We Francji, cieplo i deszowo...

IP: *.abo.wanadoo.fr 01.12.01, 15:30
Tak slyszalem ze u was ziab. tego nie zazdrosze.Ale jak sobie przypomne
cmentarz na starym Milecu pokryty sniegiem. to zaczynam sie rozklejac.
Pamietam jak w dziecinstwie czlowiek z wiaduktu zjezdzal sankami to byly czasy.
Jaki czlowiek byl szczesliwy kiedy mial swoj maly i zdrowy swiat.
    • kloss76 Re: We Francji, cieplo i deszowo... 01.12.01, 15:38
      A u nas zimno jak szlag :) Ale śnieg, którego było po kolana stopniał prawie
      zupełnie. A zwiaduktu to się zjeżdżało.... :))
    • Gość: elzkaj Re: We Francji, cieplo i deszowo... IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 01.12.01, 17:24
      Gość portalu: lukasz82 napisał(a):

      > Tak slyszalem ze u was ziab. tego nie zazdrosze.Ale jak sobie przypomne
      > cmentarz na starym Milecu pokryty sniegiem. to zaczynam sie rozklejac.
      > Pamietam jak w dziecinstwie czlowiek z wiaduktu zjezdzal sankami to byly czasy.
      >
      > Jaki czlowiek byl szczesliwy kiedy mial swoj maly i zdrowy swiat.




      wpadnij do nas na Swięta, pójdziemy na sanki,ulepimy bałwana może nawet na łyżwy
      się wybierzemy.
      na moment powrócą niezapomniane chwilei zdrówko Ci się poprawi.
      • lena! Re: We Francji, cieplo i deszowo... 01.12.01, 17:53
        A taki ładny był ten śnieg. Może do świąt jeszcze napada, to bedziesz mieć
        szanse na bałwana i sanki. W końcu, aby dać sobie szanse powturki z dzieciństwa
        wystarczy, trochę pogody ducha.
Pełna wersja