anahitaa
04.05.06, 08:30
Dla mnie (i innych kulturalnych osób) jest to proceder obrzydliwy i nie do
przyjęcia w dzisiejszych czasach. Toczę ciągłe kłótnie o to z moim facetem -
doprowadza mnie do furii jego zachowanie. Żeby się wysikać wychodzi z domu i
leje na płot przy garażu. Obrzydliwe. W dodatku przy każdym zwróceniu mu
uwagi awanturuje się i oczywiście obraża - jak n.p. dziś rano..
Napiszcie co o tym myślicie - może ja jestem jednak zbyt dobrze wychowana
skoro nie akceptuję tego. Może wszyscy tak robią tylko ja tego nie widzę. Dla
mnie taki ktoś jest obszczymurem kiepskiej kategorii...