grejfik
23.01.04, 09:41
NOWINY:
Turystyczny raj za unijne pieniądze.
Dolina Wisłoki ma walory turystyczne, które można wykorzystać o każdej porze
roku. Nawet turyści z zagranicy będą zafascynowani polską przyrodą (na
zdjęciu dolina Wisłoki zimą), jeśli tylko po długich wycieczkach będą mogli
wrócić do gospodarstwa lub hotelu, który zadba o ich potrzeby.
Fot : Krzysztof Urbański
» Powiększ zdjęcie
MIELEC, DĘBICA, JASŁO. Wkrótce trzy powiaty: mielecki, dębicki i jasielski,
staną się turystycznym zagłębiem. Jeszcze w tym roku krakowska firma
przedstawi szczegółowy plan stworzenia agroturystycznego centrum.
- Gospodarka upada, więc trzeba szukać innych źródeł pieniędzy - mówi
senator Grzegorz Lato, jeden z patronów przedsięwzięcia.
Na razie władze trzech powiatów, parlamentarzyści oraz politycy podpisali
list intencyjny, w którym zobowiązują się przygotować bazę turystyczną,
która zadowoli także wymagającego gościa z zachodu, przyzwyczajonego do
wysokiego poziomu usług. Nie jest to zadanie łatwe i wymaga sporych nakładów
finansowych, ale i o tym pomyślały władze powiatów. Chcą pozyskiwać na ten
cel pieniądze z Unii Europejskiej. - Jeśli powstanie dobry plan, będą
ciekawe i przekonujące projekty, jest to bardzo realne i chcemy z tej okazji
skorzystać - tłumaczy starosta mielecki Józef Smaczny.
Jak dokładnie będzie wyglądać realizacja pomysłu jeszcze nie wiadomo.
Wszystko zależy od tego jaką wizję przedstawi krakowska specjalistyczna
firma. Prawdopodobnie weźmie pod uwagę konieczność przygotowania
atrakcyjnych miejsc w hotelach i pensjonatach, wydania przewodników, map,
przygotowania tras. - Pierwotną wersję projektu będziemy omawiać, dyskutować
o poszczególnych rozwiązaniach, to będzie dopiero materiał do opracowania -
zaznacza starosta.
Jednym z ważniejszych elementów planu będzie przygotowanie lotniska
mieleckiego do pełnienia funkcji publicznego. Jak podkreśla senator Grzegorz
Lato, przede wszystkim trzeba sprawić, by lotnisko w Rzeszowie się
rozwinęło, a mieleckie stało się jego uzupełnieniem. Rzeszowskie lotnisko
będzie najdalej wysuniętym na wschód w granicach UE, więc ruch będzie
wzmożony i trzeba to wykorzystać.
GRZEGORZ LATO, senator:
- Może słowo "lobbing" nie wszystkim się podoba, ale prawda jest taka, że
bez niego niewiele dziś da się załatwić dla regionu. A my będziemy otwierać
drzwi Warszawy i szukać pomocy, bo pomysł jest dobry.
JÓZEF SMACZNY, starosta mielecki:
- Jeśli do trzech powiatów trafią pieniądze z UE, a może i z innych źródeł,
każda ze stolic może liczyć na korzyści. Możliwe, że samo miasto Mielec nie
jest turystyczną atrakcją, ale może stanowić świetną bazę wypadową. Stąd
jest blisko w Bieszczady, do Krakowa i Sandomierza, powinniśmy zrobić z tego
użytek - zaznacza J. Smaczny.
Aneta Dyka-Urbańska
21. Stycznia 2004 23:00