tarantula
12.01.02, 22:27
Wchodzi student, lekko się zataczając, na egzamin i pyta:
- Panie doktorze, przyjmie pan pijanego?
- Panie kolego, są pewne zasady, nie mogę.
- Ależ bardzo proszę, to wyjątkowa sytuacja.
Po usilnych naleganiach ze strony studenta egzaminator w końcu się zgadza:
- No dobrze, ale niech to będzie ostatni raz.
Na to student otwiera drzwi na korytarz i krzyczy:
- Chłopaki! Zgodził się, wnieście Wacława!