Wyjazd do KANADY - praktyczne rady

09.09.04, 15:51
witam wszystkich
wraz ze swoją dziewczyną chcemy wyjechać do kanady i mamy pewne pytania i
trudności
1. w jaki najlepiej sposób starać się o wyjazd
a. turystycznie(pracować na czarno a potem starac się o work premit)?
b. jako emigranci?
c. lub jeszcze jakiś inny sposób?
2. czy lepiej wziąść ślub w polsce i starać się o wyjazd czy może osobno a
ślub w kanadzie. jak patrzą na małżeństwa.
3. oboje jesteśmy magistrami nauk politycznych Uniwer.Warszawski i Uniwer
Warmińsko - Mazurski(jak sądze w kanadzie zawód do niczego nie przydatny, a
może sie myle)
4. angielski poziom średni ale szybko sie uczymy wiec chyba nie bedzie
problemu
5.oboje mamy około 5 letni staż pracy w administracji państwowej, ja
certyfikat i uprawnienia urzędnika służby cywilnej(ten staż pewnie też nie za
bardzo przydatny)?
5. oboje mamy tez doświadczenie w pracy z zakresu marketingu i reklamy( praca
w Gazecie Wyborczejsmile)

Proszę o pomocne rady i pomysły

PS. jedziemy do toronto, bo tam mamy rodzine u której bedziemy mogli troche
pomieszkać

pozdrawiam wszystkich forumowiczów
    • dradam1 Re: Wyjazd do KANADY - praktyczne rady 09.09.04, 17:01
      radze zapoznac sie z postingami juz umieszczonymi na tym forum.
      Widac, ze ktos jest baaardzo leniwy.
      Pozdrawiam

      dradam1
    • ma.pi Re: Wyjazd do KANADY - praktyczne rady 09.09.04, 17:16
      Wszystkiego mozesz sie dowiedziec na stronie ambasady kanadyjskiej w Warszawie.

      Albo przejzyj sobie strone
      canadainternational.gc.ca/view-en.aspGrp=00EB00F3010A&ID=266&act=2&tbID=2
      I sie zorientujesz czy masz szanse dostac staly pobyt.

      Jak wjedziesz tutaj na wizie turystycznej, to sznas na work permit raczej nie
      masz i od razu przekreslisz swoje szanse.

      W tej chwili o podyt staly w Kanadzie mozesz sie starac tylko poza jej
      granicami. W Twoim przypadku w Warszawie.

      Slub w Kanadzie to Ci tylko pomoze jezeli wezmiesz go z Kanadyjka lub kobieta
      ktora ma juz pobyt staly.

      Pozdr.
      • ma.pi Re: Wyjazd do KANADY - praktyczne rady 09.09.04, 17:17
        Zly link mi sie wkleil. Moze teraz sie uda

        canadainternational.gc.ca/view-en.asp?Grp=00EB00F3&act=1&tbID=1
        • dradam1 Re: Wyjazd do KANADY - praktyczne rady 09.09.04, 17:33
          zobacz sobie rowniez watek " jak wjechac do Kanady jako imigrant". POdaje tam
          dwa wazne linki jak rowniez koordynaty na newsgroup misc.immmigration.canada ,
          ktora zawiera odpowiedzi na chyba wszystkie mozliwe pytania jakie moga do glowy
          przyjsc starajacemu sie o wyjazd na stale do Kanady.

          Pozdrawiam


          dradam1
      • dradam1 Re: Wyjazd do KANADY - praktyczne rady 09.09.04, 17:27
        ma.pi napisała:


        >
        > Slub w Kanadzie to Ci tylko pomoze jezeli wezmiesz go z Kanadyjka lub kobieta
        > ktora ma juz pobyt staly.
        >

        Jak widac on jest taki leniuszek, ze trzeba mu podac wiecej praktycznych
        informacji. Wiesz cos konkretnego w tej materii ?

        Ja znam tylko jedna potencjalna kandydatke. Ladna ( trzeba przyznac), NAI, ale
        bardzo nerwowa. Jednego chlopa juz wyrzucila z domu bez litosci, choc blagal i
        skomlil, ze juz wiecej nie bedzie.

        Wiecej znam kanadyjczykow szukajacych zon , ale to jest rozwiazanie, ktore moze
        interesowac wylacznie jego girl-friend.

        Lat temu 15 dzialalo na Alasce stowarzyszenie "kawalerow" szukajacych zon.
        Placili podroz na Alaske ( w obie strony) wszystkim chetnym pannom. No i dawali
        gwarancje na bardzo dluuga noc poslubna.

        Pozdrawiam


        dradam1


        PS. Mamy juz snieg, nieduzo bo tylko z 5 cm. Ciezki , lamie galezie drzew.Na
        polnocy Alberty dostali 3 dni temu 15 cm. Na weekend ma przyjsc ocieplenie (
        plus 10-15 stopni C) wiec bedzie ciapa.

        • radadendron Re: Wyjazd do KANADY - praktyczne rady 09.09.04, 17:35
          witam ponownie
          dradam czemu mnie zablokowałes???
          to chyba nieładnie tak
          ani nie bluzgałem ani nic złego nie zrobiłem
          • dradam1 Re: Wyjazd do KANADY - praktyczne rady 09.09.04, 17:42
            radadendron napisał:

            > witam ponownie
            > dradam czemu mnie zablokowałes???
            > to chyba nieładnie tak
            > ani nie bluzgałem ani nic złego nie zrobiłem


            Widocznie serwer nie lubi Twego nicka : SLDSLD .

            A teraz zabierz sie do pracy domowej i poczytaj sobie wszystko co Ci radza.
            Zwlaszcza misc.immigration.canada . Mozesz zagladnac poprzez google.ca lub .com

            Pozdrawiam

            dradam1
          • radadendron Re: Wyjazd do KANADY - praktyczne rady 09.09.04, 17:52
            dzieki
            juz czytam
            pozdrawiam
      • momo16 Re: Wyjazd do KANADY - praktyczne rady 09.09.04, 19:20
        ma.pi napisała:
        > W tej chwili o podyt staly w Kanadzie mozesz sie starac tylko poza jej
        > granicami. W Twoim przypadku w Warszawie.
        >
        Co to? Znow prawo emigracyjne Kanady sie zmienilo? Ja staralam sie o pobyt
        staly -z pozywywnym skutkiem- weglug prawa obowiazujacego od polowy 2002r. I
        nie musialam wcale wyjezdzac z Kanady! Faktem jest, ze caly proces trwal dluzej
        niz gdyby byl zalatwiany z Polski...
        • ma.pi Re: Wyjazd do KANADY - praktyczne rady 09.09.04, 19:39
          momo16 napisała:

          > ma.pi napisała:
          > > W tej chwili o podyt staly w Kanadzie mozesz sie starac tylko poza jej
          > > granicami. W Twoim przypadku w Warszawie.
          > >
          > Co to? Znow prawo emigracyjne Kanady sie zmienilo? Ja staralam sie o pobyt
          > staly -z pozywywnym skutkiem- weglug prawa obowiazujacego od polowy 2002r. I
          > nie musialam wcale wyjezdzac z Kanady! Faktem jest, ze caly proces trwal
          dluzej
          >
          > niz gdyby byl zalatwiany z Polski...

          A na jakiej podstawie sie staralas? Podejzewam, ze jako malzonka obywatela
          Kanady.

          A z tego co autor watku pisze to wydaje mi sie, ze on z innej kategorii -
          niezalezna imigracja.

          A z tym prawem to tez roznie, co troche poprawki wprowadzaja. Co troche np.
          zmieniaja na ile lat finansuje sie wspolmalzonka. Nie sprawdzalam, pisze tylko
          co slyszalam.

          Pozdr.
          • kveldulv Re: Wyjazd do KANADY - praktyczne rady 09.09.04, 21:11
            Zmieniaja prawo co roku. Np. 2 lata temu mozna bylo sponsorowac osobe spoza
            Kanady jako fiance ( pod warunkiem, ze sie wezmie slub w ciagu 90 dni od momentu
            zlozenia papierow), obecnie czegos takiego juz nie ma. Dodali za to common law i
            conjugal partnet, co wprowadzilo wiecej zamieszania. Jedyna szansa na emigracje
            do Kanady z Kanady ( co brzmi nieco zabawnie ) jest dla malzonkow ( in-land
            spousal sponosrship ), baaaardzo rzadko dla rodzicow oraz dla ludzi
            przebywajacych wiele lat na work permit i starajacyh sie w klasie 'skilled worker'.
            • momo16 Re: Wyjazd do KANADY - praktyczne rady 10.09.04, 17:34
              Ma sens to co mowisz odnosnie staranie sie o pobyt staly bedac juz w Kanadzie.
              Nawet o tym nie wiedzialam.
              Natomiast o fiance visa chcialam sie starac 3 lata temu i juz jej wtedy nie
              bylo wink
              Pozdr.
              • za_morzem zycie pracownika panstwowego w pl 11.09.04, 05:54
                moze lepiej zostac w polsce i tam pracowac dla panstwa?
                na srednio kierowniczym stanowisku bedziesz mial tam calkiem niezle chyba.
                • kveldulv Re: zycie pracownika panstwowego w pl 11.09.04, 17:50
                  nie zapominaj, ze w polskiej budzetowce nadal licza sie nie kwalifikacje, ale
                  znajomosci, pokrewienstwo itp. dla ludzi spoza kregu ciezko sie w ogole dostac,
                  a co tu mowic o kierowniczych stanowiskach.
                  • radadendron Re: zycie pracownika panstwowego w pl 11.09.04, 20:12
                    na kierowniczym to ja juz jestem, tylko co z tego.
                    zarobki na kierowniczym mamy miedzy 2 a 2,5 tys zł brutto, to daje 1300 do 1500
                    netto. czyli jakies 470 do 500$
                    a np. paliwo w polsce = 4zł.
                    czyli 1,5$
                    czyli za wypłate na kierowniczym państwowym stanowisku moge kupic 313 litrów
                    paliwa.
                    a ile wy mozecie?
                    wiem ze to tylko prosty przykład ale życie w polsce jeszcze długo nie bedzie
                    stało na takim poziomie jak w innych krajach
                    pozdrawiam
                    • za_morzem zycie pracownika panstwowego w pl 12.09.04, 01:10
                      to bardzo prosty przyklad,
                      w kanadzie odleglosci sa znacznie wieksze wiec spalasz duzo wiecej benzyny, w
                      polsce praktycznie jesli mieszkasz w miescie nie musisz korzystac z samochodu.
                      pozatym tutaj benzyna tez drozeje. dzis kosztuje 95 centow, rok temu okolo
                      65!!!
                    • starypierdola Przelicz na chleb albo wodke. Inne proporcje, n/t 12.09.04, 01:47
                    • ertes Re: zycie pracownika panstwowego w pl 12.09.04, 03:57
                      Okazuje sie ze przeliczanie pensji na ilosc kupionych BidMacow daje calkiem
                      dobre pojecie o sile nabywczej Twoich pieniedzy w porownaniu z innymi krajami.
                      • kveldulv Re: zycie pracownika panstwowego w pl 12.09.04, 05:52
                        ta, jest jest nawet 'wskaznik ekonomiczny' do ustalania sily nabywczej pensji w
                        przeliczeniu na big maki...
                        • radadendron Re: zycie pracownika panstwowego w pl 12.09.04, 06:45
                          chyba ze ktos lubi jedzdzic chociażby na wycieczki a z polskiej pensyjki nie
                          tylko na wycieczke nie stac a nawet na benzyne.
                          nie wiem jak sie kształtuja zarobki w Kanadzie ale zakładajac pensje 1500$
                          icene paliwa 1$ to i tak wychodzi 5 razy wiecej niz w Polscesmile
                          po ile sa hamburgery nie wiem
                          • dradam1 zarobki "pracownika panstwowego w Kanadzie" 12.09.04, 15:19
                            radadendron napisał:

                            > chyba ze ktos lubi jedzdzic chociażby na wycieczki a z polskiej pensyjki nie
                            > tylko na wycieczke nie stac a nawet na benzyne.

                            A na samochod ?

                            > nie wiem jak sie kształtuja zarobki w Kanadzie ale zakładajac pensje 1500$
                            > i cene paliwa 1$ to i tak wychodzi 5 razy wiecej niz w Polscesmile

                            Jezeli nie wiesz jakie sa zarobki w Kanadzie to po co do niej sie wybierasz ?
                            Moge Ci najgolniej powiedziec, ze robotnik (sezonowy) do zniw zarabia okolo
                            2000 dolarow (btto) miesiecznie. Mechanik samochodowy w Canadian Tire okolo 12
                            dolarow za godzine i wiecej... Mechanik na "rig" 25 dolarow za godzine. W miare
                            zbierania doswiadczenia - wiecej. Kierowca trucka (ciagnika siodlowego z
                            naczepa/przyczepa) zaczyna od 25 dolarow za godzine.

                            Lekarz (ogolny) zaczyna zarabiac od $65/godzine i skies are the limits.
                            Specjalista lekarz ( w niektorych specjalnosciach ) moze zarobic i milion. W
                            Albercie jest takich chyba 53 lekarzy z dochodami powyzej milion. $200k rocznie
                            jest standartem. Dane sa dostepne na WWW i absolutnie nie zmyslam.

                            Specjalista w administracji prowincji ( nie w BC, bo ona jest biedna) zarabia
                            okolo $5000 miesiecznie i wyzej.Btto. O ile sie nie myle, te dane z naszej
                            prowincji sa chyba opublikowane na internecie. Circa 15 lat temu proponowano mi
                            prace w federalnym ministerstwie za 8 tys. miesiecznie, ale nie wzialem.

                            Cena paliwa ( benzyna, regular ) u nas jest dzis 74.9 centa za liter.
                            Ale jezdzi sie duzo. Wycieczka w gory od nas to 800 km. Zwlaszcza jak ktos chce
                            podjechac w gore , do lodowca czy do podnoza MtRobson.Ja dziennie robie
                            (dojezdzajac do pracy) 60 km plus zakupy.

                            Lacznie wypalamy z zona okolo 600 litrow benzyny miesiecznie, just cruising
                            around ( bez wypadow poza prowincje).

                            > po ile sa hamburgery nie wiem

                            To co bedziesz jadl w Kanadzie ? A tak a propos hamburgerow :
                            www.businessweek.com/magazine/content/03_09/b3822085_mz017.htm
                            W Kanadzie definitywnie brakuje mi "europejskich kawiarn/cukiern" ,takich jakie
                            byly na Rynku krakowskim. Z czasopismami do poczytania, kawka do wypicie itp.
                            POkazuja sie Starbucks w polaczeniu z ksiegarniami , ale o ile one sa dobre w
                            zakresie kawy, o tyle ciastka ( zwlaszcza serowiec/makowiec ) ciagle jeszcze
                            nie sa znane. Co nie znaczy, ze serowiec nie jest znany w Kanadzie (na
                            preriach) . Cheesecake house istnieja, sprzedaja 20 rodzaji serowca, ale to
                            jest "przemyslowe" podejscie i smak tych ciast jest raczej dobry do tego, aby
                            utyc szybko, a nie nasycic swoje brodawki smakowe.

                            Idee sprzedaje za darmo. Jak ktos zrobi pierwszy milion $$ na tym pomysle to
                            prosze mnie zaprosic na serowiec.

                            Pozdrawiam


                            dradam1

                            PS. To jages ty wyliczyl ten wskaznik "5 x wiecej" ?
                            • kveldulv Re: zarobki "pracownika panstwowego w Kanadzie" 12.09.04, 15:36
                              >> $200k rocznie jest standartem. Dane sa dostepne na WWW i absolutnie nie
                              zmyslam. <<

                              Zawsze wiedzialem, ze zarobki lekarzy w Kanadzie sa skandalicznie wysokie, ale
                              zeby az tak big_grin Swoja droga, to przy zarobkach 200k rocznie, ile srednio placi
                              sie podatkow ?

                              >> Cheesecake house istnieja, sprzedaja 20 rodzaji serowca, ale to jest
                              "przemyslowe" podejscie i smak tych ciast jest raczej dobry do tego, aby utyc
                              szybko, a nie nasycic swoje brodawki smakowe.<<

                              Hmm, a ja myslalem, ze te brodawki nazywaja sie kubeczki smakowe ( ewentualnie
                              kubki )... smile

                              Tak na serio, to piekarnictwo w Kanadzie ( pieczywo + ciastka itp ) to kompletna
                              tragedia. Dlatego prawie nie jem slodyczy, bo co to za frajda jesc 'ciasto'
                              prosto z tasmy produkcyjnej ? Albo papierowy chleb, ktory jest swiezy przez
                              tydzien ? Przynajmnej taka abstynencja wyjdzie na zdrowie.
                              • ertes Re: zarobki "pracownika panstwowego w Kanadzie" 12.09.04, 16:47
                                Przecietny kanadysjka rodzina zarabiajaca cos 75k rocznie placi prawie 50%
                                podatkow.
                                Pensje lekarzy w Kanadzie sa na tyle niskie ze uciekaja do USA gdzie zarabia sie
                                duzo wiecej stad kanadysjkie problemy z brakiem lekarzy.
                            • radadendron Re: zarobki "pracownika panstwowego w Kanadzie" 13.09.04, 08:10
                              napisałem, że nie wiem dokładnie jak kształtuja się zarobki w Kanadzie, bo mnie
                              tam nie ma, a nie bedę pisał różnych bzdur jakie opowiadają mi znajomi(jedni że
                              bieda drudzy że lux)w każdym wypadku wyglada to inaczej. jezeli chodzi o
                              samochód to z polskiej pensji tez jest ciezko ale od czego sa kredyty.
                              Z Warmii w góry jest 600 km(Ty jedziesz 800, wiec nie ma wielkiej różnicy).
                              w ciągu roku robie około 36 tyś km - koszty jakieś 15 tys zł. czyli 5500$!!
                              wydajesz wiecej?
                              • dradam1 Re: zarobki "pracownika panstwowego w Kanadzie" 13.09.04, 10:50
                                radadendron napisał:

                                > napisałem, że nie wiem dokładnie jak kształtuja się zarobki w Kanadzie,
                                > bo mnie tam nie ma, a nie bedę pisał różnych bzdur
                                > jakie opowiadają mi znajomi(jedni że bieda drudzy
                                > że lux)w każdym wypadku wyglada to inaczej.

                                Zgadaza sie. rzad wielkosci Ci podalem. Mozna sprawdzic oferty pracy w
                                administracji na WWW . Zalezy to zreszta od prowincji. No i pamietaj, ze kazda
                                prowincja ma inne podatki, tak bezposrednie jak i posrednie.

                                > jezeli chodzi o
                                > samochód to z polskiej pensji tez jest ciezko ale od czego sa kredyty.

                                No i z tym to bym sie nie zgodzil. Bo kredyt trzeba kiedys splacic. Z
                                procentem. Ktory moze byc w Kanadzie od 0 % do 2.9 % ( liczac na dwa-trzy
                                lata). W POlsce oprocentowanie, jak slyszalem, jest wyzsze.

                                > Z Warmii w góry jest 600 km(Ty jedziesz 800, wiec nie ma wielkiej różnicy).
                                > w ciągu roku robie około 36 tyś km - koszty jakieś 15 tys zł. czyli 5500$!!
                                > wydajesz wiecej?

                                Do Gor (Jasper) to mam "technicznie" 320 km, ale wiadomo, ze cala wycieczka to
                                z reguly wiecej niz tam i z powrotem, prawda ?

                                Co do wydatkow na samochod - ja jestem "samozatrudniony", co cale przeliczenie
                                robi nieporownywalnym. Bo wiekszosc wydatkow to dla mnie jest pre-tax (coporate
                                tax jest 3 %) i idzie w koszty. Po wtore moj samochod ma 270 lub 300 KM co tez
                                czyni porownanie z miejsca nierealnym.

                                Ale gdybys sie zapytal kanadyjczyka, zatrudnionego u kogos, ile go kosztuje
                                utrzymanie samochodu , zakladajac, ze i samochod jest mniejszy ( powiedzmy 3
                                litrowy silnik o zuzyciu paliwa 10 L/100 km ) i ze wyjezdza on 36 tys. km
                                rocznie to wygladalo by to tak (zreszta zalezy to od prowincji, stylu jazdy -
                                jak podkreslam) :

                                benzyna = $3060
                                olej (wymiana itp) = $420
                                rejestracja i ubezpieczenie = $1500
                                amortyzacja = $2000
                                inne drobiazgi = zalezy od stylu jazdy itp. zmiennych.
                                Ile to bedzie razem ? Nie bede sie wyklocal, jak ktos powie ze wiecej lub mniej
                                20 czy 30 % w ta lub inna strone. Chodzi mi o rzad wielkosci.

                                Pozdrawiam


                                dradam1


                                • radadendron Re: zarobki "pracownika panstwowego w Kanadzie" 13.09.04, 11:17
                                  ja tez nie mam zamiaru sie o nic wykłucac

                                  chodzi mi tylko o pokazanie sytuacji

                                  mójnkredyt samochodowy jest oprocentowany realnie 19,5 %

                                  koszty 15500 zł to tylko koszt paliwa przy 36 tys km rocznie
                                  inne koszty jak ubezpieczenie naprawy itd także trzeba ponosic

                                  to wszystko pokazuje tylko o ile razy gorzej jest młodym ludziom w Polsce,
                                  którzy zamierzają wkroczyć w dorosłe życie.
                                  dlatego jestem gotów pracowac na mniej eksponowanym stanowisku, ale żyć
                                  normalnie. w końcu życie nasze do długich nie nalezy, a co to za życie jak sie
                                  musisz zastanawiać czy w tym miesiącu se mozesz nowe dzinsy kupić czy moze
                                  dopiero za miesiąć, bo w tym 3 razy do knajpy poszedłeś i juz cie nie stać...na
                                  spodnie. moze to smieszne ale takie problemy ma wiekszośc młodych
                                  wykształconych pracujacych ludzi w Polsce
                                  • kveldulv Re: zarobki "pracownika panstwowego w Kanadzie" 13.09.04, 12:51
                                    dobrze powiedziane. sam mialem podobne rozterki jeszcze rok temu. zauwazylem
                                    tez, ze ludzie wyjezdzajacy do Kanady / USA szybko zapominaja jakie realia
                                    panuja w rodzinnym kraju i zaczynaja narzekac ( w koncu wszedzie dobrze, gdzie
                                    nas nie ma ), a niekiedy wymadrzac sie na tematy, o ktorych nie maja ( juz )
                                    pojecia. przepraszam jesli kogos urazilem.
    • andrew-1 Re: Wyjazd do KANADY - praktyczne rady 14.09.04, 00:00
      sldsld napisało:

      > 3. oboje jesteśmy magistrami nauk politycznych Uniwer.Warszawski i Uniwer
      > Warmińsko - Mazurski(jak sądze w kanadzie zawód do niczego nie przydatny, a
      > może sie myle)
      ________________________________________________________________________________

      Nie ! nie mylisz sie , tego "wyksztalcenia i zawodu" niema w spisie zawodow
      potrzebnych Kanadzie wiec pytania mozesz kierowac na Berdyczow .




      • dradam1 Re: Wyjazd do KANADY - praktyczne rady 04.12.05, 23:25
        up

        dradam1
Pełna wersja