combo1978
29.10.04, 18:00
Wiekszosc Mielczan narzeka, ze trudno im powiazac "koniec z koncem". Czesto
nie starcza im do "pierwszego". Bezrobocie w naszym regionie jest prawie
najwieksze w kraju. Wiekszosc z nas jest kilka dni przed wyplata.
A tu ide sobie dzisiaj kolo wiaduktu, patrze i oczom nie wierze. Parking
przed Tesco pełny. Wszedlem do srodka a tam ludzi od zatrzesienia. Konsumpcja
pełną gębą, prawie jak przed swietami.
Nie wchodzilem nawet na sklep, tylko przeszedlem sie po tzw. galerii. Musze
powiedziec, ze jestem nieco zawiedziony. Myslalem, ze powstana jakies nowe
fajne sklepy z ciuchami, butami itp. No i sie rozczarowalem.
Wokol Tesco co chwilę mozna bylo zobaczyc samochod z bilboardem MiniMala
ktory probowal zachecic kogos do zakupow w tymze markecie.(Chyba z marnym
skutkiem).
Podobno wczoraj wieczorem ludzie robili listy kolejkowe. Dzisiaj rano jak
jechalem do pracy o 6,30 to stalo kilkanascie osob czekajac na otwarcie.
Jak myslicie? Czy to tylko ciekawosc ludzi do czegos nowego czy tam sa
rzeczywiscie tak przystepne ceny?