dradam1
20.03.05, 16:03
Ponizej jest moj posting umieszczony orginalnie na lamach forum "Kanada i jej
realia" . Bedzie on z tego forum usuniety, a ze moze byc przyadtny dla kogos
wiec go umieszczam tutaj :
Jak kupowac dom w Kanadzie ?
Wiekszosc kanadyjczykow mieszka w domach jednorodzinnych ( a takze w
blizniakach lub co najgorzej szerogowcach).
Jak kogos nie stac finansowo, albo nie spodziewa sie zostac w danej
miejscowosci to najlepiej jest wyrentowac.
Ale jak ktos nie lubi wynajmowac to inna alternatywa jest kupienie.
Pozyczka hipoteczna nazywa sie "mortgage". Obecnie , pozyczka na 5 lat,
kosztuje odsetki w n granicach 4-5% , w zaleznosci od okolicy, od tego jakie
ryzyko przedstawia pozyczka dla instytucji pozyczajacej itp.
Najnizsze oprocentowania bierze w Kanadzie, jak mi sie wydaje, ING Bank. Ale
jak jakis inny bank zna Ciebie dobrze - to z pewnoscia zaofiaruje dobre
warunki finansowe tego mortgage. Obowiazuje posiadanie w reku, w gotowce, 15
% placonej ceny. Na pozostale 85 % mozna uzyskac pozyczke.
Jak znalezc dom ?
Na Internecie wszystko jest jasne i proste . Wystarczy wystukac
www.mls.ca/map.aspx i juz ma sie wszystkie domy do nabycia w Kanadzie
(no prawie wszystkie) w danym momencie. Mozna szukac wedlug miasta lub
okolicy. Klikniecie advanced search pozwala na poszukanie czegos, co komus
odpowiada. Domku, mieszkania w bloku , wedlug oferowanej ceny - stosownie do
posiadanej gotowki.
Ale zastanowmy sie, kiedy ktos szuka domu ?
A no chyba najlatwiej jest na to pytanie odpowiedzic w Kanadzie. Przenosza
sie kanadyjczycy wtedy kiedy ida "za praca". I jak sie przenosiny oplacaja
(bo jest praca) to szuka sie mieszkania w okolicy.
Moja siostrzenica w ciagu ostatnich 15 lat przeniosla sie chyba z 6 razy,
miotani oni bowiem sa przez Jego prace. Z jednego kata USA/Kanady do
drugiego. Obecnie chyba mieszkaja w Vancouver. Choc przez poprzednie 8 lat
mieszkali w kilku miastach USA. A wczesniej na wschodnim wybrzezu Kanady.
Mysmy przez 20 lat zmienili chyba z 12 razy adres zamieszkania. Jezeli wiec o
tym temacie pisze, to chyba mam nieco doswiadczenia.
Jak ktos ma mozliwosci to zapraszam do przeczytanie nieslychanie ciekawego
tesktu, zamieszczonego na lamach tygodnika : Maclean's - May 10, 2004
(vol.117, #19) WHAT BUBBLE? (pg.30) - Canada's rocketing real estate market
is here to stay.
Na stronach 34 i 35 (niestety nie jest ten numer dostepny na WWW) znajduje
sie nieslychanie ciekawe zestawienie. Obejmuje ono ceny "standartowego" domu
w roznych miastach Kanady . Co to jest standartowy dom : : a no 138 metrow
kwadratowych, z trzema sypialniami , w pelni urzadzona piwnica ( na przyklad
family room) a takze wolno-stojacym garazem.
Otoz cena takiego domu ad 2004 ( dane za rok 1990 w nawiasach- wzrost lub
spadek ceny) :
Victoria (BC) $315.000 (+27 %) (42.9%)
Vancouver (BC) $517.380 ( +50.6%) (46.2 %)
Calgary (AB) $231.300 ( -1.7 %) (29.3%)
Edmonton (AB) $188.571 (+27.4) (27.3%)
Winnipeg (MB) $154.500 ( +29%) (30.9)
Toronto (ON) $458.444 (+50.5%) (38.4%)
Ottawa (ON) $250.286 ( + 29.1%) (31.7%)
Montreal (Quebec) $289.273 (+33.5%) (30.1%)
Halifax (NS) $289.273 (+33.5) (26.8%)
Jak wiec widac ceny domow sa bardzo rozmaite, i w wiekszosci przypadkow
poszly w gore w ciagu ostatnich 14 lat.
Zapewne ktos zapyta : no dobrze a jak to sie ma do zarobkow ?
Ano tutaj pokazuje sie inny index : a mianowicie tzw. "affordability" ( druga
liczba w nawiasie, wyrazona w procentach).
Jest to po prostu przeliczenie jak sie ma obsluga dlugu ( procent dochodu
rodziny , przecietnej , dla danego miasta lub prwoicnji) w proporcji do ceny
domu.
I tutaj okazuje sie, ze roznica sa bardzo znaczne. W Vancouver ludzie wydaja
przecietnie 42.9 % swego dochodu rocznego , placac pozyczke hipoteczna , w
porownaniu do biedniejszej , znacznie, Manitoby ( Winnipeg jest jej stolica)
gdzie ludzie zarabiaja mniej , ale w proporcji do dochodu wydaja na splaty
pozyczek tez mniej , bo niecale 31 %.
Alberta jest wcale niezla, bo w Vancouver , czy nieco lepszym Toronto, wydaje
sie blisko 10 % (lub nawet) wiecej na taki sam dom (w porownaniu do dochodu).
Oczywiscie sa to liczby przecietne i wskazniki ,moga mowic niewiele w
odniesieniu do sytuacji poszczegolnej rodziny. Bo ktos moze swietnie w
Vancouver zarabiac i bedzie sie mu oplacilo zaplacic te $320.000 dolarow za
dom, ktory gdzie indziej w Kanadzie by kosztowal jedna trzecia mniej.
Kazda rodzina kanadyjska takich szacunkow dokonuje. I jak sie oplaca, a
propozycja pracy naplynie - to sie bez litosci kanadyjczycy przenosza.
Kupienie domu to juz najmniejsza trudnosc. Daje sie agentowi od nieruchomosci
zamowienie. Albo sie to robi samemu na internecie poszukiwanie . Szuka sie
wedlug okolicy, ceny, wielkosci domu i jak sie cos znajduje to sie budynek
oglada, zatrudnia sie "inspektora" ktory sprawdza czy rynny prawidlowo wode
odprowadzaja, a fundamenty nie sa wilgotne , i tak dalej - i placi sie cene i
po klopocie. A potem tylko trzeba splaca hipoteke.
Co do pozyczki hipotecznej :
przyjmuje sie, ze na splacenie kredytow nie powinno sie wydawac wiecej niz 30
%
dochodu miesiecznego.
Czyli jak rodzina ma $3000 miesiecznie dochodu to nie dostanie kredytu
takiego,
aby splacala wiecej niz $900 miesiecznie.
Biorac pod uwage, ze srednio dom kosztuje $200.000 , $30 tys. trzeba wplacic
w
gotowce pozostaje wiec 170 tys. do splacenia.
Reszte wylicz sobie sam.
Na szczescie sa rodziny, ktore moga sobie zpozwolic na splacanie $2000
miesiecznie i wtedy dom za trzysta tysiecy splaca sie w granicach
przyzwoitosci.
Kredyt na wiecej niz 6 lat oznacza, ze wiecej niz polowe miesiecznej splaty
pochlaniaja odsetki (regula 72) .
Radze tez zagladnac pod :
www.newhomesreviews.com/phpBB/index.php
Pozdrawiam
dradam1