Dodaj do ulubionych

...rok temu zmarł Jan Paweł II....

02.04.06, 19:13
....co w nas zostało po Jego długiej obecności w naszym życiu , po roku od
przeżywania jego umierania ,smierci i od symbolicznego zamknięcia bibli na
Jego trumnie ....

...jego proste skierowane do zwykłych ludzi , ale jednak filozoficzne teksty
uzmysłowiły mi że istnieje "duch" , metafizyczna ,niemierzalna wartość mocno
wpływająca na nasze postępowanie w realnym - fizycznym życiu ....

..julek..
Obserwuj wątek
        • jul.s Re: ...rok temu zmarł Jan Paweł II.... 04.04.06, 11:42


          ...czy oprócz współczucia mógłbyś wypowiedzieć jakieś konkretne zdanie o
          ralacjach ducha i materii ???..

          ..-pierwsze pytanie ...wyjaśnij mi czy dusza współistnieje nierozłacznie z
          ciałem , czy może dusza istnieje niezależnie od ciała .. to na poczatek !

          pozdrawiam
          • nina_love Re: ...rok temu zmarł Jan Paweł II.... 04.04.06, 12:15
            sam jestem delikatnie niedouczony więc z nauczaniem z mojej strony jest dość
            kiepsko (nie to wykształcenie). Z tego co się orientuję to w obowiązującej
            doktrynie mamy trzy stany: materię (ciało), ducha i duszę (czego zapewne
            większość katolików nie wiem). Co, jak i z czym się wiąże to już niestety nie
            do mnie pytanie.

            Mała ściąga: www.teologia.pl

            KKK 367 Niekiedy odróżnia się duszę od ducha. W ten sposób św. Paweł modli się,
            aby "nienaruszony duch wasz, dusza i ciało... zachowały się na przyjście Pana"
            (1 Tes 5, 23). Kościół naucza, że rozróżnienie to nie wprowadza jakiegoś
            dualizmu w duszy (Sobór Konstantynopolitański IV (870): DS 657). "Duch"
            oznacza, że człowiek, począwszy od chwili swego stworzenia, jest skierowany ku
            swojemu celowi nadprzyrodzonemu (Sobór Watykański I: DS 3005; por. Sobór
            Watykański II, konst. Gaudium et spes, 22), a jego dusza jest uzdolniona do
            tego, by była w darmowy sposób podniesiona do komunii z Bogiem (Por. Pius XII,
            enc. Humani generis: DS 3891).


            Miłego pogłębiania wiedzy. A co współistnienia duszy z ciałem to (zgodnie ze
            ściągą")chyba się przenikają.
          • malkontent_jeden Re: ...rok temu zmarł Jan Paweł II.... 04.04.06, 12:34
            jul.s napisał:

            >
            >
            > ...czy oprócz współczucia mógłbyś wypowiedzieć jakieś konkretne zdanie o
            > ralacjach ducha i materii ???..

            Nie. To zbyt indywidualna sprawa.

            > ..-pierwsze pytanie ...wyjaśnij mi czy dusza współistnieje nierozłacznie z
            > ciałem , czy może dusza istnieje niezależnie od ciała .. to na poczatek !

            To słuchałeś tego pasterza, czy nie? Bo wychodzi, że masz głębokie refleksje i
            oczekujesz jednocześnie wyjaśnień w kwestiach fundamentalnych. Zdecyduj się.

            > pozdrawiam
            • jul.s Re: ...rok temu zmarł Jan Paweł II...do malkonten. 04.04.06, 13:40
              ...malkontencie jeden..

              ..powtarzam jeszcze raz ..rozpocząłeś rozmowę od wyrazów współczucia wobec
              mojej niewiedzy --> czyli potwierdziłeś ze sam masz wiedzę w tej
              dziedzinie /głupi nie moze współczuć głupiemu z racji niewiedzy tego drugiego --
              > logika/

              ..więc oczekuję Twojej odpowiedzi na zadane pytanie , a nie kolejnych pytań i
              pouczania .
              ..dajesz sygnał że dla Ciebie sprawa jest oczywista --> więc ją mi wyjaśnij

              ..nie przedstawiłeś jeszcze żadnego poglądu --> czekam na wykład oświecony
              człowieku !!!!!

              ....niedouczonyjulek....


                  • malkontent_jeden I dobrze. 04.04.06, 21:31
                    Nie powielajmy tego co juz powielone dziesiatki,a odgrzane tysiace razy. Z
                    szacunku do samego JP II- niektórzy chętnie umieściliby go na nowych dropsach.
                      • jul.s Re: ....do geniuszy .... 05.04.06, 16:17
                        ...ludzie co Wy trujecie o powielaniu ,--> ja proponuję poważną rozmowę a
                        Wy "popierdujecie " nie potraficie powiedzieć -napisać" słowa samodzielnie ,
                        nie potraficie się wysilić na jakieś przemyślane zdanie , potraficie przyklejać
                        etykietki , pisać że "..ktos powiela.." , lub że coś jest oczywiste
                        nie podejmując rozmowy , nie odpowiadając na konkretne pytania ...piszecie o
                        moich kropkach --> a co to ma za znaczenie ???
                        ...albo Wy jesteście geniuszami albo ja jestem jakimś prymitywnym "gupkiem"
                        czy "dupkiem"

                        "....dobrze że jesteśmy w świecie wirtualnym bo ........."

                        .....zagubionyjulek.....ale i tak Was kocham.....
      • jul.s Re: ...rok temu zmarł Jan Paweł II.... 06.04.06, 13:51

        ..do bezniespodzianki...

        Do kogo kierujesz swe słowa "rodaku"

        ..jeżeli do mnie to odpowiem ci tak samo jak poprzednikom ..--..nie stać cię
        na sformulowanie własnego zdania ? ... tylko odsyłasz mnie do innej rozmowy w
        internecie ...dla mnie jest to bardzo , bardzo prymitywna propozycja...

        ...jeszcze chwila a uczniowie w szkołach odpowiedzą nauczycielowi ..>> ..-to
        nie masz internetu ..odpowiedz na to pytanie jest ...www.isbh-gc.it i tak dalej

        ...a praca magisterska będzie się składała tylko ze wstępu i z dwu stron
        linków .

        ......wiecej mózgu , wiecej z siebie drodzy "rodacy" , bo niespodziewanie
        znajdziecie się w społeczeństwie amerykańskiego typu - harówa,telewizor ,
        internet , kasa , "czipsy" , adidasy i ciężka gruba d.... min 90 kg. ...

        ...pozdrawiam ..więcej ducha , trochę książek ...julek....!!!!!!!!!

        ...PS .dlaczego tak dosadnie ? ...bo nie pierwszy raz!!!!
        • no-surprises Re: ...rok temu zmarł Jan Paweł II.... 06.04.06, 15:47
          Trzeba wprost?
          To jeszcze raz:
          Nie mam obowiązku pisać, jeśli nie chcę. To chyba jasne.
          Dlaczego nie chcę? Bo widzę, co z wypowiedzi robią domorośli wszechwiedzący
          (przykład został podany). Obawiam się manipulacji, a w tym temacie manipulacji
          nie zniosę. Tego tyczył wątek butów (oczywiście w znaczeniu przenośnym).

          Naprawdę nie rozumiem, skąd przekonanie, że każdy musi coś na zadany przez
          osobistośc forum Mielec odpowiedzieć, bo w przeciwnym razie z definicji jest
          nieokrzesanym prostakiem, nieczytatym a li tylko pisatym?
          Hmm.
          Bez odbioru.
          • jul.s Re: ...rok temu zmarł Jan Paweł II.... 06.04.06, 21:07
            do "bezniespodzianki"...

            ...i to jest odowiedź ..teraz rozumiem ...jeżeli nie chcesz na ten temat
            rozmawiać ..to nie rozklejaj nalepek ..tylko to napisz ..że nie chcę rozmawiać
            bo uwazam że ......!!!

            piszesz < co z wypowiedzi robią domorośli wszechwiedzący><Tego tyczył wątek
            butów (oczywiście w znaczeniu przenośnym /> to brzmi wyraźnie pejoratywnie , w
            kazdym zdaniu obrażasz, nic nie piszesz nowego ,żadnych swoich ,oryginalnych
            stwierdzeń - i to drogi nieprzyjacielu pozwalam sobie
            nazywać "popierdywaniem" podobnym do "popierdywania" twórców i oglądaczy
            seriali telewizyjnych

            ...jeżeli sympatyczne słowo "popierdywnie" /pierwszy publicznie go używał znany
            przedwojenny polityk Sławoj Składkowski-członek najwyższych elit Polski
            międzywojennej / to bardzo przepraszam --ja to slowo ze wzlędu na Sławoja
            Składkowskiego uwazam za bardzo sympatyczne

            ...tylko dlaczego obawiasz się manipulacji ??!! ..wszystko ..ale to wszystko
            można w sokojnej , merytorycznej dyskusji wyjaśnić ..i to rozumiem chciałeś
            zasugerować /brzydkie slowo wiem / ...

            ...pozdrawiam i zapraszam do "merytorycznych rozmów"/brzydkie slowo wiem/ bez
            obaw o manipulację ..tutaj mozna wzystko wyjasnić

            ...julekwytrwały...i nie ten co sie nie obraża ..
              • jul.s Re: ...rok temu zmarł Jan Paweł II.... 07.04.06, 20:33

                ..do bezniespodzianki..żądane wyjaśnienie

                -piszesz;
                <Poczytałam sobie opinie rodaków i ... zmilczę.>

                ..dlaczego zmilczę??--> w polskim języku to jednoznacznie pejoratywna ocena -->
                znaczy to --> nie komentuję bo jest to poniżej mojego poziomu intelektualnego
                np. --> i tak to czytam ---> i to jest ewidentne lekcewazenie --> ewidentne
                obrazenie partnera!!

                /i jeszcze jedno - stwierdzenie "opinię rodaków" też sugeruje - że albo piszesz
                z poza kraju albo długo byłaś poza krajem i stawiasz się wyżej niż my tubylcy -
                rodacy - taki jest język polski tak się go czyta --> może masz z żywym językiem
                kłopoty

                <Jeśli chesz wiedzieć więcej, proszę:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=39568215> --> odsylanie do "linków"
                komentowałem.

                <A buciory warto czasem wypastować i założyć pantofle.--> to jest oczywiste bez
                komentrza> /czasem tak
                • no-surprises Nadal nie rozumiem 08.04.06, 11:23
                  ..dlaczego zmilczę??--> w polskim języku to jednoznacznie pejoratywna ocena -->
                  znaczy to --> nie komentuję bo jest to poniżej mojego poziomu intelektualnego
                  np. --> i tak to czytam ---> i to jest ewidentne lekcewazenie --> ewidentne
                  obrazenie partnera!!

                  Cóż, w dostępnym mi najnowszym spp wyraz zmilczeć nie ma podanego przez Ciebie
                  kwalifikatora. Nie spodziewałąm się zresztą go zobaczyć.

                  /i jeszcze jedno - stwierdzenie "opinię rodaków" też sugeruje - że albo piszesz
                  z poza kraju albo długo byłaś poza krajem i stawiasz się wyżej niż my tubylcy -
                  rodacy - taki jest język polski tak się go czyta --> może masz z żywym językiem
                  kłopoty

                  Nie mam we własnej ( i jak sądzę nie tylko we własnej) opinii żadnych kłopotów z
                  żywym językiem.
                  Rodak to dla mnie Polak - człowiek żyjący obok mnie. Kropka.

                  Nie można mieć pretensji do kogoś o to, że słowo rozumie i używa zgodnie z
                  regułami językowymi. Nie wszytko musi mieć podtekst.

                  - i jeszcze --> Twoja sygnaturka w angielskim -to jest rzecz bardzo a
                  bardzo "pretensjonalna" --> to ci nie przydaje klasy !!!

                  Kwestia gustu. Niejedna osoba z tego forum pisała o Twojej ogromnie nużącej
                  manierze interunkcyjnej. Twoja sprawa, Twoja klasa, nic mi do tego.

                  Na koniec dodam, iż dalej nie rozumiem zarzutu o obrażanie innych. Twoja
                  argumentacja mnie nie przekonuje, może za tępa jestem.

                  ...bezniespodzianko - pozdrawiam serdecznie .- i miłego ,wiosennego
                  wypoczynku w wolne dni .
    • mcgoo Re: ...rok temu zmarł Jan Paweł II.... 06.04.06, 23:49
      nie mozna JPII odmowic rzeczy wielkich i wspanialych ale mnie nurtuje wciaz
      jedno pytanie - dlaczego staral sie tuszowac przypadki pedofilii wsrod ksiezy ?
      dlaczego umierajacej na AIDS Afryce wtlaczal do glowy, ze prezerwatywa
      jest "BE".Byc moze dlatego, ze "do wyzszych rzeczy zostal stworzony", ale gdyby
      nie amerykanskie pozwy, gdyby nie skanal w szwajcarii z zabawowym zakonem
      homosi, JPII wsunalby gleboko pod dywan te przejawy ewidentnej hipokryzji.
      Co we mnie po nim zostalo ? Wielka wdziecznosc za zlikwidowanie PRL, duzy
      autorytet i tych kilka watpliwosci, o ktorych nikt nie chce pamietac, a ktore
      przeciez wystapily; aha i jeszcze jedno - nie wazne duch czy materia -
      sukinkoctwo zawsze pozostanie sukinkoctwem, a poswiecenie dla drugiego nie
      zawsze jest frajerstwem ..
      • no-surprises Re: ...rok temu zmarł Jan Paweł II.... 08.04.06, 11:30
        - dlaczego staral sie tuszowac przypadki pedofilii wsrod ksiezy ?
        Nie znam faktów, nie wypowiadam się, znam tylko opinie.
        > dlaczego umierajacej na AIDS Afryce wtlaczal do glowy, ze prezerwatywa
        > jest "BE".
        Co do tej kwestii, o ile wiem, istnieją spore rozbieżności co do skuteczności
        prezerwatywy jako środka chroniącego przed AIDS. I mam tu na myśli badania naukowe.
        Czy jeśli coś jest tylko trochę "be" można powiedzieć, że w sumie jest 'cacy"?
            • jul.s Re: ...wiosenny "post".... 08.04.06, 21:11
              ...droga "spodzianko"

              ...posiadam techniczne wykształcenie i tworzę nowy język
              ...wyposażam go w znaki graficzne które wg mnie /subiektywnie/ zbiżają nasz
              język do życia ...podkreślaja co ważne a co nie
              ....mój język podaje prosto , krótkie lecz zwięzłe /subiektywnie/ myśli ..bez
              zbędnych ozdobników dużych liter itd . ---> i upierdliwych/pardon/ zasad
              interpunkcji .

              ....oczywiście nie ja to wymyślilem ...łamanie zasad to znana maniera.../często
              z konieczności wynkająca z niewiedzy - u mnie też /

              ....zauważ też , że nie traktuję "spraw" zbyt poważnie , w każdym moim poście
              jest trochę kpiny , "pastisz'u" ,kabaretu i czegoś tam jeszcze --> ale na pewno
              zawsze jest uśmiech ...jeżeli ktoś tak tego nie czyta jest w błędzie ...albo ja
              nie potrafię tego przekazać ....

              ....julekwiosennosłoneczny....

        • mcgoo Re: ...rok temu zmarł Jan Paweł II.... 10.04.06, 11:48
          no tak cytujesz dwie kwestie a mowisz o jednej "prezerwatywa" - a co z
          pedofilia ? i homosexualnymi ekscesami ?
          nawet jezeli istnieja rozbieznosci to prezerwatywa na pewno nie pomaga
          rozprzestrzenianiu sie AIDS z tego powodu na pewno nie jest "be"
          • no-surprises Re: ...rok temu zmarł Jan Paweł II.... 10.04.06, 15:11
            Napisałam, że na temat afer seksualnych się nie wypowiadam, bo nie znam faktów.

            > nawet jezeli istnieja rozbieznosci to prezerwatywa na pewno nie pomaga
            > rozprzestrzenianiu sie AIDS z tego powodu na pewno nie jest "be"

            To Twoje zdanie, mogę je w pewnej mierze podzielić, lecz mam świadomość, że
            mówimy o Afryce z jej kulturą, obyczajowością i higieną. Tłumaczenie
            Europejczykowi, że prezerwatywa może pod pewnymi warunkami uchronić przed HIV
            jest, podejrzewam, zupełnie czymś innym niż tłumaczenie tego mieszkańcowi Afryki.
            Nie mówimy o ludziach wykształconych i świadomych - oni sobie radzą tak czy
            inaczej, a niewykształcona biedota może uznać prezerwatywę za antidotum na AIDS
            i zachęcać do używania życia.
            Zamin cokolwiek się zaleci, warto przemyśleć, czy działanie nie przyniesie
            więcej szkody niż pożytku.
    • rados2 Wojtyła nie był najwyższym autorytetem ani........ 17.04.06, 17:12
      Wojtyła nie był najwyższym autorytetem ani NAWET NAJNIżSZYM.
      Wojtyła stał na czele najbardziej zbrodniczej organizacji jaka kiedykolwiek
      istniała a która zamordowała około 100 000 000 ludzi. Duzo na ten temat jest w
      necie np. na stronie; www.legaba.prv.pl i innych które znajdziecie w dziale linki.
      A odpowidajac na pytanie; została ulga i nadzieja ze Polska zmadrzeje i nie
      bedzie płaciła milirdów zł na katolicyzm ale nadzieja byla krotka i juz jej nie
      ma. Na dodatek Wojtyła był ZłODZIEJEM
      • nina_love Re: Wojtyła nie był najwyższym autorytetem ani... 19.04.06, 00:16
        rados2 napisał:

        > Wojtyła nie był najwyższym autorytetem ani NAWET NAJNIżSZYM.
        > Wojtyła stał na czele najbardziej zbrodniczej organizacji jaka kiedykolwiek
        > istniała a która zamordowała około 100 000 000 ludzi. Duzo na ten temat jest w
        > necie np. na stronie; www.legaba.prv.pl i innych które znajdziecie w dziale
        lin
        > ki.
        > A odpowidajac na pytanie; została ulga i nadzieja ze Polska zmadrzeje i nie
        > bedzie płaciła milirdów zł na katolicyzm ale nadzieja byla krotka i juz jej
        nie
        > ma. Na dodatek Wojtyła był ZłODZIEJEM

        Ciekawe poglądy - a może Stalin był do tego Mesjaszem ??? Marnujesz się
        człowieku, goń na uniwersytet - przecież trzeba historię poprawić ... a co do
        posta to o zmarłych zwyczajowo źle się nie powinno mówić więc uważaj na siebie.
        • rados2 Re: Wojtyła nie był najwyższym autorytetem ani... 19.04.06, 14:42
          Ja nie poprawiam historii!!!........ Wlasnie historia taka jest. Korzystajac z
          netu mozesz sie doksztalcic i czytac za darmo historyczne ksiazki ktore sa do
          pobrania na www.agnos.prv.pl To srodki masowego przeklamania przeklamuja
          historie. Wiec nic oprocz twojej wiedzy a raczej nie wiedzy nie trzeba
          poprawiac. Co do zmarlych to wojtyla jest postacia historyczna a o takich
          zwierzetach nalezy mowic prawde zeby nie zaklamywac historii. Inaczej trzeba by
          mowic ze hitler byl dobry bo juz umarl a nie byl dobry, chociaz nawet hitler i
          stalin nie wymordowali tyle ludzi co papieze... Wiec najwiekszymi ludobojcami na
          swiecie byli papieze. TAKA JEST HISTORIA! Co to mialo znaczyc "uwazaj na siebie"
          ? ty mi grozisz???? bo nie wiem czy sie bac....
          • no-surprises Re: Wojtyła nie był najwyższym autorytetem ani... 19.04.06, 15:11
            > Ja nie poprawiam historii!!!........ Wlasnie historia taka jest. Korzystajac z
            > netu mozesz sie doksztalcic i czytac za darmo historyczne ksiazki ktore sa do
            > pobrania na www.agnos.prv.pl To srodki masowego przeklamania przeklamuja
            > historie.

            Studiowanie historii to coś więcej niż czytanie darmowych "książek" na określowy
            temat. W ogóle studiowanie to nie tylko czytanie książek.

            > Co do zmarlych to wojtyla jest postacia historyczna a o takich
            > zwierzetach nalezy mowic prawde zeby nie zaklamywac historii.

            Wojtyła był przede wszystkim człowiekiem. Szkoda, że tego nie dostrzegasz.

            > nawet hitler i stalin nie wymordowali tyle ludzi co papieze... Wiec
            > najwiekszymi ludobojcami na swiecie byli papieze.

            A nie się zdawało, że bakterie i wirusy.
            • karma1 Re: Wojtyła nie był najwyższym autorytetem ani... 19.04.06, 20:12
              Rados ty jestes tak ograniczony od urodzenia czy to nabyte?? Ale nie ma sie co
              dziwic, jak ktoś jest sam zwierzęciem to nie potrafi dostrzec człowieka. Nie
              porównuj jednego człowieka i jego "dzieł" do tego co działo się na przestrzeni
              kilku tysięcy lat, gdyby Hitler chciał wymordowac tyle osób co "papieże" to
              musiałby wybić wszystkich współcześnie mu żyjących i jeszcze kilka milionów
              kosmitów. Zastanów się co ty chrzanisz zanim coś napiszesz, zwierzaczku.
              • absit Nie dajcie sie sprowokowac! 19.04.06, 20:33
                przeciez o to tylko chodzi w tym wątku więc jaki jest sens w dorzucaniu drwa do ognia? Pamietajcie, że " największym upokorzeniem dla człowieka nie jest gniew, nienawiść ale OBOJĘTNOŚĆ!"
              • rados2 Nawet Bono mowil ze wojtyla to zlodziej 19.04.06, 21:16
                karma1 napisał:
                > Nie
                > porównuj jednego człowieka i jego "dzieł" do tego co działo się na przestrzeni
                > kilku tysięcy lat, gdyby Hitler chciał wymordowac tyle osób co "papieże" to
                > musiałby wybić wszystkich współcześnie mu żyjących i jeszcze kilka milionów
                > kosmitów. Zastanów się co ty chrzanisz zanim coś napiszesz

                Cieszy mnie ze przyznalas mi racje. ja wiem co pisze.
                Nie wiedzialem, ze chrzescijanstwo ma kilka tysiecy lat..........
          • nina_love Re: Wojtyła nie był najwyższym autorytetem ani... 20.04.06, 10:00
            w kwestii "groźby" - uważaj na siebie bo zmarli mogą się "pogniewać" :) Piszę
            całkiem serio - chociaż jak rozumiem w tym przypadku raczaj się tym nie
            będziesz przejmował. "Groźba karalna" na pewno to nie była. Zmarła osoba to
            zmarła osoba a nie postać historyczna więc należy się jej szacunek nawet w
            jeżeli masz o niej takie zdanie jak przedstawiasz. Taka podstawowa zasada. W
            kwestii historii - kościół katolicki nie był "święty" w kwestiach jakie
            poruszasz ale to akurat jest jasne i każdy kto sie historią odrobinę interesuje
            wie to. A książki, które proponujesz (dziwne, że jednego autora) kojarzą mi się
            jednoznacznie z książkami p. Pająka - podejżewam, że mało są historyczne a
            bardziej populistyczne. Po prostu pisane pod konkretną "opcję" więc (tak jak w
            przypadku p.Pająka) nie można tutaj mówić o książkach historycznych. Resztę
            pominę milczeniem ... bo szkoda klawiatury.
            P.S. Jeżeli to zabrzmiało jak groźba to przepraszam - nie to byo moją
            intencją.
            • rados2 Re: Wojtyła nie był najwyższym autorytetem ani... 21.04.06, 00:34
              nina_love napisał:
              > Zmarła osoba to
              > zmarła osoba a nie postać historyczna więc należy się jej szacunek nawet w
              > jeżeli masz o niej takie zdanie jak przedstawiasz. Taka podstawowa zasada. W
              > kwestii historii - kościół katolicki nie był "święty" w kwestiach jakie
              > poruszasz ale to akurat jest jasne i każdy kto sie historią odrobinę interesuje
              > wie to. A książki, które proponujesz (dziwne, że jednego autora

              ten autor to najwybitniejszy krytyk kosciola katolickiego na swiecie
              nie chodzi o to ze k.k. nie byl "swiety" ale o to ze byl gorszy od diabla jesli
              diabel istnieje to chyba nim kierowal w osobach papiezy
              zachowujecie sie tak jakby wam tej hist. wiedzy braklo, dlatego przypominam
              a co do zmarlej osoby to postacie historyczne sa zazwyczaj zmarle idac twoja
              "logika" a raczej bezczelna glupota to wszyscy krolowie, napoleon itp. to nie sa
              postacie historyczne tylko osoby zmarle. Staraj sie nie bredzic. taka podstawowa
              zasada.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka