Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Polska jest krajem średniozamożnym.

    IP: *.nas36.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 31.12.03, 01:17
    Ale oczywiście do biedy nam bardzo daleko. W krajach Południowej Azji rodziny
    zadłużają się, żeby wysłać dziecko na operację. Nie ma opieki społecznej.
    Południowa Ameryka to niebezpieczne miejsce i zamożne warstwy odgradzają się
    od reszty społeczeństwa. Brak podstawowej infrastruktury. Co z tego, że
    pracujesz, kiedy tracisz dorobek życia narażając się mafii. USA jest bardzo
    drogie. Podatki za domy, około 5 tys. dolarów rocznie. Podstawowe
    ubezpieczenie za samochód (podstawowe OC) 2 tys. dolarów. Domy na polskim
    Greenpoincie, (kilkupiętrowe domy z dykty) to suma pół miliona dolarów. Domki
    jednorodzinne od 300 tys. dolarów w górę GDZIEKOLWIEK. Wynajem twobedroom to
    suma od tysiąca dolarów w górę. Ja uważam, że za wszelką cenę należy trzymać
    się Polski i jeżeli możesz, pracuj i żyj w Polsce. Zawsze będzie Cię stać na
    jakąś działkę, pomoc rodziny i znajomych. Zachód jest po prostu za drogi i
    nigdy nie osiągniesz nic co byś nie osiągnął w Polsce. Tymczasem w Polsce
    będzie się polepszać pod względem pracy i zarobków a zachód raczej czeka
    zastój. Poza tym w USA wiele dzielnic staje się zwykłymi slumsami z grupami
    osób o zerowej moralności, kryminaliści, bezrobotni, degeneraci. Oni w
    porównaniu do polskiego marginesu to prawdziwy element. W Ameryce, gdzie
    ruchy ludności postępują szybko, Twoja dzielnica może stać się takim
    siedliskiem nienadającym się do zamieszkania przez normalnego człowieka.
    Europa jest inna, ale i tam należy uruchomić dzwonek alarmowy. Chodzi
    przecież o harmonię, jako takie godziwe życie i perspektywy na przyszłość. A
    ta właśnie jest w Polsce.
      • Gość: Asia Re: Polska jest krajem średniozamożnym. IP: 5.5R* / *.akl.callplus.net.nz 31.12.03, 02:48
        wiesz latwo takie rzeczy pisac jak sie siedzi w stanach, bezrobocie w polsce
        jest powyzej 20 % i to sa rzadowe dane, jakie jest faktyczne nawet sie myslec
        nie chce, od kilku lat pojawily sie w bolsce tzw bieda szyby,, nie wiem czy
        wiesz co to jest, zasilkow nie ma praktycznie zadnych, sa regiony gdzie polowa
        ludzi bieduje, niedojada, nie ma sie w co ubrac, ani na ksiazki i zeszyty dla
        dzieci, wiec nie wypisuj glupot o dzialkach i pomocy rodziny bo w tej chwili
        jest wiecej ludzi ktorzy potrzebuja pomocy niz tych ktorzy moga pomagac.
        Poczytaj na forum ile ludzie zarabiaja, i sprobuj za to wyzyc
        Jak uwazasz ze w Polsce jest tak dobrze to wroc, startuj od zera i zobaczysz
        jak daleko zajdziesz,, a jezeli zajdziesz to pamietaj o tych ktorym trzeba
        pomoc, i wtedy mozemy podyskutowac gdzie sie lepiej zyje
        • Gość: polishAM Re: Polska jest krajem średniozamożnym. IP: *.nas36.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 31.12.03, 05:00
          My Polacy często jeździmy do Polski. Po Świętach bilety lotnicze będą chodzić
          po 350 dolarów w obydwie strony. Nie mów o niedojadaniu, bo ja w tej chwili
          żyję w kraju w którym miliony ludzi cierpią na choroby wieńcowe związane z
          otyłością. Rocznie umiera kilkaset tysięcy ludzi. W Polsce ludzie chodzą nago?
          Czegoś takiego jeszcze nie słyszałem, może ktoś to potwierdzi. Polska żyje w
          tej chwili na mniej więcej takim samym poziomie jak było w Austrii w 1981 roku,
          kiedy tam mieszkałem. Było ciężko, nie powiem. Słyszałem o biedaszybach na
          Śląsku. Ludzie żyją skromnie, nawet biednie, ale godnie. Każdy może liczyć na
          transport koleją, inni kupują tanie samochody, jeszcze inni popracują sezonowo
          za granicą. W Poznaniu jest specjalna kasa biletowa na dworcu dla pracujących
          za granicą. Ja nie mam problemu z naszymi rodakami, którzy popracują na
          Zachodzie Europy. Ja im odradzam przyjeżdżania do USA, które znam od podszewki.
          No i powoli zbieram się do powrotu. Ten rok będzie dla mnie rokiem
          przeprowadzek. Acha, zanim zaczniesz ubliżać innym od głupich, czy głupotach,
          zastanów się. Kultura osobista powinna obowiązywać wszystkich w konwersacji.
          Masz odmienne zdanie, nie ma sprawy ja je szanuję chociaż się z nim nie zgadzam.
          • polisham1 Tate nie ma racje. 31.12.03, 12:13
            Gość portalu: polishAM sklecil:

            " My Polacy będą chodzić po 350 dolarów w obydwie strony.
            Czegoś takiego jeszcze nie słyszałem, jeszcze inni popracują sezonowo
            za granicą. W Poznaniu jest specjalna kasa na dwupalcowki."

            Absolutnie tate nie ma racje.
        • sly12 PolishHamski bzdet niepierwszy. 31.12.03, 06:13
          Asiu,
          byc moze nie znasz tego goscia. Daj sobie spokoj z dyskusja
          z nim. Jest bezcelowa. Znany jest ze swoich prowokacyjnych bzdur.
          Pzdr.
          • Gość: polishAM Re: PolishHamski bzdet niepierwszy. IP: *.nas30.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 31.12.03, 08:28
            spieprzaj żydku
            • sly12 PolishChamski bzdet nie pierwszy. 31.12.03, 09:07

              Shalom aleichem PolishCham,
              Dobrze. Wynosze sie natychmiast pelen podziwu dla ciebie za wykrycie
              jeszcze jednego spisku zydowskiego przeciwko polskiej szynce.
              Shalom,
              sly.
      • potomar Re: Polska jest krajem średniozamożnym. 31.12.03, 10:43
        Prorok jaki, czy co?
        Kwaśniewski/Miler jaki czy co?
      • Gość: polishAM A co myślą Australijczycy - posłuchajcie. IP: *.nas30.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 31.12.03, 10:50
        Skopiowałem z forum Polonia

        Autor: Gość: Pirx IP: *.a.002.syd.iprimus.net.au
        Data: 23.12.2003 17:35 + odpowiedz na list


        --------------------------------------------------------------------------------
        Dzien dobry wszystkim! Ja nie za czesto pisałem na forum. Ale dzielnie
        czytałem wszystkie bardzo ciekawe informacje na temat Australii.
        Wszystko by było OK, gdzyby nie to, że sam od 3 lat tutaj mieszkam, i
        stwierdzam , co następuje:
        1. Różnce kulturowe są. I tego nie da się ukryć. Myślę, że tego się nie
        dostrzega gdzieś tak do 25 lat życia. Wszystkich poniżej serdecznie
        zapraszam, pozostałym stanowczo odradzam.

        • sly12 Opinia PolishChama. 31.12.03, 11:05

          PolishCham, to chyba Zyd?
          Co o tym sadzisz?
        • Gość: Asia Re: A co myślą Australijczycy - posłuchajcie. IP: 5.5R* / *.akl.callplus.net.nz 01.01.04, 00:20
          PolishAM

          nie napisalam ze jestes glupi tylko ze piszesz glupoty, a ze piszesz glupoty
          to nie ulega watpliwosci, jezeli uwazasz za godne zycie zapomoge w wysokosci
          50 zl miesiecznie i to do tego jeszcze nie przez caly rok tylko do wrzesnia np
          bo potem pieniedzy na zapomogi juz nie ma, niemoznosc pojscia do lekarza danej
          specjalnosci bo na dany rok wyczerpal sie limit, brak uprawnien do renty czy
          emerytury bo sie jest za mlodym na emeryture a za starym na prace, dokarmianie
          dzieci w szkolach bo rodzice na chleb nie maja itd itd, popelnianie samobojstw
          wlacznie z wymordowaniem calej swojej rodziny bo ludzie nie widza zadnego
          wyjscia z sytuacji w jakiej sie znajduja, to zycze Ci powodzenia, i jeszcze
          raz przypominam zebys pamietal o tych ktorzy potrzebuja pomocy w kraju bo jest
          ich coraz wiecej.
          • wadera2 Re: Masz rację Asiu. 01.01.04, 20:00
            Jak ktoś Polske tylko odwiedza, to widzi wyłącznie bardzo, bardzo maleńki
            wycinek polskiej rzeczywistości. A ta rzeczywistość jest nieciekawa, chyba
            głównym źródłem problemów jest katastrofalne bezrobocie, ludzie nie mają pracy,
            nie mają prawa do zasiłków, żadnej pomocy znikąd i żadnych perspektyw. Po co
            pisać o Poznaniu, które jest bogatym miastem? Lepiej pojechać w Bieszczady, na
            Mazury, zobaczyć jak się żyje w małych miejscowościach.Tam ludzie właśnie
            głodują - tak jest! Czy Polacy chodzą nago? Nie, bo by zamarzli, ale wielu
            ubiera się w śmierdzące łachy z ciucholandów, stare szmaty przywiezione z
            Zachodu.Robią tak ze względu na brak pieniędzy, a nie ze względu na upodobanie
            do old schoolowej mody.
            Nie wiem co oznacza tekst PolishAma o dostępie do kolei? Moi znajomi
            mieszkający pod Krakowem nie dojeżdżają do pracy koleją, bo jest za droga,
            jeżdżą busami. Dla słabo zorientowanych - są to stare , rozlatujące się auta
            zajeżdżone już na zachodzie, przywiezione do Polski i przerobione na mini-
            autobusiki, ludzi się tam pakuje jak sardynki, jedni na podłodze , inni stoją
            nad kierowcą. Oczywiście jazda czymś takim nie należy do bezpiecznych, ale co
            robić? Jakoś się do pracy trzeba dostać, a praca to prawdziwy skarb, więc warto
            ryzykować.
            Moja siostra mieszka od dawna w Niemczech i jak nas odwiedzała - bardzo jej się
            w Polsce podobało. Postanowiła wrócić, znalazla sobie w Polsce pracę w
            przedstawicielstwie firmy niemieckiej, zarobki jak na nasze warunki miała
            super. Po pół roku wróciła do Niemiec, nie umiała tutaj żyć. Pamiętam jak
            spytała - dlaczego mam płacić drugi raz lekarzowi, skoro płacę na
            ubezpieczenie? ano dlatego, że "bezpłatny" lekarz nie ma już wolnych terminów,
            ale proponuje prywatną wizytę w swoim gabinecie.Takich absurdów , drogich
            absurdów, niestety jest w Polsce tyle, że szkoda mi palców na klikanie.
      • magic00 Re: Polska jest krajem średniozamożnym. 01.01.04, 20:37
        Polacy w większości lubią narzekać i to z taką przesadą, jakby mieszkali w
        najgorszym miejscu na świecie. W Polsce różowo nie jest, to prawda, lecz
        wierzcie mi, nie trafiliśmy w sumie najgorzej. Można było się urodzić w wielu
        stokroć gorszych miejscach. Polacy mają pretensje do świata, dlaczegóż to po
        obaleniu komunizmu nie obudziliśmy się w Szwajcarii. Państw powszechnego
        dobrobytu jest w sumie nie wiele, a wiekszość ludności świata klepie biedę o
        jakiej nam się nie śniło. Pamiętam jak na agnielskim lektorka bardzo się
        dziwiła dlaczego tak uparcie malujemy swój kraj w najczarniejszych barwach i
        usiłowała przekonać naszą grupę, że w Londynie wcale nie żyje się tak wspaniale
        i bogato jak nam się wydaje, pod względem bezpieczeństwa na ulicy i we własnym
        domu jest tam gorzej. Powtarzała: "No, Poland is not so bad". Nie twierdzę, że
        w Polsce jest super, ale denerwuje mnie, że niektórzy wierzą w nadal w mit, że
        jakby urodzili się gdzie indziej (czytaj USA, Niemcy itp. zamiast Indie, Chiny,
        Albania itd.), to mieli by wspaniałe życie.
        • Gość: polishAM Re: Polska jest krajem średniozamożnym. IP: *.nas37.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 02.01.04, 00:37
          Na marginesie pracowałem w Bophutatswanie, South West Afryce (Namibia), RPA i
          bywałem w naprawdę biednych Lesotho, czy Swazilandzie. Poza tym pisałem, że
          Europa jest bliżej i wielu rodaków dorabia sobie na Zachodzie. Po co pchać się
          na drugą półkulę? Zapytajcie się Wietnamczyków w Warszawie jaka jest Polska.
          Zapytajcie się Ukraińców, Rosjan, Rumunów, Bułgarów. W USA ludzie mieszkają w
          domach z dykty (100%), które tornado zamiata w kilka minut. Czyli tu właściwie
          domów z prawdziwego zdarzenia nie ma. Dzielnice degeneratów, marginesu i ludzi
          pozbawionych podstawowych cech człowieczeństwa. Ja nie wypowiadam się na temat
          Australii i Nowej Zelandii i dlatego przytoczyłem wypowiedź kogoś innego.
          Jeszcze raz powtarzam. Trzymaj się pracy w Polsce za wszelką cenę. I dopiero
          jak już nie masz żadnego wyboru, weź pod uwagę emigrację. I wybieraj się na
          emigrację pociągiem lub samochodem. Zawsze łatwiej Ci będzie wrócić.
          • Gość: Asia Re: Polska jest krajem średniozamożnym. IP: 5.5R* / *.akl.callplus.net.nz 02.01.04, 04:12
            Jak sam pisales mieszkasz poza granicami Polski od ponad 20 lat, ja mieszkalam
            przez ostanie 20 lat tu i tam, ostatnie 10 lat spedzilam w Polsce i osobisicie
            nie narzekalam bo moja pensja brutto byla ponad 8,000.00 zl, nawet sobie nie
            zdawalam sprawy ile ludzie w Polsce zarabiaja bo w mojej firmie wszyscy
            zarabiali dobrze, od 6 miesiecy mieszkam w Nowej Zelandii w ktorej kiedys
            mialam przyjemnosc mieszkac przez 10 lat. Nie twierdze ze wszedzie jest lepiej
            niz w Polsce, wiem dokladnie ze my polacy jestesmy przyzwyczajeni do
            narzekania, ale to co jest teraz w Polsce to jest dokladny syff,. Zawsze byli
            i bede ludzie ktorzy robia majatki w najgorszej biedzie, przyrownywanie Polski
            do Albanii czy Rumunii to chyba lekka przesada i chyba nie chodzi nam o to
            zeby rownac w dol ale w gore. Po ilus tam latach pracy i zycia w ameryce ma
            sie troszke inne spojrzenie na sytuacjie w Polsce, zazwyczaj nasze opinie sa
            lekko przycmione nostalgia, i wtedy nawet rodzina ktorej sie w Polsce nie
            cierpialo wyglada inaczej tyle ze nikt sie nie chce przyznac do tego ze nie
            cierpial swojej rodziny i ona jego.
            Osobiscie bardzo serdecznie wspolczuje rodakom ktorzy wyjechali i nawet po
            20tu czy wiecej latach nie moga sie przystosowac do warunkow w krajach do
            ktorych wyemigrowali. Ale patrzac obiektywnie wiekszosci rodakom zyje sie
            zdecydowanie lepiej w USA. Au. NZ Braylii. S.A czy gdziekolwiek indziej.
            Podajesz tu kilka cen, np. domow czy innych oplat, jezeli faktycznie chcesz
            porownac jak sie zyje tu czy tam to moze stworzmy liste cen i zaorbkow, i moze
            ja zaczne bo nie wstydze sie tego ile zarabiam i ile wydaje, moja pensja to 400
            $ tygodniowo w gotowce i 30$ w trade money, zostawmy moje trade moeny na
            boku , maz zarabia tyle samo mniej wiecej co ja, zrobmy list co mozemy za to
            kupic i oplacic
            • Gość: polishAM Re: Polska jest krajem średniozamożnym. IP: *.nas16.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 02.01.04, 05:57
              Ja czytałem kawałek Twojego megawątku i przede wszystkim oceniłem Cie jako
              osobę sympatyczną, która chętnie dzieli się informacjami. Nie zrozum mnie źle.
              Ja o Nowej Zealandii i Aussie mam b. dobre zdanie. Czasami zdarzało mi się
              zetknąć z osobami z tych krajów jeszcze w RPA i tu w USA. Wszyscy oni chcieli
              wracać do krajów z których pochodzą. Otóż porównanie czysto finansowe jest
              trudne. Ja uważam, że pieniądze w USA są rewelacyjnie wysokie (niestety nie
              chcę podać swoich zarobków). Pieniądze i praca w USA nie jest problemem,
              chociaż ostatnio też się coś psuje. W każdym razie każdy Polak pracuje i
              zarabia przynajmniej 400$ tygodniowo bez znajomości języka, ale za to
              nadrabiając to godzinami. Problemem jest tymczasowość tutejszego życia. Ja nie
              mogę zaakceptować tutejszych warunków życia i świadomości, że za lat
              kilkanaście mój spłacony dom znalazłby się w centrum wielonarodowego getta z
              narkotykami, kryminalistami, półinteligentami i całą tą kolorową mozaikę, która
              ciągnie za sobą plagę fizycznego i moralnego zniszczenia. Pieniądze tak.
              powiedziałbym, że przyjeżdżający będzie miał ich tutaj więcej niż sam
              kiedykolwiek przypuszczałby. Poza tym pamiętaj, ja przeprowadzałem się w życiu
              tyle razy z krajów do krajów, z kontynentów na kontynent i w zasadzie wszędzie
              byłem zadowolony. Ja w Stanach miałem zamiar być tylko dziesięć lat, spędziłem
              trzynaście i teraz wracam do Polski. Bez wielkich emocji, żalu czy euforii. Tak
              jak zawsze.
              • Gość: Asia Re: Polska jest krajem średniozamożnym. IP: 5.5R* / *.akl.callplus.net.nz 02.01.04, 08:33
                Z tego co piszesz wlasciwie trudno wniskowac ze wracasz do kraju bez wiekszej
                eurorii. jezeli faktycznie wracasz zycze ci szczescia i zadowolenia z zycia.
                Na ogol to tak jest ze jak sie mieszka za granica to Polske postrzega sie
                jako ten jeyny kraj w ktorym wszystko jest tak jak myslymy ze jest. Ja mialam
                i mam ta przyjemnosc po 10 latach emigracji wrocic do Polski i przez 10 tam
                zyc. Nie bylo mi zle a nawet czytajac co ludzi pisza bylo mi finansowo bardzo
                dobrze. Moje zarobki siegaly ponad 8,000.00 PLN brutto, tyle ze za te
                pieniadze nie moglam tam kupic polowy tego co moge tutaj. Nie jestem
                materialistka i nigdy nie bylam, i nie chodzi tylko i wylacznie o sprawy
                finansowe, ale jezeli faktycznie wracasz to sam sie przekonasz. To co mnie
                doprowadzilo do naprawde bialej pasji w Twoim watku to to ze piszesz ze Polska
                jest krajem srednio zaomznym, mozliwe ze wielu osobom jest lepiej niz a
                Albanii, ale chyba nie o to chodzi zebysmy rownali w dol do takiej Albanii czy
                Rumunii, nie jestem w stanie Ci uswiadomic jak niektorzy ludzie w Polsce
                wegetuja, ale napewno sam sie o tym kiedys przekonasz. Zycze Ci szczescia i
                powodzenia, i po raz trzeci namawiam do pomocy rodakom jak juz tam bedziesz bo
                wyglada na to ze nie masz pojecia jaka jest bieda w kraju i ile jest osob dla
                ktorych Twoja pomoc moze oznaczac zycie albo smierc.
                Pozdrawiam serdecznie i chetnie uslysze Twoja opinie po 2-5 latach zycia w
                Polsce jezeli tak dlugo tam wytrzymasz.

                • pytonka3 Re: Polska jest krajem średniozamożnym. 02.01.04, 08:44
                  > Moje zarobki siegaly ponad 8,000.00 PLN brutto,tyle ze za te
                  > pieniadze nie moglam tam kupic polowy tego co moge tutaj.
                  Asiu, piszesz ze w kraju nie moglas pewnych rzeczy kupic. Jestem bardzo ciekawa
                  czego. (Wiesz troche jezdze po swiecie i akurat na asortyment nie narzekalabym)
                  • Gość: Asia Re: Polska jest krajem średniozamożnym. IP: 5.5R* / *.akl.callplus.net.nz 02.01.04, 09:51
                    nie pisalam ze czegos nie moglam kupic, w Polsce praktycznie wiekszosc rzeczy
                    jest dostepna, tyle ze ceny sa duzo wyzsze niz w innych krajach. Za te
                    pieniadzae ktore z mezem zarabialismy w Polsce i w przeliczeniu to praktycznie
                    mniej wiecej to samo. tutaj zdecydownie mozemy kupic wiecej. W Polsce
                    praktycznie dokat nie stracilam pracy nigdy mi nawet na mysl nie przyszlo ze
                    zarabiam duzo wiecej niz inni ludzie, nie jestem rozrzutna ani nie zylam na
                    pokaz, owszem starczalo nam na wczasy w Borach tucholskich co roku, ale kazdy
                    wyjazd na grzyby 50km, od Warszawy to byl spory wydatek. Tutaj litr benzyny
                    przy niskiej placy 10-12$ na godzine kosztuje $1,05-09 w Polsce przy zarobkach
                    tak niskich jak 4 zl na godzine litr benzyny kosztuje ponad 4 zl.
                    Nie jestem osoba ktora nic nie robi tylko narzeka, nie uwazam ze cos tam mi
                    sie w zyciu nalezy za nic, ale prawda jest taka ze jestem duzo lepiej
                    traktowana w kraju ktory nie lozyl na moje wyksztalcenie i ktory nie ma
                    pewnosci ze ja bede pracowac przez lat np 40 na to zeyby inni mieli to co
                    powinni, niz moj wlasny kraj, i to jest wlasnie ta ironia.
                    Nigdy nie twierdzilam i nie twierdze ze Polska to gorzej niz Albania czy inny
                    kraj trzeciego swiata, ale majac ta mozliwosc ze mieszkalam i w Polsce i w NZ
                    i stac mnie bylo na to zeby po swiecie troche pojezdzic, smiem twierdzic ze w
                    Polsce dzieje sie zle od lat conajmniej kilku. Nie tesknie za komuna, pierwszy
                    raz wyjechalam z kraju z powodow politycznych, ale dzisiejsza Polska to
                    zdecydownie nie jest taki krak o ktory ja i tacy jak ja walczylismy. Moim
                    rodzicom rzad obiecal ze ich dzieciom bedzie lepiej, mnie obieali ze moim
                    dzieciom bedzie lepiej, moim dziecim obiecali itd itd
                    moze mam inny swiatopoglad, choc nie wiem dlaczego bo wychowalam sie na
                    polskim patriotyzmie, ktos kto ma lat 50 jak ja napewno wie jakich nas wierszy
                    w szkole uczono i jakie ksiazki byly lektura obowiazkowa. Zyciorys Lenina do
                    dzis pamietam po rosyjsku, chociaz jez. rosyjskiego nigdy sie nie nauczylam.
                    Zmierzam do tego ze w wieku lat 50-ciu wstydze sie swojego krju, nie ludzi ale
                    rzadow, korupctwa, zlodziejstwa przyzwolenia spoleczenstwa na to co sie w
                    kraju dzieje, a dzieje sie bardzo zle.
                    Odpowiadajac na Twoja odpowiedz na moja porzepdnia wypowiedz, asortyment mnie
                    zupelnie nie interesuje, bez rzeczy mozna zyc, bez nadziei, honoru, zyc sie
                    nie da
                    pozdrawiam serdecznie
                    • gran.it Re: Polska jest krajem średniozamożnym. 02.01.04, 23:53
                      Poziom zycia w Polsce mozna okreslic na dwa sposoby :
                      obiektywny - porownanie statystyk np. PKB , sredniego wynagrodzenia ,
                      sily nabywczej pieniadza , bezrobocia , dlugosci zycia ,zatrucia srodowiska itp.

                      oraz subiektywny - stopa zyciowa rodziny i przyjaciol , wiadomosci
                      zaczerpniete z gazet i telewizji , wyglad otoczenia i mieszkancow a takze
                      poziom wyksztalcenia i charakter osoby oceniajacej (pesymista - optymista).

                      W pierwszym przypadku Polska oczywiscie wypada kiepsko w porownaniu do wysoko
                      rozwinietych panstw swiata.Przecietny PKB zachodu Europy,USA,Kanady,Autrali itp
                      to ponad 20.000 Euro.Polski okolo 4.000 Euro.
                      Do tej statystyki nie sa wliczane zarobki na "czarno" i nieopodatkowane w
                      Polsce dochody poza granicami kraju.
                      W sumie plasujemy sie pod koniec trzeciej dziesiatki panstw na swiecie.

                      Mysle, ze indywidualnie wazniejsza jest subiektywna ocena sytuacji w Polsce.
                      Ludzie na emigracji rozumuja w ten sposob : jezeli moja rodzina i moi znajomi
                      zyja w Polsce i nie wiedzie im sie tak zle jak to powinno wynikac ze
                      statystyk ,prasy i telewizji a niektorym z nich powodzi sie naprawde dobrze to
                      dlaczego ja mam harowac w obcym panstwie ( bedzie obce dla wiekszosci
                      pierwszego pokolenia emigrantow) po 230 godz. tygodniowo bez zycia rodzinnego i
                      towarzyskiego ? Tylko zeby sobie kupic lepszy samochod , telewizor , stereo ?
                      I polowe z tego co zarobie przeznaczac na wynajem mieszkania i oplaty za
                      prad,gaz,telefon ?

                      W Polsce kazdy zostawil swoje najblizsze otoczenie , ludzi mu zyczliwych ,
                      ludzi z tymi samymi korzeniami .
                      I problem dzieci.Obawy o poziom wyksztalcenia , towarzystwo , zaaklimatyzowanie
                      sie .

                      Osobiscie uwazam ze Polska to juz nie jest kraj lat 80-tych gdzie mozna bylo
                      wrocic tylko z powodow rodzinnych.
                      Nie wszyscy ktorym sie dobrze w Polsce zyje to zlodzieje i oszusci.
                      Sa tez ludzie w miare uczciwi, ktorzy dzieki swojemu wyksztalceniu,pracowitosci
                      i pragmatyzmowi potrafia zyc na srednim , "europejskim" poziomie.

                      A ludzi biednych jest tez duzo i na zachodzie.
                      We Wloszech , gdzie zyje od 15 lat sa miejsca - na poludniu - gdzie ludzie
                      mieszkaja w okropnych warunkach, jedyna praca na jaka moga liczyc to uprawa
                      roslin i zwierzat bez maszyn i technologi.
                      A jakos nikt o Wloszech nie mowi ze to biedny i zacofany kraj.

                      Europa nie sklada sie tylko ze Szwajcari i Beneluksu.
                      To takze Portugalia,Grecja,Malta,Hiszpania.
                      Trzeba przyznac ze to nasza kultura , wyksztalcenie i prawde mowiac dostepnosc
                      dobr w PRL-u powoduja ze mamy pretensje do panstwa jezeli nie mamy darmowej i
                      szybkiej wizyty u specjalisty, nie mozemy pozwolic sobie na wczasy , nie stac
                      nas na dodatkowe kursy dla naszych dzieci.

                      Wielu z tych co sproboja wrocic sie zawiedzie i wyemigruje z powrotem.
                      Ale innym sie uda , i beda szczesliwymi i spelnionymi ludzmi o szerokich
                      horyzontach i doswiadczeniach.

                      Pozdrawiam i zycze wytrwalosci

                      gran.it








































                      • Gość: polishAM Re: Polska jest krajem średniozamożnym. IP: *.nas30.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 03.01.04, 02:17
                        To obiektywna ocena na tym forum. Oczywiście, że każdy z nas patrzy
                        subiektywnie na te sprawy. W końcu ja sam wyjechałem z kraju i nikt mnie do
                        tego nie zmuszał. I podobnie teraz kiedy wracam. Jednemu odpowiada śmietnik w
                        USA, drugiemu przygoda na antypodach. Polacy mieszkają w krajach statystycznie
                        równie średniozamożnych jak Polska i w bardzo biednych (na kontraktach, ale nie
                        tylko). Ja znam wiele osób, które wróciły do Polski, potem tu ponownie
                        przyjechali, ale już dom mieli w Polsce i wrócili tam na stałe. Więc sprawa
                        jest bardziej złożona niż czysta kalkulacja, bo życie ją może zweryfikować. Na
                        marginesie LOT regularnie przysyła mi e-maile. Dzisiaj po świętach oferują loty
                        po 360$ w obydwie strony. To tylko tak na marginesie.
                    • Gość: margoo.fr Re: Polska jest krajem średniozamożnym. IP: *.ppp.tiscali.fr 09.01.04, 01:30
                      Calkowicie zgadzam sie z Asia. Mieszkam od 18 lat we Francji, kraju dosc
                      drogim w prownaniu z innymi krajami europejskimi. Oboje pracujemy i bardzo
                      dobrze, jak na tutejsze warunki, zarabiamy na zycie. W Polsce bywam czesto
                      smuzbowo i prywatnie i widze co sie dzieje ! Znam realne zarobki i szlag mnie
                      trafia, ze za pokoj w zwyklym Novotelu, betonowej klatce niedaleko Okecia
                      place 500 zl za dobe !!! Odpowiednik wiekszosci emerytur ! Gazet juz prawie
                      wcale nie kupuje, bo albo afery w codziennych, albo zupelnie niedostepny dla
                      wiekszosci swiat w innych czasopismach. Telewizja zapelniona tlumem panienek
                      i mlodziankow nie umiejacych nawet odmieniac liczebnikow! O innych bledach
                      nie wspominam. Klasa polityczna bez zadnej klasy! Tu, we Francji tez sa afery.
                      A jakze! Ale tutaj wsadza sie ich do wiezienia i tyle! W ciagu ostatnich kilku
                      lat posadzili okolo 10 politykow. I nawet nie za to, ze kradli dla siebie
                      tylko dlatego ze nie przestrzegali zasad subvencjonowania partii politycznych.
                      W Polsce na wierzcholu siedzi towarzystwo wzajemnej adoracji , a szary tlum
                      tyra za wszawe grosze kladac uszy po sobie, bo jesli ktos osmieli sie
                      cokolwiek powiedziec to na bruk.
                      Niech mi ktos wytlumaczy dlaczego nie ma do tej pory prawdziwych autostrad?
                      Przeciez minelo prawie 15 lat od zmiany systemu? Juz powinny byc!
                      Rezcz w tym, ze tutaj mozna jeszcze miec nadzieje, ze mozna dac sobie szanse.
                      W Polsce nie!
                      Zreszta, co tu mowic, za kazdym razem wracam przgnebiona tym co widzialam.
                      Smutne ale prawdziwe.
                      • Gość: polishAM Re: Polska jest krajem średniozamożnym. IP: *.nas63.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 09.01.04, 02:21
                        Ja uważam Francję za jeden z kilku najzamożniejszych krajów świata. Nie można
                        porównywać atrakcyjnej Francji do amerykańskiego śmietnika. No cóż w Polsce od
                        lat trzynastu rządzi Unia Wolności na przemian z SLD. Ci panowie legitymują się
                        metryką komunistyczną, z tym, że Michnik, Geremek i reszta Uni Wolności ma
                        przeszłość komunistyczną. Koroń ma przeszłość stalinowską. Czy ktoś wie o tym,
                        że panowie Szechter, Lewartow to lewicowcy. Że wielu z nich wywodzi się z
                        rodzin które prześladowały naszych patriotów. Polska znajduje się w
                        trzydziestce krajów o najwyższym poziomie życia i tylko można żałować,że nie
                        znajduje się w pierwszej dziesiątce. Ale biorąc pod uwagę, że na naszej półkuli
                        jest ponad setka państw, Polska i tak radzi sobie nieźle, a na pewno lepiej niż
                        nasi wschodni sąsiedzi.
        • Gość: jeff Re: Polska jest krajem średniozamożnym. IP: 212.244.27.* 08.01.04, 15:34
          magic ... you're the man ... Polska to nienajgorszy kraj do zycia .. a mówi
          to "chwilowo" od kilku miesiecy bezrobotny ...
      • Gość: fucko Nie suchajcie Asi z NZ IP: 208.29.168.* 02.01.04, 21:25
        Ona jest walnieta w leb i narobila dlugow w pl i musiala uciekac z kraju cala
        rodzina ja sciga w pl
        • Gość: Asia Re: Nie suchajcie Asi z NZ IP: 5.5R* / *.akl.callplus.net.nz 02.01.04, 23:00
          powiedz cos wiecej skarbie bo nie bardzo pamietam od kogo pozyczlam pieniadze,
          moze jak powiesz to bede mogla im kiedys oddac jak sie dorobie, ciekawa jestem
          kto w mojej rodzinie byl taki zamozny zeby mi pozyczyl pieniadze bo jakos nie
          kojarze komu sie tak dobrze powodzi
      • dyplomata średniozamożny kraj kapitalistyczny 07.01.04, 10:52

        W takim kraju jest duze rozwarstwienie a panstwo jest slabe wiec
        sa rozmaite fatalne zjawiska: korupcja, przestepczosc. Tak jest
        wszedzie w krajach o podobnym poziomie PKB/glowe.

        Polske mozna porownywac do bylych demoludow i te kraje maja mniej
        wiecej podobne problemy.

        Jezeli Asia pisze z nz ze nie o 'taka' Polske walczylismy to jest
        poglad prymitywa. Wyzszego poziomu PKB nie da sie zrobic a przyklad
        demoludow pokazuje ze nigdzie nie zdarzyly sie cuda. Jest tak jak
        realistycznie moze byc.

        Jednym z glownych problemow w takich krajach jak Polska jest brak
        PRACODAWCOW. Ludzie chca byc pracobiorcami ale bardzo malo chce
        byc pracodawcami bo nie chca podejmowac ryzyka i odpowiedzialnej pracy.
        Ta mentalnosc musi sie zmienic ale rzecz jasna wymaga to nowego pokolenia.

        Pracobiorcow jest o wiele za duzo wiec powinni szukac pracy na calym
        swiecie bo na nich nie ma zapotrzebowania. Jesli ktos ma ochote byc
        pracodawca to oczywiscie z Polski nie bedzie wyjezdzal bo zostanie
        pracodwaca zagranica jest prawie niemozliwe.
        • Gość: jeff Re: średniozamożny kraj kapitalistyczny IP: 212.244.27.* 08.01.04, 19:34
          upraszczasz ... bycie pracodawca w Polsce to nic ciekawego i to nie ze względu
          na konkurencję .. z tą mozna sobie poradzić ... chodzi o Państwo maksymalnie
          utrudniające zostanie pracodawcą .. a potem za wszelka cenę chcące zniszczyć
          kogoś, kto mimo wszystko zaczął coś na własny rachunek .. nie mówie o wielkich
          przedsięwzięciach, ale tych małych .. i wiem co mówię bo byłem pracodawcą w
          USA (tak - nawet jako illegal alien:) .. byłem tzw. construction contractor
          nie chcę pisać o podatkach - tam tez sa, ale nie są w sposób uciążliwy
          ściagane :
          USA: tam podatkami martwiłem się raz do roku w okolicach marca - POLSKA: tutaj
          gnębią pracodawce nimi co miesiąc .. jakieś faktury VAT ; idioci urzędnicy
          szukajacy dziury w całym (np. blędy ortograficzne), jakieś PITy, deklaracje,
          comiesięczne tony papierów i inne bzdety ..
          USA: tam jedyną rzeczą która się martwiłem, było znalezienie kontraktu (czyt.
          pracy) i zrobienie roboty tak, zeby odbiorca był zadowolony i dał mi znowu
          zarobić (zwykle to był tzw. General contractor) - POLSKA: róznego rodzaju
          trutnie urzędowe zawracają mi "pooopę"
          USA: tam haracz dla rządu(ów) płaciłem raz do roku i tylko wtedy, gdy
          zarobiłem
          • dyplomata Fajna demagogia 08.01.04, 20:28
            Gość portalu: jeff napisał(a):

            > upraszczasz ... bycie pracodawca w Polsce to nic ciekawego i to nie ze
            >względu na konkurencję .. z tą mozna sobie poradzić ... chodzi o Państwo
            >maksymalnie utrudniające zostanie pracodawcą .. a potem za wszelka cenę
            >chcące zniszczyć kogoś, kto mimo wszystko zaczął coś na własny rachunek ..
            >nie mówie o ielkich przedsięwzięciach, ale tych małych .. i wiem co mówię bo
            >byłem pracodawcą w USA (tak - nawet jako illegal alien:) .. byłem tzw.
            >construction contractor nie chcę pisać o podatkach - tam tez sa, ale nie są w
            >sposób uciążliwy ściagane :
            > USA: tam podatkami martwiłem się raz do roku w okolicach marca - POLSKA:
            >tutaj gnębią pracodawce nimi co miesiąc .. jakieś faktury VAT ; idioci
            >urzędnicy
            >...
            > to dlatego nie ma pracodawców .. tyle

            Opowiadasz demagogiczne bajki. Porownania z USA sa fajne. Tylko zapominasz tym
            ze w USA panstwo jest silne a z IRS raczej nikt woli nie zadzierac, nie?
            Czyli wszyscy raczej grzecznie spowiadaja sie raz do roku i baaardzo uwazaja
            zeby o niczym nie zapomniec bo jak IRS sie raz dobierze to jest cienko, nie?

            Natomiast w Polsce jak i w innych biednych krajach roznica jest przede
            wszyskim taka ze zakres szarej strefy i oszukiwania na podatkach jest O WIELE
            wiekszy niz w USA, nie? A dlaczego? A dlatego ze slabe panstwo nie ma sily i
            aparatu zeby to opanowac. Wiec skupia sie na tym zeby wydostac to co sie da.
            Chyba nie myslisz ze gdyby w Polsce zrobiono rozliczanie podatkowe wygladajace
            formalnie w stylu IRS to ludzie placiliby tak grzecznie podatki jak to robia w
            USA? W USA placa bo za grzeczna fasada kryje sie potezna sila. W Polsce sily
            nie ma wiec jest i okropna fasada. I tak jest we wszystkich krajach
            sredniozamoznych.
            • Gość: jeff Re: Fajna demagogia IP: 212.244.27.* 08.01.04, 21:43
              ciut wiem co mówie, byłem tam dłuzej niż 6 miesięcy .. więc nie propaganda ..
              a zwykła relacja ... wiesz takie odbicie rzeczywistości ...

              nie przesadzaj z tym IRS ... IRS ma też swoje kłopoty, ale w razie kontroli
              jest o wiele mniej upierdliwe niż polski US na codzień ...
              poza tym nie siej mitów o skuteczności IRS a egzekwowaniu podatków (nie
              odbieraj im chleba:) ... gdyby tak było, jak mówisz, to nie udzielali by
              ciagle abolicji podatkowych i nie skupywali zaległych podatków nawet za 5
              centów za dolara ... sa tam nawet biura adwokackie negocjujace takie
              transakcje ...
              i nie przesadzaj, ze Urząd Skarbowy w Polsce nie ma ludzi ... przy takim
              pochrzanionym totalnie prawie podatkowym, nigdy nie bedą miec dość
              inspektorów ...

              jedyna szansa dla polski ... wyrzucić przepisy podatkowe .. napisać nowe, ale
              tak żeby zmieściły sie na 1 (słownie : jednej) kartce maszynopisu .. i będzie
              problemów o wiele mniej ...
              zakładając oczywiście, ze te proste podatki nie wyniosa 100% co nie jest taka
              znowu fikcja jak na III RP ... hehe
              tam nie musiałem oszukiwać, a tutaj musze ... to główna róznica, sprawiajaca,
              ze US nie wyrabia na zakretach z robotą ...
              pozdrawiam ..
              • dyplomata Baju baju 09.01.04, 21:24
                Gość portalu: jeff napisał(a):

                > ciut wiem co mówie, byłem tam dłuzej niż 6 miesięcy .. więc nie
                >propaganda .. a zwykła relacja ... wiesz takie odbicie rzeczywistości ...
                > nie przesadzaj z tym IRS ... IRS ma też swoje kłopoty, ale w razie kontroli
                > jest o wiele mniej upierdliwe niż polski US na codzień ...
                > poza tym nie siej mitów o skuteczności IRS a egzekwowaniu podatków (nie
                > odbieraj im chleba:) ... gdyby tak było, jak mówisz, to nie udzielali by
                > ciagle abolicji podatkowych i nie skupywali zaległych podatków nawet za 5
                > centów za dolara ... sa tam nawet biura adwokackie negocjujace takie
                > transakcje ...

                Nie rob baju baju tylko spojrz realnie na zasieg szarej strefy w Polsce i
                w USA. Skutecznosc zbierania podatkow przez IRS jest nieporownanie wieksza
                niz w Polsce. I panuje taka atmosferka zeby lepiej im nie podpasc, dlaczego?


                > i nie przesadzaj, ze Urząd Skarbowy w Polsce nie ma ludzi ... przy takim
                > pochrzanionym totalnie prawie podatkowym, nigdy nie bedą miec dość
                > inspektorów ...
                > jedyna szansa dla polski ... wyrzucić przepisy podatkowe .. napisać nowe,
                >ale tak żeby zmieściły sie na 1 (słownie : jednej) kartce maszynopisu .. i
                >będzie problemów o wiele mniej ...
                > zakładając oczywiście, ze te proste podatki nie wyniosa 100% co nie jest
                >taka znowu fikcja jak na III RP ... hehe

                pewnie, tyle ze trzeab sie najpierw umowic jak w USA, niech ludzie sami
                placa za studia i lekarzy. Zreszta do tego to zmierza

                > tam nie musiałem oszukiwać, a tutaj musze ... to główna róznica,
                >sprawiajaca, ze US nie wyrabia na zakretach z robotą ...

                Niby te podatki w USA sa fajne ale oni maja kolosalne deficyty i nie wiadomo
                jeszcze co z tego wyjdzie.
                • Gość: jeff Re: Baju baju IP: 212.244.27.* 11.01.04, 16:30
                  > Nie rob baju baju tylko spojrz realnie na zasieg szarej strefy w Polsce i
                  > w USA. Skutecznosc zbierania podatkow przez IRS jest nieporownanie wieksza
                  > niz w Polsce. I panuje taka atmosferka zeby lepiej im nie podpasc, dlaczego?

                  to proste, tam podatki nie są uciążliwe - tam opłaca sie je płacić, bo one nie
                  rozkładają firmy .. zresztą w Polsce podatki nie sa znowu takie złe ... to ZUS
                  jest głównym mordercą potencjalnych małych - często jednoosobowych biznesów,
                  szczególnie, gdy weźmiesz pod uwagę ich śmieszną pocztkową (i nie tylko
                  początkową) rentowność i problematyczną płynność gotówkową, niemożliwość
                  zdobycia środków na rozruch, i jeszcze bardziej śmieszne przełożenie na
                  konieczne wydatki (porównaj: paliwo, telefony itp)...
                  a co do IRS - tam tez płaczą, że nie mają wystarczajacej ilości
                  inspektorów ... a ściągalność jest dobra, bo podatki wlicza się do
                  tzw. "historii kredytowej" jak wszystko inne, i jak nie zapłacisz, to kiedyś
                  możesz nie dostać mortgage (kredyt) na dom , albo loan (kredyt) na
                  samochód ... a tam jest wszystko "na krechę' ;)

                  Szara strefa w Polsce to wina skomplikowanych przepisów i posrednio rzadu,
                  tam, w USA przepisy komplikuja sie dopiero w przypadku wiekszych
                  przedsiewzięć, albo zatrudniania ludzi, ale i to jest do załatwienia, bo za
                  grosze "payrol" rozliczy ci wyspecjalizowana firma (np. paychex) i wysle czek
                  z wypłatą bezpośrednio do pracownika ....


                  > pewnie, tyle ze trzeab sie najpierw umowic jak w USA, niech ludzie sami
                  > placa za studia i lekarzy. Zreszta do tego to zmierza

                  studia - zgodzę się , ale opieka zdrowotna nie powinna iść w tamtym kierunku -
                  przyjrzyj sie jej dobrze, jest ona w USA dostepna w zasadzie dla nielicznych w
                  pełnym zakresie, a odsetek firm opłacający ubezpieczenia zdrowotne spada z
                  każdym rokiem ...
                  dam ci przykład do czego to prowadzi: tabletka panadol 500 mg - podana w
                  szpitalu, potrafi kosztować do $10 (to przykład z tzw. itemized hospital
                  bill), uważam, że szpitale powinny mieć kogoś, kto ich kontroluje, to nie
                  jest "standardowy" biznes, jak np. solarium, czy kosmetyczka, tutaj państwo
                  powinno trzymać to pod kontrolą, i to niekoniecznie musi mieć katastrofalny
                  wpływ na budżet

                  > Niby te podatki w USA sa fajne ale oni maja kolosalne deficyty i nie wiadomo
                  > jeszcze co z tego wyjdzie.

                  deficyt jest efektem polityki republikanów, o dziwo to "czerwoni" demokraci
                  (Clinton) mieli dobrze kręcącą się gospodarkę i olbrzymie nadwyżki
                  budżetowe ... to tak dla miłośników naszej polskiej "pseudo-prawicy"
                  a uciążliwe są tam podatki od nieruchomości, bo są "quasi-zryczałtowane" jak
                  nasz polski ZUS .. coś na zasadzie :" nas nie interesuje, czy zarabiasz, masz
                  płacić idioto, albo ###" heheh
                  takie zobowiązania wobec Państwa sa najgorsze ... zryczałtowane ..
                  moim skromnym zdaniem powinien zostać tylko VAT a reszta podatków powinna
                  zostać zniesiona .. MÓWIĘ O WSZYSTKICH - VAT to najsprawiedliwszy podatek,
                  jak chcesz jeździć BMW za PLN 200.000 to płacisz za to odpowiedni podatek ..
                  jak starczy ci używane autko za PLN 20.000 to płacisz 10 razy mniej
                  podatku, .... to komsumpcja powinna zostać opodatkowana , a nie źródła z
                  których płynie bogactwo- także bogactwo Państwa, czyli dochody ...



      • dyplomata Zapytaj siostry 07.01.04, 11:01
        wadera 2 napisala:

        >Moja siostra mieszka od dawna w Niemczech i jak nas odwiedzała - bardzo jej
        >się w Polsce podobało. Postanowiła wrócić, znalazla sobie w Polsce pracę w
        >przedstawicielstwie firmy niemieckiej, zarobki jak na nasze warunki miała
        >super. Po pół roku wróciła do Niemiec, nie umiała tutaj żyć. Pamiętam jak
        >spytała - dlaczego mam płacić drugi raz lekarzowi, skoro płacę na
        >ubezpieczenie? ano dlatego, że "bezpłatny" lekarz nie ma już wolnych
        >terminów, ale proponuje prywatną wizytę w swoim gabinecie.Takich absurdów ,
        >rogich absurdów, niestety jest w Polsce tyle, że szkoda mi palców na
        >klikanie.

        No, niezle porownywac Niemcy do Polski. To tak samo jak ktos zamozny
        w Polsce porownuje sie do biedaka z Niemiec i wychodzi mu niezle.

        A siostra jak sie rozumie mieszka w Niemcach ZACHODNICH.
        Zapytaj ja czy przenioslaby sie na teren Niemiec WSCHODNICH?
        To przeciez tez Niemcy, nie?

        Poza tym Niemcy to teraz lew bez grzywy. Kraj jest zadluzony i ma
        potezne deficyty, system socjalny bankrutuje.
        Zapytaj wiec siostry co sadzi o reformach w Niemczech, o oplatach
        medycznych i co sie dalej szykuje.
      • uzzix Re: Polska jest krajem średniozamożnym. 07.01.04, 17:58
        Jakoś ani moi dziadkowie, rodzice, ani ja nie mamy widoków na dorobienie się
        choćby działki rolnej, nie mówiąc już o mieszkaniu. Rodzice musieli przejść na
        wcześniejsze emerytury, nie dano im wyboru. Na założeniu firmy można nawet
        stracić zamiast zyskać, znam kilka przykładów. Człowiek się stara, krztałci, a
        i tak przyjmą pociotka dyrektora działu. I na co komu kolekcja papierków.
        W Polsce też są slumsy. Właśnie w takim mieszkam, bo hotel (pokój 17 mkw.)
        zmienili na blok socjalny, zrobili remont (o jakości prac remontowych szkoda
        mówić) i wpakowali wszystkich lumpów z miasta. A jak ktoś zachoruje naprawdę
        poważnie to też się trzeba zadłużyć żeby wyrobić na łapówy, leki, badania. O
        krztałceniu dzieci też mogę pomarzyć. Na wakacje nie jeździmy od lat. Nasz
        tani samochód (na gaz) po kilku latach się rozsypał i nie stać nas na remonty
        i OC, a jeszcze na szrocie chcą żeby im dopłacić za złomowanie. Gdzie tu mowa
        o harmonii. Jak nie znajdę w ciągu miesiąca pracy to zadłużę i to maleńkie
        mieszkanie i co wtedy?
        Przestań bredzić o tym że w Polsce jest świetnie.
        Pozdrawiam
      • Gość: Polka Re: Polska jest krajem średniozamożnym. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.04, 09:51
        Polska jest bardzo bogatym krajem, skor stać ją na wieloletnie kształcenie
        ludzi, którzy następnie wyjeżdżają do pracy za granicę. I wcale niekoniecznie
        do prac w rolnicnie czy do opieki nad dziećmi i ludźmi starszymi.
        Są świetnymi inżynierami, dobrymi lekarzami. Dostają godziwą pensję i cieszą
        się życiem. A to, że nie w ojczyźnie? Ojczyzną jest to miejsce, które pozwala
        obywatelowi godnie żyć. A tu - poniewiera się człowiekiem do granic upodlenia.
        Nie ma pracy dla tych, którzy chcą pracować lub proponuje się poniżające
        pieniądze za wielogodzinną pracę, lekceważy się kobiety, które dla większości
        pracodawców są jak zaraza, a ciąża jest dla nich chorobą. Więc po co siedzieć w
        chorym do szpiku kości kraju, skoro z posiadanym wykształceniem znajduje się
        pracę poza jego granicami? Nas na roku było 50 osób. W kraju większość z nas -
        inżynierów środowiska - nie mogła znaleźć pracy. I wcale nie był to brak
        zaradności czy lenistwo. Ani wygórowane życzenia dotyczące wynagrodzenia.
        Blisko połowa z nas gdzieś wyjechała. Kanada. Wielka Brytania, Niemcy,
        Holandia. I każdy z nich pracuje w zawodzie inżyniera środowiska. Ludzie
        pozakładali rodziny, co niektóre dziewczyny urodziły dzieci i nadal pracują.
        Pięć dni w tygodniu do 17-18 są w pracy, soboty i niedziele są dla
        rodziny.Cieszą się, że spełniły się ich marzenia, ze smutkiem mówią o tym, że
        co niektórzy zarzucają im brak patriotyzmu. Jednak zupełnie niepotrzebnie, bo
        co mieliby u nas? Zero czasu dla samych siebie i komicznie mało pieniędzy. Choć
        w sumie jest to koszmarnie bogaty kraj.No, niech stara się tak dalej, a za
        kilkanaście lat problemem będzie nie tylko zapełnienie miejsc na studia, bo
        będzie brakowało kandydatów, ale przede wszystkim - nie będzie kto miał płacić
        podatków. Bo wykształceni ludzie w większości wyjadą bądź nie będą mieli pracy,
        a reszta będzie zarabiać zbyt mało, by utrzymać siebie i takie molochy jak ZUS
        i inne idiotyczne instytucje.I dlatego uważam, że kraj, który stać na
        kształcenie ludzi po to, by wyjeżdżali bądź byli bezrobotnymi , jest koszmarnie
        bogatym państwem. Z pewnością jednym z najbogatszych w Europie, a może i na
        świecie.
        • dyplomata Gorzkie bajki 08.01.04, 20:52
          Gość portalu: Polka napisał(a):

          > Polska jest bardzo bogatym krajem, skor stać ją na wieloletnie kształcenie
          > ludzi, którzy następnie wyjeżdżają do pracy za granicę. I wcale
          >niekoniecznie do prac w rolnicnie czy do opieki nad dziećmi i ludźmi
          >starszymi.
          > Są świetnymi inżynierami, dobrymi lekarzami. Dostają godziwą pensję i cieszą
          > się życiem. A to, że nie w ojczyźnie? Ojczyzną jest to miejsce, które
          >pozwala obywatelowi godnie żyć. A tu - poniewiera się człowiekiem do granic
          >upodlenia.
          > Nie ma pracy dla tych, którzy chcą pracować lub proponuje się poniżające
          > pieniądze za wielogodzinną pracę, lekceważy się kobiety, które dla
          >większości pracodawców są jak zaraza, a ciąża jest dla nich chorobą. Więc po
          >co siedzieć w chorym do szpiku kości kraju, skoro z posiadanym wykształceniem
          >znajduje się pracę poza jego granicami?

          Piszesz gorzka bajeczke a rzeczywistosc wyglada tak ze zarowno w Polsce jak i
          w innych krajach sredniozamoznych za duzo jest pracobiorcow. Przeciez dochod
          narodowy na glowe jest o wiele nizszy niz w krajach rozwinietych czyli to samo
          mozna zrobic 5 czy 7-krotnie mniejsza liczba ludzi.

          Mozna to tez widziec z drugiej strony: w Polsce za malo jest pracodawcow czyli
          ludzi dla ktorych mogliby by pracowac pracobiorcy. Ludzie nie maja ochoty na
          branie odpowiedzialnosci tylko czekaja i szukaja az ktos im "da" prace przy
          okazji plujac na pracodawcow.

          Tak czy owak skoro jest za duzo pracobiorcow to bardzo dobrze jezeli wyjada oni
          tam gdzie sa potrzebni pracobiorcy. Zmniejsza to napiecia na rynku pracy i
          obciazenia systemu socjalnego. Z punktu widzenia ekonomii jest wiec korzystne
          a wyksztalcenie jest wlasnie forma ktora umozliwia rozwiazanie problemu
          pracobiorcow. I to forma niezbyt droga. Byloby o wiele kosztowniejsze gdyby
          nie ksztalcic ludzi i miec ich potem na opiece socjalnej.

          Do tego wszystkiego mozna dodac ze wyjazdy z Polski sa bardzo nieliczne jesli
          wezmie sie pod uwage jak duzy jest nadmiar pracobiorcow w efekcie wyzu
          demograficznego. W Polsce jest wiec bardzo rozsadnie: ksztalci sie ludzi,
          duza czesc z nich zostaje pracobiorcami, czesc pracobiorcow wyjezdz a o wiele
          za malo zostaje pracodawcami. Nie ma wiec zadnego problemu. Problem bykby
          gdyby wyjezdzali pracodawcy albo gdyby brakowalo pracobiorcow a tak nie jest.

          No i jeszcze o placach. Kazdy pracobiorca chce wyrwac jak najwiecej kasy od
          pracodawcy. A pracodawca na odwrot, po co ma tracic swoja kase? Skoro ogolna
          produktywnosc ekonomii jest taka jaka jest to place tez sa takie jakie sa.
          Gadanie o tym zeby ludziom dobrze placic pomija pytanie skad wziac na to kase.

          Wszystko to byloby dla ciebie jasne gdybys to ty byla pracodawca i uzerala sie
          z banda pracobiorcow chcacych wydrzec od ciebie jak najwiecej kasy i na dodatek
          w wiekszosci majacych cie w nosie.

          W krajach wysokozamoznych place sa wyzsze bo ekonomia jest bardziej
          produktywna wiec jest wiecej kasy ale zawsze pracobiorcom placi sie jak
          najmniej byle nie uciekli, nie?
      • Gość: jeff Re: Polska jest krajem średniozamożnym. IP: 212.244.27.* 08.01.04, 15:11
        powinieneś napisać o jakim regionie USA mówisz: np. północne NJ - Bergen
        County (10-20 km od Manhattan): podatki za domy w granicach 9 tyś dolarów
        rocznie (przeciętne wolno stojace domy), a $2000 to kosztuje ubezpiecznie
        auta "w obie strony" ... żywnośc tania, ubrania tanie, benzyna tania, auta
        przystępne ceny
        • Gość: 666 Re: Polska jest krajem średniozamożnym. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.04, 19:01
          Polska to fajny kraj ale tylko dla ludzi ktorzy maja duze zarobki np te 8000
          tys. ktore miala Asia. Ja zarabialem 3500 tys i starczalo mi na miesiac ale na
          koniec to zawsze bylo zero. Z zarobkami 8000 tys miesiecznie nie ruszlbym sie
          z polski bo mi sie tu podoba. No niestety teraz mam stale zero i chetnie
          wyjechalbym np. do USA ale nie mam kasy na bilet i watpie bym dostal wize, a
          co do pracy na zachodzie europy to teraz mozna sobie o niej pomazyc. Niemcy
          nie chca juz zatrudniac sezonowo polakow bo maja tanszych roboli. W innych
          krajach np Hiszpania albo Grecja polacy zrobili sobie zla opinie.
          A kolega ze stanow jak przyjedzie do Polski to moze niech sobie zrobi
          wycieczke na dolny slask lub na gorny. Szczegolnie polecam zwiedzanie w nocy
          ale w dzien zaczyna juz tez byc ciekawie. I polecam ubrac sie skromnie bo w
          innym przypadku co kilka metrow beda go zaczepiac zbieracze pieniedzy na rozne
          cele. Dobry samochod jest mile widziany ale tylko chwile.
          Co do innych regionow Polski, Warszawa to ladne miasto ale tylko z daleka.
          Co do statystyk to mozna sobie je wsadzic gleboko. Pewnie jest duzo wieksze
          bezrobocie niz wedlug oficjalnych statystyk bo duzo ludzi nie jest
          zarejestrowanych w urzedach pracy. A srednie zarobki w wysokosci 2500 zl to
          moze i prawda, ale taka srednia robia ludzie ktorzy zarabiaja bardzo duzo a
          wiekszosc zarabia w granicach 1000 zl. Dodac do tego europejskie ceny zywnosci
          itp, to czy to jest panstwo sredniozamozne.
          • dyplomata Fury kasy 08.01.04, 21:03
            Gość portalu: 666 napisał(a):

            > Pewnie jest duzo wieksze
            > bezrobocie niz wedlug oficjalnych statystyk bo duzo ludzi nie jest
            > zarejestrowanych w urzedach pracy. A srednie zarobki w wysokosci 2500 zl to
            > moze i prawda, ale taka srednia robia ludzie ktorzy zarabiaja bardzo duzo a
            > wiekszosc zarabia w granicach 1000 zl.

            To maja do siebie te srednie. Ale problem polega na tym dlaczego place se
            niskie? Bo pracobiorcy nie maja innego wyjscia. A pracodawcy moga placic
            tyle bo jest nadmiar pracobiorcow. Na dodatek ogolna produktywnosc ekonomii
            jest o wiele nizsza niz w krajach wysoko rozwinietych wiec place tez musza
            byc o wiele nizsze, nie?

            Mowiac obrazowo: ludzie chcieliby takich jak plac w Niemczech. Nic prostszego:
            zaczac robic rzeczy w rodzaju mercow, beemek i porszakow, sprzedawac je na
            calym swiecie i kasy beda cale fury. No a jezeli sie tego nie umie robi
            to sa fury bez kasy hehe.

            >Dodac do tego europejskie ceny zywnosci itp, to czy to jest panstwo
            >sredniozamozne.

            Pomyslales chocby na przyklad o Rumunii, Bulgarii czy Ukrainie?
            • Gość: 666 Re: Fury kasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 00:39
              Do miana sredniozamoznych krajow to bardziej pasuja Hiszpania i Grecja. Jesli
              wierzyc statystyka Polska bedzie najbiedniejszym krajem w Unii Europejskiej.
              Jeszcze tak niedawno kraje takie jak Litwa, Lotwa, Estonia byly w tyle za nami
              i nas przegonily. Nie zdziwilbym sie gdyby i Ukraina lub Rumunia nas
              przegonily. Niewiele w Europie zostaje krajow biedniejszych od nas. Tyle tylko
              ze pozostaje kwestia kryterium tej zamoznosci. Ale jak tu porownywac USA z np
              Polska. Przeciez stany zjednoczone maja wiekszy dochod niz cala europa.
              Bardziej licza sie odczucia ludzi ktorzy mieszkaja w Polsce, a zdecydowana
              wiekszosc nie czuje tej wzglednej srednozamoznosci. Jak ktos kto nie mieszka w
              Polsce moze mowic ze tu jest dobrze. Tak jest lepiej niz 15 lat temu. Ale
              daleko nam do krajow europy zachodniej.
              • Gość: polishAM Re: Fury kasy IP: *.nas15.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 09.01.04, 03:51
                Nie można Europy Zachodniej nazywać średniozamożną. Jest zdecydowanie bogatsza
                od Japoni i porównywalna ze Stanami, jeżeli nie wliczać opieki społecznej, bo
                pod tym względem USA jest w tyle. Sąsiedztwo zamożnej Europy to dla nas duży
                plus i jeżeli moja rada ma jakikolwiek wpływ na decyzję to właśnie tam doradzam
                pracę na dowolny okres czasu. Poza tym w roku 1981 zarobki i ceny w Austrii
                były na dokładnie tym samym poziomie co teraz Polska. Na pewno było więcej
                pracy, ale poziom życia był niewiele wyższy. Nie można wysuwać pochopnych
                wniosków na pograniczu z histerią. Polska jest średniozamożna, ponieważ
                świadczy o tym statystyka. A z tej wynika, że 80% państw świata jest
                biedniejszych od Polski, a w stosunku ludnościowym te proporcje są jeszcze
                bardziej korzystne dla Polaków.
                • dyplomata Myslenie komunistyczne i rynkowe 09.01.04, 08:15
                  Gość portalu: polishAM napisał(a):

                  > Nie można Europy Zachodniej nazywać średniozamożną. Jest zdecydowanie
                  > bogatsza od Japoni i porównywalna ze Stanami, jeżeli nie wliczać opieki
                  > społecznej, bo pod tym względem USA jest w tyle.

                  Z tym ze wszedzie sa duze roznice spoleczne a najwieksze w USA. Mowiac o USA
                  ludzie maja na mysli dobre miejsca w New Jersey, Connecticut, Florida itd.
                  So jest zdumiewajace to ze ludzie nie byli nigdy w dzielnicach latynoskich
                  Miami, w stanie Mississipi, nie widzieli jak Meksykanie zyja w Californii.
                  Dlatego Europa zachodnia jest bogata chociaz nitk nie neguej ze w Portugalii
                  czy na poludniu Italii sa obszary porzadnej biedy.

                  >Sąsiedztwo zamożnej Europy to dla nas duży
                  > plus i jeżeli moja rada ma jakikolwiek wpływ na decyzję to właśnie tam
                  >doradzam pracę na dowolny okres czasu. Poza tym w roku 1981 zarobki i ceny w
                  >Austrii były na dokładnie tym samym poziomie co teraz Polska. Na pewno było
                  >więcej pracy, ale poziom życia był niewiele wyższy. Nie można wysuwać
                  >pochopnych wniosków na pograniczu z histerią. Polska jest średniozamożna,
                  >ponieważ świadczy o tym statystyka. A z tej wynika, że 80% państw świata jest
                  > biedniejszych od Polski, a w stosunku ludnościowym te proporcje są jeszcze
                  > bardziej korzystne dla Polaków.

                  Masz w 111% racji. Ludzie na dodatek opowiadaja glupoty ze w Polsce jest gorzej
                  niz w Rumunii. Wystarczy porownac statystyki nie mowiac o podrozy tam zeby
                  zobaczyc na wlasne oczy.

                  Jednym z glownych problemow w Polsce i innych demoludach i glownym
                  przeciwienstwem do USA jest nadmiar biernych pracobiorcow ktorzy czekaja az
                  ktos im da prace, najlepiej panstwo.

                  Ludzie nie kojarza ze kase mozna miec tylko z tego ze cos sie komus sprzeda.
                  Nie przyjdzie im nawet do glowy czy maja cos do sprzedania.

                  Chca pracy w rozumieniu ze im bedzie wplywala kasa na konto a to czy na ta
                  prace jest zbyt i czy ktos ja qpi to niech sie martwia inni a najlepiej
                  panstwo. Natomiast ci sami ludzie chcieli by miec duzo kasy zeby qpowac to
                  co inni chca sprzedac. I na dodatek chca qpowac jak najlepsze produkty jak
                  nataniej. Ale zeby miec na to kase musza oczywiscie sami cos zaoferowac.

                  Dominuje po prostu myslenie komunistyczne i bez przestawienia sie na myslenie
                  rynkowe czyli co sie ma do sprzedania na rynku nic sie nie zmieni.
                  • Gość: wachi Re: Myslenie komunistyczne i rynkowe IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 09.01.04, 09:56
                    Mylisz się mówiąc, że pracobiorca nie szanuje pracodawcy. Ja swoich
                    pracodawców (nawet tych byłych) zawsze szanowałam. Problem w tym, że
                    pracodawcy często nie wypłacają należnych (nawet niskich) pensji z powodu
                    prywatnych płatności. Mój pierwszy szef zalegał z wypłatą bo sądził się z
                    rodziną o kamienicę w centrum i musiał mieć na adwokata, a płacił mi wtedy 1/4
                    najniższego wynagrodzenia, w dodatku na czarno. Inny szef musiał budował dom
                    pod miastem i żeby budowę zakończyć w terminie musiał różnym urzędasom dawać
                    łapówy, ale to były informacje tzw. nieformalne. On był szefem i on decydował.
                    Gdyby jakiś złodziej na urzędzie nie kradł naszych pieniędzy nie byłoby
                    problemu. To jest prawdziwa plaga, która nas wykańcza. Dlaczego ludzie nie
                    zrywają znajomości z takimi larwami, a wręcz je pielęgnują? Przecież powinni
                    być wyizolowani. Niestety za wiele mogą, bo dzisiaj żeby wybudować dom nie
                    wystarczą pieniądze na ten cel, trzeba mieć zapasik na różego rodzaju datki.
                    A w USA nie dziwi mnie produktywność, skoro na jednym stanowisku zamiast
                    jednego, dobrze opłacanego człowieka pracuje cała rodzina chińskich
                    imigrantów. To też tylko przykład. Oni tolerują imigrantów i wcale nie jest im
                    na rękę legalizacja tego, bo musieli by ich ująć w statystyki i wtedy
                    produktywność spadłaby na pysk.
                    Ja chętnie bym wyjechała, ale tu mam swoją rodzinkę i nikogo znajomego za
                    granicą. Niestety, nawet tam trzeba mieć jakieś zaczepienie.

                    Pozdrawiam poszukiwaczy ciekawego zajęcia.
                    • dyplomata Gawendziarstwo 09.01.04, 21:57
                      Gość portalu: wachi napisał(a):

                      > Mylisz się mówiąc, że pracobiorca nie szanuje pracodawcy. Ja swoich
                      > pracodawców (nawet tych byłych) zawsze szanowałam. Problem w tym, że
                      > pracodawcy często nie wypłacają należnych (nawet niskich) pensji z powodu
                      > prywatnych płatności.

                      A dlaczego ty nie jestes pracodawca skoro to jest takie slodkie? I na dodatek
                      dalabys prace pracobiorcom ktorzy by cie bardzo szanowali hehe.

                      > Gdyby jakiś złodziej na urzędzie nie kradł naszych pieniędzy nie byłoby
                      > problemu. To jest prawdziwa plaga, która nas wykańcza.

                      Korupcja to oczywiscie plaga. Ale nie sadz ze gdyby nagle znikla korupcja
                      to dochod narodowy wzrosl by piec razy. Na to zeby miec dobry dochod trzeba
                      miec dobre produkty na sprzedaz. No na przyklad zeby bylo tak jak w Niemczech
                      to trzeba by robic cos w rodzaju mercow czy beemek a chocby i folswagi. Jak
                      ktos w Polsce robi dobry produkt to ma dobrze i nie narzeka. Ale to sa
                      wyjatki bo produktow nie ma.

                      > A w USA nie dziwi mnie produktywność, skoro na jednym stanowisku zamiast
                      > jednego, dobrze opłacanego człowieka pracuje cała rodzina chińskich
                      > imigrantów. To też tylko przykład. Oni tolerują imigrantów i wcale nie jest
                      >im na rękę legalizacja tego, bo musieli by ich ująć w statystyki i wtedy
                      > produktywność spadłaby na pysk.

                      W Polsce tez by trzeba wiecej imigrantow bo imigranci maja to do siebie ze
                      nie licza na to ze ktos im da tylko robia bo nie maja innego wyjscia.

                      > Ja chętnie bym wyjechała, ale tu mam swoją rodzinkę i nikogo znajomego za
                      > granicą.

                      No to nie rob z siebie gawendziary wyjazdowej i nie zrzedz. Jak siedzisz tutaj
                      to widocznie ci sie to oplaca. Najlatwiej to narzekac i nic nie robic.

                      > Niestety, nawet tam trzeba mieć jakieś zaczepienie.

                      Podobno to tylko w Polsce bez zaczepienia ani rusz?
                  • Gość: jeff Re: Myslenie komunistyczne i rynkowe IP: 212.244.27.* 09.01.04, 17:02
                    Mieszkałem w NJ - w centrum (Trenton i okolice), na północy (Bergen County -
                    blisko Manhattan), w Chicago, w New York, w Philadelphia, w Detroit ale też w
                    Miami Beach .. do Little Havana nie było tak daleko, w zasadzie zaraz za
                    kanałem ...
                    fakt .. jest w USA dużo biedy, ale tam naprawde cos mozna ze soba zrobić, o
                    ile ktos nie ma wybujałych marzeń i za mało wytrwałości, pracowitości i
                    zdolności, zeby to osiagnąć ... tam nie ma postaw roszczeniowych jak tutaj w
                    Polsce (no może poza biedotą z mniejszości gnieżdżącej się w slumsach,
                    szczególnie dot czarnych) ... i jest realna mozliwość zarobienia .. nawet na
                    budowie .. niestety w naszej jak to piszecie "zamożnej" Polsce nie ma takich
                    mozliwości .. nie mozna w zasadzie sie wybic chyba że się ma układy... a jesli
                    już to niesamowitym wrecz kosztem .. tam , w tym "śmietniku" jak ktoś okreslił
                    USA .. z czym się nie zgadzam ( a tak na marginesie - nieładnie gryźć PolishAM
                    rekę, która cię karmiła przez 13 lat) .. więc w USA mozna się dorobić ..
                    oczywiście trzeba być pracowitym, bezwzględnym, konsekwentnym i twardym ...
                    przykład: jako "illegal alien" wykonywałem działaność gosppodarczą (sole
                    proprietor - construction subcontractor) - wystarczyło płacić podatki, moje
                    zarobki ... nowe miejsce (po przenosinach) brak kontaktów, więc pracy
                    starczało tylko na 2 - 2.5 tygodnia w miesiacu a i tak spokojnie wyciagałem
                    $2,500- 3000 ++ miesiecznie netto (płytki ceramiczne - high-end custom jobs).
                    Oczywiście nic za darmo, moje mięśnie "warczały" na mnie w nocy ;). Uczciwie
                    (czyt. ciężko) pracowałem, moi zleceniodawcy nie traktowali mnie jak
                    jakiegoś "polaczka", ale jak "skilled craftsman", to własnie w Polskiej firmie
                    mną pomiatano ... płaciłem podatki .. tutaj niestety ale zlikwidowałem
                    działalność godpodarczą, bo niestety ale w szarej strefie jest lepszy zarobek,
                    a to co płacę za "protekcję" (nie rozwinę tematu komu - domyślcie się sami i
                    nie mówie o mafii, chociaż kwestia nazewnictwa) - są 10-krotnie niższe od ZUS
                    czy też podatków .. i niech mi nikt nie mówi o patriotyźmie .. hehe .. czy
                    obowiązkach wobec Państwa ... niech to najpierw powie rzadzącym ... jak mój
                    ojciec za Komuny zaczynał działalność rzemieślniczą (lata 80-te) to dostał ..
                    nie pamiętam albo 2,5, albo 3 lata zwolnienia z podatków i opłat ... dzisiaj
                    zwolnienia dostają tylko supermarkety .. a i to tylko zagraniczne ...
                    Polska nie jest średniozamoznym krajem .. Polska ma fantastyczny potencjał aby
                    takim sie stać, ale tylko wtedy, gdy ustanie korupcja, nepotyzm i bezkarność
                    władz ... (pewnie zastanawiacie się skąd u "kafelkarza" takie słownictwo hehe)
                    pozdrawiam ...
                    • dyplomata Jest srednio 09.01.04, 21:44
                      Gość portalu: jeff napisał(a):

                      > fakt .. jest w USA dużo biedy,

                      Rozwin ten temat bo ludzie tutaj w to nie wierza...oni to znaja z seriali
                      i mysla ze USA to jedno wielkie Beverly Hills

                      > tam nie ma postaw roszczeniowych jak tutaj w
                      > Polsce (no może poza biedotą z mniejszości gnieżdżącej się w slumsach,
                      > szczególnie dot czarnych) ...

                      no o tym przeciez mowa, ludzie chca zeby im panstwo dalo...

                      > rekę, która cię karmiła przez 13 lat) .. więc w USA mozna się dorobić ..
                      > oczywiście trzeba być pracowitym, bezwzględnym, konsekwentnym i twardym ...

                      no akurat jak ktos jest taki w Polsce to tez sobie da rade. Oczywiscie trudno
                      mowic o dorobieniu na skale USA skoro caly kraj jest srednizamozny...

                      > Oczywiście nic za darmo, moje mięśnie "warczały" na mnie w nocy ;). Uczciwie
                      > (czyt. ciężko) pracowałem, moi zleceniodawcy nie traktowali mnie jak
                      > jakiegoś "polaczka", ale jak "skilled craftsman", to własnie w Polskiej
                      > firmie mną pomiatano ... płaciłem podatki .. tutaj niestety ale
                      > zlikwidowałem działalność godpodarczą, bo niestety ale w szarej strefie jest
                      > lepszy zarobek,
                      > a to co płacę za "protekcję" (nie rozwinę tematu komu - domyślcie się sami i
                      > nie mówie o mafii, chociaż kwestia nazewnictwa) - są 10-krotnie niższe od
                      > ZUS
                      > czy też podatków .. i niech mi nikt nie mówi o patriotyźmie .. hehe .. czy
                      > obowiązkach wobec Państwa ... niech to najpierw powie rzadzącym ... jak mój

                      no widzisz tez wykorzystujesz slabosc panstwa, w USA panstwo jest silne wiec
                      ludzie sa grzeczni.

                      > ojciec za Komuny zaczynał działalność rzemieślniczą (lata 80-te) to
                      > dostał ..
                      > nie pamiętam albo 2,5, albo 3 lata zwolnienia z podatków i opłat ... dzisiaj
                      > zwolnienia dostają tylko supermarkety .. a i to tylko zagraniczne ...

                      Akurat to ze przyciaga sie kapital zagraniczny ulgami to nic dziwnego. Inaczej
                      by nie przyszedl i kupowalbys nadal w jakis rzemieslniczych norach. A tak
                      przynajmniej zkupy masz na normalnym poziomie, nie?

                      > Polska nie jest średniozamoznym krajem .. Polska ma fantastyczny potencjał
                      > aby
                      > takim sie stać, ale tylko wtedy, gdy ustanie korupcja, nepotyzm i bezkarność
                      > władz ... (pewnie zastanawiacie się skąd u "kafelkarza" takie słownictwo
                      > hehe)
                      > pozdrawiam ...

                      Przesadzasz. Glownym problemem w Polsce jest niska rynkowosc ludzi. Wyobraz
                      sobie ze nagle zrobilo sie idealne panstwo. Myslisz ze ludzie by nagle zaczeli
                      robic i opylac produkty na poziomie swiatowym? Guzik prawda. Zreszta sa dobre
                      porownania: nie porownuj Polski do USA, porownuj do demoludow bo to ta sama
                      historia i uklady. Wyjdzie wtedy ze wszedzie jest podobnie. Ba, wez jeszcze
                      Nemcow ale tych enerdolcow, niby tacy sami jak zachodni Niemcy a cieniutko
                      by im bylo bez pomocy. Czyli w Polsce jest srednio.
                    • Gość: polishAM Re: Myslenie komunistyczne i rynkowe IP: *.nas30.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 10.01.04, 02:37
                      "( a tak na marginesie - nieładnie gryźć PolishAM, rekę, która cię karmiła
                      przez 13 lat)"

                      Ja tego nie odczuwam w ten sposób. Ludzie wypowiadają się w różny sposób na
                      temat Polski. To Polska mnie wykarmiła. Tu w Stanach zapłaciłem sporo podatków,
                      bardzo niechętnie, ponieważ nic nie czuję do tego kraju. Poza tym pracowałem i
                      żyłem w wielu krajach z tym samym efektem. To jest prawda, że USA jest buisness
                      friendly, czyli, że łatwiej tu interes założyć i prowadzić. W Polsce należy
                      zatrudniać minimum pracowników i resztę oddawać na zlecenie. Na pewno jest
                      trudniej, ale większa satysfakcja, że żyje się w Polsce. Dorobienie się nie
                      jest w tej chwili wysoko na mojej liście priorytetów. Szukam raczej spokoju i
                      jednostajnej egzystencji. Mam już Stanów dość. Na marginesie, wyjątkowo mi się
                      tutaj powiodło.
                      • lymeryk pieniadze szczescie nie daja 10.01.04, 07:20
                        > jednostajnej egzystencji. Mam już Stanów dość. Na marginesie, wyjątkowo mi
                        się
                        > tutaj powiodło.

                        w USA wszystkim powodzi sie wyjatkowo, klopot jest w Polsce
                        bez ukladow, szybko stracisz to co Ameryka pozwolila ci zarobic
                        jedyna roznica to, ze bedziesz mogl bardziej swobodnie
                        glosic swoja nienawisc do innych nacji, w Polsce duzo jeszcze ciemnoty i
                        zacofania tego ci brakuje czlowieczku tutaj w USA
                        jestes jak ten stary scrooge,
                        bez rodziny, liczysz tylko pieniadze, twoi jednyni przyjaciele to tanie
                        prostytuki z Tijuny, co to za zycie, duzo podlej zyc nie mozna
                        no ale starosc cie dogania zbliza sie godzina duchow...
                        • Gość: jeff Re: pieniadze szczescie nie daja IP: 212.244.27.* 11.01.04, 16:43
                          lymeryk .. nieładnie, oj nieładnie, zeby taki "robol" i "fizol" jak ja,
                          upier...ony w pracy "tyncetem" od stóp do głów miał jednak wiecej pogodnego
                          spojrzenia na bliźniego :)
                          nie wiem czy zwróciłeś uwagę, ale takie "złośliwie- napastliwe" komentowanie
                          innych tylko psuje twoje szanse na bardziej komfortowe emocjonalnie zycie ...
                          w sumie to bardziej tobie szkodzi .. niż komentowanemu ...
                          przyjmij moje słowa bez obrazy .. nie miałem tego na uwadze pisząc co
                          napisałem ...
                          i jeszcze jedno, pozytywny entuzjazm jest zaraźliwy, wywołuje mniej zawałów
                          (badania amerykańskie, więc tez sceptycznie do nich podchodzę :))) ale juz na
                          pewno powoduje wokół ciebie "większy tłok" .. ludzie wolą pogodę
                          od "zachmurzonych" ludzi .. bo ona kojarzy się z ciepłem, a kto nie wolałby
                          wylegiwać się na plazy .. tyle tam do oglądania ;)))
                          pozdrowienia
                • Gość: Asia Re: Fury kasy IP: 5.5R* / *.akl.callplus.net.nz 10.01.04, 09:50
                  wiesz naprawde ci wspolczuje jezeli Ty po ilus tam latach zycia poza granicami
                  Polski, wierzysz jeszcze w Polskie statystyki i piszesz np ze w latach
                  osiemdziesiatych poziom zycia w Australii byl niewiele wyzszy niz teraz jest w
                  Polsce. Mialam przyjemnosc byc w Austrii latach osiemdziesiatych, ani wtedy
                  ani teraz poziom zycia Polakow w Polsce w zadnym wypadku nie jest i nie byl
                  podobny. Moze statystyczny dochod byl podobny, ale na co ten dochod jest
                  przeznaczany z koniecznosci to juz zupelnie inna para kaloszy. W Australii czy
                  USA, Austrii czy tez innych krajach, jezeli dwie osoby w rodzinie pracuja to
                  sobie zyja dostatnio, w Polsce klepia biede i najlepsza statystyka tego nie
                  zmieni. Ale nie ma to jak sie przekonac na wlasnej skorze. Nie wiem czy chodzi
                  ci o to zeby przekonac ludzi ze statystycznie Polska to kraj srednio zamozny,
                  jezeli tak to ok na statystyke moge sie zgodzic. Tyle ze realia zycia w Polsce
                  sa bardzo rozbiezne od statystyki.
                  • Gość: ina9 Re: Fury kasy IP: *.w80-15.abo.wanadoo.fr 10.01.04, 14:49
                    Czy to w Polsce czy Niemczech,stanach,Australii,Francji sa ludzie bogaci i sa
                    ludzie biedni,zawsze tak bylo i tak bedzie,we wszystkich tych krajach sa ludzie
                    zyjacy pod mostami w kartonach.Ja mieszkam w Polsce oboje z mezem pracujemy i
                    dobrze nam sie powodzi,natomiast mam siostre ktora razem z mezem wyjechala do
                    Francji oboje pracuja tam od 11 lat(legalnie)i wcale tak dostatnio im sie nie
                    zyje jak to niektorym mogloby sie wydawac. Wiec dla tych dobrze zarabiajacych
                    polska bedzie krajem zamoznym,a dla innych tych mnie zarabjajacych krajem
                    biednym,ale napewno nie wolno porownywac polski do Rumunii.
      • Gość: Pol-Am-2 Re: Polska jest krajem średniozamożnym. IP: *.dhcp.uno.edu 09.01.04, 18:58
        PolishAM ma racje i chodzi mu wylacznie o USA, kto tu nie byl ten tego nie
        rozumie. Po prostu amerykanie sa obrzydliwi w codziennym obejsciu, uprzedzeni i
        agresywni. Kazdy najchetniej by wszystkich wystrzelal, a jak zostanie
        prezydentem to zbombardowal. Te chechy sa tak wsiakniete w ich kulture ze bez
        problemu odrozniam kanadyjczyka od amerykanina. Z przedstawicielem kazdej innej
        nacji mozna normalnie rozmawiac z amerykaninem sie po prostu nie da i mimo
        wielu lat tutaj nie znam ani jednego przykladu kogos normalnego, ani nie znam
        zadnego innego imigranta (z jakiegokolwiek kraju) co potrafi podac przyklad
        normalnego amerykanina, wiec moja opinia wcale nie jest wyjatkowa. Z tych
        powodow codzienne zycie jest tu tak uciazliwe i to nawet na poludniu stanow
        gdzie i tak jest lepiej. A do takiego NY to mozna wysylac ludzi za kare na
        zsylke.
        • Gość: jeff Re: Polska jest krajem średniozamożnym. IP: 212.244.27.* 11.01.04, 16:56
          Pol-Am-2 -
          • Gość: Pol-Am-2 Re: Polska jest krajem średniozamożnym. IP: *.proxy.aol.com 11.01.04, 21:39
            Nie, to nie w tym rzecz. Moim szefem jest kanadyjczyk, szefem szefa jest
            szwajcar, wiec w firmie jest wszystko ok, albo byloby gdyby w kadrach i
            podobnej biurokracji nie siedzialy amerykanskie biurwy co za kazdym razem gdy
            tam wchodze sa zdziwione ze ide na dwoch nogach bo przeciez w telewizji im
            wczoraj pokazali ze "nieamerykanie" chodza na czterech. Wystarczy wejsc do
            jakiegos baru i najglupszy fizol co nie wie czy Ziemia krazy wokol slonca czy
            odwrotnie, ma na ciebie baczenie bo jestes "terrorysta", mechanik samochodowy
            uwaza ze cie moze orznac zupelnie bezczelnie bo to jego wrodzone
            prawo "najlepszego na swiecie" amerykanina i tak dalej. Z niczym takim sie nie
            spotkalem we Francji ani w Kanadzie. Oczywiscie przypadki sa, ale tu chodzi o
            regule nie o wyjatki.

            W Polsce, z kolei, jest zwyczajny rasism. Zle sie traktuje murzynow i azjatow
            ale juz nikt nie przypuszcza ze na przyklad argentynczyk bedzie szczekal a nie
            mowil. W USA kazdy obcy jest dyskryminowany.
    Pełna wersja