwaga na banki i ich oferty kredytowe! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mariola Re: Mania posiadania IP: 91.123.169.* 08.08.09, 07:16 A mnie dziwi jedno. Jak dorosli ludzie mogą być tak głupi jak Ty, a takich ludzi sa na świecie miliony. Nie pojmuję, jak można nie zdawać sobie sprawy z tego, że sie nie wyrobi ze spłatą. Po prostu nie pojmuję :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fizia Mania posiadania IP: *.bremultibank.com.pl 07.08.09, 19:17 ja chyba też mam z tym problem.... a powodu doszukuję się w okresie dzieciństwa i kiedy byłam nastolatką...moi rodzice mięli problemy finansowe i nie mogłam sobie pozwolić na zbyt wiele, a praktycznie na nic. Teraz, kiedy jestem niezaleźna finansowo staram się sobie "odbić" tamte suche lata. Lubię dobrze wyglądać. dzięki temu jest mi lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stanowisko Re: Mania posiadania IP: 91.123.169.* 08.08.09, 07:19 na jakim stanowisku w banku pracujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Mania posiadania IP: *.mielec.mm.pl 07.08.09, 19:33 jestem zakupoholiczka, 6 par butów na miesiąc, parę torebek itp... to jest straszne, ale nie potrafię inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
majself Re: Mania posiadania 08.08.09, 08:43 Gość portalu: ... napisał(a): > jestem zakupoholiczka, 6 par butów na miesiąc, parę torebek itp... to jest > straszne, ale nie potrafię inaczej Jeśli to takie straszne, możesz zacząć się leczyć i nauczyć się inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
jerry21 Mania posiadania 07.08.09, 19:48 ciwilizacja konsumpcyjnych kretynow i kretynek kwitnie - do czasu ! Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak Stek bzdur 07.08.09, 20:13 Idąc tym tokiem myślenia, alkoholikiem nie jest ten, kto pije za dużo, a ten, kto kupując alkohol, wydając kasę przeznaczoną na coś innego. Czyli bogatym alkoholizm nie grozi :). Quidquid latine dictum sit, altum videtur :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DEBRA Re: Stek bzdur IP: 212.180.156.* 07.08.09, 21:14 Po co masz taki lacinski podpis, skoro bzdury piszesz sama. Łacina Cie nie usprawiedliwi, ani nie nada powagi, a artykul jest o czyms innym - po co komentujesz, skoro nie masz zdania? Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak Re: Stek bzdur 08.08.09, 11:08 A o czym jest artykuł? Nie o zakupoholiźmie przypadkiem? Osoba, która go pisała powoływała się na opinie psychologa, z którymi się nie zgadzam, ponieważ nie prawdą jest, jakoby z zakupoholizmem mamy do czynienia dopiero wtedy, gdy kupujemy niepotrzebne produkty za pieniądze przeznaczone na inne cele. A Ty Debro co masz do powiedzenia w temacie, poza komentowaniem mojej sygnaturki? Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak Re: Stek bzdur 08.08.09, 11:14 A przepraszam, doczytałam wyżej. Rozumiem, łatwo dostępna oferta banków stała u podstaw Twojego zakupoholizmu. Tylko w czym to zmienia fakt, że zakupoholizm występuje również u bardzo bogatych ludzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaija Re: Stek bzdur IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.08.09, 21:14 Chyba nie rozumiesz istoty alkoholizmu i zakupoholizmu. Choć uzależnieniami są oba, to ich motor jest inny. Alkohol to substancja uzależniająca również fizycznie. Zakupoholika można wyleczyć psychoterapią, w związku z czym będzie mógł bezpiecznie robić zakupy, alkoholik bezkarnie nie wypije, mądralo. Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak Re: Stek bzdur 08.08.09, 11:23 Ależ ja rozumiem istotę obu tych nałogów. Tak, alkohol uzależnia również fizycznie. Tylko co to zmienia w kontekście tego, że oba te nałogi świetnie się mogą rozwinąć również u ludzi majętnych? To, że ktoś może pozwolić sobie na zakup set par butów w ciągu miesiąca, nie oznacza, ze mamy do czynienia tylko i wyłącznie z niegroźnym dziwactwem, bo mechanizm który doprowadził do przymusu takich zakupów, świadczy o jakimś zaburzeniu, nie uważasz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gerda Re: Stek bzdur IP: *.chello.pl 08.08.09, 13:01 Zgadzam się z Tobą. Pomyślałam o tym samym, czytając ten artykuł. Tu trzeba by się zastanowić nad założeniami teorii "zakupoholizmu", bo te w artykule nie uwzględniają wszystkich czynników. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaija Re: Stek bzdur IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.08.09, 19:55 Ale tu nie chodzi o to, czy ktoś jest bogaty, czy biedny. I ten, i ten może wydawać kasę na rzeczy, które kompletnie nie są mu przydatne, których nie potrzebuje, po zakupie których czuje moralniaka, nie mogąc nad tym zapanować. W ogóle brak panowania nad wydatkami to już jest jakieś zaburzenie. Wtedy zaczynają się długi, itp. nieprzyjemności. Wiadomo, że bogaty ogólnie mniej odczuje zakupoholizm, a biedniejszy - bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak Re: Stek bzdur 09.08.09, 14:07 No i o to chodzi przecież, a teraz wróć do lektury tekstu i przeczytaj jaką definicją zakupoholizmu się w nim posłużono. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hmmmm Mania posiadania IP: *.telpol.net.pl 08.08.09, 10:38 Jeśli chodzi o tę dziewczynę Anię chyba, to wcale jej się nie dziwię. Myslę że chęć posiadania ciuchów w takiej ilości to efekt tego że przez całe studia nie miała kasy na ciuchy. Brutalne. Ma człowiek jedne dżinsy na uczelnie i na imprezę. Pamiętam czasy mojego studiowania - 15 lat temu nie było biedronek, lidlów i tylu tanich ciuchów w Chin. Pamiętam kiedy w lato miałam luzne 50 zł i nie wiedziałam czy kupić sukienkę czy sandały. Na imprezy czy do klubów chodziłam w tym samym co na uczelnie - bo nie miałam extra ciuchów na wyjścia. Dziewczyny mają gorzej, bo oczekuje się od nich niewiadomo jakiego wyglądu, a przecież studentce zawsze kasy brakuje. Stąd Aniu - głowa do góry !!! Odpowiedz Link Zgłoś
sorl2 Mania posiadania 08.08.09, 15:40 moze te rzeczy trzeba sprawiedliwiej rozdzielc wsrod spoleczenstwa, a nie pisac o zakupoholizmie. Np jedne babska maja dostep do 180 par rajstop w ciagu roku, a inne do jednej wciaz cerowanej czy nawet podartej. Jedni ludzie kupuja tylko nowe buty np BATA, jedna pare miesiecznie, a inni szmaciaki lub plastiki raz na pol roku lub rok, ewentualnie uzywane w taniej odziezy zagranicznej. Bardzo lubie sklepy z odzieza uzywana, ale w pewien sposob zabieramy w Polsce ludziom wolnosc, wysylajac jedne pindy plci obojga do drogich sklepow z nowa odzieza, a innych tylko do sklepu z uzywanymi bo 10 PLN to wszystko co im spoleczensto w swej pazernej czesci zostawilo. Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak Re: Mania posiadania 08.08.09, 15:47 sorl2 napisała: ale w pewien sposob zabieramy w Polsce ludziom wolnosc, > wysylajac jedne pindy plci obojga do drogich sklepow z nowa odzieza, > a innych tylko do sklepu z uzywanymi bo 10 PLN to wszystko co im > spoleczensto w swej pazernej czesci zostawilo. Tzn co? Te pindy wszystko wykupiły? Bo chyba nie postulujesz za tym, żeby każdemu "po równo" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ann Re: Mania posiadania IP: 89.234.192.* 09.08.09, 17:06 nie lepiej kupić porządniejsze buty na kilka lat zamiast 'szmaciaków' czy 'plastików'? Bardziej uniwersalne, nie na jeden modowy sezon. Robię tak od zawsze i nie czuję się ani gorsza, ani biedniejsza. Rajstopy nie są niezbędne i bądź co bądź dość tanie. Odpowiedz Link Zgłoś
agulha Re: Mania posiadania 08.08.09, 16:01 Ile mam limitu, to się nie przyznam, ale mam 3 karty kredytowe, z czego dwie złote i z czego dwie z nienaruszonym limitem. Dużo podróżuję służbowo (prywatnie zresztą też, ale to inna historia), a firma nie zapewnia prawdziwie służbowej karty kredytowej. W hotelach niemal niemożliwe jest nocowanie, jak się nie ma karty kredytowej. Karta, której używam, przy okazji pozwala mi zbierać punkty (mile lotnicze), a dwie pozostałe służą jako rezerwa (zdarzyło mi się kiedyś, że bank zaproponował natychmiastowe zablokowanie karty z powodu informacji od firmy Visa o możliwym nieuprawnionym przejęciu moich danych). Teraz zarabiam nieźle, ale karty kredytowe mam od co najmniej 1998 (z tym, że kilka zamknęłam, a z 3 obecnych 2 są nowe), kiedy zarabiałam żałośnie. Niemniej nigdy używanie karty nie nakręcało mi żadnej spirali zadłużenia, zawsze wiem, że to trzeba będzie spłacić - tyle, że później, jak już np. wpłynie pensja - i zawsze spłacam w całości [w razie czego korzystam z debetu w koncie, bo to znacznie tańsze]. Z wyjątkiem 2 czy 3 wpadek przypadkowych. Np. teraz leży na moim biurku pismo z windykacji: nie zapłaciłam obowiązkowych 30 zł spłaty minimalnej ani nie uiściłam w całości ok. 400 zł zadłużenia. Dlaczego? Bo ustanowiłam automatyczną spłatę i przeoczyłam, że jeszcze 1 wyciąg należało spłacić ręcznie. No nic, skubnęli mnie w sumie na jakieś 25 zł. Zadłużenie wykryłam już tydzień temu i wsadziłam im w gardło 600 zł, niech się nażrą :-)). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaija Re: Mania posiadania IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.08.09, 19:58 No dobrze, pochwaliłaś się możliwościami finansowymi, ale co z tego wynika i jak ma się to do artykułu? :) Odpowiedz Link Zgłoś