studium przypadków jedynego mieleckiego milicjanta szp. Miki

IP: *.ae.krakow.pl 05.07.01, 01:34
drogą aklamacji i przy szerokim poparciu, jakiego udzieliła mi jedna z osób
wnoszących swój cenny czas i niewątpliwy trud pisarski w rozwój MIELCA na forum
gazety, postanowiłem rozpocząć tworzenie zbioru faktów i fakcików związnych ze
słynną mielecka postacią: milicjantem Miką. proszę o wsparcie !!!

Pogodny czerwcowy dzień. Nad wyasfaltowanym placem tuż przed bramą główną WSK-
PZL Mielec, unosi się tylko kurz. Nagle z prędkością około 75 km/h przez rondo
przemyka samochód marki trabant. Milicyjny natychmiast go wyłapuje. Zgadza się.
Dopuszczalna prędkość została przekroczona o 15 km/h. Kierowca nieszczęsnego
pojazdu próbuje ratować się z opresji. Tłumaczy, iż jest to niemożliwe, aby
radar zareagował na plastik, z którego skrupulatnie wykonano ów ddr-owski
samochód. Na nic to jednak się zdaje. Milicja zawsze stoi na straży prawa.
Także i w tym przypadku. Wymierza więc sprawiedliwość winowajcy ręką milicjanta
Miki. Mandat
    • Gość: kloss Re: studium przypadków jedynego mieleckiego milicjanta szp. Miki IP: 213.77.32.* 05.07.01, 02:45
      Kiedyś miałem okazję poznać Mikę juniora - Tomasz mu jest. Kiedy go poznalem
      stary Mika był juz na emeryturze. Tomek opowiadał raz, ze kiedy ojciec został
      emerytem to lubił czasami przebrać sie w odswiętny mundur i po staremu
      sprawować wladze w miescie. Raz, kiedy w trakcie takiej działalności napotkał
      swoich kumpli z MO uciekł na ich widok i ponoć więcej juz tak nie robił....

      Nie wiem czy to prawda - brzmi troche jak jaką legenda, ale chyba Tomek nie
      klamalby o swoim starym. Chociaż.... Kto go wie jaki on był/jest w domu
      • Gość: allighe Re: studium przypadków jedynego mieleckiego milicjanta szp. Miki IP: *.ae.krakow.pl 07.07.01, 23:06
        swego czasu krazyla takze opowiesc o tym, ze Mika nawet swojej zonie mandat
        wlepil
        • kloss76 Re: studium przypadków jedynego mieleckiego milicjanta szp. Miki 06.12.01, 18:03
          Ten wątek też warto przypomnieć bo teraz dużo nwych głosów na forum , to moze i
          dopiszą coś ciekawego...
    • Gość: lys Re: studium przypadków jedynego mieleckiego milicjanta szp. Miki IP: *.ds2.agh.edu.pl 07.12.01, 11:51
      Majac niewiele ponad 10 lat, na rowerze wigry 3 jechalem chodnikiem. Na
      skrzyzowaniu konczacym wiadukt od strony nowych osiedli, przemknolem po pasach.
      Kontem oka widzialem woz policyjny. Bedac zaraz za pasami uslyszalem pisk opon
      skrecajacego za mna wozu policyjnego. Strach!!!. Chec ucieczki!!! A z drugiej
      strony parazliz: MILICJA. Kilka metrow dalej zatrzymalem sie. Samochod z
      piskiem zatrzymal sie i sekunde pozniej P. Mika juz byl przy mnie. Za
      poruszanie sie pojazdem po chodniku kara - odkrecenie przeze mnie wentyli i
      spuszczenie powietrza. Grzecznie zaprowadzilem rower do domu.

      A Tomek Mika to rowny gosc. Chodzilem z nim do jednej klasy. Pozdrawiam Go
      serdecznie.

      ADAM
Pełna wersja