Dodaj do ulubionych

emigracja z UK do CA - przygotowania zaczac

23.02.11, 08:06
Czesc,
Moze zanim zadam kilka pytan pokrotce przedstawie swoja sytuacje. Od kilku lat mysle o wyjezdzie do Kanady (porgram SW) ale nie starczylo determinacji zeby sie zdecydowac. Teraz, razem z dziewczyna (32 i 30 lat), podjelismy decyzje, ze do sierpnia zdecydujemy co dalej. Aktualnie zyjemy w UK, mamy dobre prace (pracuje jako Logistyk - Stock Team Leader w duzej firmie a moja lepsza polowka jako PA w policji), kupilismy dom i generalnie nie jest zle. Ale... Prosze Was zebyscie spojrzeli na te kilka pytan i odpowiedzieli w miare mozliwosci. Wasze odpowiedzi maja nam ulatwic i pomoc zrozumiec czy podejmujemy wlasciwa decyzje. A pisze ten tekst tutaj ze wzgledu na to , iz moja rodzina mieszkaw Toronto.

Pytania:
1. Czy lepiej jest aplikowac z UK czy Polski? Slyszalem, ze aplikowanie z Polski przyspiesza caly proces i trwa to zazwyszaj do 10 m-cy (2 lata z UK).

2. Mozemy starac sie w tym roku o obywatelstwo UK. Czy moze ktos juz staral sie o SW z pozycji obywatela UK?

3. Czy lepiej starac sie o SW razem czy osobno? Zyjemy razem od 10 lat, oboje mamy wyzsze wyksztalcenie i bdb angielski. Planujemy sformalizowac zwiazek ale czy trzeba sie z tym spieszyc przed zlozeniem wniosku?

4. Praca i doswiadczenie - czy nasze doswiadczenie z UK bedzie brane pod uwage? Zarzadzam grupa ludzi i jestem odpowiedzialny za gospodarke magazynowa w firmie. Przegladajac Monster.ca taka praca to ok 50k + rocznie. Czy jest szansa na takie stanowisko po przyjezdzie? Moja dziewczyna pracuje jako PA i tez ma spore w tej dziedzinie doswiadczenie.

4. IELTS - slyszalem, ze kiedy sie udowodni, ze sie posluguje jezykiem angielskim na codzien to przyznaja max punktow bez egzaminu. Prawda?

5. Czy program SW bedzie w naszej sytuacji najlepszy?

6. Studia - moja partnerka chce studiowac tam prawo. Mozecie polecic dobra uczelnie? Jakiego rzedu kwoty wchodza w rachube (zakladajac ze mamy PR?

7. Czy jest mozliwosc wziecia taniego kredytu na studia i zaczac go splacac po ich zakonczeniu?

8. Ceny domow - przegladalem ceny w internecie i szczerze mowiac ze zdjec ciezko cos odczytac (wiadomo, ze papier wszystko przyjmie). Czy za 250-300 tys mozna juz kupic przyzwoity dom? Jaki trzeba miec depozyt?

9. Jaka jest najlepsza dzielnica do zamieszkania w Toronto? Mam rodzine w Mississagua i Scarborough.

10. Czy warto nostryfikowac polskie dyplomy w UK? Czy beda one wowczas mialy jakakolwiek wartosc w CA?

Nawet jesli potraficie odpowiedziec tylkoo na 1 pytanie to prosze wniescie cos do tematu.

Pewnie z czasem znajdzie sie jeszcze kilka pytan a narazie dzieujemy za wszelkie wskazowki.

Pozdrawiam

Obserwuj wątek
    • pikorpikor SLOW KILKA WROBLA CWIRKA 23.02.11, 08:45
      > 3. Czy lepiej starac sie o SW razem czy osobno? Zyjemy razem od 10 lat, oboje m
      > amy wyzsze wyksztalcenie i bdb angielski. Planujemy sformalizowac zwiazek ale c
      > zy trzeba sie z tym spieszyc przed zlozeniem wniosku?

      Kanada traktuje zwiazki common law tak samo jak malzenstwa (min rok mieszkania raZEM)

      > 4. Praca i doswiadczenie - czy nasze doswiadczenie z UK bedzie brane pod uwage?
      > Zarzadzam grupa ludzi i jestem odpowiedzialny za gospodarke magazynowa w firmi
      > e. Przegladajac Monster.ca taka praca to ok 50k + rocznie. Czy jest szansa na t
      > akie stanowisko po przyjezdzie? Moja dziewczyna pracuje jako PA i tez ma spore
      > w tej dziedzinie doswiadczenie.

      Tu badz ostorzny - panuje zasada: sławne "canadian experience" jest najlepsze na swiecie i nic sie z nim nie równa

      > 6. Studia - moja partnerka chce studiowac tam prawo. Mozecie polecic dobra ucze
      > lnie? Jakiego rzedu kwoty wchodza w rachube (zakladajac ze mamy PR?
      >
      Kolo 30-35 tys tuition + zycie. Jak masz PR to dostajesz niskooprocentowany kredyt od panstwa.

      > 4. IELTS - slyszalem, ze kiedy sie udowodni, ze sie posluguje jezykiem angielsk
      > im na codzien to przyznaja max punktow bez egzaminu. Prawda?

      Nie sprawdzalem ale ostatnio rodowity anglik u mnie w pracy wyslal nam zeskanowany wynik IELTSa bo musial/bylo mu to na reke zdawac.

      > 8. Ceny domow - przegladalem ceny w internecie i szczerze mowiac ze zdjec ciezk
      > o cos odczytac (wiadomo, ze papier wszystko przyjmie). Czy za 250-300 tys mozna
      > juz kupic przyzwoity dom? Jaki trzeba miec depozyt?

      Zalezy gdzie. Depozyt maly. Jak chcesz to Ci sie tu pozwola zadlozyc - no worries.

      10. Czy warto nostryfikowac polskie dyplomy w UK? Czy beda one wowczas mialy ja
      > kakolwiek wartosc w CA?

      Nie warto. Zrobicie sobie ewaluacje na miejscu jak wam bedzie potrzebna - i do tego celu co wam bedzie potrzebna. To "wolny" kraj jest 1000 roznych ewaluacji - kazda instytucja moze se wlasna robic.

      2. Mozemy starac sie w tym roku o obywatelstwo UK. Czy moze ktos juz staral sie
      > o SW z pozycji obywatela UK?

      Nie lepiej zrobic sobie najpierw paszport UK i pozniej sie starac jak juz tam tyle siedzicie? Zawsze jeden wygodny "papier" w rece?

      pozdr.
    • kasiadamianka Re: emigracja z UK do CA - przygotowania zaczac 23.02.11, 11:41
      ja jestem właśnie "w trakcie" - złożyłam aplikację w programie FSW i dostałam pozytywną decyzję z CIO - czekam teraz na info z Warszawy. Napiszę co wiem:

      4. w programie FSW (bez oferty pracy) udokumentowane doświadczenie zawodowe to podstawa. Jeżeli pytasz o to w kontekście przyszłej pracy, to właściwie trudno powiedzieć - zależy od firmy. Generalnie liczy się tam przede wszystkim "canadian experience" smile

      4. IELTS - obecnie jest wymagany od wszystkich aplikujących w programie FSW - nawet tych, dla których język angielski jest językiem ojczystym. Bez wyników IELTS aplikacja jest obecnie zwracana jako niekompletna i nie ma szans na jej procesowanie. Ważne - jeżeli będziesz aplikował w programie FSW, to MUSI być moduł General.

      5. Program FSW bez oferty pracy jest przeznaczony dla osób, które mogą udokumentować przynajmniej 1 rok pracy w pełnym wymiarze godzin w zawodzie z listy NOC. Tutaj:
      www.cic.gc.ca/english/immigrate/skilled/apply-who-instructions.asp#eligible
      masz aktualną listę NOC i narzędzie do sprawdzenia czy jesteś Eligible
      , a tutaj:
      www.cic.gc.ca/english/immigrate/skilled/assess/index.asp
      możesz zrobić sobie test żeby sprawdzić, czy masz szansę osiągnąć razem z partnerką wymagane 67 punktów.
      Jeżeli Twojego zawodu nie ma na liście NOC, to bez oferty pracy nie możesz aplikować w tym programie.
      • kasiadamianka Re: emigracja z UK do CA - przygotowania zaczac 23.02.11, 11:44
        a jeszcze jedna rzecz - Twoja Visa Office zależy chyba o miejsca zameldowania?
        Warszawa faktycznie jest jednym z szybszych - podali mi, że w ciągu 3-4 miesięcy powinni zakończyć proces jeżeli nie będzie potrzebny wywiad, czy dodatkowe dokumenty. Patrząc na przedziały czasowe aplikantów z innego forum i z VO w Londynie - faktycznie Londyn działa duuuuużo wolniej.
        • osek22 Re: emigracja z UK do CA - przygotowania zaczac 23.02.11, 15:18
          Dzieki Kasiu za odpowiedz. Jezeli bedziemy skladac aplikacje to bedzie to sierpien tego roku i bedziemyu to robic w Polsce.
          Co DO SW, zawod ktory poprzednio wykonywalem jest na liscie zawodow potrzebnych w CA. Bedziemy probowali rownoczenie zalatwic jakas prace zeby zwiekszyc szanse.
          Pzdr
    • monhann2 Re: emigracja z UK do CA - przygotowania zaczac 23.02.11, 17:22
      Bardzo ciekawy temat. Jesli mozesz, prosze podziel sie z nami swoimi przemysleniami. Czemu chcecie wyjechac z UK? Czemu Kanada? Wyglada na to, ze zyje sie tam Wam niezle, macie stabilizacje, prace, kupiliscie dom itd Wiec skad marzenie o zmianie, takim wywroceniu zycia do gory nogami? Pytam z czystej ciekawosci. Pozdrawiam.
      • osek22 Re: emigracja z UK do CA - przygotowania zaczac 23.02.11, 18:04
        Czesc monhann2. Postaram sie w skrocie odpowiedziec na twoje pytanie. W Uk owszem, niezle nam sie powodzi, ale pieniadze to nie wszystko.
        Tu dzieci maja dzieci, w weekend 13-latki chodza pijane po ulicach, nie lubi sie Polakow (podobno zabieraja prace leniwym Brytyjczykom), wiem ze w CA cenia potrafia cie docenic za umiejetnosci i zaangazowanie w prace, w UK dominuje polityka. W weekend strach wyjsc samemu z dziewczyna do pubu lub klubu, generalnie jest niebezpiecznie. Zadzwon na policje ze kradna Ci samochod to przyjada po 2 dniach (z autopsji), jesli wlamia ci sie do domu w ktorym jestes to dzwoniac na policje nie wspominajac ze czujesz ze twoje zycie jest zagrozone to bedziesz ktorys w kolejce, polcja nie ma tu zadnych praw, jest nieuzbrojona. Kiedys widzialem jak gowniarze rzucali w policjantow patrolujacych ulice butelkami a ci sie odwrocili i poszli w druga strone. Chcesz zobaczyc jak jest w UK, wpisz w google street wars uk.
        Poza tym w Kanadzie mamy rodzine, zawsze mona podjechac na male piwko latem, posiedziec na patio, porozmawiac. Tam bedziemy mieli wsparcie w razie problemow a tutaj jestesmy niestety sami.
        Myslimy perspektywistycznie nie tylko o sobie, ale przede wszystkim o dzieciach. No o depresyjnej pogodzie przez 8mcy w roku juz nie wspomne wink To tylko niektore z argumentow przemawiajacych za Kanada
          • za_morzem Re: emigracja z UK do CA - przygotowania zaczac 26.02.11, 08:57
            Okreslenie SAIT, NAIT, BCIT "politechnikami" to chybe troche naduzycie.
            Sa to szkoly zawodowe, oferujace kursy wszelakiego rodzaju, poczynajac od szkolen czeladniczych, poprzez kursy technikow i technologow, konczac na podyplomowym Bachelor of Technology, przy czym ten ostatni to margines i promil w dzialalnosci tych szkol.

            Anyways, zimy albertanskie sa przerabane, jak ktos lubi siedziec w domu od pazdziernika do maja to moze jest i fajnie, tylko trzeba wymyslic sobie jakies zajmujace hobby coby nie dac poniesc sie cabin fever. wink.

            W Vancouver zyje sie zupelnie inaczej niz w nudnej i brzydkiej Albercie ale trzeba wziasc pod uwage ze rynek pracy jest kiepski i ceny nieruchomosci wysrubowane pod kieszen wlascicieli chinskich fabryk wiec immigrant ze wschodniej Europy, z kilkunastoma tysiacami $ w kieszeni raczej nie ma tu czego szukac a jak juz sie uprze to latwo miec nie bedzie.




          • bach2k Re: emigracja z UK do CA - przygotowania zaczac 03.06.11, 18:00
            Hej, a jak pogoda w ciągu roku wygląda w Toronto ?

            próbuję znaleść porównanie do Gdańska, którego pogodę lubię tylko od Maja do 1/2 Października (wilgotno, zimą przeszywająco zimno przez wilgoć w powietrzu, zimą szaro temp ~0 i błoto, gołoledź na przemian z niebieskim niebem ale i arktycznym mrozem, lato krótkie, połowa dni deszczowych )


            > Co do pogody to np w Albercie masz pół roku zimy. Jak lubisz - jest ok.
            >
            > Za to jest słonecznie, Z tego powodu niektórzy sie tu przenieśli z Vancoouver..
            > .
            >
            > pozdr.
            • za_morzem Re: emigracja z UK do CA - przygotowania zaczac 03.06.11, 19:33
              Wilgoc w Gdansku?
              Jak chcesz zobaczyc co to wilgoc jedz do Ontario.
              Gorace, wilgotne lata, trudno zyc bez AC.
              -20C w zime przy takiej wilgoci to tez niezla zabawa.
              Ogolnie klimat duzo bardziej zdefiniowany w obie strony.


              bach2k napisał:

              > Hej, a jak pogoda w ciągu roku wygląda w Toronto ?
              >
              > próbuję znaleść porównanie do Gdańska, którego pogodę lubię tylko od Maja do 1/
              > 2 Października (wilgotno, zimą przeszywająco zimno przez wilgoć w powietrzu, zi
              > mą szaro temp ~0 i błoto, gołoledź na przemian z niebieskim niebem ale i arkty
              > cznym mrozem, lato krótkie, połowa dni deszczowych )
              >
              >
              > > Co do pogody to np w Albercie masz pół roku zimy. Jak lubisz - jest ok.
              > >
              > > Za to jest słonecznie, Z tego powodu niektórzy sie tu przenieśli z Vancoo
              > uver..
              > > .
              > >
              > > pozdr.
                  • za_morzem Re: emigracja z UK do CA - przygotowania zaczac 06.06.11, 08:11
                    kasiadamianka napisała:

                    > ja byłam w Quebec akurat jak zaczynało się lato i zrobiło się naprawdę gorrąco
                    > i zaczynało dopiero być wilgotno - zatykało mnie jak wychodzilam z klimatyzowan
                    > ego domu wink mimo to klimat mnie nie odstraszy smile jestem już po badaniach medycz
                    > nych - czekam na wizę.


                    A co by cie odstraszylo?
                            • za_morzem Re: emigracja z UK do CA - przygotowania zaczac 15.06.11, 19:43
                              pikorpikor napisał:

                              > Spoko. Niektórzy twierdzą, że Quebec to prawie Europa.
                              >
                              > Chyba w porównaniu z Calgary lub Edmonton smile No - a w porównianu z Saskatoon -
                              > "mieście 7 mostów" - taki Montreal to Paryżsmile
                              >
                              > P.S. Ja na Albertę nie narzekam - takie tylko "sposzczerzenie".


                              Na co tu narzekac.
                              Klimat suchy znaczy zdrowy. Jak lod do drinkow zamrozisz w ogrodku na zime to na caly rok ci starczy. Za to, jak to dradam pisal, najwiecej slonecznych dni (na Swiecie?), wiec prawie jak Grecja, tylko ze ze ekonomia zdrowsza i pracownicy nie rozbestwieni komunistycznym prawem pracy. wink

                              Nie dosc ze "the best country in the World", to jeszcze on the top of it all masz "Alberta Advantage".

                              • pikorpikor :"D" 16.06.11, 07:55
                                jak to dradam pisal, najwiecej slonecznych dni (n
                                > a Swiecie?), wiec prawie jak Grecja,

                                Dokładnie. Tylko lekarz ogólny (Polak - pewnie znajomy dradama) przy okazji badań, o które prosiłem przepisał mi zbadanie poziomu witaminy "D" (normalnie wchłaniana przez skórę jak słoneczko świeci).

                                Okazało się, że mam poniżej połowy normy (teraz jem codziennie tabletę). Pytam ale jak to przecierz tu słoneczko świeci? Odpowiedź (oczywiście ironicznie upraszczając): może i świeci ale ludzie cały czas zakaptórzeni chodzą. Z dodaniem: w Cow Town i okolicach wszyscy powinni zażywać...

                                Ale Montreal to co innego - tam Grecjasmile

                                Do założyciela wątku: to wszystko to tak apropos przeprowadzki z GB do CAsmile

                                pozdr.
                                • za_morzem Re: :"D" 16.06.11, 12:45
                                  pikorpikor napisał:

                                  > jak to dradam pisal, najwiecej slonecznych dni (n
                                  > > a Swiecie?), wiec prawie jak Grecja,
                                  >
                                  > Dokładnie. Tylko lekarz ogólny (Polak - pewnie znajomy dradama) przy okazji bad
                                  > ań, o które prosiłem przepisał mi zbadanie poziomu witaminy "D" (normalnie wchł
                                  > aniana przez skórę jak słoneczko świeci).
                                  >
                                  > Okazało się, że mam poniżej połowy normy (teraz jem codziennie tabletę). Pytam
                                  > ale jak to przecierz tu słoneczko świeci? Odpowiedź (oczywiście ironicznie upra
                                  > szczając): może i świeci ale ludzie cały czas zakaptórzeni chodzą. Z dodaniem:
                                  > w Cow Town i okolicach wszyscy powinni zażywać...
                                  >
                                  > Ale Montreal to co innego - tam Grecjasmile
                                  >
                                  > Do założyciela wątku: to wszystko to tak apropos przeprowadzki z GB do CAsmile
                                  >
                                  > pozdr.



                                  Ta, coraz czesciej sie o tym mowi w Kanadzie i ktos wlasnie z AB mi wspominal o takich, coraz czestszych zaleceniach lekarskich.
                                  W Montrealu Grecja, chyba ekonomicznie. wink.
      • robak.rawback Re: emigracja z UK do CA - przygotowania zaczac 26.02.11, 16:44
        osek nie wiem gdzie w uk mieszkasz i na pewno jak sie mieszka albo w jakisj shitnej czesci duzego miasta to jest niebezpiecznie i jak sie mieszka w miejszym miescie to jest bardziej rasistowsko i sa communities bardziej zamkniete

        ja bym poradzila przenies sie do wiekszego miasta w lepsza dzielnice a te problemy bedziesz mial z glowy w uk
        jesli w takie same srodowisko wpadniesz w kanadzie to podejrzewam to samo bedzie cie spotykac co w uk
        • za_morzem Re: emigracja z UK do CA - przygotowania zaczac 27.02.11, 01:11
          robak.rawback napisała:

          > osek nie wiem gdzie w uk mieszkasz i na pewno jak sie mieszka albo w jakisj sh
          > itnej czesci duzego miasta to jest niebezpiecznie i jak sie mieszka w miejszym
          > miescie to jest bardziej rasistowsko i sa communities bardziej zamkniete
          >
          > ja bym poradzila przenies sie do wiekszego miasta w lepsza dzielnice a te probl
          > emy bedziesz mial z glowy w uk
          > jesli w takie same srodowisko wpadniesz w kanadzie to podejrzewam to samo bedzi
          > e cie spotykac co w uk

          Troche bzdura.
          W Kanadzie nie ma widocznego huliganstwa na styl angielskich chavs.
          Nie ma kompleksow social housing stwarzajacych getta, nie ma szczodrej opieki socjalnej pozwalajacej wygodnie zyc na koszt podatnika, spedzajac popoludnia i wieczory na popijaniu piwa na lawce. Struktura miast nie sprzyja powstawaniu zlych dzielnic, co nie znaczy ze ich nie ma. Zwykle "bad areas" so to okolice centrow miast, gdzie skupiaja sie bezdomni, suburbs sa spokojniejsze i bardziej zadbane. Fakt ze wszedzie jezdzi sie samochodami, nie ma watach szwedajacych sie po ulicach wplywa na bezpieczenstwo. Spacerowicz "bez powodu", nie mieszkajacy w okolicy, zostanie szybko z nieznajacego go suburb usuniety przez policyjny patrol albo przynajmniej sprawdzony.

          Dzieki temu ze spolecznosc kanadyjskich miast jest zbudowana z imigrantow albo przemieszczajacych sie z miasta do miasta autochtonow, mieszkajacych na bardzo rozrzuconych obszarach, taka mase jest latwiej kontrolowac i ksztaltowac, ma ona mniej okazji do wpadania na glupie pomysly niz wychowankowie kryminogennych dzielnic europejskich miast przekazujacy sobie niechlubne tradycje i obciazenia z dziada na syna.

          Policja ma w Kanadzie ogromne powazanie i respect i chyba nielatwo zostac strozem porzadku.
          W Ameryce Polnocnej istnieje hollywodzki kult sluzb mundurowych, policjanci, strazacy, sanitariusze sa otoczeni specyficzna aureola public servant. Widac ze maja niezle, dobrze zbudowani, opaleni, wypoczeci. Na patrolujacego policjanta przypada jeden samochod, w przypadku jakies "action" nawet do niewielkiego zamieszania potrafi przyjechac kilkanascie (!!!) radiowozow. Policjant polnocno amerykanski mowi raz, jesli jestes wystarczajaco niedoinformowany zeby z nim dyskutowac, szybko zostajesz sprowadzony do pozycji lezaco/kwiczacej, podejscie diametralnie inne od europejskiego, wiec jesli dla ciebie jest wazne bezpieczenstwo Kanada bedzie dobrym dla ciebie miejscem.

          Oczywiscie sa tez i minusy, duze odleglosci sprawiaja ze na piwko do baru przestaniesz sie wybierac po kilku miesiacach pobytu w Kanadzie "bo jest za daleko", i pewnie do rodzinki tez przestaniesz wpadac na "grilla na porczu", no chyba ze kupicie dom w tym samym suburbiu.
          Jak wiekszosc kanadyjskich rodzin wiekszosc czasu bedziesz spedzac w swoim domu, ale w pewnym wieku to juz zaczyna byc nawet fajne. wink.

          Wszystko kwestia czego oczekujesz od zycia. Z praca moze byc roznie, Kanada ma specyficzny rynek pracy, ale to juz zalezy od miejsca gdzie mieszkasz. Najlatwiej jest chyba o prace dla tradesmen z certyfikatami, we wszelakiego rodzaju services, jesli chodzi o cozy prace white collar zaczynaja sie schody i moze byc trudniej niz w UK.

          Najbardziej rewelacyjna cecha Kanady, wedlug wielu, jest multicuturalism that works (in general). Znam przybyszy z paru krajow Europy, Zachodniej tez, podkreslaja ze bardzo fajnie jest widziec ze jest miejsce gdzie nacje wszelakie potrafia zyc obok siebie w koegzystencji i bez zgrzytow typowych dla starego kontynentu. Generalnie w Kanadzie nie uslyszysz zlego slowa na bycie Polakiem, emigrantem, Kanadyjczycy sa nauczeni bycia grzecznymi i tolerancyjnymi. Nie oczekuj od lokalsow jakichs wielkich przyjazni bo relacje miedzyludzkie w Ameryce sa bardzo powierzchowne ale co jest pozytywne, granice co mozna a czego nie sa dosc jasne i spoleczenstwo dziala wedlug konkretnych, ogolnoakceptowalnych pozytywnych norm, czego tak brakuje mieszkancom kraju z ktorego sie wywodzimy.

          Aha, i raczej mozesz zapomniec o czestych/dlugich wakacjach i wyjazdach pod palmy jako ze regulacje kodeksu pracy dotyczace wakacji sa duzo mniej atrakcyjne niz w Europie.
          Ameryka pod tym wzgledem rozni sie od Starego Kontynentu, nie ma mowy o weekendowych albo swiatecznych wyskokach do Hiszpanii czy Grecjii za grosze, wyjazdach na Swieta do Polski itp.
          Wiekszosc ludzi ktorych znam jezdzi raz na dwa, trzy lata do Polski, raz na kilka lat do Meksyku, reszte wolnego czasu spedzaja lokalnie.

          Ogolnie polecam i powodzenia, jesli podjales decyzje o wyjezdzie rozumiem ze byles juz w Kanadzie i wiesz mniej wiecej o co biega, jesi nie zawsze lepiej wpasc na chwile przed decyzja ostateczna i zobaczyc czy to jest wlasnie to.


          • robak.rawback Re: emigracja z UK do CA - przygotowania zaczac 27.02.11, 02:58
            nie wiem dlaczego bzura.
            jeden w anglii sie czuje przesladowany a drugi nie.
            jak sie siedzi w czesci takiej gdzie sa chavs to sie bedzie z nimi spotykac na codzien. trzeba wiec sobie miejsce znalezc w ktorym chavs nie ma, a takich jest duzo.
            i nie wmowisz mi ze ludzie w kanadzie to jakis nieziemski gatunek ktory ostatnia szate z siebie zerwie w obronie stounkow rasowych. ludzie wszedze sa tacy sami.
            co do policji w anglii to rzeczywiscie bardzo bym chetnie widziala bardziej sprawne i zdecydowane dzialanie
            • za_morzem Re: emigracja z UK do CA - przygotowania zaczac 27.02.11, 03:59
              robak.rawback napisała:

              > nie wiem dlaczego bzura.
              > jeden w anglii sie czuje przesladowany a drugi nie.
              > jak sie siedzi w czesci takiej gdzie sa chavs to sie bedzie z nimi spotykac na
              > codzien. trzeba wiec sobie miejsce znalezc w ktorym chavs nie ma, a takich jest
              > duzo.
              > i nie wmowisz mi ze ludzie w kanadzie to jakis nieziemski gatunek ktory ostatni
              > a szate z siebie zerwie w obronie stounkow rasowych. ludzie wszedze sa tacy sam
              > i.
              > co do policji w anglii to rzeczywiscie bardzo bym chetnie widziala bardziej spr
              > awne i zdecydowane dzialanie




              W Kanadzie nie ma chavs a klasa srednia zyje w okolicach w ktorych raczej czuje sie bezpiecznie co juz poprzednio wyjasnilem.

              Co do dyskryminacji, Kanada nie jest panstwem narodowym, w przeciwienstwie do panstw europejskich.
              W Europie narodowosc osoby innego koloru skory niz biala, moze byc zawsze kwestionowana, niezaleznie od ilu pokolen ta osoba zyje w danym kraju, w Kanadzie nie ma takiej mozliwosci, jako ze wiekszosc mieszkancow ma przodkow z roznych stron Swiata.

              Bottom line, Kanada to kraj w ktorym panuje oficjalny, w 100% spolecznie akceptowany "multiculturalism" i przypadki jawnej dyskryminacji z powodu na pochodzenie/rase sa raczej niespotykane.
              Jedyny przyklad "dyskryminacji"o jakim moge pomyslec, to bardzo subtelne traktowanie lekko z gory "kanadyjczyka" z akcentem ktory powiedzmy musi wyklucac sie o cos w jakims urzedzie. Jest to jednak bardzo subtelne i nigdy wprost.
              • osek22 Re: emigracja z UK do CA - przygotowania zaczac 27.02.11, 10:43
                @robak.warback
                Chyba mnie zrozumialas/es. Nie twierdze, ze czyje sie jakos osobiscie dyskryminowany ze wzgledu na to, ze jestem Polakiem. Zyje w "sypialni" Manchesteru gdzie generalnie jest cisza i spokoj dopoki siedzisz w domu. Siedzac kiedys u fryzjera slyszalem krotka konwersacje, co Anglicy mysla o Polakach. Jednak nie warto sie odzywac w takich przypadkach bo szybko mozna stracic szyby w samochodzie nawet w najspokojniejsej okolicy.
                Anglicy sa leniwi i wola zyc z benefitow swiadczonych przez panstwo. Po co maja wychodzic do pracy skoro lepiej wyprodukowac sobie 4 dzieci i za 200 funtow mniej miesiecznie najzwyczajniej w swiecie nic nie robic. W UK ok 30% rodzin nie ma ani jednego jej czlonka, ktory by pracowal! Zapominaja przy tym, ze wlasnie CI Polacy placa podatki z ktorych oni zyja.
                Jesli zyjesz w UK i nie dostrzegasz takich rzeczy to albo nie czytasz gazet albo w porownaniu do Polski doswiadczylas/es olbrzymiej roznicy w standardzie zycie i teraz juz nic Ci nie przeszkadza.
                • za_morzem Re: emigracja z UK do CA - przygotowania zaczac 27.02.11, 18:23
                  osek22 napisał:

                  > @robak.warback
                  > Chyba mnie zrozumialas/es. Nie twierdze, ze czyje sie jakos osobiscie dyskrymin
                  > owany ze wzgledu na to, ze jestem Polakiem. Zyje w "sypialni" Manchesteru gdzie
                  > generalnie jest cisza i spokoj dopoki siedzisz w domu. Siedzac kiedys u fryzje
                  > ra slyszalem krotka konwersacje, co Anglicy mysla o Polakach. Jednak nie warto
                  > sie odzywac w takich przypadkach bo szybko mozna stracic szyby w samochodzie na
                  > wet w najspokojniejsej okolicy.
                  > Anglicy sa leniwi i wola zyc z benefitow swiadczonych przez panstwo. Po co maja
                  > wychodzic do pracy skoro lepiej wyprodukowac sobie 4 dzieci i za 200 funtow mn
                  > iej miesiecznie najzwyczajniej w swiecie nic nie robic. W UK ok 30% rodzin nie
                  > ma ani jednego jej czlonka, ktory by pracowal! Zapominaja przy tym, ze wlasnie
                  > CI Polacy placa podatki z ktorych oni zyja.
                  > Jesli zyjesz w UK i nie dostrzegasz takich rzeczy to albo nie czytasz gazet alb
                  > o w porownaniu do Polski doswiadczylas/es olbrzymiej roznicy w standardzie zyci
                  > e i teraz juz nic Ci nie przeszkadza.


                  Z tymi 30% procentami to chyba lekka przesada:
                  www.independent.co.uk/news/uk/home-news/six-million-britons-to-claim-benefits-1773547.html
                  Czytajac w brytyjskiej prasie komentarze pod artykulami o imigrantach zaskakujacym jest jak generalnie dobrze publika wyraza sie o Polakach:
                  www.spectator.co.uk/essays/all/903066/poles-are-the-fall-guys-of-the-immigration-debate.thtml
                  • osek22 Re: emigracja z UK do CA - przygotowania zaczac 27.02.11, 18:35
                    Oczywiscie, ze mozna znalezc w prasie artykuly schlebiajace Polakom. Generalnie jestesmy czesto chwaleni jako dobrzy fachowcy, co drazni pracownikow angielskich.

                    Piszac o 30% nie mialem na mysli 30% ogolu. Pisalem ze prawie co 3 cala rodzina angielska zyje tylko z benefitow. Nie zapominajcie ile jest tu ludzi z krajow jak Bangladesz czy Indie ktorzy czesto zyja wlasnie w ten sposob (majac juz brytyjskie paszporty).

                    Nie chce krytykowac kraju, w ktorym zyje, ktorym mam prace i ktory mnie przyjal. Dopasowalem sie do tutejszej kultury i zaakceptowalem zwyczaje (co wiekszosci przyjezdnych z krajow muzulmanskich przysparza wiele trudnosci). Jedyne co krytykuje to system poniewaz w tej chwili to idzie w zlym kierunku.
                • robak.rawback Re: emigracja z UK do CA - przygotowania zaczac 28.02.11, 21:23
                  hmm wiem co chcesz powiedziec, ale ja osobiscie nie szukam newsow w stylu kto i gdzie pobil dzis znow polaka w uk, bo to tez sa newsy raczej chyba w mediach polonijnych; w zwyklych anglojezycznych sie nieczesto zdarza, ostatnie ktore pamietam o polaku w anglojezycznych mediach, to o tym jak angielski czy francuski narzeczony zakatrupil nadziana polska bizneswoman parajaca sie biznesem pomidorowym, wiec tez nie czuje ze mnie to dotyczy.

                  przykro mi ze tak masz jak masz. ja nie spotkalam sie z czyms podobnym.

                  anyways good luck bo oboje w tym samym kierunku patrzymy, i.e. us of a/kanada


                  osek22 napisał:

                  > @robak.warback
                  > Chyba mnie zrozumialas/es. Nie twierdze, ze czyje sie jakos osobiscie dyskrymin
                  > owany ze wzgledu na to, ze jestem Polakiem. Zyje w "sypialni" Manchesteru gdzie
                  > generalnie jest cisza i spokoj dopoki siedzisz w domu. Siedzac kiedys u fryzje
                  > ra slyszalem krotka konwersacje, co Anglicy mysla o Polakach. Jednak nie warto
                  > sie odzywac w takich przypadkach bo szybko mozna stracic szyby w samochodzie na
                  > wet w najspokojniejsej okolicy.
                  > Anglicy sa leniwi i wola zyc z benefitow swiadczonych przez panstwo. Po co maja
                  > wychodzic do pracy skoro lepiej wyprodukowac sobie 4 dzieci i za 200 funtow mn
                  > iej miesiecznie najzwyczajniej w swiecie nic nie robic. W UK ok 30% rodzin nie
                  > ma ani jednego jej czlonka, ktory by pracowal! Zapominaja przy tym, ze wlasnie
                  > CI Polacy placa podatki z ktorych oni zyja.
                  > Jesli zyjesz w UK i nie dostrzegasz takich rzeczy to albo nie czytasz gazet alb
                  > o w porownaniu do Polski doswiadczylas/es olbrzymiej roznicy w standardzie zyci
                  > e i teraz juz nic Ci nie przeszkadza.
    • sylwek07 Vancouver's number 1 -- again 27.02.11, 23:24
      jak juz piszemy o bezpieczenstwie w Kanadzie to

      www.ctvbc.ctv.ca/servlet/an/local/CTVNews/20110221/bc_livable_cities_110221/20110221?hub=BritishColumbiaHome
      news.nationalpost.com/2011/02/22/map-the-worlds-most-%E2%80%94-and-least-%E2%80%94-livable-cities/
      • za_morzem Reality check. 27.02.11, 23:37
        sylwek07 napisał:

        > jak juz piszemy o bezpieczenstwie w Kanadzie to
        >
        > <a href="www.ctvbc.ctv.ca/servlet/an/local/CTVNews/20110221/bc_livable_cities_110221/20110221?hub=BritishColumbiaHome

        Polecam komentarze pod linkiem.
        • robak.rawback Re: Reality check. 02.03.11, 16:58
          hmm poczytalam komentarze pod linkiem i stwierdzam ze dokladnie takie same czytalam jak narzekano na miasta rust belt albo san francisco, tyle tylko ze przeplatane co jakis czas retoryka typu - sprzeniewierzylismy sie wartosciom founding fathers, obama musi odejsc etc
          • za_morzem Re: Reality check. 03.03.11, 01:27
            robak.rawback napisała:

            > hmm poczytalam komentarze pod linkiem i stwierdzam ze dokladnie takie same czyt
            > alam jak narzekano na miasta rust belt albo san francisco, tyle tylko ze przepl
            > atane co jakis czas retoryka typu - sprzeniewierzylismy sie wartosciom founding
            > fathers, obama musi odejsc etc

            Ja podobnych komentarzy jak o Vancouver nie czytalem o zadnym innym kanadyjskim miescie, wiec za bardzo nie wiem o czym piszesz.

            robak.rawback napisała:

            nie wiem dlaczego bzura.
            jeden w anglii sie czuje przesladowany a drugi nie.
            jak sie siedzi w czesci takiej gdzie sa chavs to sie bedzie z nimi spotykac na codzien. trzeba wiec sobie miejsce znalezc w ktorym chavs nie ma, a takich jest duzo.
            i nie wmowisz mi ze ludzie w kanadzie to jakis nieziemski gatunek ktory ostatnia szate z siebie zerwie w obronie stounkow rasowych. ludzie wszedze sa tacy sami.

            Nie, nie sa wszedzie tacy sami.
            Wszedzie sa zupelnie inni.
            Nikt nie pisal o "zrywaniu ostatnich szat" tylko o wychowaniu w tolerancji i szacunku dla roznych nacji i ras.

            • robak.rawback Re: Reality check. 03.03.11, 15:22
              ok
              za_morzem (w_niebie ?) gratuluje egzystencji wsrod aniolow jakich sie nie uswiadcza w innych krajach; mam nadzieje dolaczyc za jakis czas, jak nie do tego nieba, to przynajmniej do mniej tolerancyjnego czysca za poludniowa granica.
              koncze juz komentarze nie na temat bo widze ze zupelnie od tematu odciagnelam ten watek. re: komentrze pod artykulem: napisalam ze vancouver dokladnie taki sam ze swoimi problemami jak inne wieksze miasta - drogo i sie narzeka na wladze. jak nie wiesz po co napisalam to spytaj na priva

              za_morzem napisał:

              > robak.rawback napisała:
              >
              > > hmm poczytalam komentarze pod linkiem i stwierdzam ze dokladnie takie sam
              > e czyt
              > > alam jak narzekano na miasta rust belt albo san francisco, tyle tylko ze
              > przepl
              > > atane co jakis czas retoryka typu - sprzeniewierzylismy sie wartosciom fo
              > unding
              > > fathers, obama musi odejsc etc
              >
              > Ja podobnych komentarzy jak o Vancouver nie czytalem o zadnym innym kanadyjs
              > kim miescie, wiec za bardzo nie wiem o czym piszesz.

              >
              > robak.rawback napisała:
              >
              > nie wiem dlaczego bzura.
              > jeden w anglii sie czuje przesladowany a drugi nie.
              > jak sie siedzi w czesci takiej gdzie sa chavs to sie bedzie z nimi spotykac na
              > codzien. trzeba wiec sobie miejsce znalezc w ktorym chavs nie ma, a takich jest
              > duzo.
              > i nie wmowisz mi ze ludzie w kanadzie to jakis nieziemski gatunek ktory ostatni
              > a szate z siebie zerwie w obronie stounkow rasowych. ludzie wszedze sa tacy sam
              > i.
              >
              > Nie, nie sa wszedzie tacy sami.
              > Wszedzie sa zupelnie inni.
              > Nikt nie pisal o "zrywaniu ostatnich szat" tylko o wychowaniu w tolerancji i sz
              > acunku dla roznych nacji i ras.
              • za_morzem Re: Reality check. 05.03.11, 18:34
                Masz racje, kontynuowac nie nada.
                Widze ze masz problem ze zrozumieniem roznicy miedzy krajami narodowymi i krajem w ktorym od lat oficjalnie panuje doktryna "multikulti" a odsetek imigrantow w spoleczenstwie w niektorych miejscach przekracza 50%.
                Stwierdzenia typu "ludzie sa wszedzie tacy sami", "duze miasta maja dokladnie takie same problemy" wykluczaja jakakolwiek sensowna dyskusje.



                robak.rawback napisała:

                > ok
                > za_morzem (w_niebie ?) gratuluje egzystencji wsrod aniolow jakich sie nie uswia
                > dcza w innych krajach; mam nadzieje dolaczyc za jakis czas, jak nie do tego nie
                > ba, to przynajmniej do mniej tolerancyjnego czysca za poludniowa granica.
                > koncze juz komentarze nie na temat bo widze ze zupelnie od tematu odciagnelam t
                > en watek. re: komentrze pod artykulem: napisalam ze vancouver dokladnie taki sa
                > m ze swoimi problemami jak inne wieksze miasta - drogo i sie narzeka na wladze.
                > jak nie wiesz po co napisalam to spytaj na priva
    • za_morzem Re: emigracja z UK do CA - przygotowania zaczac 06.03.11, 05:08
      Nigdy nie pisalem ze w Kanadzie sa dzielnice do ktorych dostepu broni policja.
      Pisalem ze po 80% obszaru kanadyjskich miast (suburbs) sie nie spaceruje, obca osoba jest widokiem nietypowym, wszedzie funkcjonuja Neighborhood Watches wiec jakakolwiek "suspicious activity" bedzie bardzo szybko wylapana. "Normalni ludzie" wychodza rano z domu, wsiadaja do samochodu, jada do pracy i nazad. Policja na wszelkie zgloszenia reaguje bardzo szybko, nie wyglada na tak przeciazona jak w Europie.
      Oczywiscie troche przesadzam ale w porownaniu z miastami europejskimi mniej wiecej tak to wyglada.

      Zylem w paru miejscach w Kanadzie, w zadnym nie bylo "wszedzie blisko" i zylo sie "jak w Warszawie".
    • osek22 IELTS 06.03.11, 20:46
      IELTS - czy wyniki egzaminu nalezy dostarczyc wraz z aplikacja czy ambasada wezwie by takowe uzupelnic w terminie pozniejszym?
    • za_morzem Re: Dzwonili , tylko gdzie ? 08.03.11, 03:35
      Hehe, zabawny jest ten jego zjadliwy i pogardliwy ton wszystkowiedzacego experta od gogolowania wink.

      Anyways, Paloma trudno sie z toba nie zgodzic. Ostatnio czytalem ze w UK housing allowance to 2000$ funtow na tydzien (!!!) na rodzine. W Kanadzie to kilkaset dolarow. Efekt jest taki ze "zasilkowiec" w UK mieszka we wlasnym mieszkaniu i stac go na wyjazd do Hiszpanii dwa razy w roku. W Kanadzie welfrowca nie stac nawet na wynajecie wlasnego mieszkania, ba, w drozszych miastach nawet pokoju!!! Wiec te 8% bezrobotnych angielskich to faktycznie zupelnie co innego niz 8% kanadyjskich.

      Co do pozyczki oczywiscie tez masz racje, czesc jest bezzwrotna. Pierwszy z rzedu link:
      www.aeei.gov.sk.ca/student-loans/
    • osek22 Re: 3 to 7 , 8% to nie osiem procent . 08.03.11, 20:46
      Posluchajcie, nie obchodzi mnie to co mnie w danej chwili nie dotyczy. Wyjezdzam jako Polak a nie obywatel Meksyku. Trzymajcie sie prosze watku a nie krytykujcie na wzajem. W ten sosob mi i mojej narzeczonej nie pomozecie. Naprawde potrzebujemy teraz rzetelnych informacji i opini...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka