Dodaj do ulubionych

Gdzie rodzić - w Mielcu czy w Kolbuszowej?

16.04.08, 10:50
Co myślicie o warunkach panujących w szpitalu, obsłudze medycznej?
Obserwuj wątek
    • gabriel08 Re: Gdzie rodzić - w Mielcu czy w Kolbuszowej? 18.04.08, 22:58
      hmm, może zrobię tak:
      moja żona w przeciągu 3 miesięcy będzie rodzić i tak sobie myślę że dam łapówkę
      (dla pewności), a później podam tutaj nazwisko tej położnej. bo wiem, że biorą i
      prowokują do tego żeby dać im w łapę. jeśli nie weźmie bądź wszystko potoczy się
      tak jak powinno w cywilizowanym szpitalu to podam tej pani nazwisko i jej
      podziękuję.
      • kiniak22 Re: Gdzie rodzić - w Mielcu czy w Kolbuszowej? 19.04.08, 12:44
        gabriel08 napisał:

        > hmm, może zrobię tak:
        > moja żona w przeciągu 3 miesięcy będzie rodzić i tak sobie myślę że dam łapówk
        > ę
        > (dla pewności), a później podam tutaj nazwisko tej położnej. bo wiem, że biorą
        > i
        > prowokują do tego żeby dać im w łapę. jeśli nie weźmie bądź wszystko potoczy si
        > ę
        > tak jak powinno w cywilizowanym szpitalu to podam tej pani nazwisko i jej
        > podziękuję.

        to przygotuj sobie 2 lapowki! bo jesli zonie zejdzie dluzej urodzic i zalapie
        sie na zmiane poloznych to nici po pierwszej lapowce!

        rany skad ty zes czlowieku taki pomysl wytrzasnal? nie uwazasz ze lepiej byloby
        skonczyc z lapowkami i neich robia to co do nich nalezy?
        • gabriel08 Re: Gdzie rodzić - w Mielcu czy w Kolbuszowej? 02.05.08, 21:04
          > rany skad ty zes czlowieku taki pomysl wytrzasnal?
          stąd, że boję się o dziecko, żonę?
          i potwiedzam te 300 zł. Moja siostra rodziła 12 godzin a położna chodziła koło
          niej i powtarzała "ale to ciężko idzie, ale to ciężko idzie!". szwagier się
          wkurzył, odpalił właśnie 300 zł i w pół godziny i było po wszystkim.
          pozdrawiam.
    • gerda01 Re: Gdzie rodzić - w Mielcu czy w Kolbuszowej? 25.04.08, 21:33
      no niestety już to poruszyłam na innym forum, ale w mieleckim
      szpitalu na porodówce jest niestety podział w traktowaniu tych co
      dadzą łapówkę i tych co nie dają :( mało tego z pierwszej ręki wiem,
      że istnieje nawet "nieoficjalna" stawka, którą położne nie krępują
      się powiedzieć i wynosi ona 300zł !!! dla jednych może to mało, a
      dla innych to już 1/3 miesięcznej wypłaty ! za te pieniądze można
      kupić już np. łóżeczko z materacykiem i pościelą dla dzidziusia!
      Co do przykłądów moe podać, że do kobiet, które dadzą w łapę położna
      podchodzi co chwilkę pytając czy coś podać, czy coś potrzeba, czy
      czegoś pani potrzebuje? również środki przeciwbólowe poda we
      właściwej chwili. Pielęgniarka także sama przyniesie laktator jeśli
      jest potrzebny, natomiast inne kobiety np. nawet nie wiedzą i nie są
      informowane, że laktator jest na wyposażeniu i jeśli jest potrzebny
      to każdy może z niego skorzystać! ABSURD! jeśli proszą o środki
      przxeciwbólowe to są ignorowane, albo po jakimś czasie z łaską
      dostaną... aż się nóz w kieszeni otwiera, że trzeba dawać łapówkę za
      normalne traktowanie, za które "SIOSTRY" dostają przecież normalną
      miesięczną wypłatę. p.s. i nie tylko one zarabiają najniższą krajową
      (a ile zarabiają? chętnie bym sie dowiedziała).
      • kiniak22 Re: Gdzie rodzić - w Mielcu czy w Kolbuszowej? 25.04.08, 22:35
        no coz moze mialam takie szczescie, rodzilam 2 razy, 2 razy bez lapowek, na
        porodowce bylam traktowana uwazam normalnie-jak kazda rodzaca, opieka poporodowa
        tez dobra, zdazaja sie polozne czy pielegniarki niezbyt mile ale zawsze sie
        jakas czarna owca trafi, ogolnie uwazam ze bez lapowek sie da urodzic i tyle,
        ale jak ktos ma pieniadze i stac go na dawanie "prezentow" to niech daje skoro
        uwaza ze przez to beda go lepiej traktowac
      • bordo5 Re: Gdzie rodzić - w Mielcu czy w Kolbuszowej? 04.05.08, 15:17
        Mam wrażenie, że kłamiesz kobieto. Jesli mówisz prawdę, to co ci
        szkodzi podać nazwiska tych położnych, którym dałaś. Oczywiście miej
        świadomoć, że za pomówienia można odpowiedzieć karnie. ALe jeśli
        byłaś zmuszona do dawania to zgłoś do prokuratury, wtedy tobie nic
        nie będzie, a problem się rozwiąże.
        A tak "chlapać" bez odpowiedzialności to każdy może, nawet za to, że
        położna się nie uśmiechnęła.
        Ja mam inne wiadomości o położnych.
      • bordo5 Re: Gdzie rodzić - w Mielcu czy w Kolbuszowej? 04.05.08, 15:26
        I jeszcze jedno. Może słyszałaś o przypadku, kiedy rodzące wynajmują
        położną, która nie ma dyżuru, żeby tylko je obsługiwała i tylko dla
        nich była. Wtedy pewnie takiej położnej wynajmująca płaci, ale czy
        można naczej? Jesli uważasz, że kazda rodząca powinna mieć położną
        tylko dla siebie i np przez 20 godzin porodu, bo i tak bywa, to
        zaapeluj do Pani Minister Kopacz. Może da dodatkowe pieniądze.

        gerda01 napisała:

        > no niestety już to poruszyłam na innym forum, ale w mieleckim
        > szpitalu na porodówce jest niestety podział w traktowaniu tych co
        > dadzą łapówkę i tych co nie dają :( mało tego z pierwszej ręki
        wiem,
        > że istnieje nawet "nieoficjalna" stawka, którą położne nie krępują
        > się powiedzieć i wynosi ona 300zł !!! dla jednych może to mało, a
        > dla innych to już 1/3 miesięcznej wypłaty ! za te pieniądze można
        > kupić już np. łóżeczko z materacykiem i pościelą dla dzidziusia!
        > Co do przykłądów moe podać, że do kobiet, które dadzą w łapę
        położna
        > podchodzi co chwilkę pytając czy coś podać, czy coś potrzeba, czy
        > czegoś pani potrzebuje? również środki przeciwbólowe poda we
        > właściwej chwili. Pielęgniarka także sama przyniesie laktator
        jeśli
        > jest potrzebny, natomiast inne kobiety np. nawet nie wiedzą i nie

        > informowane, że laktator jest na wyposażeniu i jeśli jest
        potrzebny
        > to każdy może z niego skorzystać! ABSURD! jeśli proszą o środki
        > przxeciwbólowe to są ignorowane, albo po jakimś czasie z łaską
        > dostaną... aż się nóz w kieszeni otwiera, że trzeba dawać łapówkę
        za
        > normalne traktowanie, za które "SIOSTRY" dostają przecież normalną
        > miesięczną wypłatę. p.s. i nie tylko one zarabiają najniższą
        krajową
        > (a ile zarabiają? chętnie bym sie dowiedziała).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka