Gość: polishAM
IP: *.nas36.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net
31.12.03, 01:17
Ale oczywiście do biedy nam bardzo daleko. W krajach Południowej Azji rodziny
zadłużają się, żeby wysłać dziecko na operację. Nie ma opieki społecznej.
Południowa Ameryka to niebezpieczne miejsce i zamożne warstwy odgradzają się
od reszty społeczeństwa. Brak podstawowej infrastruktury. Co z tego, że
pracujesz, kiedy tracisz dorobek życia narażając się mafii. USA jest bardzo
drogie. Podatki za domy, około 5 tys. dolarów rocznie. Podstawowe
ubezpieczenie za samochód (podstawowe OC) 2 tys. dolarów. Domy na polskim
Greenpoincie, (kilkupiętrowe domy z dykty) to suma pół miliona dolarów. Domki
jednorodzinne od 300 tys. dolarów w górę GDZIEKOLWIEK. Wynajem twobedroom to
suma od tysiąca dolarów w górę. Ja uważam, że za wszelką cenę należy trzymać
się Polski i jeżeli możesz, pracuj i żyj w Polsce. Zawsze będzie Cię stać na
jakąś działkę, pomoc rodziny i znajomych. Zachód jest po prostu za drogi i
nigdy nie osiągniesz nic co byś nie osiągnął w Polsce. Tymczasem w Polsce
będzie się polepszać pod względem pracy i zarobków a zachód raczej czeka
zastój. Poza tym w USA wiele dzielnic staje się zwykłymi slumsami z grupami
osób o zerowej moralności, kryminaliści, bezrobotni, degeneraci. Oni w
porównaniu do polskiego marginesu to prawdziwy element. W Ameryce, gdzie
ruchy ludności postępują szybko, Twoja dzielnica może stać się takim
siedliskiem nienadającym się do zamieszkania przez normalnego człowieka.
Europa jest inna, ale i tam należy uruchomić dzwonek alarmowy. Chodzi
przecież o harmonię, jako takie godziwe życie i perspektywy na przyszłość. A
ta właśnie jest w Polsce.