Budzę się rankiem 6 grudnia...

29.11.01, 11:35
PIszemy już co prawda o tym, co w tym roku chcielibyśmy dostać od ulubionego
Świętego wszystkich dzieci (czyli naszego też!), ale może podzielimy się swoimi
wspomnieniami co do najbardziej wyczekiwanych, zaskakujących czy też
niezwykłych prezentów, jakie kiedykolwiek znaleźliśmy pod poduszką (w szafie/
obok łóżka/ na parapecie, itd.)
Kto zacznie?
    • kloss76 Re: Budzę się rankiem 6 grudnia... 29.11.01, 23:08
      Budzę się rankiem. Jest 6 grudnia 2001 roku. Przecierając zaspane oczy siadam
      do komputera. Na ślepo namacuje włącznik - jest... Teraz Interne Explorer w
      wersji 5.5, jeszcze tylko wpisanie adresu: www.gazeta.pl/forum. jestem już
      zupełnie przebudzony, to lepsze niż kawa.

      I nagle jakbym dostał w twarz.

      Forum Mielec zlikwidowane.

      Przede mną długi odwyk.






      Budzą się zlany zimnym potem..... Na szczęście to był tylko sen.


      • elzkaj Re: Budzę się rankiem 6 grudnia... 30.11.01, 08:35

        Mój Mikołaj przychodził zawsze " osobiście".
        był potężny, w czerwonym kubraczku,
        co roku żądał nowego wierszyka i obowiązkowo musiał być paciorek.

        najbardziej utkwił mi w pamięci Mikołaj Anno Domini 196...., niepamiętam
        dokładnie daty.
        spośród całej fury prezentów, lalek, misiów, bajek, klocków jeden, jedyny
        prezent przypadł mi do serca.
        pamiętam był to blaszany, niebieski...( tylko nie przewróćcie się )
        TRAKTOR Z PRZYCZEPA.
        zaskoczenie domowników maksymalne - paroletnia dziwczynka nawet nie spojrzała
        na lalki, nic tylko traktor.
        towarzyszył mi on nawet podczas snu.
        najcudniejsze wspomnienie z dzieciństwa.
      • elzkaj Re: Budzę się rankiem 6 grudnia... 30.11.01, 08:38
        kloss76 napisał(a):

        > Budzę się rankiem. Jest 6 grudnia 2001 roku. Przecierając zaspane oczy siadam
        > do komputera. Na ślepo namacuje włącznik - jest... Teraz Interne Explorer w
        > wersji 5.5, jeszcze tylko wpisanie adresu: www.gazeta.pl/forum. jestem już
        > zupełnie przebudzony, to lepsze niż kawa.
        >
        > I nagle jakbym dostał w twarz.
        >
        > Forum Mielec zlikwidowane.
        >
        > Przede mną długi odwyk.
        >
        >
        >
        >dobrze się składa, że 3 grudnia wracam do pracy
        uniknę zupełnego uzależnienia od komputera.
        >
        >
        > Budzą się zlany zimnym potem..... Na szczęście to był tylko sen.
        >
        >

Pełna wersja