Dodaj do ulubionych

..co to znaczy "mieć klasę"..?

25.01.06, 15:12

..co to znaczy "mieć klasę"..?

......-między innymi nie brać udziału w imprezach typu " wybory miss mielca a
już na pewno nie być członkiem jury tego konkursu ...

......-nie reagować szybko na nowe trendy mody - np. tatuaż - dziewczyna z
klasą nie nosi tatuaży

........to na razie ......

.......julekbezklasowy....
Obserwuj wątek
    • agajac Re: ..co to znaczy "mieć klasę"..? 25.01.06, 15:36
      Czlowiek z klasą nie obraża się. Próby obrażanie go muszą być niecelne, bo On
      stoi ponad tym co niskie - wyzwiska, inwektywy itp. Nie próbuje też sam obrazić
      rozmówcy, który ma inne zdanie.

      Człowiek z klasą szanuje różnice w poglądach, potrafi być tolerancyjny dla
      spraw, których być może nawet nie rozumie, ale które nie wyrządzają nikomu
      szkody. Zna też granicę - gdzie kończy się tolerancja a zaczyna tumiwisizm.

      Człowiek z klasą to dobry człowiek.

      Pozdrawiam
      J.
      • jul.s Re: ..co to znaczy "mieć klasę"..? 25.01.06, 16:00
        piszesz

        > Człowiek z klasą szanuje różnice w poglądach, potrafi być tolerancyjny dla
        > spraw, których być może nawet nie rozumie, ale które nie wyrządzają nikomu
        > szkody. --"Zna też granicę - gdzie kończy się tolerancja a zaczyna
        tumiwisizm."

        - właśnie - człowiek z klasą nie jest relatywistą --> ma poglądy !!

        -->szajs nazywa szajsem --> "Ty z kręgu kultury" - wiesz--> cz. z kl. walczy o
        dobry poziom kultury - nie można mu zabrać prawa do krytyki - cz.z kl. musi
        być erudytą , znać "standardy"

        ...ale się porobiło... /cz.z kl. nie używa "kolokwializmów/ -

        ...julekbezklasowy..

    • marzenia111 Re: ..co to znaczy "mieć klasę"..? 26.01.06, 08:29
      Klasę ma na przykładowo mój mąż. Choć sam jest człowiekim światłym i o wiele
      rozgarniętszym odemnie notorycznie mi mówi że jestem duszą towarzystwa i że mam
      swój powab. I nigdy nie powiedział mi złego slowa choć nie raz widziałam, że go
      język świeżbił bo ja jestem osobom bezpośredniom i nie owijam wełny w bawełnę i
      to mu nieraz zagtouję ślinę na języku ale sie opanuje zawsze. Ma klasę ale
      bynajmniej nie jestem zazdrosna że inne kobiety to wysykają bo mam zaufanie. A
      to jest podstawowa zasada udanego związku jaki niniejszym tworzymy. Pa.
      marzenia.
      • absit hmmmmm 26.01.06, 10:23
        marzenia111 napisała:

        > Klasę ma na przykładowo mój mąż. Choć sam jest człowiekim światłym i o wiele
        > rozgarniętszym odemnie notorycznie mi mówi że jestem duszą towarzystwa i że mam
        >
        > swój powab. I nigdy nie powiedział mi złego slowa choć nie raz widziałam, że go
        >
        > język świeżbił bo ja jestem osobom bezpośredniom i nie owijam wełny w bawełnę i
        >
        > to mu nieraz zagtouję ślinę na języku ale sie opanuje zawsze. Ma klasę ale
        > bynajmniej nie jestem zazdrosna że inne kobiety to wysykają bo mam zaufanie. A
        > to jest podstawowa zasada udanego związku jaki niniejszym tworzymy. Pa.
        > marzenia.

        bez komentarza:)
          • yapkovitz Nie mylmy pojec 26.01.06, 11:06
            Wedlug mnie czym innym jest dobre wychowanie a klasa. Człowiek z klasa, nawet
            słowo "kurwa" powie inaczej i nikt nie bedzie go uwazal za chama i prostaka.
            Klase sie po prostu ma, tego nie mozna kupic, nabyc. Z klasa trzeba sie urodzic.
      • marzenia111 Re: ..co to znaczy "mieć klasę"..? 26.01.06, 11:16
        Sęk w tym że mi niezazbytnio wypada bo ja mu zawsze mówiłam ze moja mamusia
        mnie uczyła: dziecko nigdy nie stój z boku tylko się włanczaj w zycie
        społecznosci bo kolo histori cie ominie i ja ciągle mówiłam mężowi żeby mi
        założył internet to sie będę włanczać, a teraz co powiem? sam sobie pisz? to w
        jakim ja się świetle postawię? że nie mam nic do powiedzenia? nie, on by
        odebrał jako afrąt co do jego działania jako dobrego męża. ale dzieki. pa
        marzenia.
          • marzenia111 Re: mąż 26.01.06, 13:06
            Nie zgodzę się z Twoją tezą, gdyż mąż nie służy mi tylko do tego. Zresztą to
            byłby wstyd tak marnować jego rozliczne talęty, no daj spokój, którymi zresztą
            jego teściowa czyli moja mamusia jest normalnie zauroczona, a jakże! to by mnie
            Bóg pokarał za to. No coś ty. On zarabia, dużo nawet, ale ja tego nie wymagam,
            bo on sam w sobie i z siebie jest głęboki. Pa. Marzenia.
            PS Ale mam wrażenie, że niezbyt się włanczam w dysusje społeczne, tylko tak o
            mężu. Przepraszam. Pa. Marzenia.
      • marzenia111 Re: ..co to znaczy "mieć klasę"..? 26.01.06, 13:01
        Tak, no ja ciebie rozumię że mogłaś zgłupieć, bo to jest niespotykane, żeby
        żona tak sie starała dobrze wypaśc przed mężem, to mozna zgłupieć i nie
        wiedziec co napisac, ale ja się tym nie zamartwiam, bo nie jestem zaangazowana
        w femiznim i mnie nie szkodzi bycie taką matką Polką. Ale nie zawsze mi się ta
        dewiza życiowa sprawdza, bo nie umiem gotować zazbytnio dobrze, a to by nawet
        pasowało do obranej przezemnie drogi. Ale nie szkodzi. Mam inne walory oraz
        cechy, w sęsie zalet. Pa. Marzenia.
            • absit Re: ..co to znaczy "mieć klasę"..? 26.01.06, 13:17
              marzenia111 napisała:

              > bo wciąż nie rozumię co ma klasa do komętarza?

              Jeśli odpowiadasz na forum konkretnie na czyjeś słowa użyj opcji "odpowiedz cytując" - wtedy każdy będzie wiedział czego tyczy się Twoja odpowiedź. Inaczej czytający wątek widzą zlepek słów nie mających sensu.A dlaczego nie skomentuję??? no, cóż.... między innymi człowiek z klasą potrzfi przemilczeć pewne rzeczy zamiast kogoś obrazić... ja wybieram tę opcję:)
                  • absit Re: ..co to znaczy "mieć klasę"..? 26.01.06, 14:39
                    no-surprises napisała:

                    > Jolka Patrzałek! Tu zbłądziłaś, witaj! Wszyscy czekają na nowe fotografie Twoic
                    > h
                    > wnętrz!
                    >
                    > Ludzie, taki zaszczyt, a Wy nic nie kumacie!!!

                    ja nie znam ale chyba zaczynam kumać ;))))
                      • absit Re: Jolka w całej krasie :)) 26.01.06, 14:47
                        no-surprises napisała:

                        > Polecam: styl i całokształt. W sam raz na te mieleckie mrozy
                        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35&w=25243203&a=34633694

                        no rzeczywiscie:))) ma babka ... hmm.. klasę:)))
                      • marzenia111 Re: Jolka w całej krasie :)) 27.01.06, 08:08
                        O nie, nie, nie, nie ja tu nie chcę żądnego nieporozumienia nawet miłego dla
                        mnie to jest karczemna pomyłka ta jolka jest tam bardzo lubiana, jest popularna
                        ze względu na swój niewątpiwy zmysł wzroniczy ale TO NIE JA skądże gdziezby.
                        Choć nie kwestionuję że mamy wiele zbieznych zalet i wad a jednen z łączcych
                        nas wyróżników to taki, że akurat też robie remąt i kładę błazerję, ale to
                        wszystko i nie piszcie że to ja bo jolka się wkurzy i po co mi to zeby ktos
                        myslał ze się podszywam a ja to nie ona i sie nie znamy i jestem zaskoczona ze
                        tak pokrewne dusze los moze zetknąc w irtualnym a jakze małym jak to widac
                        swiecie
                        • absit Re: Jolka w całej krasie :)) 27.01.06, 10:38
                          marzenia111 napisała:

                          > O nie, nie, nie, nie ja tu nie chcę żądnego nieporozumienia nawet miłego dla
                          > mnie to jest karczemna pomyłka ta jolka jest tam bardzo lubiana, jest popularna
                          >
                          > ze względu na swój niewątpiwy zmysł wzroniczy ale TO NIE JA skądże gdziezby.
                          > Choć nie kwestionuję że mamy wiele zbieznych zalet i wad a jednen z łączcych
                          > nas wyróżników to taki, że akurat też robie remąt i kładę błazerję, ale to
                          > wszystko i nie piszcie że to ja bo jolka się wkurzy i po co mi to zeby ktos
                          > myslał ze się podszywam a ja to nie ona i sie nie znamy i jestem zaskoczona ze
                          > tak pokrewne dusze los moze zetknąc w irtualnym a jakze małym jak to widac
                          > swiecie

                          hahaha zapomniałaś się i przez chwilkę pisałaś po polsku:))))
                • absit Re: ..co to znaczy "mieć klasę"..? 26.01.06, 14:38
                  marzenia111 napisała:

                  > No tak, ale dlaczego Ty właściwie chciałabys mię obrazić? A za co? ja tylko
                  > wyłuszczam wam moje przemyślenia apropos tematów co je sami poruszacie.

                  i za to masz u mnie dużego plusa:)
                  • gslawik Re: ..co to znaczy "mieć klasę"..? 26.01.06, 19:59
                    absit!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    Za każdym razem podziwiam Twoją klasę!!!!!!!!!!!! Podoba mi się Twoje
                    przemilacznie!!

                    a poza tematem - cz. z kl. to ktoś kto umie się zachować, nawe gdy nie wie jak
                    ma się zachować.
                    Pozdrawiam
                    • absit Re: ..co to znaczy "mieć klasę"..? 26.01.06, 20:14
                      gslawik napisał:

                      > absit!!!!!!!!!!!!!!!!!
                      > Za każdym razem podziwiam Twoją klasę!!!!!!!!!!!! Podoba mi się Twoje
                      > przemilacznie!!
                      >
                      > a poza tematem - cz. z kl. to ktoś kto umie się zachować, nawe gdy nie wie jak
                      > ma się zachować.
                      > Pozdrawiam

                      lejesz miód na moje serducho - dziękuję:)
      • absit Re: ..co to znaczy "mieć klasę"..? 27.01.06, 20:00
        biankalow napisała:

        > (odnosnie napadu zlosci u mojego szefa dzisiaj rano) gdyby mial klase, to nie
        > wydzieralby sie i nie przeklinal. tylko jakos porzadniej zalatwil sprawe.

        może to jest facet z klasą, który przez chwilkę zapomniał kim jest?:)
    • mcgoo Re: ..co to znaczy "mieć klasę"..? 01.02.06, 14:02
      no jak to co to znaczy miec klase ? trzeba:

      1. sluchac jazzu, unikac muzyki country,ignorowac punk rocka i death metal
      2. byc liberalem
      3. kochac sporty
      4. pijac dobre alkoholem, jezeli juz tyton to tylko cygara lub fajka
      5. nie objadac sie
      6. nie przeklinac
      7. bywac w towarzystwie
      8. dobrze wypowiadac sie o stolicy piotrowej nawet mimo ustalonego zdania do
      srodkow antykoncepcyjnych
      9. dopuszczac lekkie narkotyki
      10. tolerowac rownouprawnienie odmiennosci plciowej

      hmm - o rany ja juz sie nie zalapie
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka