Dodaj do ulubionych

W Kanadzie nie ma pracy..........................

10.01.10, 08:55
nigdy nie bylo i nie bedzie. Do UK po prostu nie mozna porownac. UK przyjelo
miliony Polakow i kazdy cos robi. W Kanadzie do byle jakiej pracy masz
interview np do knajpy a potem czekasz miesiac na negatywna odpowiedz. Kanada
jako kraj jest ladna ale ludzie duzo gorsi niz w UK masz wrazenie ze kazdy to
policjsnt. UK ci nie pasuje to reszta Europy jest. Europy w standarcie zycia
nie bije zaden kraj emigracyjny.
www.notcanada.com
Obserwuj wątek
    • pal0ma Re: W Kanadzie nie ma pracy...................... 10.01.10, 14:16
      Portal "www.notcanada.com" to trick marketingowy; spojrz na dwa duze
      linki u gory, zeby dowiedziec sie kto sponsoruje te strone: prawnicy
      zajmujacy sie imigracja do USA i UK. Baza tej strony zawsze byla na
      kontynencie amerykanskim, nie jest ona stworzona przez
      rozczarowanych imigrantow z Azji, ktorzy chca przestrzec innych
      przed imigracja do Kanady.

      Piszac, ze "Kanada jako kraj jest ladna, ale ludzie duzo gorsi niz w
      Europie..." zdradzasz, ze nigdy w Kanadzie nie byles. To jest
      oczywiste dla kazdej osoby, ktora tu mieszka.


      Co do standartu zycia, standart ten jest na pewno lepszy w UK jesli
      chodzi o zycie bezrobotnych, ktorzy spedzaja dekady zycia na
      zasilkach i zyja w drogich domach, za ktore placi brytyjski
      podatnik. Rezultatem jest potworna przestepczosc, a jak do tego
      dodac jedne z najglupszych przepisow prawnych na Zachodzie i
      opieszala i nieskuteczna policje, to codziennosc w UK nie jest
      wesola dla przecietnych ludzi. Kanada to natomiast bardzo spokojny i
      bezpieczny kraj z bardzo dobra i szybko reagujaca policja.

      O pracy w Kanadzie nie mozna powiedziec, ze jej nigdy nie bylo i nie
      bedzie. W zeszlym roku do Kanady przyjechalo prawie 250 tysiecy
      pracownikow na wizy pracownicze, zeby podjac prace, do ktorej nie
      mozna znalezc osob z pobytem stalym. W tym roku tez ich duzo
      przyjedzie. Jak do tego dodac 250 tysiecy imigrantow, ktorzy
      osiedlaja sie w Kanadzie co roku, to wychodzi prawie pol miliona
      nowych osob wjezdzajacych co roku do Kanady.

      Co do pracy, to wiele juz o tym napisano na tym forum i na forum
      Kanada i jej Realia. Sa zawody, ktore ominela ostatnia recesja, sa
      takie, gdzie jest trudno dostac pierwsza prace, zwlaszcza w miastach
      do ktorych przyjezdza najwiecej imigrantow (np Toronto).


      • pal0ma Re: W Kanadzie nie ma pracy...................... 10.01.10, 15:53
        Brytyjczyk porownuje Anglikow i Amerykanow w niedawnym numerze "New
        York Times" (Kanadyjczycy sa podobni do Amerykanow, tylko mniej
        glosni):
        www.nytimes.com/2010/01/03/books/review/Dyer-t.html

        Co do knajpy, to nikt nie czeka miesiac na odpowiedz. Pytasz
        manager'a czy sa wolne miejsca, jezeli sa, sprawa zalatawiana jest
        szybko (chyba ze ktos nie wydaje sie pasowac do tej pracy), jezeli
        nie, badasz jakie sa szanse na to, ze ktos sie zwolni i pytasz, czy
        nie zna miejsc, ktore w tej chwili szukaja ludzi. I to wszystko.
      • himax Mieszkalem 15 lat w Kanadzie..................... 10.01.10, 20:10
        znam ten kraj lepiej niz Polske. A wole Europe w szczegolnosci zachodnia. Widze
        ze w UK nigdy sie nie bylo to i wyobraznia ci szaleje.
        Krotko powiem 75% Polakow narzeka na Kanade i to bardzo bo stracili czas i zycie
        zyjac w nadziejach. Jeszcze kilka lat temu USA bylo ostatnim wyjsciem dzisiaj i
        USA sie zawalilo.
        • pal0ma Re: Mieszkalem 15 lat w Kanadzie................. 10.01.10, 22:38
          W UK spedzilam dwa lata. Pare lat temu zastanawialam sie nad
          przeprowadzka do UK, na sloneczne poludnie nad ocean, bo zim nie
          lubie, uwielbiam ocean i morze i najchetniej nie latalabym samolotem
          w ogole i dlatego zaczelam czytac prase brytyjska. Po paru latach
          lektury moge powiedziec, ze mnie tam juz nie ciagnie, doszlam nawet
          do przekonania, ze tylko powszechna rewolucja w UK moglaby tam
          uratowac resztki zdrowego rozsadku i normalnosci.

          Wiekszosc twoich znajomych narzekala na Kanade…. Hm, a czy wiekszosc
          Polakow w Polsce nie narzeka na Polske, a wiekszosc Polakow w UK na
          Wielka Brytanie? Niemal kazdy mlody czlowiek rozpoczynajacy dorosle
          zycie ma mnostwo nadziei, po dwudziestu latach dobrze jak chociaz
          czesc planow jest zrealizowana.

          Kanada nie jest rajem, tylko zwyczajnym krajem, w dzisiejszych
          czasach tylko mala grupa osob z Polski znajdzie tu to, czego
          poszukuje. W latach 90-ych dostalo pobyt staly w Kanadzie wiele
          osob, ktore nie do konca zdawaly sobie sprawe z tego co robia i z
          konsekwencji emigracji. Glownym powodem byla chec ucieczki z komuny
          do lepszego swiata. Ludzie ci zrobili to nie znajac jezyka,
          zostawiajac rodziny i przyjaciol, na chwile przed tym, gdy w tej
          komunie otworzyly sie zlote wrota, ktore pozwolily wielu ich
          przyjaciolom zrobic niewyobrazalny wczesniej skok finansowy i
          spoleczny.
    • himax Re: W Kanadzie nie ma pracy...................... 10.01.10, 20:11
      markszmit napisał:

      > chlopie -jakie miljony Polakow we UK.gdzies ty sie takich pierdol
      > naczytal we UK mieszka 350 000 Polakow ,po za tym kryzys daje sie
      > chyba najbardziej odczuc we calej uni,brak pracy ,bezrobocie 17
      > % .Canada to raj na ziemi we poruwnaniu ze Europa a co do interviu
      > to wszedzie nawet we Europie pozadne firmy tego wymagaja.

      ale nie w knajpach
    • wasik33 Re: W Kanadzie nie ma pracy...................... 15.01.10, 17:10
      no coz mysle ze zalezy gdzie sie mieszka i co sie robi.w uk spedzilam 5 lat w
      tym roku przeprowadzilam sie do kanady jesli chodzi o mnie wolami by mnie
      spowrotem nie zaciagnal.tutaj zarobki takie same jak tam ale standard zycia o
      wiele wiele wyzszy.ludzie spokojniejsi bardziej wyluzowani.w uk w londynie
      codziennie na ulicy gina ludzie zadzgani nozem lub od postrzalow.zolte policyjne
      plakaty z prosba o wszelka informacje i pomoc w znalezieniu sprawcy to normalka
      nawet w tych lepszych dzielnicach w gorszych np clapton lub hackney jest ich po
      kilka dziennie.tutaj w ciagu ostatniego roku zdarzylo sie w toronto zaledwie dwa
      lub trzy takie przypadki.czuje sie tu tysiac razy bezpieczniej a jesli chodzi o
      to ze w uk wszyscy maja prace to chyba nie mowimy o tym samym kraju zebractwo i
      zlodziejstwo krolawalo na ulicach londynu.nie trzeba kwalifikacji ani interwiew
      to tez nie prawda no oczywiscie sa knajpy ktore przyjmuja cie z marszu na zmywak
      a nastepnie placa 3 za godzine.podsatwoowa z tamtego roku to 5.75.osobiscie znam
      ludzi ktorzy mieszkaja w 6 osob w jednopokojowym mieszkaniu ludzie ci pracuja w
      fabryce mrozonek u hindusa on tez wynajmuje im to mieszkanie w ktorym stoja trzy
      lozka trojka pracuje na dniowki trojka na noce 7 dni w tygodniu.w uk mieszkalam
      w tzw studio flat na parterze jakies 25m kw. tutaj za te same pieniadze mam dwie
      sypialnie w bloku z silownia i basenem.w uk polak nie przyznaje sie ze jest
      polakiem a na drugiego patrzy zazdrosnie majac nadzieje ze tamtemu w koncu
      powinie sie noga.tutaj spotkalismy sie z duza doza zyczliwosci od polakow i choc
      nie wszyscy sa tacy sami to mimo wszystko statystycznie wlascieiw to sie zgadzam
      ze zdaniem ze uk do kanady nie ma co porownywac po prostu uk ze swoim standardem
      zycia i banda swirow biegajacych wolno po ulicach nie dorasta kanadzie do
      piet.pozdrawiam autora postu i zycze powodzenia w uk.kilka dobrych rad:nos
      portfel zawsze tak blisko ciala jak sie da w londynie ukradna ci plecak i kurtke
      zanim zdazysz sie obejrzec.siadaj w autobusach nocnych w miare blisko przednich
      drzwi bojki nozownikow to normalka ale w 90 procentach bija sie z tylu a
      kierowca czasem sie zlituje i otworzy przednie drzwi zebys mogl uciec jesli
      jezdzisz rowerem to przypinaj go zawsze do czegos stabilnego plus przednie kolo
      do ramy no i oczywiscie zabierz siodelko ze soba.dzown co jakis czas do home
      office zeby sprawdzic czy twoj pracodawca rzeczywiscie wpalca twoja skladke na
      twoj nin.to takie moje spostrzezenia po paru latach w uk tym brytyjskim w
      stolicy w dzielnicy stoke newington (calkiem na czasie i posh w ostatnich latach)
        • rudywilk77 Re: W Kanadzie nie ma pracy...................... 15.01.10, 23:07
          himax mieszkalem w Niemczech i Francji, obecnie mam znajomych w Norwegii,
          Irlandii i kilku innych krajach...szczerze? wole zostac w Polsce niz tyrac jak
          czarnuch dla wykorzystujacego mnie szweda, norwega czy niemca! tu pracuje dla
          siebie, robie to co lubie i nie musze sie prosic o prace ani socjal...i zarabiam
          lepiej niz niejeden na emigracji...ale Kanade wybralem z innych powodow ( ja nie
          kieruje sie praca bo ja jestem pracodawca ). W tym roku przeprowadzka...smile
          • himax Re: W Kanadzie nie ma pracy...................... 24.01.10, 21:25
            rudywilk77 napisał:

            > himax mieszkalem w Niemczech i Francji, obecnie mam znajomych w Norwegii,
            > Irlandii i kilku innych krajach...szczerze? wole zostac w Polsce niz tyrac jak
            > czarnuch dla wykorzystujacego mnie szweda, norwega czy niemca! tu pracuje dla
            > siebie, robie to co lubie i nie musze sie prosic o prace ani socjal...i zarabia
            > m
            > lepiej niz niejeden na emigracji...ale Kanade wybralem z innych powodow ( ja ni
            > e
            > kieruje sie praca bo ja jestem pracodawca ). W tym roku przeprowadzka...smile

            W Polsce tak ale w Kanadzie juz nic nie zrobisz czy zarobisz. Powodzenia swiat
            jednak nie nalezy do frajerow.
    • osek22 Re: W Kanadzie nie ma pracy...................... 15.01.10, 20:56
      Rany, ludzie o czym we tak naprawde piszecie? Poprzedni post z
      opisem Londynu... Albo ta osoba miala kompletnego pecha albo nie
      potrafi sobie w zyciu poradzic. Mieszkam w UK od 6 lat i po 4 latach
      tulaczki w kelnerce w koncu znalazlem prace w zawodzie. Jestem juz
      po jednym awansie i szykuje sie kolejny na stanowisko menadzerskie.
      Dla uscislenia jestem logistykiem odpowiedzialny za gospodarke
      magazynowa w duzej firmie. W tym roku udalo mi sie kupic dom w
      dobrej, spokojne dzielnicy a to, ze moge realizowac marzenia
      poniewaz mnie stac to jeszcze inna bajka. Wiec prosze nie
      narzekajcie tak no to UK bo albo soba nic nie prezentowaliscie i nie
      mieliscie nic do zaoferowania lub najzwyczajniej mieliscie pecha.

      Mnie osobiscie tez ciegnie do Kanady. Nie dla dobrobytu tylko dla
      Kanadyjskiego stylu zycia. Mam tam rodzine i kilka razy juz tam
      bylem i od kilku lat zastanawiam sie nad wyjazdem. Tylko czy nie mam
      juz za duzo do stracenia...tego nie wiem. Jesli dostalbym propozycje
      pracy w zawodzie to bym sie nie wahal. Nie wiem poprostu czy chce
      zaczynac wszystko od nowa choc dzieki rodzinie byloby latwiej...
      • himax Re: W Kanadzie nie ma pracy...................... 15.01.10, 23:07
        osek22 napisał:

        > Rany, ludzie o czym we tak naprawde piszecie? Poprzedni post z
        > opisem Londynu... Albo ta osoba miala kompletnego pecha albo nie
        > potrafi sobie w zyciu poradzic. Mieszkam w UK od 6 lat i po 4 latach
        > tulaczki w kelnerce w koncu znalazlem prace w zawodzie. Jestem juz
        > po jednym awansie i szykuje sie kolejny na stanowisko menadzerskie.
        > Dla uscislenia jestem logistykiem odpowiedzialny za gospodarke
        > magazynowa w duzej firmie. W tym roku udalo mi sie kupic dom w
        > dobrej, spokojne dzielnicy a to, ze moge realizowac marzenia
        > poniewaz mnie stac to jeszcze inna bajka. Wiec prosze nie
        > narzekajcie tak no to UK bo albo soba nic nie prezentowaliscie i nie
        > mieliscie nic do zaoferowania lub najzwyczajniej mieliscie pecha.
        >
        > Mnie osobiscie tez ciegnie do Kanady. Nie dla dobrobytu tylko dla
        > Kanadyjskiego stylu zycia. Mam tam rodzine i kilka razy juz tam
        > bylem i od kilku lat zastanawiam sie nad wyjazdem. Tylko czy nie mam
        > juz za duzo do stracenia...tego nie wiem. Jesli dostalbym propozycje
        > pracy w zawodzie to bym sie nie wahal. Nie wiem poprostu czy chce
        > zaczynac wszystko od nowa choc dzieki rodzinie byloby latwiej...


        nie ma kanadyjskiego stylu zycia, to jet bieda jezeli juz. Ciesz sie ze
        zarabiasz kase w brudnym Londynie i odkladasz bo w Kanadzie juz nic nie
        odlozysz, moze odlozysz rachunki do zaplacenia na nastepny miesiac.
    • himax Marnujecie czas w Kanadzie..................... 15.01.10, 22:50
      pobedziecie 15 lat to zrozumiecie. Przez 3 lata w Szwajcarii odlozylem wiecej. A
      restauracja to tylko przyklad bo jezeli moj znajomy nie mogl znalezc pracy w
      knajpie wasze szanse sa mizerne w innych zawodach. Nie udawajcie ze nie wiecie
      gdzie zyjecie. Duza wiekszosc Polakow cierpi w Kanadzie, wielu rozbilo swoje
      rodziny w wyniku tego eksperymentu emigracyjnego. Dzisiaj w Polsce ludzie zyja
      lepiej niz w Kanadzie. Na poparcie tego co mowie wystarczy zwykla matematyka,
      Kanada sprowadza rok w rok 250 tys emigrantow a ile miejsc pracy tworzy? Musicie
      konkurowac o najglupsze prace z inwazja z calego swiata. Jestesce na straconej
      pozycji.
      • wasik33 Re: W Kanadzie nie ma pracy...................... 16.01.10, 21:16
        jesli chcesz mozesz mnie zaliczac do niezaradnych zyciowo lub tez pechowcow-
        twoj wybor.w kazdym razie wiekszosc z moich znajomych ucieka z uk tak jak ja to
        zrobilam (pracowalam jako assisstant manager i nigdy nie bylam na zmywaku wiec
        wcale zle nie zarabialam wrecz przeciwnie)nie zaluje mojego pobytu w uk.to byla
        jedyna mozliwosc samodzielnego startu w zycie dobra kasa i szybko.owszem jesli
        na to liczysz stres plus troche wyrzeczen ale finansowo sie oplacilo.teraz mam
        rodzine nie uwazam sie za pechowca wrecz przeciwnie mam ogromne szczescie
        rowniez dlatego ze moglam juz zakonczyc etap w uk i rozpoczac zycie na
        odpowiednim poziomie i na luzie czego i tobie zycze.
    • szymon1740s Re: W Kanadzie nie ma pracy...................... 20.01.10, 20:28
      himax strasznie ściemniasz, na początku piszesz że UK jest super, na końcu że to
      najgorszy syf w EU smile Kanada ma coraz większe problemu z populacją, więc raczej
      się otwiera na imigrantów. Chociażby to że w Kanadzie jest największa diaspora
      ukraińska, musi o czymś świadczyć. A filmiki zamieszczone na notcanada.com
      wyglądają jak z sowieckiej propagandy. I to tej kiepskiej - bo sowieci
      propagandę miewali na najwyższym poziomie (jeśli chodzi o formę, bo wiadomo,
      treść masakra)
      • himax Re: W Kanadzie nie ma pracy...................... 24.01.10, 21:27
        szymon1740s napisał:

        > himax strasznie ściemniasz, na początku piszesz że UK jest super, na końcu że t
        > o
        > najgorszy syf w EU smile Kanada ma coraz większe problemu z populacją, więc raczej
        > się otwiera na imigrantów. Chociażby to że w Kanadzie jest największa diaspora
        > ukraińska, musi o czymś świadczyć. A filmiki zamieszczone na notcanada.com
        > wyglądają jak z sowieckiej propagandy. I to tej kiepskiej - bo sowieci
        > propagandę miewali na najwyższym poziomie (jeśli chodzi o formę, bo wiadomo,
        > treść masakra)

        zycie najlepiej koryguje zbladzone owieczki jak ty.
        • szymon1740s Re: W Kanadzie nie ma pracy...................... 29.01.10, 21:32
          > zycie najlepiej koryguje zbladzone owieczki jak ty.
          Eh, himax himax, siła Twoich argumentów powala... Podaj lepiej jakieś choć
          trochę wiarygodne argumenty, bo powiedzieć że "pracy nie ma a Kanada jest BE"
          każdy potrafi.
          Tu:
          www.canadainternational.gc.ca/poland-pologne/visas/index.aspx?lang=pol
          jest całkiem sporo informacji na temat pracy w Kanadzie, więc może się z tym
          najpierw zapoznaj, a potem narzekaj i strasz smile
    • karul Polszczyzna, polszczyzna 21.01.10, 04:29
      Temat dyskusji idiotyczny - w Kanadzie nie ma pracy! Gdzie wiec
      pracuje jakies 20 milionow ludzi?

      Jeszcze bardziej idiotyczna jest nieznajomosc polskiego przez tych,
      ktorzy wyjechali kilka lat temu z trzeciej republiki nad Wisla.
      Jesli nie znasz regul pisowni i gramatyki nie popisuj sie ta
      niewiedza publicznie!
      • himax Re: Polszczyzna, polszczyzna 24.01.10, 21:30
        karul napisał:

        > Temat dyskusji idiotyczny - w Kanadzie nie ma pracy! Gdzie wiec
        > pracuje jakies 20 milionow ludzi?
        >
        > Jeszcze bardziej idiotyczna jest nieznajomosc polskiego przez tych,
        > ktorzy wyjechali kilka lat temu z trzeciej republiki nad Wisla.
        > Jesli nie znasz regul pisowni i gramatyki nie popisuj sie ta
        > niewiedza publicznie!

        to ze jest praca dla 20 mln nie oznacza ze bedzie dla nastepnego miliona bo tyle
        przybywa co 4 lata. Pisownie mam kiepska bo wiecej lat w zyciu spedzilem poza
        Polska.
    • corrina moj 17 latek zmienia prace jak rekawiczki.. 01.02.10, 00:13
      byle jakiej pracy za 10$ na godzine jest pelno,moj syn sobie wybiera
      ile godzin chce pracowac i kiedy bo chodzi do szkoly,corka skonczyla
      studia i prace tez sobie wybiera a nie praca ja,juz teraz o tym
      mowia ze 1012 bardzo duzo ludzi odejdzie na emeryture i bedzie
      problem ze nie bedzie ludzi do pracy zwlaszcza miejsca
      techniczne,niekoniecznie po studiach i tak wogole jakos nikogo nie
      znam kto by tu szukal pracy dluzej niz miesiac,oczywiscie jezeli
      ktos stracil prace 80$ na rok to bedzie plakal jak zacznie za 40
      • voytek74 Re: moj 17 latek zmienia prace jak rekawiczki.. 01.02.10, 06:02
        Corrina,

        To ze dziadowska prace (taka za 10-12 dolarow, bez medycznego ubezpieczenia, bez emerytury i 4% dodatku zamiast wakacji) mozna latwo znalesc to chyba nic nie mowi. Na takim poziomie, jak ktos jest punktualny, gietki jezeli chodzi o grafik, bierze regularnie prysznic, ma leb na karku i za bardzo nie szprucyje sie uzywkami (a przynajmniej nie w dni powszednie) to jest juz na 5% topie kandydatow. Schody zaczynaja sie jezeli ktos chcialby niezle platna prace, z jakas emerytura i wiecej jak 10-12 dni wolnego. Nie wiem co Twoja corka pokonczyla ale wiekszosc ludzi po studiach musi sie niezle naglowkowac aby taka prace dostac. Na moje biurko regularnie laduja CVs od ludzi z Masters od UofT ktorzy gotowi sa podjac 4 miesiecznego stazu ktory ledwo oplaci ich czynsz.

        Mit "baby boomers" odchodzacych na emeryture i zwalniajacych te wspaniale posadu krazy juz conajmniej od dekady. 10 lat temu, jak pisalem doktorat, krazyly wlasnie takie wiesci jak starsze pokolenie profesorow odejdzie a my, mlodzi i gniewni bedziemy przebierac w ofertach jak o ulegalkach. Jak doktorat rzucilem w diably i zaczalem pracowac dla przemyslu. Znajomi doktoraty pokonczyli, zaliczyli prestizowe "post docs" i dupa. Jedyny sukces to kolegi ktory naprawde byl wybitny i wszyscy myslelismy ze facet caly swiat zawoluje. Jego sukcesem jest otrzymanie pozycji tenure track na University of Regina...

        Pozycje pewnie beda tylko nic nie gwarantuje ze beda one tyle samo platne z takimi samymi gwarancjami zatrudnienia. Zamiast jednego profesora ktory odchodzac na emeryture mial jakies 130k,z gwarantowana emerytura 70% ostatniej pensji, zatrudnia sie dwoch desperatow, placac im po 45-50k, bez zadnej emerytury i corocznie odnawialnym kontrakcie. Jest to przyklad uniwersytecki, ktory jest mi dobrze znany, ale z wieloma innymi pozycjami bedzie podobnie.

        Prawie nikt nie znajdzie dobrej pracy w ciagu miesiaca, no chyba ze mowimy tutaj o staniu za lada w Tim Hortons. W mojej dzialce samo spawdzanie referencji (3, plus credit i crimial background checks) to przynajmniej tydzien. Sam proces interview spokojnie moze zajac miesiac (3-4 osoby, ciezko czasami wbic sie w ich grafik itp). Z moich obserwacji, znalezienie dobrej pracy to spokojnie 6 miesiecy.


        corrina napisał:

        > byle jakiej pracy za 10$ na godzine jest pelno,moj syn sobie wybiera
        > ile godzin chce pracowac i kiedy bo chodzi do szkoly,corka skonczyla
        > studia i prace tez sobie wybiera a nie praca ja,juz teraz o tym
        > mowia ze 1012 bardzo duzo ludzi odejdzie na emeryture i bedzie
        > problem ze nie bedzie ludzi do pracy zwlaszcza miejsca
        > techniczne,niekoniecznie po studiach i tak wogole jakos nikogo nie
        > znam kto by tu szukal pracy dluzej niz miesiac,oczywiscie jezeli
        > ktos stracil prace 80$ na rok to bedzie plakal jak zacznie za 40
        • rudywilk77 Re: moj 17 latek zmienia prace jak rekawiczki.. 01.02.10, 18:35
          każdy pisze to co widzi i myśli z perspektywy własnego punktu widzenia.
          Osobiście pracowałem we Francji nie w swoim zawodzie i zarabiałem do 2,5 tyś
          Euro/miesiąc gdzie we Francji 1,5 tys aktualnie to już coś. Aktualnie jestem w
          Polsce i uważam że zarobki to ciężki temat bo każdy ma inny zawód, innego
          pracodawcę, pracuje w innym miejscu a to wszystko ma wpływ na ostateczny wynik
          jakimi są zarobki.
          Co do emerytury nie liczę na żaden rząd czy przepis...takie już mam podejście.
          Jest to chyba jedyny sposób żeby uniknąć rozczarowania haha. Jest jeszcze inna
          sprawa. Polakom zawsze jest mało i zawsze jest źle...pozdrawiam marudzących smile
          • voytek74 Re: moj 17 latek zmienia prace jak rekawiczki.. 05.02.10, 14:52
            Nigdzie nie napisalem ze w innych krajach jest latwiej. Mam problem
            po prostu z argumentami ze prace mozna zmieniac jak rekawiczki i
            praca sama szuka ludzi po studiach - sa pewnie takie pojedyncze
            przypadki ale prawie napewno nie sa one regula.

            Latwo jest generalizowac - Polacy to nacja jak kazda inna. Plusem
            Kanady jest to ze jak ktos ma tutaj oczy szeroko otwarte to szybko
            sie przekona ze Polska na tak naprawde kraj bardzo sredni jezeli
            chodzi o osiagniecia, historie, kulture, zachowanie ludzi itp. Ani
            wybitny ani przy dnie. Polecam pozbawienie sie tych wszystkich
            kompleksow (pozytywnych i negatywnych bo to w sumie dwa oblicza tej
            samej monety)



            rudywilk77 napisał:

            > każdy pisze to co widzi i myśli z perspektywy własnego punktu
            widzenia.
            > Osobiście pracowałem we Francji nie w swoim zawodzie i zarabiałem
            do 2,5 tyś
            > Euro/miesiąc gdzie we Francji 1,5 tys aktualnie to już coś.
            Aktualnie jestem w
            > Polsce i uważam że zarobki to ciężki temat bo każdy ma inny zawód,
            innego
            > pracodawcę, pracuje w innym miejscu a to wszystko ma wpływ na
            ostateczny wynik
            > jakimi są zarobki.
            > Co do emerytury nie liczę na żaden rząd czy przepis...takie już
            mam podejście.
            > Jest to chyba jedyny sposób żeby uniknąć rozczarowania haha. Jest
            jeszcze inna
            > sprawa. Polakom zawsze jest mało i zawsze jest źle...pozdrawiam
            marudzących smile
        • corrina mowimy o kanadzie nie o usa 07.02.10, 14:16
          w kanadzie opieka medyczna jest dla wszystkich taka sama czy
          mieszkasz pod mostem czy jestes milionerem-darmowa,widac ze
          mieszkasz w us i wogole nie znasz realii kanady ani jej
          systemu,akurat moja corka wychodzi za maz za chlopaka z bostonu i on
          myslal jak ty ,bo po prostu jest u was dezinformacja o kanadzie,moze
          zarabiamy mniej ale poziom zycia mamy o wiele lepszy i bardziej na
          luzie,nikt nie drzy ze strachu ze straci prace,nie znam nikogo kto
          stracil dom,pracy jest duzo i kazdy kto tu mieszka wie o tym
          • ma.pi Re: mowimy o kanadzie nie o usa 09.02.10, 21:04
            corrina napisał:

            > w kanadzie opieka medyczna jest dla wszystkich taka sama czy
            > mieszkasz pod mostem czy jestes milionerem-darmowa,widac ze
            > mieszkasz w us i wogole nie znasz realii kanady ani jej
            > systemu,akurat moja corka wychodzi za maz za chlopaka z bostonu i
            on
            > myslal jak ty ,bo po prostu jest u was dezinformacja o
            kanadzie,moze
            > zarabiamy mniej ale poziom zycia mamy o wiele lepszy i bardziej na
            > luzie,nikt nie drzy ze strachu ze straci prace,nie znam nikogo kto
            > stracil dom,pracy jest duzo i kazdy kto tu mieszka wie o tym

            Podejzewam, ze Vojtkowi chodzilo o benefits (czyli ubezpieczenie na
            lekarstwa, dentyste itd.).
        • ma.pi Re: moj 17 latek zmienia prace jak rekawiczki.. 09.02.10, 21:14
          voytek74 napisał:


          > Prawie nikt nie znajdzie dobrej pracy w ciagu miesiaca, no chyba
          ze mowimy tuta
          > j o staniu za lada w Tim Hortons. W mojej dzialce samo spawdzanie
          referencji (3
          > , plus credit i crimial background checks) to przynajmniej
          tydzien. Sam proces
          > interview spokojnie moze zajac miesiac

          To i tak szybko Wam idzie :o)

          W polowie listopada znalazlam ogloszenie o prace, ktore mnie
          zainteresowalo. Wyslalam resume. Po paru dniach mialam rozmowe
          telefoniczna. W polowie grudnia bylam osobiscie na rozmowie. Pod
          konic grudnia zodzwonili z jakimis kolejnymi pytaniami. A dzisiaj
          pani mi dzwoni, zebym przygotowala referencje, w przyszlym tygodniu
          maja sprawdzac. Jak przejde ten etap to jeszcze criminal record beda
          sprawdzac, to pewnie jeszcze z miesiac im zejdzie.
          I wcale to nie jest stanowisko glownego prezesa smile
    • gilzeusz Re: W Kanadzie nie ma pracy...................... 07.02.10, 20:48
      A to ciekawe.
      Przyjechalem do Kandy w polowie 2008 roku.
      Po dwoch tygodniach znalazlem prace, po roku dostalem oferte lepiej
      platnej pracy z innego miasta i sie tam przeprowadzilem wraz moja
      rodzina.
      Teraz tez nie widze problemu z praca.
      Zona znalazla zajecie po 3 dniach od momentu rozpoczecia poszukiwan.
      Zaczyna zreszta niedlugo studia, wiec ma dosc ograniczony grafik, a
      mimo to nie miala problemow z podjeciem pracy.
      Ja aktualnie przymierzam sie do lepiej platnej posady.
      Wielu Polakow jest permanentnie niezadowolonych z wszystkiego, wiec
      tym bym sie akurat nie przejmowal.
      Piszesz 75%.
      Przeciez kazdy, kto ma choc troche rozumu wie, ze to bzdura na
      resorach.
      Jak myslisz, ze tu pieniadze rosna na drzewach i nic nie trzeba
      robic tylko je zbierac, to pewnie...bedziesz niezadowolony.
      Natomiast jesli szukasz spokoju, normalnej pracy za normalna place i
      nie masz cisnienia na zakup Mercedesa po pierwszej wyplacie, to
      powinienes byc w Kanadzie szczesliwy.
        • gilzeusz Re: dobre, dostalem oferte??????????????? 21.02.10, 03:58
          Mieszkalem w Richmond BC, dostalem oferte pracy z Calgary poprzez
          biuro firmy znajdujace sie w Vancouver.
          Tam odbylem rozmowe kwalifikacyjna, testy i dostalem dokumenty do
          podpisania.
          Po 3 tygodniach bylem z rodzina w Albercie.
          Nie rozumiem dlaczego jestes tak zlosliwy.
          Jesli chcesz wrzucic wszystkich do jednego worka z napisem "Polacy",
          ktory w twojej opinii jest jakims zbiorem nieudacznikow to tylko
          swiadczy o tobie.
          Bardzo zle zreszta.
    • rudywilk77 Re: W Kanadzie nie ma pracy...................... 09.02.10, 11:40
      green control widać że masz ograniczone myślenie, myślisz że jak ktoś jest
      psychologiem to nie może żartować albo innemu ubliżyć? dostosowałem się do
      poziomu panującego na forum. Ty niestety jak widać potrafisz robić tylko
      jedno...szkoda mi Ciebie. Tym razem mówię poważnie. Tacy jak Ty są nieszczęśliwi
      w życiu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka