Ranking najgorszych firm w Mielcu.

19.04.02, 10:00
Miolech ostatnio wontpliwom pszyjemnosc dokonywania zakupow rzeczy potrzebnych
do remontu mieszkania. Z tegoz to powodu odwiedzolem wiele roznych sklepow z
tej branzy.
Najgorszom firmom z ktorom miolech do czynienia jest Ekoterm sp. cywilna na
ulicy Piaskowej. Zero zainteresowania klientem. Poprosilem sprzedawce zeby mi
pozol grzejniki do lazienki (tzw. zeberka) bo na wystawie mieli tylko jeden
model. A on mi na to, zebym se poszedl na zaplecze i sam szukal. Tylko to
zaplcze to bylo w innej hali, gdzie jest full innych rzeczy. Jak go
opiepszylem, ze jestem klientem w prywatnym sklepie, a nie petentem w
urzendzie, to troche sie poprawil. Ale najlepszy jest szef tej firmy. Chodzi po
sklepie taki tlusty gasior caly obwieszony zlotem, nie pszymierzajonc jak
burdel - tata. Chcialem kupic takze drzwi antywlamaniowe. Na to tlusty gasior:
nie mamy takich drzwi. Ja na to : zeby poszukal np. w Rzeszoffie w jakiejs
firmie, sprowadzil, ja za wszystko zaplace. Dzwonil, ale tak dzwonil zeby nic
nie zlatwic. Jak nie to nie. Potrzebne rzeczy kupilem w innym sklepie, gdzie
obsluga latala kolo mnie jak trza. Drzwi tez zalatwila mi inna firma,
sprowadzajonc z Rzeszowa bez Zadnych Problemow.
Tak wienc dla mnie najgorcza firma jest Ekoterm z ulicy Piaskowej 10.
A jakie sa wasze typy i wrazenia?
    • Gość: pluto80 Re: Ranking najgorszych firm w Mielcu. IP: 192.168.24.* 19.04.02, 10:49
      masz jakies problemy z gramtyka? :>
      • kolor Re: Ranking najgorszych firm w Mielcu. 19.04.02, 10:56
        Niy mom problemow z gramatykom, ino to jest moj styl pisania. Tak pisza, bo mom
        takie zasady:))))
        Jesli bym chciol pisoc poprawnom polszczyznom to bym pisol, ale nie chca.
        Mam nadzieję, że ustosunkujesz się merytorycznie do tego wątku?:))
        • Gość: pluto80 Re: Ranking najgorszych firm w Mielcu. IP: 192.168.24.* 19.04.02, 11:51
          > Mam nadzieję, że ustosunkujesz się merytorycznie do tego wątku?:))

          hmm, temat w zasadzie jest bardzo szeroki...
          wlasnie mi sie przypomnialo jak kupowalem komputer
          zanim wyjechalem do krakowa. otoz byla sobie kiedys
          taki mala firma [ niestety zapomnialem nazwe :-( ]
          mieszczaca sie przy ul. mickiewicza, na przeciwko
          bramy wejsciowej do przedszkola [tam teraz chyba okna sprzedaja]. sprawa zaczela sie calkiem normalnie:
          przyszedlem, powiedzialem jaki czesci maja mi zalozyc
          i tyle. przychodze za 2 dni, komputer zlozony, chce
          go sprawdzic, ale niestety w firmie akurat nie bylo
          monitora. trudno, zawiozlem grata do domu, odpalilem, robie testy i widze ze dysk chodzi
          nie tak jak powinien, dysk udma66 a transfery jak udma33. ogladam plyte glowna, chipset obslugujacy udma66
          niby jest, ale cosik nie dziala. zawiozlem im to zpowrotem i mowie, ze nie dziala, a mowilem!!! jak bylem zlozyc oferte ze udma66 ma dzialac. panowie na to ze niemozliwe, ze musi dzialac itd.... ale po 10min stwierdzili ze oni to sprawdza i zebym przyszedl za 2 dni. [teraz bedzie najlepsze] przychodze sobie za 2 dni,
          a tam panowie mi przedstawiaja swojego "technika", ktory
          trzyma w reku dysk z mojego komputera i pokazuje mi
          taka magiczna liczbe na dysku [liczba sektorow][mam dysk seagate17GB- > ta liczba to 33mln z hakiem] i mowi z przekonaniem ze ten dysk, niestety na udma66 nie pojdzie, bo to jest udma33 i tu tak pisze, ale oni moga mi zalozyc baracude20GB, troche doplace i bedzie dobrze.
          ja na to do tego pana, [tu cytuje siebie] "niech mi pan takich pierdol nie opowiada bo to jest liczba sektorow,
          a jak pan tego nie wie to jest pan dupa nie spec.
          najwyrazniej plyta ma zwalony kontroler i tyle.".
          wtedy pan technik udal sie szybkim krokiem na zaplecze
          [schowal sie za regalem], a siedzacy obok pan kierownik
          wkroczyl do akcji (chyba wyczul ze akcja nie idze po ich mysli)i stwierdzil tylko ze "wysla" plyte
          do serwisu i zebym przyszedl za 3 dni dowiedziec sie
          jak sprawa stoi. po jakims tygodniu przyszla "nowa" plyta = znaczy ta sama, bo serwis optimusa stwierdzil ze jest dobra. no wtedy to juz mnie krew zalala w tym sklepie. pokazlem kierownikowi zlecenie kupna+gwarancje, na ktorej bylo napisane ze zarowno dysk jak i plyta maja obslugiwac udma66 oraz punkt umowy w ktorym stalo cos takiego ze moge im zwrocic kompa jesli nie dziala zgodnie z zalozeniami. i powiedzialem mu, ze jutro przyjde i 1). albo komputer bedzie dzialal tak jak powinien 2). jesli nie to zadam zwrotu kasy, a jesli nie beda chcieli oddac to dzwonie do znajomego, a on do kolegi w policji gospodarczej bo tego im nie podaruje.
          mocno zdenerwowany udalem sie do domu.
          nastepnego dnia, przybylem do sklepu ze znajomym,
          oczywiscie komputer juz byl zlozony, kierownik poinformowal mnie, ze niestety stara plyta (PROCOMP z optimusa) wbrem temu co deklarowal producent niestety nie obslugiwala udma66 a jedynie udma33 (chipset byl dobry, ale producent zle zrobil plyte prawdopodobnie.)
          w zwiazku z czym zmienili plyte na SOYO i dziala ok.
          odpalilem wiec blaszaka, zainstalowalem sandre, zrobilem
          testy transferow i bylo ok. udma66 dziala.
          zapakowalem do samochodu i zawiozlem do domu.
          uff, nareszcie koniec uzerania z tymi palantami.
          ja sie nie dalem i wygralem walke, ale ile jest
          klientow [nie obeznanych z komputerami], ktorzy padaja
          ofiarami takich firm i nic nie robia, bo nawet nie wiedza ze zostali oszukani na gruba kase.

          a co bylo dalej???.........
          otoz po kilku miesiacach firma zniknela nagle.
          z tego co widzialem to jacys niezadowoleni klienci wydzwaniali jeszcze po telefonach, ktore byly podane na drzwiach zamknietego sklepu, ale chyba bez skutku.

          niedawno jak bylem znowu w mielcu, to przypadkiem
          natknalem sie na samochod pana kierownika [taki lanos z naklejka "era"] jak stal pod kafejka internetowa x-net [kolo dworca]. ziornolem do srodka, a tam znajoma twarz:) pan kierownik oczywiscie poznal klienta :)
          elegancko sie przywital, probowal cos zagadac, ale sie
          kulturalnie zmylem :)

          widac teraz dzialaja w innej branzy, ale trzeba sie przeciez dostowac do wymagan rynku :)

          jaie wyciagnalem z tego wnioski?????
          w zasadzie jeden:
          NIGDY NIE PLAC ZA KOMPUTER DOPOKI GO NIE SPRAWDZISZ!!!!
          [a jesli nie potrafisz, to wez ze soba kogos kto to potrafi, nawet jesli bedzie cie to kosztowac 4-pak to i tak sie oplaci :)]

          [ciach. end od story, moze trochej przydlugawej, ale trudno :)]
          • Gość: g Re: Ranking najgorszych firm w Mielcu. IP: 213.77.91.* 19.04.02, 12:51
            Gość portalu: pluto80 napisał(a):

            > > Mam nadzieję, że ustosunkujesz się merytorycznie do tego wątku?:))
            >
            > hmm, temat w zasadzie jest bardzo szeroki...
            > wlasnie mi sie przypomnialo jak kupowalem komputer
            > zanim wyjechalem do krakowa. otoz byla sobie kiedys
            > taki mala firma [ niestety zapomnialem nazwe :-( ]
            > mieszczaca sie przy ul. mickiewicza, na przeciwko
            > bramy wejsciowej do przedszkola [tam teraz chyba okna sprzedaja]. sprawa zaczel
            > a sie calkiem normalnie:
            > przyszedlem, powiedzialem jaki czesci maja mi zalozyc
            > i tyle. przychodze za 2 dni, komputer zlozony, chce
            > go sprawdzic, ale niestety w firmie akurat nie bylo
            > monitora. trudno, zawiozlem grata do domu, odpalilem, robie testy i widze ze dy
            > sk chodzi
            > nie tak jak powinien, dysk udma66 a transfery jak udma33. ogladam plyte glowna,
            > chipset obslugujacy udma66
            > niby jest, ale cosik nie dziala. zawiozlem im to zpowrotem i mowie, ze nie dzia
            > la, a mowilem!!! jak bylem zlozyc oferte ze udma66 ma dzialac. panowie na to ze
            > niemozliwe, ze musi dzialac itd.... ale po 10min stwierdzili ze oni to sprawdz
            > a i zebym przyszedl za 2 dni. [teraz bedzie najlepsze] przychodze sobie za 2 dn
            > i,
            > a tam panowie mi przedstawiaja swojego "technika", ktory
            > trzyma w reku dysk z mojego komputera i pokazuje mi
            > taka magiczna liczbe na dysku [liczba sektorow][mam dysk seagate17GB- > ta
            > liczba to 33mln z hakiem] i mowi z przekonaniem ze ten dysk, niestety na udma6
            > 6 nie pojdzie, bo to jest udma33 i tu tak pisze, ale oni moga mi zalozyc baracu
            > de20GB, troche doplace i bedzie dobrze.
            > ja na to do tego pana, [tu cytuje siebie] "niech mi pan takich pierdol nie opow
            > iada bo to jest liczba sektorow,
            > a jak pan tego nie wie to jest pan dupa nie spec.
            > najwyrazniej plyta ma zwalony kontroler i tyle.".
            > wtedy pan technik udal sie szybkim krokiem na zaplecze
            > [schowal sie za regalem], a siedzacy obok pan kierownik
            > wkroczyl do akcji (chyba wyczul ze akcja nie idze po ich mysli)i stwierdzil tyl
            > ko ze "wysla" plyte
            > do serwisu i zebym przyszedl za 3 dni dowiedziec sie
            > jak sprawa stoi. po jakims tygodniu przyszla "nowa" plyta = znaczy ta sama, bo
            > serwis optimusa stwierdzil ze jest dobra. no wtedy to juz mnie krew zalala w ty
            > m sklepie. pokazlem kierownikowi zlecenie kupna+gwarancje, na ktorej bylo napis
            > ane ze zarowno dysk jak i plyta maja obslugiwac udma66 oraz punkt umowy w ktory
            > m stalo cos takiego ze moge im zwrocic kompa jesli nie dziala zgodnie z zalozen
            > iami. i powiedzialem mu, ze jutro przyjde i 1). albo komputer bedzie dzialal ta
            > k jak powinien 2). jesli nie to zadam zwrotu kasy, a jesli nie beda chcieli odd
            > ac to dzwonie do znajomego, a on do kolegi w policji gospodarczej bo tego im ni
            > e podaruje.
            > mocno zdenerwowany udalem sie do domu.
            > nastepnego dnia, przybylem do sklepu ze znajomym,
            > oczywiscie komputer juz byl zlozony, kierownik poinformowal mnie, ze niestety s
            > tara plyta (PROCOMP z optimusa) wbrem temu co deklarowal producent niestety nie
            > obslugiwala udma66 a jedynie udma33 (chipset byl dobry, ale producent zle zrob
            > il plyte prawdopodobnie.)
            > w zwiazku z czym zmienili plyte na SOYO i dziala ok.
            > odpalilem wiec blaszaka, zainstalowalem sandre, zrobilem
            > testy transferow i bylo ok. udma66 dziala.
            > zapakowalem do samochodu i zawiozlem do domu.
            > uff, nareszcie koniec uzerania z tymi palantami.
            > ja sie nie dalem i wygralem walke, ale ile jest
            > klientow [nie obeznanych z komputerami], ktorzy padaja
            > ofiarami takich firm i nic nie robia, bo nawet nie wiedza ze zostali oszukani n
            > a gruba kase.
            >
            > a co bylo dalej???.........
            > otoz po kilku miesiacach firma zniknela nagle.
            > z tego co widzialem to jacys niezadowoleni klienci wydzwaniali jeszcze po telef
            > onach, ktore byly podane na drzwiach zamknietego sklepu, ale chyba bez skutku.
            >
            > niedawno jak bylem znowu w mielcu, to przypadkiem
            > natknalem sie na samochod pana kierownika [taki lanos z naklejka "era"] jak sta
            > l pod kafejka internetowa x-net [kolo dworca]. ziornolem do srodka, a tam znajo
            > ma twarz:) pan kierownik oczywiscie poznal klienta :)
            > elegancko sie przywital, probowal cos zagadac, ale sie
            > kulturalnie zmylem :)
            >
            > widac teraz dzialaja w innej branzy, ale trzeba sie przeciez dostowac do wymaga
            > n rynku :)
            >
            > jaie wyciagnalem z tego wnioski?????
            > w zasadzie jeden:
            > NIGDY NIE PLAC ZA KOMPUTER DOPOKI GO NIE SPRAWDZISZ!!!!
            > [a jesli nie potrafisz, to wez ze soba kogos kto to potrafi, nawet jesli bedzie
            > cie to kosztowac 4-pak to i tak sie oplaci :)]
            >
            > [ciach. end od story, moze trochej przydlugawej, ale trudno :)]

    • georghe Re: Ranking najgorszych firm w Mielcu. 19.04.02, 14:42
      Kolor, czy Ty remontujesz to mieszkanko do którego nas zapraszałeś na
      balangę ?? Jak miło z Twojej strony........ :))))))))))))) Ale może trzeba było
      sie jeszcze wstrzymać no bo wiesz....balanga to balanga....
      A co ty tam za skarby trzymasz, że te drzwiczki antywłamaniowe tak usilnie
      chcesz kupić?
      :))
      • kolor Re: Ranking najgorszych firm w Mielcu. 19.04.02, 14:44
        No pszeciesz te zapasy zupek muszom byc jakos chronione pszed amatorami cudzej
        wlasnosci, no nie?:)))))))))))))))))
Pełna wersja