EU a potega kleru w Polsce

IP: *.3web.net 11.05.02, 18:46
Czy politycy w Polsce obawiaja sie potegi kleru u nas?

Hmm, wybory u nas przyjda niedlugo, i, 95% obywateli przyznajacych sie do
rzymsko-katolicyzmu i wiary w ducha, co daje ogromna sile nacisku klerowi,
wcale mnie to nie dziwi ze polityk pragnacy utrzymac swoje miejsce, lub je
osiagnac (dzien dobry, Krakow...), bedzie MUSIAL liczyc sie z zyczeniami tej
sily w Polsce. Kler domaga sie bycia u wladzy, nie ma o co sie tu sprzeczac.
Wpisywanie jakiegokolwiek slowa do traktatu laczacego Polske z EU daloby
klerowi licencje do wtykania sie ZAWSZE w KAZDA decyzje ktora dotyczylaby ten
zwiazek. Zaraz bede tu widzial mnostwo wypowiedzi na temat jak bardzo Europa
jest moralnie uposledzona lub ze taka mozliwosc jest zupelnie mozliwa, i ze
kler bedzie dzialal jedynie w roli wybawcy kraju od tych potencjalnie
negatywnych elementow. Ta, oni nas wybawia przed zlem, dlatego ze my sami nie
jestesmy zdolni sie wybawic: klerycy sa moralnie czysci (o Jezu!), Pan Bog ich
sam nauczyl co jest dobrem a co zlem, i oni maja licencje na to zeby zrobic
dobry uzytek z tej wiedzy (czytaj, doic ciemna Polske) przez nastepne dwa
tysiace lat (czytaj, do konca swiata). Ja wcale nie zaprzeczam ze istnienie
religii, jakiejkolwiek, jest dalej konieczne w wielu niedorozwinietych
srodowiskach swiata, i Polska do nich , niestety, nalezy i nalezec pewnie
bedzie, oj, przez dlugi czas ("na zdrowie", o Jezu). Ale, kazdy legalny zwiazek
Polski z krajami swiata reprezentuje mnie rowniez, jak tez milion
innych "zwyklych" (czytaj, nie majacych ambicji na niebo lub bogowosc
posmiertelna, pomysly-marzenia ktore sa glownymi atutami utrzymywania mas w
nadziei i ...w heroicznych wyczynkach na polu gospodarczym) Polakow. Ja nie
bronie klerowi mozliwosci do popisu na arenie krajowej (czytaj, na wsi i w
fabryce). Wrecz przeciwnie: wierze ze ciemnota potrzebuje jakiegos boga zeby
gospodarka funkcjonowala wzglednie normalnie i zeby obnizyc koszty zwiazane z
policja. Ale, ja nie bede sie czul reprezentowanym przez zednego polityka
jezeli on(a) do spraw miedzynarowowych wlaczy glos kleru i ich agende. Kler:
dzialajcie tam gdzie was potrzebuja najwiecej, i to znaczy Polska ciemna wies i
miejska ulica; zostawcie reszte miast i polityke miedzynarodowa ...politykom!
My sami o sobie zadecydujemy, nawet jesliby to znaczylo popelnianie bledow i
uczenie sie na nich.

Wpisywanie jakiejkolwiek rezolucji z linkiem do religii do umowy z EU bedzie
wszystkich nas
    • Gość: jojo Re: EU a potega kleru w Polsce IP: *.delcom.pl 11.05.02, 21:32
      ty moglbyś troche krócej i jaśniej o co ci chodzi. Nie chciało mi się tego
      czytać. Cze
      • Gość: rex Re: EU a potega kleru w Polsce IP: *.3web.net 12.05.02, 02:31
        Gość portalu: jojo napisał(a):

        > ty moglbyś troche krócej i jaśniej o co ci chodzi. Nie chciało mi się tego
        > czytać. Cze

        jojo,

        dzieki ze raczyles odpowiedziec na moj skromny list; ale, skoro nie mozesz tego
        sam przeczytac, pewnie nie do ciebie pisalem; ale, jest jeszcze rada dla ciebie
        (i nadzieja, o jezu): popros jakiegos wikarego zeby ci to przeczytal i powiedzial
        tobie co masz o tym myslec - oni sa dobrzy w tym mowieniu ;)

        a poza tym, czytaj dalej:

        wg mojej skromnej opinii, kler przymierza sie do zagwarantowania, w przyszlej
        europejskiej konstytucji, swego dlugo-terminowego dzialania w naszym kraju. Jak
        wiesz, kler katolicki w reszcie Europy stanowi bardzo mala czesc tamtejszych
        chrzescian. Dominuja tam protestanci, ktrych ja osobiscie uwazam za bardziej
        oswieconych od katolickich klerykow, chociaz, i to chce tobie zrobic bardzo
        jasne, ja osobiscie nie naleze do zadnej religii. Jak wiesz, glowna roznica, obok
        wielu innych, miedzy katolikami i protestantami polega na tym ze protestanci
        klada duzo wiekszy nacisk na role samej biblii i indywidualnego czlowieka: od
        niego SAMEGO, i nie od kleru, zalezy jego mozliwe zbawienie. Kler tu jest tylko
        jak "nasz" ministrant: trzyma dla "ciebie" biblie z ktorej "ty sam" swoje wlasne
        uwagi wychwytujesz, w zaleznosci od swoich wlasnych potrzeb. "Ty" w takim
        ukladzie jestes blizej Boga. Czy ty sie na to zgadzasz, i czy ja, to nie ma
        takiej wielkiej roznicy w tej chwili, mi sie wydaje. Co tu jest wazne, wg mnie,
        to to ze jednostka nie przyzwyczaja sie do niedoleznosci i probuje sama stanowic
        o swoim losie. Poza tym, jak wiesz, kasa, i to w ogromnej ilosci, zmienia rece na
        korzysc kleru. Kler rowniez bedzie bral czynny udzial w zarzadzaniu stalych
        kontaktow z tym nowym swiatem, jak juz w nim bedziemy. Skad ty myslisz ta kasa ma
        sie wziasc jak nie z "naszych" podatkow lub z innych racji przyznawanych klerykom
        przez rzad, jak na przyklad wolnosc od podatkow zbioru kasy ktory jest cieniutko
        ukryty pod parasolem dzialanosci charytatywnych? W kazdej sytuacji pan-ksiadz, z
        czerwonym pyskiem, moze skreslic kazda probe kazdego obywatela na proby
        organizowanie sie z i w to co mu sie podoba na podstawie "niezgody" danej
        propozycji z tym ...czego Bog uczy, bo tak to moga sobie klerycy wymyslec, majac
        tyle wladzy w sprawach zwiazanych z Bogiem. Powiedz teraz, czy jest mozliwe zeby
        jakakolwiek sprawa nie moglaby byc odrzucona przez kler ze wzgledu na to ze ona
        moze byc nie zgodna z wola Boga? Kler jest tu jedynym sedzia ktory moze w tych
        wszystkich sprawach zadecydowac, wg klera oczywiscie. Czy to nie jest powrot do
        ciemnoty sredniowiecza?

Pełna wersja